Prawa pracownika

PiP: przepisy o czasie pracy lekarzy nie są przestrzegane

Kraj | Prawa pracownika

Zatrudnianie powyżej maksymalnych norm czasu pracy, naruszanie prawa do odpoczynku, dodatkowe zatrudnianie bez pisemnej zgody pracowników, to powszechne praktyki w wielu placówkach medycznych - informuje Państwowa Inspekcja Pracy.

1 stycznia weszły w życie nowe przepisy o czasie pracy lekarzy, w myśl których czas pracy lekarza wynosi 48 godzin tygodniowo i może być wydłużony do 72 godzin, jeśli lekarz wyrazi na to pisemną zgodę, czyli podpisze tzw. klauzulę opt-out. Przepisy mówią także o przysługującym lekarzowi co najmniej 11-godzinnym nieprzerwanym odpoczynku i 35 godzinach odpoczynku w ciągu tygodnia. W związku z tym PiP sprawdza, czy w zakładach opieki zdrowotnej nowe prawo jest przestrzegane. Wyniki kontroli pokazują, że przepisy o czasie pracy lekarzy nie są prawidłowo stosowane.

Robotnicze protesty w fabrykach diamentów w Indiach

Świat | Gospodarka | Prawa pracownika | Protesty

Przemoc wstrząsnęła diamentową stolicą Indii – Gujarat, kiedy ostatniej niedzieli co najmniej 40 000 wściekłych robotników domagających się od pewnego czasu lepszych pensji, zaatakowało małe fabryki i domy swoich właścicieli.

Pracownicy ochrony fabryk odpowiedzieli uderzeniem, podczas którego jedna osoba zginęła, a inne zostały ranne w strzelaninie. Robotnicy domagają się 20 procentowej podwyżki. Obecnie dostają od 15 do 25 rupii za diament, co jak mówią jest w tych czasach nieadekwatne do gwałtownie rosnących cen.

Co najmniej 45 robotników zostało rannych podczas paniki towarzyszącej strzelaninie, rzucaniu kamieni i ataku policji. Niektórzy pracownicy ochrony i zarządu zostali ranni od kamieni.

Zielona Góra: Protest pracowników elektrociepłowni

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Pracownicy zielonogórskiej elektrociepłowni czują się oszukani. Dziś o 11.00 na plac przed elektrociepłownię przyszło ponad 70 pracowników, aby zaprotestować przeciwko planowanej restrukturyzacji w zakładzie, redukcja zatrudnienia miałaby dotyczyć głównie administracji.

Franciszek Antościszyn i Edward Czapla – jedni z pracowników zakładu - trzymali transparent z napisem: Przecz od nas graby muszą wam wystarczyć żaby. Część pracowników elektrociepłowni była ubrana w białe koszulki z napisem „nie” i karcianym symbolem trefla, ponieważ program Trefl, zakładający restrukturyzację, został opracowany przez francuską grupę EDF Polska, do której należy EC Zielona Góra oraz 9 innych polskich spółek.

KPP znowu atakuje związki zawodowe

Kraj | Prawa pracownika

Wykorzystując pretekst orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niezgodności z ustawą zasadniczą sposobu powoływania rad pracowniczych w zakładach pracy, Konfederacja Pracodawców Polskich zaapelowała do rządu o ukręcenie ,,uprzywilejowania związków zawodowych w życiu gospodarczym''. Konfederacja postuluje, aby w zakładzie mogła działać jedna tylko organizacja związkowa. KPP także chce zmienić zasady ustalania reprezentatywności związków, zmiany zasady ich finansowania oraz zmian w kodeksie pracy znoszących ochronę przy zwalnianiu działaczy związkowych. KPP również postuluje wprowadzenie zmian w kodeksie pracy, zgodnie z którymi niepotrzebne byłyby konsultacje ze związkami w wypadku rozwiązywania umów o pracę.

Wezwanie do akcji solidarnościowych z Kantorczykiem

Prawa pracownika | Publicystyka

Namawiam wszystkich nieobojętnych na ludzką krzywdę, wszystkich wierzących w lepszy świat, do czynnego wspierania tych, którzy mają odwagę oficjalnie walczyć o równość, czy sprawiedliwość w zakładach pracy i ponoszą tego bolesne konsekwencję. Mam namyśli tu takie osoby jak Marcel Szary-HCP, Jakub G.-Lionbridge, Łukasz Sibilak-Greenkett, Piotr Krzyżaniak-Auchan i inni których nie wymieniłem. Przepraszam!

Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w akcjach przeciwko mojemu bezprawnemu dyscyplinarnemu zwolnieniu i zamanifestowania przeciwko notorycznemu łamaniu praw pracowniczych i praw związkowych prze Pocztę Polską. Protestujmy przeciwko pomnażaniu zysków jednostek na wyzysku tysięcy, milionów pracowników, bo tak właśnie funkcjonuje większość firm. Najgorsze jest to, że znowu coraz mniej ważne jest zdrowie i życie ludzi-mrówek harujących na dobrobyt (tffuu..) managerów i prezesów. Dla nich pracownik jest tylko środkiem do ich jedynie ważnych celów! Represjonuje się i wyrzuca się na bruk tych, którzy nie godzą się na pogarszające warunki "pracy" i płacy (podwyżki cen powodują, że zarabiamy coraz mniej!). Stańmy razem, ramię w ramie i pokażmy wyzyskiwaczom, że nie złamią ruchu oporu, że takich jak ja jest więcej. Udowodnijmy, że szeroko pojęte społeczeństwo ma świadomość kurewstwa, którym obdarzają nas mniejsi i więksi decydenci tego niesprawiedliwego świata i że ta świadomość się coraz mocniej budzi. Pamiętajcie i stosujcie solidarnościowe zasady. Ty pomożesz mnie, a ja na pewno nie zapomnę o tobie! Dzisiaj wyrzucają mnie, a jutro pozbędą się ciebie!

Walka trwa! Solidarność naszą bronią!

Bartosz Kantorczyk

Ps.Pikiety pod budynkami regionalnych dyrekcji Poczty Polskiej w sprawie mojego bezprawnego zwolnienia odbywać się będą od 12.07.2008. Tego dnia pikieta odbędzie się w Zielonej Górze. Jednak główne uderzenie przewidujemy 16.07.2008 (zwykły dzień roboczy, bo administracja nie pracują w soboty i pamiętajcie tylko od godz. 7 do 15 ) w miastach takich jak Warszawa, Poznań, GDAŃSK, Kraków, Szczecin. Na dalsze potwierdzenia miast czekam i namawiam do wygenerowania akcji gdzie tylko to możliwe w kraju. O godzinach pikiet będą informacje.

Sprawozdanie z pikiety pod Lionbridge Dublin

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Anarchiści, związkowcy i działacze na rzecz sprawiedliwości społecznej zorganizowali pikietę w porze obiadowej pod siedzibą Lionbridge w dzielnicy Dun Laoghaire w Dublinie w dniu międzynarodowej solidarności z Jakubem, długoletnim pracownikiem Lionbridge Polska, zwolnionym za zachęcanie swoich współpracowników do założenia związku zawodowego w celu dążenia do poprawy warunków płacowych w warszawskim biurze Lionbridge.

Pomimo, iż pracownicy w Dublinie otrzymali ostrzeżenie, by nie rozmawiać z „niebezpiecznymi anarchistami”- pikieta w Dun Laoghaire odbyła się w bardzo miłej atmosferze. Około 20 aktywistów rozdało około 100 ulotek pracownikom idącym na lunch lub wracającym do firmy. Damien Moran z grupy Pitstop Ploughshares opowiedział o działaniach pracowniczych i antywojennych w które się angażował podczas swojego pobytu w Polsce.

Międzynarodowa akcja solidarnościowa ze związkowcami ze Starbucks

Świat | Prawa pracownika | Protesty

5 lipca odbyła się międzynarodowa akcja solidarnościowa w sprawie związkowców zwolnionych z kawiarni Starbucks. Barista Cole został zwolniony ze Starbucks w Grand Rapids w USA, a Monica ze Starbucks w Sewilli w Hiszpanii. To ostatnie ofiary antyzwiązkowej polityki tej gigantycznej firmy, która już kilkakrotne zwolniła ludzi za założenie związku zawodowego w swoim miejscu pracy.

Akcje solidarnościowe odbyły się w 19 różnych krajach świata i 12 miastach w USA. W Polsce, gdzie jeszcze nie ma kawiarni sieci Starbucks, 1 lipca odbyła się pikieta pod siedzibą firmy Amrest, która zamierza otworzyć kawiarnie Starbucks w Polsce na jesieni.

Więcej zdjęć oraz wideo na stronie związku IWW Grand Rapids w Starbucks:
http://grsbuxunion.blogspot.com/

Dania: protest pod siedzibą firmy Lionbridge przeciwko zwolnieniu związkowca

Świat | Prawa pracownika | Protesty

4. lipca w Kopenhadze, podobnie jak wielu innych miastach tego dnia odbyła się demonstracja solidarnościowa pod biurami firmy Lionbridge. Pikieta miała na celu poinformowanie pracowników Lionbridge o praktykach stosowanych przez ich pracodawcę.

Udział wzięło około 10 osób, w tym grupa osób związanych z Domem Młodzieży Ungdomshuset i związkowcy z SAC Malmoe. Rozdane zostało około 100 ulotek przechodniom i pracownikom Lionbridge jak i innych firm korzystających z tego samego biurowca.

Żródło: Czarny Sztandar

O Lionbridge w Dublinie

Świat | Blog | Prawa pracownika | Protesty

Każdy kto czyta serwis cia wie o co chodzi, akcja przeciwko firmie lionbridge nakręciła się dość konkretnie… właśnie wróciłem z dublińskiej pikiety i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - mimo że akacja odbyła się w środku dnia niezły kawał drogi od centrum było w sumie coś pod 20 osób, w tym tylko cztery osoby polskojęzyczne przy czym dwie z nich to Damien i jego partnerka, trzecia to ja a czwarta to tajniak ( o tym zaraz :D). ogólnie bardzo aktywny udział WSM, stawiło się od nich 10 osób, profesjonalne przygotowanie, plansze, własne ulotki (ja miałem jeszcze własnej produkcji, skopiowane na koszt innej cisnącej związki firmy ;]), tylko jedna flaga bo staraliśmy się wyglądać maksymalnie “nieinwazyjnie” jako że zarząd straszył pracowników groźnymi anarchistami. postaliśmy sobie na słoneczku ciesząc się w miarę świeżą morską bryzą i rozdając ulotki pracownikom którzy akurat wychodzili/wracali z lunchu, poszło koło 100 więc osiągnęliśmy efekt i mam nadzieje że uda nam się zasiać ferment jednocześnie uwydatniając kłamstwa dyrekcji.

osobny temat to po prostu cudowna próba inwigilacji - jak widać najemne firmy świadczące usługi w tym zakresie rosną wszędzie (vide afery w anglii i szwajcarii ) - najwyraźniej mamy też takową w Dublinie. pan bardzo profesjonalnie do nas podbił i zaczął wypytywać o to czy w akcji uczestniczą pracownicy lionbrdige, skąd jesteśmy, jak się organizujemy i tak dalej, opowiedział nam historię swojego życia, no ogólnie wzruszająco ale na miejscu szefostwa lionbridge które go zapewne opłacało poszukał bym lepszej firmy do świadczenia tego typu usług bo takich agentów to w niektórych częściach irlandii musieli by odbierać z lasu (a w sumie nawet mieliśmy samochód ze sporym bagażnikiem, cholera). ogólnie obawiam się że nie wywnioskują na bazie podanych mu informacji dużo więcej niż mogli sobie przeczytać na indymediach…
to nie to co policyjny wywiad w warszawie gdzie nie ma ciśnienia, staną sobie z kamerą sfilmują, resztę doczytają w sieci i jest spokój… więc pozdrowienia dla warszawskich turystów i panów ze świeżo zgolonym wąsem z KP Wilcza i okolic :]

Sprawa Lionbridge przed sądem pracy oraz demonstracja pod warszawską siedzibą firmy

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Dziś przed Sądem Pracy w Warszawie odbyło się pierwsze posiedzenie w sprawie o przywrócenie do pracy działacza związkowego zwolnionego przez Lionbridge Polska pod pozorem "ujawnienia tajemnicy firmy".

Przedstawiciele pozwanego, spółki Lionbridge, nie byli w stanie zaprezentować dowodów przewinienia działacza związkowego i poprosili o dodatkowy czas na "dosłanie kolejnych dokumentów". Jednym z dowodów, które dotychczas "zapomnieli" przysłać, miała być angielska wersja artykułu "Lionbridge: globalizacja niskich płac", która zawiera informacje o rocznych przychodach firmy. Te informacje jednak były wcześniej publikowane w publikacjach biznesowych i z samej swojej natury (spółka jest notowana na giełdzie amerykańskiej) nie mogą być tajne. Działania prawników Lionbridge należy ocenić jako zwykłą grę na czas.

Pracownicy Halemby chcą strajkować

Kraj | Prawa pracownika

Prawie 89 proc. gorników biorących udział wczoraj w referendum opowiedziało się za strajkiem. Ma do niego dojść w dwóch etapach: na 7 lipca zapowiedziano strajk ostrzegawczy, a na 14 lipca bezterminowy. Spółka w specjalnej odezwie ostrzegła górników, że kto weźmie udział w strajku, może ponieść surowe konsekwencje. Kierownictwo kopalnii twierdzi, że strajk będzie nielegalny.

Społka nie wywiązuje się z podwyżek wynagrodzeń, które wynegocjowano w styczniu tego roku, i chce odebrać każdemu z górników premię.

W piątek ma zapaść decyzja, czy do strajku dojdzie tylko w rudzkiej kopalni, czy też protest rozleje się na pozostałe. Jest taka możliwość, bo akurat w tej sprawie związkowcy zdołali się porozumieć i działają wspólnie - od Sierpnia '80, poprzez Kadrę, do "Solidarności".

Lionbridge w liście do pracowników dyskredytuje zwolnionego związkowca

Kraj | Prawa pracownika | Represje

Na irlandzkich Indymediach pojawił się list, który kierownictwo firmy Lionbridge rozesłało do swoich pracowników. Ma on na celu zdyskredytowanie zwolnionego związkowca.

W liście czytamy m.in.: "Powodem dyscyplinarnego zwolnienia było ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, w tym świadome działanie na szkodę pracodawcy poprzez przekazywanie na stronach internetowych nieprawdziwych informacji, godzących w dobre imię Spółki i inne bezprawne zachowania, takie jak ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa oraz przekazywanie poufnych dokumentów wewnętrznych poza firmę wbrew przyjętym w firmie zasadom przestrzegania tajemnicy służbowej". Natomiast Lionbridge twierdzi, że "zwolnienie pracownika nastąpiło z przyczyn całkowicie niezależnych od jego działalności w związkach zawodowych. Lionbridge Poland, podobnie jak inne oddziały Korporacji, nie podejmowały i nie podejmują działań mających na celu łamanie wolności zrzeszania się pracowników w organizacje związkowe".

Plakat przeciwko represjonowaniu pracowników

Kraj | Pliki PDF | Prawa pracownika | Protesty

Plakat informujący o zwolnieniu związkowców z KFP i OZZ IP. Do ciskania na miasto dla chętnych.

PLAKAT SOLIDAR.pdf

Sprawa Lionbridge: Europa – przestrzeń wolności (dla kogo?)

Kraj | Świat | Prawa pracownika | Protesty | Publicystyka

Poniżej publikujemy tłumaczenie ulotki napisanej przez francuski oddział CNT-AIT (Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników), którą aktywiści rozrzucili w biurach Lionbridge w Paryżu i Brukseli.

Czy jeszcze to pamiętacie? To było dawno temu. Na początku lat 80., w komunistycznej Polsce, tworzenie związków zawodowych było całkowicie zakazane.

W kraju realnego socjalizmu utworzyć związek oznaczało sprzeciwić się Państwu-szefowi, to oznaczało, że jest się zdrajcą Narodu. Oznaczało ujawnić tajemnice niewygodne dla systemu, a przede wszystkim najważniejszą z tajemnic: że nie wszystko jest różowe, że socjalizm nie jest rajem i że są jeszcze ludzie, którzy walczą o lepsze jutro. Wszechwładny system był nieomylny, nie do ruszenia. Ci, którzy mieli czelność się poskarżyć, zasługiwali co najwyżej na reedukację lub wykluczenie ze społeczeństwa.

Na szczęście, Mur Berliński upadł. Polska dołączyła do obozu liberalnej wolności i nawet do Unii Europejskiej. A w Europie wolno zakładać związki zawodowe.

Czyżby?

W grudniu 2007 r., ufając w wartości swobody wypowiedzi i stowarzyszania się proklamowane przez Europę, pracownicy Lionbridge Technologies w Warszawie, jednej z największych międzynarodowych firm zajmujących się tłumaczeniami, utworzyli związek zawodowy, Krajową Federację Pracowników. To nie był zwykły związek oparty na przyjacielskiej umowie z szefami i pokątnych układach i łapówkach, ale związek o zasadach niehierarchicznych...

Jak myślicie, co się stało?

W kraju realnego liberalizmu stworzenie takiego związku i sprzeciw wobec szefa, to zdrada wobec Korporacji, ujawnienie tajemnic niewygodnych dla systemu, a przede wszystkim najważniejszej z nich: że nie wszystko jest różowe, że liberalizm nie jest rajem i że są ludzie, którzy walczą o lepsze jutro.

Tak więc, jak za starych dobrych czasów komunistycznych „demokracji ludowych”, ci, którzy byli dość naiwni, by potraktować poważnie idee wolności "liberalnej demokracji przedstawicielskiej" i założyć związek zawodowy, mogą winić tylko siebie. Jakub został oskarżony o autorstwo publikacji internetowej, w której przedstawiono rzeczywistą sytuację pracowników przedsiębiorstwa. Został zwyczajnie wyrzucony na bruk za „szkody wyrządzone wizerunkowi firmy”. Dyrekcja dała do zrozumienia, że związki zawodowe powodują, że przedsiębiorstwa stają się mniej konkurencyjne, a akcjonariusze wolą inwestycje w krajach, gdzie nie ma związków zawodowych, by cieszyć się z większych zysków...

Zwolnienia związkowców i tych wszystkich, którzy zadają zbyt wiele pytań są na porządku dziennym w Polsce. W większości przypadków, zwolnienia mają miejsce zaraz po założeniu związków zawodowych.

Co w międzyczasie robi Komisja Europejska i Parlament Europejski, na który mamy głosować w 2009 r.? Przyjmuje uchwałę, która legalizuje 65-godzinny tydzień pracy i zatrudnianie pracowników przez 18 miesięcy bez podpisywania z nimi umowy. A wszystko to się dzieje przy zupełnym milczeniu ze strony partii politycznych i ugodowych związków zawodowych... Taka wersja integracji europejskiej gwarantuje, że to, co dziś się dzieje w Polsce, jutro będzie miało miejsce u nas [we Francji]. Jeżeli zamierzasz zadać swojemu pracodawcy pytanie o wysokość swoich zarobków, z góry wiadomo jaką otrzymasz odpowiedź: posłuszeństwo, albo wyrzucenie na bruk!

Jedynie utworzenie rozległej sieci solidarnościowej ponad granicami daje nam dość siły, by nie ustąpić i stanąć w obronie naszych praw i naszej godności.

Jakub postanowił wytoczyć sprawę przeciwko Lionbridge w sądzie pracy. Jego proces odbędzie się 4 lipca. Wzywamy do protestów pod biurami Lionbridge na całym świecie, aby wyrazić nasz sprzeciw przeciwko zwalnianiu pracowników za zakładanie związków zawodowych i żeby przypomnieć udziałowcom i kierownictwu Lionbridge, że to dzięki wyzyskowi pracowników czerpią oni zyski z dywidendy.

Nie dla wyzysku i globalizacji szefów!

Tak dla globalizacji solidarności !

Atak przeciwko jednemu z nas jest atakiem przeciwko nam wszystkim!

Lionbridge musi przyjąć Jakuba z powrotem do pracy!

Bojkot wyborów do Parlamentu Europejskiego w 2009 r.!

CNT AIT (Association Internationale des Travailleurs)
108 rue Damrémont 75018 PARIS / contact@cnt-ait.info / http://cnt-ait.info

Dwóch pracowników z Polski powiesiło się na plantacji truskawek w Anglii

Świat | Dyskryminacja | Prawa pracownika

Zdarzenie miało miejsca w hrabstwie Herefordshire, gdzie powiesiło się dwóch Polaków. Przyczyną według zatrudnionych tam ludzi mogły być stosunki pracy panujące na plantacji. Nadzorcy stosowali terror psychiczny wobec pracowników, zastraszali ich. Jak opowiada 26-letni Wojtek: Straszy wyrzuceniem za bramę tych, którzy nie wyrabiają normy (trzy i pół skrzynki truskawek na godzinę). Wielu Polaków tak załatwili. Do najbliższej wsi jest kilka kilometrów pieszo, a potem ze trzy autobusy do Londynu. Jak ktoś nie zna języka, sam sobie nie poradzi.

Kanał XML