Prawa pracownika

Katowice: Delta Trans próbuje zastraszyć związkowców

Kraj | Prawa pracownika

Szef Solidarności Piotr Duda ocenia, że zakładający związek zawodowy pracownicy grupy spedycyjno-transportowej Delta Trans padli ofiarą nacisku i zastraszania. Duda interweniował, gdy domniemani przedstawiciele pracodawcy obserwowali wchodzących na zebranie związkowców.

Zarząd grupy Delta Trans zapewnia, że nikogo na związkowe zebranie nie wysyłał, a o incydencie dowiedział się z mediów. Według zarządu osoby obserwujące związkowców występowały wyłącznie we własnym imieniu. Fakt powołania związkowych struktur w grupie zarząd "przyjął do wiadomości", a zarzuty dotyczące zastraszania uważa za bezpodstawne.

- W tej chwili założyć związek zawodowy w prywatnej firmie to większe bohaterstwo, niż działać w podziemiu - powiedział Duda, komentując sobotni incydent przed siedzibą śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach, gdzie zorganizowano zebranie wyborcze tworzącej się w grupie Delta Trans międzyzakładowej komisji Solidarności.

Francja: Fala protestów nie słabnie pomimo starań polityków

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Tacy są politycy

Wbrew doniesieniom francuskich mediów głównego nurtu i działaniom żółtych związków, które chętnie by widziały koniec fali protestów, ruch strajkowy we Francji nie wygasa.

Choć Senat zatwierdził 22 października nową ustawę emerytalną, na czwartek 4 listopada planowany jest strajk pracowników Air France, który może spowodować uziemienie tysięcy lotów na terenie całej Francji. Potencjalne utrudnienia w lotach będą dotyczyć nie tylko pasażerów podróżujących Air France, ale także pasażerów korzystających z linii lotniczych, które mają umowy podpisane z Air France na obsługę lotów przesiadkowych.

Żółte związki CFDT, CFE/CGC, CFTC, CGT, FSU, UNSA podpisały 21 października porozumienia, które osłabiły siłę protestów, przez zmniejszenie liczby mobilizacji. Sekretarz związku CFDT, Francois Cheroquem, oświadczył, że CFDT nie będzie popierać dalszych strajków, jeśli ustawa emerytalna wejdzie w życie. Tonem niemal przepraszającym, CFDT i CGT oświadczyły, że „ze względu na nastroje dołów związkowych, nie możemy zakończyć protestu”. Zamiast strajku generalnego, zwołano jedynie dwa dni akcji. Liderzy związkowi w widoczny sposób są przestraszeni perspektywą, że wydarzenia wymkną im się spod kontroli. Zignorowano w ten sposób codzienne działania protestacyjne pracowników w całym kraju. Komitet międzyzwiązkowy nie odwołał się już do rad zakładowych i regionalnych, by ustalić dalszy plan działań. Spowodowało to odwołanie bezterminowych strajków przez pracowników kolei, oraz pracowników 4 rafinerii.

Działacze Partii Socjalistycznej starają się odwieść pracowników od dalszych protestów obiecując, że odwołają ustawę, jeśli dostaną się do rządu w wyborach w 2012 r.

Belgia: Blokady solidarnościowe z protestami we Francji

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Dziesiątki działaczy związkowych ze związków Centrale Générale i SETca zorganizowały we wtorek 26 października blokadę składów paliwowych należących do koncernu TOTAL w Mons i Nivelles. Celem blokady było uniemożliwienie wyjazdu cystern z paliwem przeznaczonym dla Francji. Transporty zostały zamówione przez francuski rząd w celu złamania strajku pracowników rafinerii, walczących o utrzymanie wieku emerytalnego.

Związkowcy z Centrale Generale od tygodni zachowywali czujność, sprawdzając, czy transporty paliwa nie są przeznaczone dla strajkującej Francji. Gdy w składzie paliw we Fleuy stwierdzono zwiększenie zamówień o około 40-50 cystern dziennie, czyli o około 1500 m3 paliwa, związkowcy przystąpili do akcji, oświadczając, że w pełni popierają prawa francuskich pracowników do strajku i nie godzą się na przymusową mobilizację pracowników grupy TOTAL.

Około 70 aktywistów było obecnych o 7 rano przy bramie zakładu, domagając się, by dyrekcja ograniczyła transporty do dotychczasowego poziomu. Po niecałym dniu, dyrekcja firmy TOTAL Belgium zgodziła się nie wysyłać dodatkowych cystern do Francji.

Kapitaliści zalegają pracownikom już 144 mln zł wynagrodzeń

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika | Ubóstwo

(Z Dziennika "Gazeta Prawna") Kwota należności niewypłaconych pracownikom w trzech pierwszych kwartałach 2010 r. wyniosła 144 mln zł i dotyczyła 72 tys. osób. To prawie o połowę więcej niż w tym samym okresie roku 2009 - wynika z najnowszych danych Państwowej Inspekcji Pracy.

Średnia kwota zaległości pracodawców wobec pracowników po pierwszym półroczu tego roku to 1534 zł, ale w poszczególnych branżach kwoty te bywają znacznie wyższe. W branży "informacja i komunikacja" (m.in. działalność wydawnicza, produkcja filmów, nagrań wideo, czy programów telewizyjnych) pracodawcy są winni swoim pracownikom średnio po ok. 6,1 tys. zł. W branży "górnictwo" - po 4,3 tys. zł, w branży edukacyjnej - po 3,9 tys. zł.

Według inspekcji pracy najniższe zaległości w wypłacie wynagrodzeń są w administracji publicznej - średnio po 133 zł oraz w sektorze "opieka zdrowotna i pomoc społeczna" - 620 zł.

Główny inspektor pracy Tadeusz Zając poinformował w piątek na konferencji prasowej, że problem nieterminowego wypłacania pensji narasta. "Zamierzam zaprosić do siebie przedstawicieli pracodawców, którzy mają największe problemy z terminową wypłatą wynagrodzeń, jak również poruszyć tę kwestię na posiedzeniu Komisji Trójstronnej" - powiedział dziennikarzom Zając.

"Kryzys gospodarczy 2009 roku nadal jest obecny" "Z danych zgromadzonych w czasie kontroli wynika, że przyczynami nieprawidłowości przy wypłatach wynagrodzenia za pracę są trudności natury ekonomicznej, czyli ten kryzys gospodarczy 2009 roku nadal jest obecny. Jest też problem z wyegzekwowaniem przez pracodawców zapłaty za wykonane usługi przez ich kontrahentów, co - w ich ocenie - powoduje brak środków na wypłatę wynagrodzeń" - powiedział Zając.

Z danych PIP wynika, że liczba pracodawców, naruszających przepisy w zakresie świadczeń przysługujących za pracę wzrosła z 13,1 tys. do 13,8 tys. Zmalała (z 351 do 333) liczba pracodawców naruszających przepisy regulujące kwestie rozwiązywania stosunku pracy z przyczyn niezależnych od pracowników, np. zwolnień grupowych

Ministerstwo Zdrowia chce przedlużyć czas pracy lekarzy specjalistów

Kraj | Prawa pracownika | Zwolnienia

Resort Zdrowia na czele z minister Ewą Kopacz chcą przedłużyć czas pracy lekarzy specjalistów z 5 godzin do 7,5 godzin. Lekarze zapowiadają protesty gdyż nowe zmiany w momencie wprowadzenia ich w życie, spowodują zmniejszenie ilości etatów, gdyż mniejsza ilość lekarzy będzie mogła wykonywać wiekszą ilość obowiązków.

Pretekstem Ministerstwa do przedłużenia czasu pracy ma być poprawa jakości i bezpieczeństwa urządzeń stosowanych przy wszelkiego rodzaju zabiegach w ciągu ostatnich 50 lat. Mimo to specjaliści, popierani informacjami Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie, nie zgadzają się z informacjami Ministerstwa, argumentując że wiele urządzeń stosowanych w polskich szpitalach jest przestarzała i niebezpieczna dla zdrowia.

Nowe przepisy mają dotknąć 60-70 tys. osób: m.in. radiologów, fizykoterapeutów, cytopatologów, specjalistów medycyny sądowej i pracowników prosektoriów. Jak podaje Dziennik Gaztea Prawna: "Organizatorami protestu są radiolodzy. Bo nie wszystkie grupy mają swoje związki. – Kolejne środowiska się organizują, między innymi rehabilitanci – mówi „DGP” Cezary Staroń, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii."

Strajk włoski kierowców TIR-ów

Kraj | Prawa pracownika

Rozpoczął się strajk kierowców TIR-ów i autobusów. Potrwa do godziny 14. Jest to strajk włoski. Na autostradach zwolnią do 60 kilometrów na godzinę, na drogach krajowych do 30. Jak zaznacza Tadeusz Kucharski z Solidarności transportowej, kierowcy domagają się poprawy warunków płacy i pracy. Chcą żeby w umowach o pracę zapisane były wszystkie składniki wynagrodzenia i koszty kompensacyjne. chodzi o dodatkowe opłaty za załadunek i rozładunek, godziny nadliczbowe oraz nocne. W NSZZ Solidarność transportowców zrzeszonych jest 1200 kierowców. Jak zaznaczają organizatorzy protestu, w strajku uczestniczą również sympatycy związku.

Wrocław: Pracownice LG zbyt brzydkie dla prezesa z Korei

Kraj | Dyskryminacja | Prawa kobiet/Feminizm | Prawa pracownika

-Zasugerowano nam, że jesteśmy za brzydkie i za stare, by patrzył na nas najważniejszy Koreańczyk - niemal z płaczem opowiada pani Anna, która znalazła się na liście "starych i brzydkich". W tych właśnie dniach fabrykę wizytował ważny gość z Korei. Jeden z przełożonych w LG Display chciał, by na linii były same ładne panie. Tak przynajmniej zrozumieli go podwładni.

Więcej informacji:
http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/325478,wroc-aw-pracownicy-lg...

Zamykają fabrykę samochodów na Żeraniu. 1,8 tys. na bruk

Kraj | Prawa pracownika | Zwolnienia

 FSO Po 60 latach pracy Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu zostanie zamknięta - informuje Gazeta Prawna. Pracę może stracić prawie cała załoga, czyli ponad 1,8 tysiąca osób. – Podjęliśmy działania zmierzające do zwolnień grupowych – przyznaje Roman Bugaj, rzecznik prasowy FSO.

Z pisma Zofii Duran, członka zarządu FSO Żerań, do związków zawodowych wynika, że zwolnionych może być 731 pracowników bezpośrednio zatrudnionych przy produkcji, 592 pracowników pośredniej produkcji oraz 500 zakwalifikowanych jako pozostali. W sumie 1823 osoby.

Warto przypomnieć, że w FSO na Żeraniu w 1956 r. powstała rada robotnicza, niezależna od partii komunistycznej i państwa. Następnie podobne rady robotnicze powstały w całym kraju. Rady domagały się autentycznej kontroli robotników nad produkcją w zakładach pracy.

Francja: CNT-AIT opisuje strajki i represje ze strony władz

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Publicystyka | Represje

Aktualizacja sytuacji we Francji, autorstwa francuskiej sekcji CNT-AIT, napisana w dniu 23 października 2010 r.

Zobacz też: Czego nam się nie mówi o francuskich emeryturach | Przeciw wyzyskowi – zablokujmy gospodarkę!

Sytuacja staje się coraz bardziej gorąca. Z jednej strony, uczniowie przyłączają się do protestów. Rząd bardzo się obawia, że sytuacja zacznie przypominać „scenariusz grecki”. W 2006 r., poprzedni ruch uczniów i studentów przeciwko tzw. „Reformie CPE” zakończył się pełnym zwycięstwem i cofnięciem nowego ustawodawstwa.

Francuska młodzież, cały czas zagrożona represjami ze strony policji, wyraża teraz swój gniew przeciwko systemowi, a przede wszystkim przeciw policji. Na wielu przedmieściach Paryża toczyły się ciężkie walki z policją. Podobna sytuacja jest w innych miastach we Francji, także tych mniejszych.

W hipermarketach wyzysk jak 10 lat temu

Kraj | Prawa pracownika

W polskich super i hipermarketach wciąż dochodzi do łamania praw pracowników. Ludzie pod groźbą utraty etatu są zmuszani nie tylko do pracy po godzinach, ale również dźwigania ciężkich towarów. Związkowcy mówią, że to prawdziwa plaga. Jeden człowiek pracuje za trzech, tak szefowie odbijają sobie na nas kryzys! - alarmują. Twierdzą, że coraz częściej są również problemy z terminowym wypłacaniem pensji.
Potwierdziły to kolejne kontrole Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie, która sprawdziła od początku roku 7 obiektów na Lubelszczyźnie.

Problem, z którym spotykaliśmy się najczęściej to przekraczanie godzin pracy i niezapewnienie pracownikom odpoczynku. Ludzie pracują za dużo, najczęściej do ostatniego klienta, a następnego dnia znowu przychodzą rano do pracy - wyjaśnia Włodzimierz Biaduń z Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie. Inspektorzy przyznają, że warunki pracyw marketach pogorszyły się w ostatnim czasie i są podobne do tych sprzed 10 lat, gdy duże obiekty handlowe dopiero zaczynały działać.

Kapitaliści i PO chcą likwidacji urlopu na żądanie

Kraj | Prawa pracownika

Kapitaliści złożyli projekt zmian w kodeksie pracy, który ma zmniejszyć liczbę dni urlopu na żądanie oraz utrudnić jego uzyskiwanie. Popiera ich żądania Platforma Obywatelska.

Urlop na żądanie, bezczelnie nazywany przez kapitalistów i wtórujące im media głównonurtowe, "kacowym", ma zostać wg. ich planów zmniejszony z 4 do 2 dni w roku. Kapitaliści żądają także zmiany zasad zgłaszania urlopów. Pracownik musiałby zgłosić takie żądanie najpóźniej godzinę przed rozpoczęciem pracy (np. gdy zaczyna pracę o godz. 10, musi powiadomić szefa np. o 9). Dziś wystarczy, że powiadomi o tym w dniu rozpoczęcia urlopu.

Po zmianach właściciel firmy mógłby również odmówić udzielenia urlopu "z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy, jeżeli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy". Spowoduje to de facto likwidację tego urlopu (nie będzie już "na żądanie", ale tak jak każdy inny związany z widzimisię szefa). - Nie może być tak, że to pracownik sam decyduje, kiedy przyjdzie do pracy, a kiedy nie. - mówi dr Monika Gładoch z Katedry Prawa Pracy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie i doradca Pracodawców RP.

Francja: Nasilenie protestów przeciw reformie emerytalnej

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk

Protesty przeciwko reformie emerytalnej we Francji cały czas przeradzaja się w zamieszki. Na ulicach płoną samochody, wybijane są szyby w witrynach sklepów. Protestujący blokują magazyny paliw. W nocy - na rozkaz prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy do akcji wkroczyły jednostki antyterrorystyczne - informuje france24.fr. Policji udało się odbić część magazynów, ale jak informuje francuski związek zawodowy CGT, zajmowane i blokowane są kolejne. Wczoraj na jednej trzeciej stacji paliwowych, z powodu protestów i blokad, zabrakło paliwa.

Na ulicach wielu francuskich miast protestują nie tylko związkowcy, ale także licealiści i studenci. Ci ostatni już zbierają się pod parlamentem, w którym jeszcze w tym tygodniu projekt reformy emerytalnej ma zatwierdzić francuski Senat. Zablokowano także dostęp do portu lotniczego Marsylia (Marseille-Provence) w mieście Marignane - informuje "Gazeta Wyborcza". Demonstranci strzegą większości wjazdów do obiektu. Zapowiadają, że nie odstąpią dopóki nie usuną ich siły porządkowe. Na razie jednak nie odwołano żadnego lotu. Demonstranci nie weszli na płytę lotniska. W blokadzie uczestniczą pracownicy Air France,Carrefoura, nauczyciele, pocztowcy, pracownicy przemysłu petrochemicznego i bezrobotni.

PKP Intercity planuje drastyczne zwolnienia pracowników

Prawa pracownika

Dwa tysiące osób może stracić pracę w spółce PKP Intercity. Wczoraj odbyło się spotkanie pracowników PKP Intercity z władzami firmy. Na razie spółka realizuje program "dobrowolnych odejść z pracy". Potrwa do piątku. Po tym dniu znana będzie lista osób, które będą zwolnieni. Związkowcy zapowiadają że jeśli zarząd spółki nie odstąpią od tak drastycznych cięć zatrudnienia, dojdzie do eskalacji akcji protestu.

www.pracownik.net.pl

Francja: Kolejny dzień masowych protestów

Świat | Gospodarka | Prawa pracownika | Protesty | Strajk

 Protest w Marsylii Szósty dzień trwają strajki i protesty we Francji przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. W całym kraju wyszło ok. 3,5 mln ludzi (np. 330 tys. w Paryżu, 240 tys. w Marsylii) na ulice. Część branż jest sparaliżowana strajkiem. W niektórych miastach doszło do starć demonstrantów z policją. Według sondaży ponad 70 proc. Francuzów popiera protesty.

- Jestem tutaj by wyrazić całkowity brak zgody na politykę rządu - powiedziała dziennikarzowi Guardiana jedna z protestujących. - To mój piąty raz. Robię to dla siebie i wszystkich mieszkańców tego kraju w sytuacji gdy większość naszych usług publicznych, tak ważnych dla nas tutaj, znika.

Najbardziej dotkliwy jest dla władz jednak strajk w przemyśle petrochemicznym. Pod stacjami paliw ustawiają się kolejki. Strajkują m.in. także nauczyciele, pocztowcy, a nawet kierowcy wozów opancerzonych wożących gotówkę do bankomatów i banków.

Walki z policją toczyły się m.in. w podparyskim Nanterre i Lyonie. W Paryżu doszło do dużych blokad w centrum Paryża, choć tym razem było spokojniej niż gdzie indziej.

Polska: Co trzeci pracownik bez stałej umowy o pracę

Kraj | Gospodarka | Prawa pracownika

Bez stałej umowy w ubiegłym roku pracowało ponad 27 proc. Polaków. To najwięcej w Europie - informuje "Metro". Dane pochodzą z raportu "Praca Polska 2010", który na zlecenie NSZZ "Solidarność" przygotowała firma doradcza S. Partner.

Gazeta przytacza przykład 30-latki pracującej na infolinii znanej i szanowanej, dużej polskiej firmy. Powiedziała ona, że co trzy miesiące podpisuje nową umowę z agencją pracy, która współpracuje z pracodawcą. Zatrudniana jest na trzy czwarte etatu (tysiąc złotych na rękę), resztę godzin wypracowuje, gdy jest potrzeba.

"Nie mogę wziąć kredytu ani nawet telefonu komórkowego na abonament, bo nie jestem wiarygodną klientką. Mogę być zwolniona z dnia na dzień. Żyję bez poczucia bezpieczeństwa" - powiedziała dziennikarce "Metra".

Jeszcze niedawno ten niechlubny rekord należał do Hiszpanii - 35 proc. osób bez stałej umowy, jednak obecnie jest ich już tam 26 proc. Na Litwie czasowe umowy ma 3 proc. zatrudnionych, w Czechach i na Węgrzech - 9 proc. Ogółem na czas określony w całej Unii pracuje ok. 14 proc. osób.

Kanał XML