Militaryzm
Wrocław: Solidarnie ze Strefą Gazy
Tomasso, Pią, 2009-01-23 02:12 Kraj | Militaryzm | Protesty | Rasizm/Nacjonalizm | Tacy są politycy
W czwartkowe popołudnie na wrocławskim Rynku odbyła się pikieta solidarnościowa ze Strefą Gazy. Zorganizowała ją społeczność Muzułmańska, Arabska, inicjatywa „Stop Wojnie”, Sierpień 80, Wrocławska Koalicja Antywojenna, Viva-Palestyna, Amnesty International oraz środowisko anarchistyczne. Mimo licznych zaproszeń rozesłanych przez organizatorów do mediów, pojawiły się tylko dwie stacje radiowe oraz jedna gazeta, co odzwierciedla podejście środków przekazu do sprawy palestyńskiej.
Zdjęcia z pikiety solidarnościowej ze Strefą Gazy.
Wrocławska pikieta zgromadziło około 100 osób. Oprócz symbolicznego wymiaru w postaci trumny z flagą palestyńską oraz zapalonymi zniczami w kształcie „Gaza 1330” (liczba palestyńskich ofiar), upamiętniła minutą ciszy zamordowanych w konflikcie.
Anglia: Atak na fabrykę broni
Vino, Śro, 2009-01-21 00:34 Świat | Militaryzm | Ruch anarchistyczny
Na ranem w sobotę 17 stycznia antymilitaryści weszli na teren fabryki broni w Moulescombe (Brighton) należącej do EDO Corporation. Aktywiści dokonali poważnych zniszczeń w biurach i zniszczyli sprzęt używany do produkcji broni, m.in. modeli zamawianych przez izraelską armię. Kampania „Smash EDO” otrzymała informacje o „likwidacji” fabryki w solidarności z ludnością gazy od ludzi przeprowadzających akcję, którzy zadzwonili z wewnątrz z telefonów biurowych.
„Okna zostały wybite, a biura zamieniły się w coś, co opisał bym jako przykład bezmyślnego wandalizmu, jednak maszyneria i wyposażenie również znalazły się na celowniku, więc to wszystko mogło być zrobione z zamiarem doprowadzenia interesu do upadłości. Szkody są znaczne i kosztowne.” – relacjonował dla BBC inspektor Graham Pratt.
Jeden z uczestników zajścia na filmie, który ukazuje fragment akcji komentuje: „Izrael popełnia właśnie w Gazie ogromne zbrodnie. Izrael wymordował setki dzieci. Uważam, że jest absolutnie nie do przyjęcia, że broń produkowana w naszych miastach, w naszym kraju, jest używana do zabijania niewinnych kobiet i dzieci. Jeżeli prawo i policja nie mogą z tym nic zrobić, musi to zrobić ktoś inny.” W związku ze sprawą aresztowano 9 osób pod zarzutem „podejrzenia włamania”. Poniżej film z akcji:
Izrael i niezmienna groźba apartheidu cz. 2. Najnowsza historia Izraela i Palestyny według Klein
pankin, Pon, 2009-01-19 16:18 Dyskryminacja | Gospodarka | Militaryzm | Prawa pracownika | Publicystyka | Rasizm/Nacjonalizm | Represje | Tacy są politycy | TechnikaPrezentujemy dalszy ciąg rozdziału książki Naomi Klein poświęconego najnowszej historii Izraela.
Izrael i niezmienna groźba apartheidu
Do 2003 roku sytuacja izraelskiej gospodarki zadziwiająco się poprawiła. W roku 2004 wyglądało na to, że w kraju zdarzył się cud: po katastrofie i załamaniu Izrael wykazywał się lepszymi wynikami niż niemal wszystkie zachodnie gospodarki. Do wzrostu w dużej mierze przyczyniła się trafna ocena własnej sytuacji: Izrael słusznie postrzegał siebie jako coś w rodzaju supermarketu oferującego technologie obronne. Moment był idealny. Władze wielu państw na gwałt zaczęły potrzebować narzędzi do tropienia terrorystów, a także wszelkich informacji na temat świata arabskiego. Pod rządami Likudu Izrael zaczął reklamować się jako wzorzec państwa o zaostrzonej polityce bezpieczeństwa, powołując się przy tym na dziesięciolecia doświadczeń w walce z arabskim i muzułmańskim zagrożeniem. Przekaz dla Ameryki Północnej i Europy był jasny: wojnę z terroryzmem, którą rozpoczynacie, my prowadzimy od chwili narodzin. Pozwólcie naszym przedsiębiorstwom specjalizującym się w nowoczesnych technologiach i agencjom wywiadowczym po kazać wam, jak to się robi.
AlterKino.org: Hamas - prawdziwe oblicze & Leila Chaled - terrorystka
Tomasso, Sob, 2009-01-17 13:55 Świat | Militaryzm | Protesty
Hamas - prawdziwe oblicze - film pokazuje Hamas z drugiej strony maski za którą ukrywają się jego bojownicy. Kim są? W jaki sposób zdobyli tak dużą popularność wśród Palestyńczyków? Jak tłumacza strategie ataków przy użyciu samobójczych zamachów?
Leila Chaled - terrorystka - Leila Chaled 29 sierpnia 1969 roku uczestniczyła w słynnym porwaniu izraelskiego samolotu. Była pierwszą kobietą, która wzięła udział w takiej akcji. Reżyserka Lina Makboul tworząc portret terrorystki pyta o sens i dopuszczalność aktów przemocy.
Grecja: Zablokowany transport broni do Izraela
H2, Czw, 2009-01-15 17:32 Świat | Militaryzm | ProtestyMiędzynarodowe media informowały kilka dni temu, że wysyłka uzbrojenia amerykańskiego z Grecji do Izraela została odwołana. Powód tej decyzji nie jest zbyt jasny: Podczas gdy media międzynarodowe mówią o tym, że decyzję podjął Pentagon z powodu bliskości izraelskiego portu Ashdod (miejsce docelowe wysyłki) do Gazy, greckie media przedstawiają nam odrobinę inną sytuację. Według tych ostatnich, wysyłka uzbrojenia została odwołana przez grecki rząd. Poniżej fragment wiadomości z greckiego portalu in.gr:
"Jak informuje gazeta Ta Nea ("Wiadomości"), linia telefoniczna między Waszyngtonem i Atenami była rozgrzana do czerwoności aż do momentu kiedy zdecydowano w poniedziałek, że publicznie ogłoszona przez armię Amerykańską operacja nie zostanie przeprowadzona.
Decyzja została podjęta, mimo że blisko greckiego portu w Astakos czekał okręt amerykańskiej marynarki, który miał zostać użyty do przetransportowania 235 kontenerów.
Rząd grecki i minister spraw zagranicznych wyrazili zaniepokojenie z powodu rozgłosu jaki miała ta wiadomość. Mimo kompromisów (politycznych i prawnych), które są w grze, ogromny koszt polityczny tej operacji wewnątrz Grecji przewyższałby jakiekolwiek inne koszty polityczne na arenie międzynarodowej ze względu na to, że rząd Grecji byłby wtedy bezpośrednio odpowiedzialny za przewóz broni do Izraela właśnie w momencie, w którym ten kraj dokonuje ataku na strefę Gazy"
Izraelska armia zaatakowała budynek mediów i ONZ
XaViER, Czw, 2009-01-15 16:11 Świat | MilitaryzmPociski spadły na wieżowiec w którym mieści się siedziba agencji Reuters oraz innych mediów. Kilku dziennikarzy zostało rannych. Agencja Reutera podaje, że armia izraelska miała wiedzę na temat tego, że jest to budynek w którym mają swoje siedziby media - informowali o tym dowództwo armii.
Przedstawiciele ONZ poinformowali także, że ich główna siedziba w Gazie została ostrzelana przez artylerię izraelską. Budynek płonie, są ranni. W ataku użyto także pocisków z białym fosforem. W budynku przebywało kilkaset cywilnych osób, które sądziły że tam uchronią się przed ostrzałem. Przedstawiciele ONZ ostro protestują przeciwko atakowi. Minister Obrony Izraela Ehud Barak tłumaczy, że była to "poważna pomyłka".
Altergodzina o Strefie Gazy (mp3)
Tomasso, Czw, 2009-01-15 00:14 Świat | Militaryzm | Protesty | Tacy są politycy
Kolejna odsłona konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Gośćmi są: Daniel z organizacji Viva-Palestyna oraz Sufian (Palestyńczyk z polskim obywatelstwem). W audycji rozmowa o sytuacji Palestyńczyków nie tylko w strefie Gazy ale i w Polsce oraz o akcjach solidarnościowych jakie mają miejsce w kraju i na świecie.
Posłuchaj: Altergodzina o Strefie Gazy (mp3)
Ponadto w Altergodzinie Alter-Serwis, czyli przegląd wydarzeń społeczno-politycznych ostatniego tygodnia, widzianych z perspektywy ruchów społecznych krytycznych wobec polityki "głównego nurtu". Towarzyszy w audycji także muzyka artystów zaangażowanych politycznie i społecznie.
ALTERGODZINA to audycja tworzona przez alterglobalistki i alterglobalistów związanych z Wrocławską Grupą "Społeczeństwo Aktywne" i pismem społecznie zaangażowanym "Recykling Idei".
Gaza: Kolejny statek działaczy Ruchu Wolnej Gazy próbuje się przebić przez blokadę
Yak, Wto, 2009-01-13 20:38 Świat | Militaryzm
Wczoraj po południu, statek Ruchu Wolnej Gazy “Spirit of Humanity” opuścił port w Larnace na Cyprze. Na pokładzie znajduje się 36 pasażerów i członków załogi, pochodzących z 17 różnych krajów. Są to lekarze, dziennikarze, działacze na rzecz praw człowieka i parlamentarzyści. Na statku znajduje się też ładunek niezbędnych środków medycznych przeznaczonych dla szpitali w Strefie Gazy.
Statek miał dotrzeć do Strefy dziś przed południem. Na razie nie wiadomo, czy to się udało. Podczas poprzedniej próby przerwania izraelskiej blokady, 27 grudnia przez statek „Dignity”, doszło do ataku okrętów izraelskiej marynarki wojennej, w wyniku którego łódź została poważnie uszkodzona. Atak miał miejsce na wodach międzynarodowych, co stanowiło kolejne pogwałcenie prawa międzynarodowego przez Izrael.
Działacze Ruchu Wolnej Gazy przekazali stronie izraelskiej informację o swoich intencjach i o przewożonym przez siebie ładunku, żeby władze nie mogły twierdzić, że „nie wiedziały” do kogo strzelają. O działaniach aktywistów pisaliśmy już tutaj i tutaj.
Izrael i niezmienna groźba apartheidu: Najnowsza historia Izraela i Palestyny według Naomi Klein
pankin, Nie, 2009-01-11 21:15 Świat | Dyskryminacja | Gospodarka | Militaryzm | Publicystyka | Rasizm/Nacjonalizm | Represje | TechnikaNaomi Klein w książce „Doktryna szoku” omawia m.in. polityczne i gospodarcze tło represji Izraela wobec Palestyńczyków w ostatnich latach. Poniżej prezentujemy fragmenty rozdziału książki poświęconego Izraelowi. Drugi fragment rozdziału ukaże się wkrótce.
Izrael i niezmienna groźba apartheidu
Przez większą część minionego dziesięciolecia Izrael zmagał się z własną wersją dylematu Davos w mniejszej skali: choć nasilały się działania wojenne i ataki terrorystyczne, giełda w Tel Awiwie biła rekordy na równi z aktami przemocy. Jak zauważył jeden z analityków giełdowych w In News po wybuchach w Londynie 7 lipca: „W Izraelu muszą sobie radzić z niebezpieczeństwem ataków terrorystycznych na co dzień, a mimo to tamtejszy rynek ma się świetnie od lat". Podobnie jak w wypadku gospodarki światowej, tak też i w Izraelu, choć sytuacja jest - jak uważa wielu - katastrofalna, tamtejsza gospodarka nigdy nie była silniejsza: w 2007 stopa wzrostu w Izraelu była porównywalna z chińską i indyjską.
To, co sprawia, że przypadek Izraela jest ciekawy z perspektywy „indeksu broni i kawioru”, to nie tylko fakt, że tamtejszy rynek okazał się odporny na większość politycznych wstrząsów, takich jak wojna z Libanem w 2006 roku czy przejęcie Gazy przez Hamas w 2007 roku. Najważniejsze jest to, że lzrael wypracował model takiej gospodarki, która wyraźnie rozwija się jako bezpośrednia reakcja na narastającą przemoc. Powody, dla których izraelski przemysł jest za pan brat z kataklizmami, nie są żadną tajemnicą. I na długo zanim amerykańskie i europejskie koncerny dostrzegły możliwość ożywienia gospodarczego w związku ze światowym bezpieczeństwem, izraelskie firmy techniczne stawiały pierwsze kroki w przemyśle bezpieczeństwa wewnętrznego i dziś wciąż dominują w tej branży.
Izraelski Instytut Eksportu ocenia, że w kraju działa 350 firm zajmujących się sprzedażą produktów z dziedziny bezpieczeństwa wewnętrznego, a 30 nowych weszło na rynek w 2007 roku. Z perspektywy korporacyjnej jest to rozwój, który czyni z Izraela wzór do naśladowania przez rynek po 11 września. Jednakże z perspektywy społeczno-politycznej Izrael powinien stanowić coś jeszcze – wyraźne ostrzeżenie. Fakt, że kraj w dalszym ciągu cieszy się dobrą koniunkturą, mimo że podejmuje działania wojenne przeciw sąsiadom i nasila okrucieństwa na terenach okupowanych, pokazuje, jak niebezpieczne jest budowanie gospodarki zakładającej nieprzerwaną wojnę i pogłębiające się nieszczęścia.
Gaza: Przeciw wojnie i podżegaczom wojennym!
Akai47, Sob, 2009-01-10 13:34 Militaryzm | Publicystyka
Ulotka grupy Solidarity Federation Brighton o konflikcie w Gazie. O solidarność międzynarodową z ludnością cywilną - przeciw wszystkim rządom i gangsterom.
Jedno jest jasne w obecnej sytuacji w Gazie: rząd Izraela popełnia okropieństwa, które muszą natychmiast się skończyć. Setki osób zginęło, tysiące są ranne i jest jasne, że celem operacji planowanej przez rząd od czasu zawieszenia broni w czerwcu, to złamać całkowicie Hamas. Atak nastąpił po dotkliwej blokadzie podczas tzw. "zawieszenia broni". Blokada zniszczyła źródła utrzymania mieszkańców Gazy, zniszczyła infrastrukturę cywilną i stworzyła katastrofę humanitarną. Każdy, kto ma w sobie choć odrobinę humanitaryzmu chciałby, żeby to się natychmiast skończyło.
W imieniu 'jedności narodowej" rząd Izraela gra na bębnach wojennych i wywołuje gorączkę nacjonalistyczną, aby wysłać młodzież z poboru do mordowania w imieniu rządu. Równocześnie, w imieniu "interesu narodowego", przeciwstawia się akcjom pracowników Izraela, walczących o to, by polepszyć swoje warunki życia, jak podczas strajku pracowników portowych Ashod w 2007 r. czy dzikiego strajku pracowników lotniska w Tel Avivie w 2008 r. To jasne, że rząd Izraela reprezentuje interesy klasy rządzącej Izraela. Synowie i córki tej klasy mają mniejszą szansę zostać wysłanymi, aby zabijać i zostać zabitymi w Gazie, na Zachodnim Brzegu i w Libanie.
W imię "jedności narodowej", bomby spadają na Gazę i liderzy Hamasu wołają z bunkrów, aby Palestyńczycy zrobili z sobie męczenników. W imieniu "interesu narodowego" represjonują pracowników – zajmują biura związkowe, porywają czołowych związkowców, łamią strajki, a także wykonują egzekucje na tych, którzy nie trzymają się ich linii islamistycznej. Np. Brygady Męczenników Al-Aksa zaatakowały radio palestyńskich pracowników za "podżeganie konfliktów wewnętrznych". Wolna Palestyna nie może być rządzona przez takie grupy, które działają, jak każdy rząd w czasie wojny - represjonują myślących inaczej, podkręcają histerię wojenną i wzywają do krwawych poświęceń.
Za tym konfliktem stoi też imperializm Zachodu. Szczególnie Stany chronią Izrael przed sankcjami ONZ tak długo, aby zobaczyć czy mogą zaszkodzić Hamasowi. Ale jeśli akcje Izraela stają się dla nich a ciężarem, Stany zmienią swoją politykę i pohamują Izrael, tak jak zrobili podczas ataków w 2005 r. w Libanie. Ale chodzi nie tylko o Stany: części produkowane tutaj w Brighton przez korporację EDO/ ITT są wykorzystywane do bombardowania Gazy. I tutaj rząd represjonuje aktywistów antywojennych, którzy domagają się, aby "nasza" fabryka broni została zamknięta.
Jaki ma sens dla pracowników brytyjskich produkować broń, z której korzystają izraelscy pracownicy, aby zabijać palestyńskich pracowników? Dzieje się tak, by kapitaliści mogli osiągać zyski z walki między rządem Izraelem i gangsterami islamskimi o prawo do wyzyskiwania ludności Gazy. Zysk i władza stoją za przelewem krwi.
To nie znaczy, że to jest równa sytuacja w konflikcie - Izrael kontroluje sytuację i może zaprzestać ataki jeśli tego zapragnie. Hamas jest o wiele słabszy. Jednak wróg naszego wroga nie jest naszym przyjacielem. Sprzeciw wobec barbarzyństwa Izraela nie oznacza wsparcia dla Hamasu, czy ich konkurentów, podobnie jak sprzeciw wobec wojny w Iraku nie oznaczał wsparcia dla Saddama Husseina.
Musimy być internacjonalistami, być przeciwko idei, że rządzący i ludzie rządzeni w ramach "kraju" mają wspólne interesy. Jesteśmy przeciwko palestyńskiemu nacjonalizmowi, tak jak odrzucamy izraelski nacjonalizm (syjonizm) i imperializm Stanów Zjednoczonych. Przynależność do grupy etnicznej nie daje "prawa" do ziemi. Takie "prawa" własności wymagają istnienia państwa, aby można je było je wyegzekwować. Więc przeciw podziałom i fałszywym wyborom wykreowanym przez nacjonalizm, całkowicie popieramy zwykłych ludzi Gazy i Izraela przeciw wojnie rządów. Nie popieramy ludzi z powodu ich narodowości, grupy etnicznej do której przynależą, ale po prostu dlatego, że są ludźmi - prawdziwymi czującymi, myślącymi, cierpiącymi, walczącymi ludźmi.
Prawdziwym rozwiązanie konfliktu będzie musiało się opierać na kolektywnym rozwiązaniu. Jako pracownicy, pracujemy dla innych. Dla nas korzystne jest zniszczenie systemu - zniszczenie kapitalizmu – wraz z rządami uzależnionymi od wojen. Może to się wydawać "trudne", ale nie jest przez to mniej słuszne. Jakiekolwiek „rozwiązanie”, które oznacza nie kończące się cykle przemocy, czyli to co oferuje nacjonalizm, nie jest żadnym rozwiązaniem. A skoro tak, jest to bezwartościowe, nawet jeśli jest „łatwiejsze”. W społeczeństwie palestyńskim istnieją warstwy, które nie są zdominowane przez niedoszłych rządzących – na przykład zorganizowane komitety w wioskach na Zachodnim Brzegu. Oni zasługują na nasze wsparcie. Również ci, którzy mieszkając w Izraelu odmawiają udziału w walce i opierają się wojnie zasługują na nasze wsparcie. Ale już nie te grupy, które wzywają Palestyńczyków by dali się zamordować w ich imieniu, ani jedna z najbardziej zaawansowanych armii na świecie, która z rozmysłem atakuje ludność cywilną po innej stronie granicy.
O solidarność z ludnością cywilną regionu. Niezależnie od tego, kto wygra tę wojnę, klasa pracująca zapłaci podwójną cenę złamanego życia i okaleczonego ciała.
Brighton Solidarity Federation
www.libcom.org
Poza granicą przyzwoitości: Wyborcza o Strefie Gazy
pankin, Czw, 2009-01-08 20:19 Blog | Dyskryminacja | Militaryzm | RepresjeGazeta.pl po raz kolejny przekracza granice przyzwoitości dziennikarskiej. Tym razem rzecz jasna w sprawie inwazji w Strefie Gazy. Nie chodzi nawet o to, że w zasadzie wszystkie obiegające świat informacje kompromitujące Izrael są tam pomijane (jak w innych polskich serwisach). Żenujący jest przede wszystkim sposób profilowania informacji, których z jakichś względów już nie można pominąć. Wygląda to tak, jakby gazeta.pl postawiła sobie za cel obrażać ludzką inteligencję. Oto przykład:
Ktoś, kto przyszedł wieczorem do domu - na przykład z pracy - i chce się czegoś dowiedzieć, w serwisie informacyjnym gazeta.pl po dłuższych poszukiwaniach znajdzie artykuł - zagrzebany głęboko na trzeciej stronie działu "świat". Tytuł pochodzi oczywiście z dzisiejszego dnia.
W strefie gazy zginęło trzech bojowników palestyńskich - "informuje" portal.
Następnie - po kolejnym, czwartym kliknięciu - otwieramy artykuł i okazuje się, że pierwszy akapit zawiera standardową i zniechęcającą do dalszej lektury opowieść: "samoloty izraelskie zbombardowały takie a takie cele, w wyniku czego zginęło kilku bojowników" itd. Przekaz wręcz razi absurdalną banalnością w samym środku inwazji.
Dopiero z drugiego akapitu można się dowiedzieć, że materiał de facto dotyczy czegoś zupełnie innego. Informacja o "trzech bojownikach" jest tylko szumem informacyjnym, który ma nieudolnie odwrócić uwagę od treści informacji. Treścią tą są protesty rzecznika organizacji o enigmatycznej nazwie "MKCK" - sformułowanie "Międzynarodowy Czerwony Krzyż" najwyraźniej byłoby dla gazeta.pl zbyt prowokujące. Protest dotyczy "tego co zwykle", czyli nudnego niespełniania zobowiązań, wynikających z przepisów prawa międzynarodowego w sprawie udzielania pomocy i ewakuacji rannych - słowem: jakiś urzędnik ma hopla na punkcie procedur. Po tej części artykułu następuje...reklama obrazkowa, która ma najwyraźniej przykuć uwagę konsumenta.
Jednak konsument bardziej wnikliwy sprawdza - co dalej. Schodzi niżej i dopiero ostatni akapit zdradza wstydliwie właściwą przedmiot informacji prasowej. Wspomniany rzecznik "MKCK"
na poparcie oskarżenia opisał "szokujący", jak zaznaczył, przypadek z dzielnicy Zajtun w Gazie, gdzie izraelskie wojsko przez cztery dni nie dopuszczało ratowników do dwóch zbombardowanych budynków. Po uzyskaniu zezwolenia armii personel Czerwonego Krzyża po wejściu do domów znalazł tam 15 ciał zabitych, w tym kobiety, oraz pozostające przy ciałach matek czworo żywych małych dzieci.
Nawet tu autorzy newsa nie mogli obejść się bez cudzysłowu. Sugestia jest jasna: - pełzające dzieci, zbyt małe albo zbyt słabe, aby chodzić - co w tym "szokującego"? Zapomieli też dodać ostatni szczegół. W domu obok "żołnierze" izraelscy próbowali zmusić pracowników CK, aby natychmiast opuścili mieszkanie i pozostawili ofiary własnemu losowi (www.spiegel.de).
Trudno stwierdzić - czy twórcy takich newsów operują w ramach jakichś gotowych szablonów i procedur? A może autocenzura sięga aż tak głęboko w dziennikarską psychikę? Bo przecież nie tworzą tych śmiesznych manipulacji czysto spontanicznie.
Pod artykułem nie ma możliwości dodawania komentarzy.
Źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6134025,W_Strefie_Gazy_zg...
Zbombarduj Gazę
XaViER, Czw, 2009-01-08 19:04 Świat | Militaryzm | Protesty | Technika
Jak się okazuje przekaz polityczny może mieć bardzo różnorodne formy. Do osobliwego protestu przeciwko bombardowaniom Strefy Gazy przez izraelską armię dołączył także pewien twórca gier flashowych. Stworzył on grę Raid Gaza!, w której gracz wciela się w dowódcę armii izraelskiej w mieście Sderot. Jego zadaniem jest odpowiedź militarna na ataki rakietowe Hamasu. Ma do dyspozycji cały arsenał środków wojskowych. Rakiety wystrzeliwane przez Hamas błądzą po ekranie i rzadko trafiają do celu, czego nie można powiedzieć o stronie izraelskiej, stąd też liczba ofiar po stronie palestyńskiej bardzo szybko rośnie a im większa dysproporcja między zabitymi Palestyńczykami i mieszkańcami Izraela, tym większa radość komentującego zmagania premiera Izraela Ehuda Olmerta. Za zbombardowanie szpitala dostaje się dodatkowe punkty.
- Izraelczycy oburzają się, że Hamas atakuje ich kraj rakietami, i dlatego ich zabijanie Palestyńczyków jest usprawiedliwione. Ale na Palestyńczyków również spada w cholerę rakiet i wielu z nich też ginie, dlaczego więc ich prawo do zabijania nie może zostać usprawiedliwione według tej samej logiki? Nie twierdzę, że Izraelczycy celowo bombardują szpitale, ale po prostu wygląda na to, że starają się zabić tylu Palestyńczyków, ilu się da i to ma swoje odzwierciedlenie w grze. - powiedział twórca gry w wywiadzie dla bloga Non Vivant.
W Raid Gaza! można zagrać tutaj (trzeba kliknąć w linka Play this game!).
Toruń - akcja solidarnościowa z Palestyńczykami
Czytelnik CIA, Czw, 2009-01-08 16:16 Kraj | Militaryzm | ProtestyW dniu 7 stycznia 2009 pod obiektem Cinema City w Toruniu (ul. Czerwona Droga) odbyła się pikieta solidarnościowa z okupowanym narodem palestyńskim. W akcji wzięło udział kilkanaście osób. Uczestnicy pikiety namawiali mieszkańców Torunia do wysyłania e-meili do ambasady Izraela i dzwonienia pod numer ambasady w celu wyrażenia swojej opinii na temat działań izraelskiej armii i okazania solidarności z narodem palestyńskim.
Treść ulotki rozdawanej podczas akcji:
Wolna Palestyna - Stop wojnie !
W obecnej chwili jesteśmy świadkami, eskalacji przemocy w strefie Gazy. Izraelskie wojsko z dużą intensywnością dokonuje ataków na obiekty Hamasu i cele cywilne (w tym meczet, szpital, apteki, uniwersytet, siedziby lokalnych agencji prasowych i organizacji charytatywnych) zabijając setki osób. Działania te są tłumaczone walką z terroryzmem. Po raz kolejny działalność elit politycznych siedzących w zaciszach gabinetów powoduje śmierć i cierpienie niewinnych. To jedne z najtragiczniejszych dni w Palestynie od ponad 60 lat. Ostatni sondaż opinii publicznej wykazał że 46% mieszkańców Izraela sprzeciwia się nalotom w Gazie. Ludzie oburzeni masakrą ludności cywilnej wychodzą na ulice.
Polityka Izraela i jej koszta: Bilans społeczny, biznesowy, godpodarczy
pankin, Śro, 2009-01-07 23:21 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Militaryzm | Represje | Tacy są politycy | UbóstwoPojawiają się pierwsze szacunki dotyczące bilansu społecznego i gospodarczego masakry w Gazie dla samego Izraela. Mimo że ministerstwo finansów wstrzymuje się od prognoz, izraelska prasa zaczyna szacować możliwe koszty wojny.
Według redaktorów prestiżowej Haaretz dobrze poinformowane źródła podają, że pierwszy tydzień bombardowań pochłonął "zaledwie" 700 mln szekli (140 mln euro). Jednak "eskalacja operacji przeciwko Hamasowi, począwszy od nalotów aż po inwazję lądową, podnosi nie tylko intensywność walk: Znacznie wzrosną również koszta. Do kosztów bomb i użycia samolotów dochodzi użycie wozów pancernych i marynarki, amunicja i oczywiście koszta aktywnej służby dziesiątek tysięcy rezerwistów" - pisze Haaretz.
Samo utrzymanie rezerwisty kosztuje 450 szekli czyli 90 Euro dziennie, pomijając żołd, koszty strat w ludziach i "szkodę dla gospodarki", wynikającą z odpływu siły roboczej. Punktem odniesienia dla obliczeń jest druga wojna libańska, która kosztowała 30 miliardów szekli, w tym 9,6 miliardów przeznaczono "na przygotowanie nowej wojny", zakładając jednocześnie wzrost wydatków wojskowych o 3 miliardy rocznie.
Gaza: Izrael stosuje bomby z białym fosforem, uran i DIME przeciwko ludności cywilnej
pankin, Wto, 2009-01-06 12:33 Świat | Militaryzm | Represje | Tacy są politycy | Technika
Izraelska amia w trakcie inwazji w strefie Gazy stosuje w obszarach gęsto zaludnionych broń chemiczną - bomby z białym fosforem, jak podaje poniedziałkowy Times. Biały fosfor jest substancją silnie zapalającą i wydzielającą żrący dym, uszkadza krew i tkankę kostną, dawka śmiertelna wynosi 0,1 gram, a w dużych ilościach spala ciało aż do kości. Poparzenia nie ulegają zabliźnieniu, lecz rozkładają się. Był stosowany przez Amerykanów w Faludży i przez Izrael w Libanie, choć Amerykanie nie przyznawali się do tych praktyk. Zgodnie z konwencją genewską nie może być stosowany w obszarach gęsto zaludnionych, lecz jedynie jako oświetlenie lub zasłona dymna.
Według Times "Izrael użył bomb z białym fosforem aby 'osłonić' (własny) atak na gęsto zaludnione tereny Gazy." Jeden z z izraelskich ekspertów do spraw bezpieczeństwa opowiadał z entuzjazmem: "Eksplozje wyglądają fantastycznie i produkują bardzo dużo dymu, który oślepa przeciwników, tak iż nasze siły mogą wkraczać bez przeszkód." Z kolei Charles Heymann, brytyjski ekspert wojskowy i emerytowany major ostrzega: "Jeżeli biały fosfor zostaje świadomie użyty przeciwko dużej ilości ludzi, ktoś w końcu wyląduje w Hadze. Biały fosfor jest bronią terrorystyczną".
Według Palestyńskiego Ministerstwa Zdrowia oraz zespołu norweskich lekarzy UN obecny bilans działań to ok. 800 zabitych , w tym 257 dzieci i 3300 rannych, w większości ciężko, w tym niemal połowa to kobiety i dzieci.
Zobacz także: Polityka Izraela i jej koszta: Bilans społeczny, biznesowy, godpodarczy






