Prawa pracownika
Strajk w kopalniach Kompanii Węglowej
Yak, Pon, 2007-12-17 21:15 Kraj | Prawa pracownika | ProtestyKopalnie zatrudniającej ponad 60 tys. osób Kompanii Węglowej (KW) na dobę wstrzymały w poniedziałek wydobycie węgla. Strajk to efekt braku porozumienia między zarządem a związkami zawodowymi, domagającymi się większych podwyżek płac. W sytuacji ograniczonej woli do rozmów zarządu spółki, w środę związki mają zdecydować o dalszych formach protestu. Nie wykluczają strajku generalnego.
Oprócz kopalń KW, strajk objął także samodzielną kopalnię "Budryk" i dwie z pięciu kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego. W poprzedzającym strajk referendum w KW tę formę protestu poparło ponad 97 proc. głosujących. Związki chcą podwyżki płac o 6,9 proc. w tym roku (oraz zwiększenia do 500 zł tzw. ekwiwalentu barbórkowego) i o 14 proc. w przyszłym. Według szefa górniczej "Solidarności" Dominika Kolorza, spełnienie wszystkich żądań płacowych związkowców oznaczałoby koszt ok. 470 mln zł, podczas gdy zarząd założył na przyszły rok - przy ostrożnej prognozie cen - przychody wyższe o ok. 600 mln zł, a wydobycie węgla może być o 600-700 tys. ton wyższe od zakładanego, co oznacza dodatkowe przychody. - Nasze postulaty to około połowa tego, co Kompania ma dodatkowo uzyskać - ocenił Kolorz.
Węgry: strajk przeciwko prywatyzacji ubezpieczeń społecznych
Yak, Pon, 2007-12-17 20:16 Świat | Prawa pracownika | Protesty
Dziś rano 3,5 tys. węgierskich kolejarzy rozpoczęło bezterminowy strajk. Ponad połowa pociągów została unieruchomiona. Protest jest częścią akcji podjętej także przez kilkanaście tysięcy nauczycieli, lekarzy i rolników, wymierzonej przeciwko planowanej reformie ubezpieczeń zdrowotnych.
Rząd planuje rozbić węgierski odpowiednik ZUSu na 22 centra regionalne, z których 49% zostanie sprywatyzowanych. Ta reforma jest wymuszona przez odgórną presje Unii Europejskiej, by ograniczać deficyt budżetowy. Rząd ogłosił, że prywatny kapitał jest jedynym sposobem, by utrzymać służbę zdrowia. Protestujący związkowcy uważają, że reformy doprowadzą do spadku dostępności służby zdrowia dla najuboższych.
Wysysk polskich pracowników u podwykonawców Marks & Spencer w Walii
Yak, Pon, 2007-12-17 14:53 Świat | Prawa pracownika
Według raportu organizacji związkowej Unite, polscy pracownicy masarni Dawn Pac w Llanelli w południowej Walii dostarczającej produkty mięsne sieci sklepów Marks & Spencer są zatrudniani według zasady „zero gwarantowanych godzin” i są karani mniejszą ilością zleceń w przypadku odmowy korzystania z firmowych środków transportu.
Brak gwarancji dotyczących godzin pracy oznacza w praktyce, że w niektóre dni zmiana trwa tylko kilka godzin, czasem jedną godzinę. Zdarzało się, że pracownicy byli pozostawieni bez możliwości powrotu do miejsca zamieszkania, gdyż busy firmowe kursowały tylko w normalnych godzinach zakończenia zmiany. Ci, którzy postanowili nie korzystać z autobusów firmowych (opłacanej z ich pensji), byli karani zmniejszeniem liczby godzin zatrudnienia.
Pracownicy otrzymują 5,52 Funtów na godzinę, a koszta transportu wynoszą 7 Funtów dziennie. Pracownicy są sprowadzani do Walii przez agencję CSA Recruitment za około 250 Funtów. O warunkach umowy „zero gwarantowanych godzin” dowiadują się dopiero na miejscu.
Pikieta pod Auchan w Zielonej Górze
Yak, Pon, 2007-12-17 10:22 Kraj | Prawa pracownika | Protesty
W sobotę kilkuosobowa grupa działaczy ze Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza oraz Federacji Anarchistycznej pikietowała pod głównym wejściem zielonogórskiego hipermarketu Auchan.
Dlaczego wybrano Auchan? - W tym sklepie pracują nasi związkowcy, znamy ich sytuację. Niech ludzie wiedzą, że tanie zakupy okupione są wyzyskiem pracowników, 10 godzinami pracy przy wyładowywaniu palet lub przy kasie. Pracownicy dźwigają ciężary wielokrotnie przekraczające normy wagowe - tłumaczył Jacek Rosołowski, członek komisji krajowej ZZIP. Sam został wyrzucony kilka lat temu z prywatnej firmy, kiedy próbował założyć związek zawodowy. - Pracownicy nie zarabiają tu nawet tysiąca złotych na rękę, a pracują ciężej niż przeciętny Polak. Żądamy przynajmniej 300 zł podwyżki.
Manchester: personel psychiatryczny strajkuje w obronie zwolnionej pielęgniarki
Yak, Sob, 2007-12-15 20:54 Świat | Prawa pracownika
W mijającym tygodniu członkowie rady nadzorczej brytyjskiej służby zdrowia NHS odrzucili apelację pielęgniarki w szpitalu dla pacjentów umysłowo chorych, Karen Reissman.
Karen została zwolniona za to, że odważyła się publicznie wystąpić z krytyką polityki cięć budżetowych w NHS. Jej zwolnienie nie miało nic wspólnego z wynikami jej pracy, a było raczej częścią kampanii represji wobec działaczy związkowych służby zdrowia, którzy domagają się zachowania darmowej służby zdrowia i sprzeciwiają się cięciom budżetowym i prywatyzacjom. Karen złożyła apelację w sprawie swojego zwolnienia.
Personel wszystkich 10 placówek zdrowia psychicznego w Manchesterze i personel 3 placówek interwencji kryzysowej podjął bezterminowy strajk solidarnościowy dopóki Karen nie zostanie przywrócona do pracy i dopóki nie będzie możliwe swobodne wypowiadanie się o cięciach budżetowych w służbie zdrowia. Strona kampanii jest tutaj: http://www.reinstate-karen.org
Liberałowie wylewają krokodyle łzy nad utraconą Kartą Praw Podstawowych
Yak, Pią, 2007-12-14 19:04 Kraj | Świat | Prawa pracownika | Publicystyka | Tacy są politycyW mediach pojawiały się komentarze ubolewające nad odrzuceniem przez Polskę wraz z Wielką Brytanią Europejskiej Karty Praw Podstawowych, która jest częścią centralistycznej reformy Unii Europejskiej, tzw. „Traktatu Lizbońskiego”.
Rząd Wielkiej Brytanii odrzucił Kartę ze względu na rzekomo zawarte w niej rozszerzenie praw pracowniczych (w tym prawa do strajku), a rząd Polski za względu na równie rzekome rozszerzenie praw homoseksualistów.
W rzeczywistości jednak, zastosowanie Karty i tak jest ograniczone przez prawo obowiązujące w krajach członkowskich, tak więc przyjęcie karty nie może w żaden sposób rozszerzyć swobód umożliwianych przez istniejące prawodawstwo krajów członkowskich. Jedyną różnicą jest to, że instancją decydującą o interpretacji tych praw będzie Europejski Trybunał Sprawiedliwości, a nie trybunały sądu poszczególnych państw członkowskich.
Tym bardziej, że jest prawdopodobne, że zapisy Karty raczej podważą, niż rozszerzą prawa pracownicze. Teoretycznie, obowiązuje artykuł o następującej treści (tłumaczenie moje, bo instytucje europejskie są zbyt niekompetentne i aroganckie, żeby udostępnić takie tłumaczenie na swoich stronach):
"Pracownicy i pracodawcy mają prawo negocjować i zawierać porozumienia w ramach swoich organizacji i w takim zakresie jaki jest stosowny; w razie konfliktu interesów mogą podejmować działania w obronie własnych interesów, w tym działania strajkowe".
Wydawałoby się, że to fantastyczne. Ale przecież prawo do strajku i tak jest już zapisane w prawodawstwie wszystkich państw członkowskich. Ograniczenia nakładane na prawo do strajku w poszczególnych krajach i tak będą obowiązywać niezależnie od tego, czy dany kraj podpisał Kartę Praw Podstawowych, czy też nie.
Traktat Lizboński i Karta Praw Podstawowych, to bękarty nieudanego procesu tworzenia Konstytucji Europejskiej. Ich treść jest właściwie identyczna, poza nic nie znaczącymi zmianami kosmetycznymi (rezygnacja z hymnu i symboliki państwotwórczej), które mają na celu przekonanie naiwnych, że superpaństwo nie jest superpaństwem.
Konsekwencją takiej historii Traktatu i Karty jest też i to, że prawdopodobnie będą obowiązywać takie same interpretacje jej przepisów, jak te, które były planowane w przypadku Konstytucji Europejskiej. Jest to m.in. oficjalne „wytłumaczenie” Artykułu II-28 nieboszczki Konstytucji, na którym wzorowane są artykuły o prawach pracowników w Karcie Praw Podstawowych. Jest tam napisane m.in. (znów tłumaczenie moje):
“Prawo do kolektywnych działań uznawane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jest jednym z praw przysługujących Związkom Zawodowym na mocy Artykułu 11 Europejskiej Konwencji o Prawach Człowieka”.
a następnie:
“Ograniczenia prawa do wspólnych działań, w tym do strajków, są zależne od narodowego ustawodawstwa i praktyki prawnej, w tym także w kwestii możliwości prowadzenia jednoczesnej akcji strajkowej w kilku państwach członkowskich.”
Widać, że intencją autorów Konstytucji Europejskiej było utrudnić powstawanie międzynarodowych ruchów solidarnościowych, które stanowią jedyną odpowiedź na praktykę przenoszenia produkcji pomiędzy krajami członkowskimi w celu zrównania w dół standardów socjalnych w całej Unii. Akcje międzynarodowe są jedynym sposobem powstrzymania socjalnego wyścigu na dno, który dotknie zarówno pracowników w krajach bogatych, a nie pomoże też pracownikom w krajach ubogich.
W tym kontekście zobacz artykuł o blokadzie przeniesienia miejsc pracy z Finlandii do Estonii przez firmę Viking Line oraz Protesty przeciwko przenoszeniu fabryki Cadbury z Anglii do Polski.
Problem Szpitala Miejskiego w Szczecinie
oski, Czw, 2007-12-13 15:52 Kraj | Prawa pracownika | Protesty | Publicystyka(tekst ukazał się w Biuletynie OZZIP nr 16)
Problemy Szpitala Miejskiego w Szczecinie zaczęły się w kwietniu 2007 roku. Pracuje tam na umowę o prace 198 osób, zaś około 100 jest na kontrakcie. Szpital znajduje się w centrum miasta. Tereny te stanowią łakomy kąsek dla inwestorów.
Władza utrzymuje, że szpital jest zadłużony, nie przynosi zysku, więc zgodnie z neoliberalną doktryną musi zostać zlikwidowany. Jednocześnie w szpitalu przeprowadza się remonty i zakupuje nowy sprzęt – w tym ok. 30 komputerów. Pracownicy stwierdzają, że zadłużenie jest mitem. Szpital nie jest fabryką, kontynuują, a ma pełnić funkcję społeczną – z której się wywiązuje.
Obecne władze Szczecina chcą przenieść szpital do Zdroji – dzielnicy odległej o 15 kilometrów od centrum. Utrzymują, że karetka będzie pokonywać tą odległość w 7 minut. Jednak wszyscy mieszkańcy wiedzą o codziennych korkach na trasie
do Zdroji. W godzinach szczytu jest kompletnie zakorkowana , co może stwarzać zagrożenie dla pacjentów.
Komisja środowiskowa OZZ Inicjatywa Pracownicza Szczecin włączyła się w obronę szpitala. Przeprowadziła akcję informacyjno-solidarnościową z pracownikami szpitala miejskiego na ulicach miasta Szczecina (organizując pikietę podczas wiecu wyborczego PO, rozprowadzając ulotki i plakaty).
Poniżej publikujemy wywiad z jedną z pracownic szpitala - Ewą Hnat.
Kiedy rozpoczął się konflikt w sprawie likwidacji Szpitala Miejskiego?
E.H: Próba likwidacji szpitala nie jest sprawą nową. Już poprzednie władze starały się przenieś szpital, ale nikt nie przycisnął nas tak, jak młode wilki z PO. Cała sprawa zaczęła się w kwietniu 2007 roku wraz z pojawieniem się nowej pani dyrektor. Zleciła załodze szpitala zrobienie planu naprawczego, czyli wymyślenia jak sprawić by szpital był rentowny. Zapomniano, że jest to zajęcie dla posłów, a nie dla pracowników. Szpital nie będzie się bilansował, gdyż są zaniżone stawki. Zachodniopomorskie należy do jednych z bardziej niedofinansowanych regionów obok Lubelskiego, Wielkopolskiego, Łódzkiego, Dolnośląskiego, Podlaskiego... Potrzebne jest tutaj znormalizowanie stawek dla tych regionów.
W tym czasie pojawił się pomysł połączenia Szpitala Miejskiego ze szpitalem w Zdrojach, co tak na prawdę oznacza likwidacje szpitala. To już nie byłby szpital miejski. Obecnie Szpital Miejski należy do Prezydenta, szpital w Zdrojach zaś do
Marszałka.
Jakie koszta wiążą się z likwidacją Szpitala Miejskiego?
E.H: Przede wszystkim nastąpi likwidacja funkcji społecznych szpitala. Bezrobotni, bezdomni będą mieli utrudniony dostęp do usług medycznych.
Poza tym, nasz szpital jest położony w dogodnym miejscu. Przeniesienie go do Zdroji znacznie wydłuży drogę, jak też utrudni życie pacjentom i ich rodzinom. Ma też wielką tradycję, a usługi są na wysokim poziomie. Położnictwo zdobyło kilka
wyróżnień. Przeniesienie do Zdroji może zaniżyć poziom usług. Nie do końca znane są też warunki kontraktu dla pracowników.
Jak wygląda sprawa na dziś?
E.H: Otrzymaliśmy spore poparcie od różnych związków zawodowych i mieszkańców. Pod petycją podpisało się 6000 - 7000 tysięcy osób. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi od władz. Ignorują nas. Odbyła się demonstracja. Obecnie czekamy na sesję Rady Miejskiej. Ludzie za bardzo nie wierzą w możliwość zwycięstwa. Wiele osób wyraża poparcie, ale nie ma pomysłu jak zaradzić sprawie.
Na razie staramy się rozwiązywać sprawy prawnie. Nie ma żadnych ustaleń między Prezydentem a Marszałkiem, brakuje ustaw regulujących przeniesienie i funkcjonowanie nowej placówki. Trwa dzika prywatyzacja. Nasze dalsze działania będą zależne od postanowień Rady Miasta.
Jak załoga odnosi się do pomysłu likwidacji szpitala miejskiego?
E.H: Na ankietę w sprawie przeniesienia wysłaną przez dyrektora Wydziału Zdrowia do szpitala odpowiedziało tylko 43 pracowników. Reszta zbojkotowała. 9 osób dało odpowiedź negatywną, 23 osoby zgodziły się na przeniesienie, zaś 11 osób uzależniło decyzję od warunków kontraktu. Wielu pracowników nie przejdzie najprawdopodobniej do Zdroji.
Grecja: strajk generalny przeciw reformie emerytalnej
Akai47, Czw, 2007-12-13 07:34 Świat | Prawa pracownika | ProtestyWczoraj w Grecji odbył się strajk generalny. Społeczeństwo ostro się sprzeciwia reformie emerytalnej. Rząd chce, by ludzie pracowali także po skończeniu 65 lat. Chce też ograniczenia liczby wysokich świadczeń dla osób pracujących w szkodliwych warunkach.
Ponad 70 procent emerytów w Grecji ma emerytury poniżej 600 euro miesięcznie.
Czy pracownicy mogą blokować przeprowadzkę firmy?
Akai47, Czw, 2007-12-13 07:17 Kraj | Prawa pracownika | Protesty
Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że działania, które mają skłonić zagranicznego przedsiębiorcę do zawarcia ze związkiem zawodowym układu zbiorowego, ograniczają "swobodę przedsiębiorczości". Jednak ograniczenia te mogą być uzasadnione ochroną pracowników.
Finski firma Viking Line postanowiła zarejestrować statek w Estonii aby zatrudnić estończyków i płacić im mniej niż swoim fińskim pracownikom. Zamiary armatora zakwestionowały związki zawodowe działające na promie, zrzeszone w International Transport Worker’s Federation (ITF). Aby zablokować plany Viking Line, centrala wystosowała okólnik do wszystkich wchodzących w jej skład związków, w którym zobowiązała je pod rygorem sankcji do niepodejmowania rokowań z armatorem. Ponieważ estońskie związki również były zrzeszone w centrali, uniemożliwiło im to rozpoczęcie negocjacji w sprawie warunków przeniesienia firmy.
Sąd: Wcześniejsza emerytura na takich zasadach jak w przypadku kobiet
Akai47, Śro, 2007-12-12 14:40 Kraj | Dyskryminacja | Prawa pracownikaŁódzki Sąd Okręgowy przyznał w poniedziałek Marianowi Rojakowi prawo do wcześniejszej emerytury na podobnych zasadach, z jakich korzystają kobiety. To właśnie w tej sprawie wypowiadał się w październiku Trybunał Konstytucyjny ( wyrok z 23 października 2007 r., sygn. P 10/07). Uznał wtedy, że przepisy emerytalne dyskryminują mężczyzn w dostępie do tych emerytur.
Podczas rozprawy sędzia Jacek Sobczak w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że sądy są związane orzeczeniem TK i nie powinny w tych sprawach “chować głowy w piasek”. Powiedział, że do momentu zmiany przepisów o emeryturach sądy mogą uwzględniać prawo mężczyzn do wcześniejszej emerytury.
Stanowisko Departamentu Ubezpieczeń Społecznych w Ministerstwie Pracy w sprawie wcześniejszych emerytur mężczyzn
Czytelnik CIA, Śro, 2007-12-12 14:37 Kraj | Dyskryminacja | Prawa pracownikaTrybunał Konstytucyjny w I części wyroku z dnia 23 października 2007 r., sygn. akt P 10/07 orzekł, że przepis art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 z późn. zm.) w zakresie, w jakim nie przyznaje prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym mężczyźnie, który – odpowiednio jak kobieta, która nabywa to prawo po osiągnięciu wieku 55 lat i co najmniej 30-letniego okresu składkowego i nieskładkowego – osiągnął wiek 60 lat i co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy, jest niezgodny z art. 32 i art. 33 Konstytucji RP. Trybunał orzekł też (w części II wyroku), że przepis art. 29 ust. 1 w zakresie wskazanym w wyroku traci moc obowiązującą z upływem 12 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw RP (orzeczenie to zostało ogłoszone w Dz. U. z dnia 30 października 2007 r. Nr 200, poz. 1446).
Warszawa: Killer-Cola happening
XaViER, Śro, 2007-12-12 11:00 Prawa pracownika | RepresjeCo: Killer-Cola "happening". W rolach głównych: Św. Mikołaj, prawicowe bojówki paramilitarne oraz represjonowani związkowcy z Coca-Coli
Gdzie: Galeria Centrum, Warszawa
Kiedy: Sobota, 15 grudnia 12.00-13.00
Dlaczego: Coca-Cola postępowała źle pod względem etycznym i nie zasługuje w czasie tych świąt na dobry PR ze strony Św. Mikołaja
Czy wiesz, że marka "Coca-Cola" jest rozpoznawana przez 94 proc. światowej populacji - najbardziej rozpoznawanym słowem zaraz po "OK"?
Albo czy wiesz, że najbardziej rozpowszechniony obecnie wizerunek ubranego na czerwono Św. Mikołaja stworzył w latach 30. artysta Haddon Sundblom dla kampanii reklamowej Coca-Coli?
To interesujące ciekawostki, ale to co jest znacznie bardziej istotne to zbrodnie koncernu Coke:
- Współudział w morderstwach członków związku zawodowego tego koncernu w Kolumbii
- Złamanie międzynarodowych sankcji nałożonych na ludobójczy reżim w Sudanie
- Zatrucie zasobów wody w Indiach
- Wykorzystywanie pracy dzieci w Salwadorze
Więcej szczegółów można znaleźć tutaj: http://www.killer-cola.info oraz
https://cia.media.pl/search/node/NO+coke
Zapraszamy do przyłączenia się do nas w tę sobotę 15 grudnia od 12 do 13 w Galerii Centrum w Warszawie w celu:
- Rozprowadzania ulotek wzywających do bojkotu koncernu Coke
- Zbierania podpisów wzywających Polską Akcję Humanitarną do zaprzestania kampanii świątecznej prowadzonej wraz z Coke
- Poinformowania opinii publicznej na temat łamania praw pracowniczych, etc. za pomocą teatru ulicznego
Kampania Killer-Cola
Związek Syndykalistów Polski
Utrzymanie dyskryminacji pracowników tymczasowych nadal pozostaje polityką Unii
Yak, Śro, 2007-12-12 00:21 Świat | Dyskryminacja | Gospodarka | Prawa pracownika
W zeszłym tygodniu w Brukseli miały miejsce negocjacje ministrów państw członkowskich dotyczące zmian prawodawstwa, które przyznawałyby pracownikom tymczasowym prawa przysługujące pracownikom zatrudnionym na stałe umowy. Nie doszło do porozumienia z powodu sprzeciwu Wielkiej Brytanii.
Rząd Wielkiej Brytanii jest zdania, że przyznanie pełni praw pracownikom tymczasowym może zaszkodzić konkurencyjności gospodarki i spowodować utratę miejsc pracy. Konfederacja Brytyjskiego Przemysłu (CIB) wspiera to stanowisko. W podobny sposób CIB sprzeciwiało się wprowadzeniu stawek minimalnych, twierdząc, że wpłynie to na utratę miejsc pracy. Nic podobnego nie miało jednak miejsca po wprowadzeniu stawki minimalnej w Wielkiej Brytanii.
Wśród praw, których dotyczyła dyrektywa jest prawo do równego wynagrodzenia, otrzymywania szkoleń, emerytur i równej liczby dni wolnych, jak osoby zatrudnione na stałe. O dyrektywie ministrowie UE będą ponownie dyskutować w 2008 r.
Strajk kierowców ciężarówek we Włoszech
Yak, Wto, 2007-12-11 23:58 Świat | Prawa pracownika | Protesty
Kierowcy ciężarówek zablokowali autostrady u wylotu większych miast we Włoszech, powodując kompletną blokadę sieci drogowej w kraju. Z powodu strajku, fabryka Fiata na Sycylii została zmuszona do wstrzymania produkcji modelu Lancia Epsilon, gdyż nie dotarły części samochodów w systemie dostaw „Just-in-Time” (w tym systemie produkcji firmy rezygnują z magazynów na rzecz dokładnie kontrolowanego systemu transportu). Półki w supermarketach świeciły pustkami. Pojawiły się poważne problemy z dostępnością paliwa.
Strajkujący związkowcy z FAI domagają się obniżenia cen paliwa i krótszych godzin pracy.
Drugi Zjazd Związku Syndykalistów Polski
XaViER, Wto, 2007-12-11 21:20 Kraj | Prawa pracownika | Ruch anarchistyczny
W dniach 8 i 9 grudnia 2007 r. we Wrocławiu odbył się drugi Zjazd Związku Syndykalistów Polski. Obecne były osoby z ośmiu miast Polski z różnych związków: OZZ Inicjatywa Pracownicza, NSZZ Solidarność oraz nowopowstałej Krajowej Federacji Pracowników, a także osoby nieuzwiązkowione. Poza tym uczestniczyli również zaproszeni goście. Zjazd uchwalił Statut wraz z Deklaracją Ideową ZSP.
Organizacja planuje też intensyfikację działań w sprawie agencji pracy tymczasowej, bojkotu Coca-Coli - obecnie dąży do integracji barów i pubów w ramach sieci bojkotu koncernu, dystrybuując odpowiedni certyfikat, zamierza także wywierać presję na NGO-sy sponsorowane przez koncern. Zdecydowano też o rozpoczęciu międzynarodowej kampanii ukierunkowanej na przemysł samochodowy wraz z osobami ze Słowacji, Czech oraz Rosji.






