Prawa pracownika

Poznań: Prekariat albo siła bezsilnych

Kraj | Świat | Prawa pracownika
2013-03-25 17:00
2013-03-25 20:00

Zapraszamy na spotkanie: "Prekariat albo siła bezsilnych 2"

Wystąpienia/debata w której udział wezmą:
Monika Bobako - Pracownia Pytań Granicznych UAM
Ewa Jasiewicz - związek zawodowy Unite - Wielka Brytania
Jarosław Urbański - związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza
Paweł Kaczmarski - Praktyka Teoretyczna
Grzegorz Konat - Instytut Badań Rynku, Konsumpcji i Koniunktur

Prowadzenie: Przemysław Wielgosz - redaktor naczelny Le Monde Diplomatique - edycja polska

25 marca 2013, godz. 17.00, Galeria Miejska Arsenał, Stary Rynek 6, Poznań

Destabilizacja stosunków pracy jest dziś poważniejszym problemem niż bezrobocie. Niestabilne zatrudnienie to nieustanna niepewność, brak zabezpieczeń socjalnych i utrata praw pracowniczych i socjalnych, pozbawienie prawa do zabezpieczenia emerytalnego i innych form zabezpieczenia finansowanych ze składkowej części płacy, która odebrana zostaje pracownikowi i przesunięta do puli zysków kapitalisty. Niestabilne formy zatrudnienia szerzą się w Europie od kilkunastu lat, a Polska zajmuje w
statystyce zatrudnionych w nich pracowników jedną z czołowych pozycji.

W programie krótki pokaz filmów dokumentalnych o walkach pracowników-prekariuszy we Francji
Organizator: Le Monde diplomatique - edycja polska, Praktyka Teoretyczna

Poznań: Ugody w żłobkach w sprawie nadgodzin

Kraj | Prawa kobiet/Feminizm | Prawa pracownika

Jesienią 2011 r. szesnaście pracownic Zespołu Żłobków nr. 1 w Poznaniu, członkiń OZZ Inicjatywa Pracownicza, złożyło w sądzie pracy pozwy, domagając się od pracodawcy wypłacenia wynagrodzeń za pracę w nadgodzinach. Powódki utrzymują, że w 2009 r. dyrektorka Zespołu Żłobków, Aldona Sokołowska, nakazała im pracować o 25 minut dłużej każdego dnia, niż przewidywała odpowiednia ustawa. Salowe i opiekunki zareagowały na zmianę czasu pracy pismem, żądając respektowania ustawowej normy czasu pracy. Sokołowska nie odpowiedziała, a po kilku latach sprawa trafiła do sądu. Zaniedbania dyrektor Zespołu mogły kosztować miasto nawet 150-200 tys. zł.

Na wniosek OZZ Inicjatywa Pracownicza kontrolę w zespole przeprowadziła Państwowa Inspekcja Pracy. Z początku dyrektorka Zespołu zdecydowanie twierdziła, że pracownice nigdy nie zostawały w pracy dłużej. Na dowód pokazała karty ewidencji czasu pracy (niepodpisane przez pracownice, pomimo wymogu regulaminowego), gdzie rzeczywiście zapisane było, że salowe i opiekunki pracowały 7 godz. 35 min. Taką wersję dyrektorka potwierdziła podczas pierwszych rozpraw w sądzie pracy, wykluczając polubowne załatwienie sprawy. Po jakimś czasie Sokołowska zmieniła zdanie, przyznając, że powódki jednak pracowały w nadgodzinach. Jednocześnie wystosowała propozycję ugody.

Protesty związkowców w Brukseli

Świat | Prawa pracownika | Protesty

W dniu rozpoczęcia unijnego szczytu w Brukseli demonstrują europejscy związkowcy, w tym ponad stu z Polski. To protest przeciwko polityce zaciskania pasa. Związkowcy sprzeciwiają się przerzucaniu kosztów kryzysu na społeczeństwa i opowiadają się za polityką solidarnościową.

W demonstracji biorą udział także polskie pielęgniarki. - W ochronie zdrowia w całej Europie dzieje się bardzo źle, tak samo w Polsce. Publiczna ochrona zdrowia wygląda fatalnie, a niepubliczna rozrasta się, ale tylko dla bogatych. Nie będzie pieniędzy dla pacjentów, a ci będą umierać na ulicy - powiedziała Polskiemu Radiu uczestniczka demonstracji.

Polscy związkowcy, choć dołączyli do europejskiej demonstracji, przyjechali też z postulatami, które głoszą w kraju. Są przeciwni zatrudnianiu na umowy śmieciowe. Nie zgadzają się też na rygorystyczne cele wyznaczone w pakcie klimatyczno-energetycznym i zmniejszenie przez Brukselę bezpłatnych uprawnień do emisji CO2 dla Polski. Dla naszej gospodarki, opartej w większości na węglu, będzie to oznaczało znaczący wzrost kosztów produkcji. (IAR)

Urząd Skarbowy chce opodatkować napiwki dla kelnerów

Kraj | Prawa pracownika

Kelnerzy i barmani często pracują za najniższą stawkę i ich miesięczna pensja uzależniona jest od napiwków, jakie dostaną od klientów. Ale urzędy skarbowe zapowiadają, że będą bezwzględnie ścigać tych, którzy nie płacą 18-procentowego podatku od napiwków.

– Są pewne cechy wspólne pomiędzy napiwkami a darowiznami – tłumaczy doradca podatkowy Jacek Pukaluk (39 l.) – Niestety, urzędy skarbowe rzadko dają się przekonać do traktowania napiwków jako formy darowizny – dodaje.

Stanowisko „skarbówki” jest w tej sprawie twarde. Rzecznik Izby Skarbowej w Warszawie, Mirosław Kucharczyk twierdzi, że otrzymane od klientów podlegają 18-procentowemu opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych. (wp.pl)

Poznań: Szkolenie związkowe

Kraj | Prawa pracownika
2013-04-06 13:30
2013-04-06 15:30

Zapraszamy 6 kwietnia o godz. 13:30 do księgarni "Zemsta" w Poznaniu na otwarte dla członków/członkiń i sympatyków OZZ IP szkolenie na temat codziennej działalności i uprawnień komisji zakładowych i międzyzakładowych związku zawodowego. Zostaną omówione kwestie m.in Regulaminu Pracy i Wynagradzania, Funduszu Socjalnego, procedura sporu zbiorowyego, konsultowanie zwolnień i możliwości działania komisji w przypadku zwolnień.

Więcej szczegółów wkrótce.
Miejsce: Księgarnia "Zemsta", ul. Fredry 5, Poznań

Biskupice Podgórne: Wypadek w fabryce LG Display. Dwie osoby ranne, w tym jedna ciężko

Kraj | Prawa pracownika

Dwie osoby zostały ranne - w tym jedna ciężko - w wypadku, do którego doszło w sobotę wieczorem w fabryce LG Display (należącej do grupy LG Electronics) w Biskupicach Podgórnych. Do wypadku doszło w transformatorowni, gdzie pojawił się tzw. łuk elektryczny i poraził dwóch pracowników. - Mogę potwierdzić, że w fabryce LG Display doszło do wypadku zbiorowego. Będziemy badać sprawę - mówi Agata Kostyk-Lewandowska, rzecznik prasowy Okręgowej Inspekcji Pracy we Wrocławiu.

Obu pogotowie zabrało do szpitali. Mężczyzna, który jest w ciężkim stanie trafił do placówki przy ul. Borowskiej, a drugi, który ma poparzoną rękę, do szpitala przy ul. Weigla.

Przypomnijmy, to nie pierwszy wypadek w tej strefie ekonomicznej. W listopadzie ubiegłego roku śmierć poniósł 26-letni pracownik fabryki HI Logistics należącej do grupy LG Electronics. Związek Syndykalistów Polski organizował pikietę pod Agencją Rozwoju Przemysłu w której domagał się skończenia ze śmieciową pracą i narażania pracowników na utratę zdrowia i życia za grosze.

Plany zmian w kodeksie pracy

Kraj | Prawa pracownika | Tacy są politycy

Posłowie PO mają nowy plan walki z bezrobociem. Chcą obciąć wysokość dodatków do pensji za pracę w nadgodzinach. Mają być one niższe o 20 proc. niż teraz - donosi ”Dziennik Gazeta Prawna”. Według nowej propozycji za ponadwymiarową pracę (m.in. w nocy, niedzielę lub święto) pracownik otrzyma dodatkowo 80 proc., a nie 100 proc. wynagrodzenia.

Za nadgodziny w pozostałe dni dostanie dodatek w wysokości 30 proc. zamiast 50 proc. płacy. Według PO ma to zachęcić firmy do zatrudniania i przeciwdziałać bezrobociu

Konkurs "Najgorsi pracodawcy roku 2012"

Kraj | Prawa pracownika

Związek Syndykalistów Polski organizuje kolejną edycję konkursu na najgorszego pracodawcę roku. Konkurs ten jest odpowiedzią na przeprowadzane co roku konkursy na "najlepszych" pracodawców.

Jeśli w poprzednim roku spotkała cię przykra sytuacja w twoim miejscu pracy i uważasz, że twój szef zasługuje na ten "zaszczytny tytuł", wyślij zgłoszenie na adres mailowy konkurs@najgorsipracodawcy.pl.

Zwycięzca konkursu dostaje od związku certyfikat oraz darmowe porady, jak polepszyć warunki pracy w firmie.

Regulamin konkursu.
Plakaty do druku i samodzielnego kolportażu: A4 | A3.
Główna strona konkursu.

Zachęcamy do umieszczania tej informacji na swoich stronach/blogach/serwisach społecznościowych.

Zgłoszenia można wysyłać do 14 kwietnia.

Sąd orzekł, ze Biedronka naruszyła zasadę równego traktowania pracowników należących do zwiazków zawodowych

Kraj | Prawa pracownika

Pracownik Biedronki będący czlonkiem zwiazku zawodowego, po dwuletnim procesie wygrał z pracodawcą. Sąd pierwszej instancji w nieprawomocnym jeszcze wyroku orzekł, że wobec pracownika naruszono zasadę równego traktowania w zatrudnieniu. To pierwsza z kilkunastu identycznych spraw wytoczonych sieci Biedronka.

Sprawa dotyczy jednego z czterech pracowników sklepu Biedronka z Ciechanowa, którym w grudniu 2010 roku nie przedłużono umów o pracę zawartych na czas określony. Wszyscy należeli do „Solidarności”.

- Sąd potwierdził dyskryminację ze względu na przynależność związkową – powiedział reprezentujący „S” mec. Andrzej Ossowski. – Argumenty, które przytaczał pracodawca, mające uzasadnić niezawarcie nowej umowy o pracę w ocenie sądu okazały się nieprawdziwe – dodał.

Poznań: spotkanie "Po co nam agencje pośrednictwa pracy?"

Kraj | Prawa pracownika
2013-03-07 18:00
2013-03-07 20:00

Poznańska Inicjatywa Pracownicza zaprasza na prezentację Jarosława Urbańskiego pt:

"Po co nam agencje pośrednictwa pracy?"

Elastyczność zatrudnienia stanęła w centrum debaty dotyczącej stosunków pracy w Polsce i innych krajach. Jaka jest skala tego zjawiska, jaka jest w nim rola agencji pośrednictwa pracy i agencji pracy tymczasowej? Firmy pośredniczące w zatrudnieniu są zjawiskiem relatywnie nowym. Ich rola wzrosła dopiero ok. 10 lat temu. Dziś stały się stałym elementem w krajobrazie polskiego rynku pracy.

7 marca, czwartek, godz. 18
Księgarnia "Zemsta", ul. Fredry 5

Koszalin: Pracownicy skarżą Nordglass o mobbing

Kraj | Prawa pracownika

Obcinanie premii za brak przywitania czy przesuwanie niepokornych na inne stanowiska – takie zarzuty stawiają firmie Nordglass w Koszalinie pracownicy. Sprawą zajęła się Państwowa Inspekcja Pracy. Kontrola PIP w koszalińskiej fabryce rozpoczęła się pod koniec stycznia. Doniesienie złożył Krzysztof Wierbiel, który pracuje w firmie od prawie trzech lat. – Mniej więcej rok po rozpoczęciu pracy zaczęły się szykanowania. Dodatkowo zaostrzyły się w roku ubiegłym, kiedy zmienił się mistrz brygady, który przydzielił mnie do nowych współpracowników – wspomina.

Szybko wszedł w konflikt z bezpośrednią przełożoną, która miała go źle traktować. – Liderka ignorowała mnie, oskarżała, że nie da się ze mną pracować, przydzielała niedouczonych współpracowników, a nawet wnioskowała o odebranie dziesięciu procent premii (wynosi maks. 20 proc. pensji zasadniczej), ponieważ nie witałem się z nią – wylicza.

Bielsko-Biała: Batalia z opornym pracodawcą

Kraj | Prawa pracownika

O przestrzeganie zasad BHP, równe traktowanie i „warunki szczególne pracy”

Od ponad roku w Specjalistycznym Psychiatrycznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Bielsku-Białej trwa batalia o przyznanie warunków szczególnych pracy grupie zawodowej „sanitariuszy i salowych” oraz przestrzegania zasad BHP przez pracodawcę.

Końcem maja 2012 r., Państwowa Inspekcja Pracy nakazała umieszczenie osób, które złożyły skargę, w ewidencji pracowników wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Pracodawca wypełnił nakazy, jednak tylko względem tych osób, które imiennie złożyły skargę do PIP. Równocześnie nie uznał warunków szczególnych pracy pozostałym pracownikom z tej grupy zawodowej. Zdaniem związkowców, jest to kolejny rażący przykład „nierównego traktowania pracowników”przez Dyrektora – Józefa Kulińskiego. Początkiem stycznia do PIP trafiła kolejna skarga złożona przez KZ OZZ IP w sprawie „nierównego traktowania pracowników na tym samym stanowisku, wykonujących tę samą pracę i posiadających ten sam zakres obowiązków”, dodatkowo pozostali pokrzywdzeni pracownicy wspólnie z organizacją związkową zawiadomili, o złamaniu przez pracodawcę Prawa Pracy i nie uznawanie „warunków szczególnych pracy”. Obecnie trwają czynności kontrolne. W związku z „recydywą” pracodawcy, pracownicy oczekują szybkiego załatwienia sprawy.

Bielsko-Biała: Batalia z opornym pracodawcą

Prawa pracownika

O przestrzeganie zasad BHP, równe traktowanie i „warunki szczególne pracy”

Od ponad roku w Specjalistycznym Psychiatrycznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Bielsku-Białej trwa batalia o przyznanie warunków szczególnych pracy grupie zawodowej „sanitariuszy i salowych” oraz przestrzegania zasad BHP przez pracodawcę.

Końcem maja 2012 r., Państwowa Inspekcja Pracy nakazała umieszczenie osób, które złożyły skargę, w ewidencji pracowników wykonujących pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze. Pracodawca wypełnił nakazy, jednak tylko względem tych osób, które imiennie złożyły skargę do PIP. Równocześnie nie uznał warunków szczególnych pracy pozostałym pracownikom z tej grupy zawodowej. Zdaniem związkowców, jest to kolejny rażący przykład „nierównego traktowania pracowników”przez Dyrektora – Józefa Kulińskiego. Początkiem stycznia do PIP trafiła kolejna skarga złożona przez KZ OZZ IP w sprawie „nierównego traktowania pracowników na tym samym stanowisku, wykonujących tę samą pracę i posiadających ten sam zakres obowiązków”, dodatkowo pozostali pokrzywdzeni pracownicy wspólnie z organizacją związkową zawiadomili, o złamaniu przez pracodawcę Prawa Pracy i nie uznawanie „warunków szczególnych pracy”. Obecnie trwają czynności kontrolne. W związku z „recydywą” pracodawcy, pracownicy oczekują szybkiego załatwienia sprawy.

Wyegzekwowanie od pracodawcy przestrzegania zasad BHP w SP ZOZ również wydaje się niełatwe. Do tej pory tylko części pracowników wydano odzież roboczą i ochronną. Obowiązek prania leży po stronie pracodawcy. Wydawanie odzieży rozpoczęło się z opóźnieniem i w kilku etapach. Do tej pory nie zapewniono nadal szatniowych szafek odpowiadającym wymogom „sanepidu”!

W naszym przekonaniu dyrekcja SP ZOZ w ciągu ostatnich miesięcy„grała na czas” nie uznając, nie wykonując i ignorując nakazy PIP. W związku z powyższym spór o zasady BHP trafił do sądu, który przyznał rację PIP. 10 stycznia 2013 roku przesłuchano pracowników w formie świadków. Sąd nie przyjął tłumaczeń Dyrektora SP ZOZ i obciążył go karą finansową. Jest to kolejny przypadek ukarania Dyrektora w ciągu trwających od roku kontroli.

Reakcja pracodawcy czy zbieg okoliczności?

Kontrole PIP zbiegły się (?) z wystosowaniem przez dyrekcję SP ZOZ pisma z dnia 24.09.2012 informującego o planach przekazania pracowników (m.in. sanitariuszy-salowych i pracowników działu technicznego) do innego pracodawcy, który miałby świadczyć usługi dla szpitala.

Pracodawca twierdzi, że tym sposobem zaoszczędzi na tych grupach zawodowych w skali roku 10-15%. Nie przedstawił jednak konkretnych wyliczeń ani kwot. Te założenia Dyrektor SP ZOZ przedstawił podczas spotkania z udziałem organizacji związkowej i Starosty w dniu 10.10.2012 r. Wtedy też Starosta bielski Andrzej Płonka zapytał Dyrektora o konkretne obliczenia dotyczące planowanych oszczędności z tytułu „przekazania części pracowników do innego pracodawcy”. Dyrektor Kuliński wymienił kwotę 80-90 tysięcy złotych. Po otrzymaniu przez związkowców dokumentacji z wyliczeniami KZ OZZ IP miała przedstawić Staroście swoje stanowisko w tej sprawie.

KZ OZZ IP od września 2012 r. do stycznia 2013 r. trzykrotnie składała pisma, w których domagała się podania danych szacunkowych. Pomimo to Dyrektor SP ZOZ do dziś nie przedstawił wyliczeń dotyczących oszczędności z tytułu „przekazania części pracowników do innego pracodawcy”. Uniemożliwia to zajęcie stanowiska w tej sprawie przez starostę bielskiego, który od opinii związku uzależnia ocenę planowanych działań oszczędnościowych w bielskim szpitalu.

Dyrektor Józef Kuliński w korespondencji dotyczącej sprawy twierdził, że wyliczenia których domagają się związkowcy przedstawi po zakończeniu prac związanych z „przygotowaniem kryteriów przetargu”. (po zakończeniu opracowywania SIWZ - Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia oraz ustaleniu prognozowanej wartości finansowej). Paradoksalnie w pracach tych mają brać udział związki zawodowe.

Podana przez Dyrektora suma oszczędności nie została do tej pory poparta żadnymi wyliczeniami, zatem wydaje się być tylko jego „pobożnym życzeniem”.Czyżby w ramach „przygotowania kryteriów przetargu” zamierzano stworzyć wyliczenia, których wyniki podał wcześniej Dyrektor?

To tylko jedno z wielu pytań, które pokazują absurdalność sytuacji...

Dublin: Pracownicy Tesco pod specjalnym nadzorem

Świat | Prawa pracownika

Pracownicy magazynów Tesco w Dublinie muszą nosić czujniki śledzące, które nieustannie monitorują ich wydajność w pracy. Pracownicy są oceniani gorzej, jeśli częściej korzystają z toalety, a normy dla każdej czynności zostały ściśle wyznaczone. Urządzenia produkowane przez firmę Motorola są zwane pod nazwą „arm-mounted terminals” (AMTs). Urządzenia monitorują pracę pracowników ładujących dostawy, oraz operatorów wózków widłowych.

Ponieważ urządzenia nie uwzględniają czasu spędzanego na przerwach, pracownicy są zmuszeni do pracy przekraczającej siły, by nadrobić czas spędzony na przerwach. Według jednego z byłych pracowników magazynu, większość pracowników to imigranci z Europy Wschodniej.

http://www.independent.ie/irish-news/tesco-staff-forced-to-wear-arm-moni...

Ostaszewo: Grupowe zwolnienia w Sharpie

Kraj | Prawa pracownika | Zwolnienia

Pracę w zakładzie Sharpa straci ponad dwieście osób. Zarząd firmy poinformował w oficjalnym oświadczeniu, że "decyzja o zwolnieniach grupowych jest trudna, ale niewątpliwie lepsza od likwidacji firmy". Wiadomo już, że Sharp zwolni 211 pracowników. Kierownictwo obarcza winą trudną sytuację ekonomiczną.

Sharp zapowiada jednak, że nie opuszcza Ostaszewa i czeka na poprawę koniunktury. Na samym początku działalności w Ostaszewie, korzystając z finansowych udogodnień jakie dawała Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna, Sharp zatrudniał ponad dwa tysiące osób. Z czasem systematycznie zwalniał swoich pracowników, mimo że do grudnia zeszłego roku firma korzystała z pomocy publicznej. Do zwolnień doszło też w firmach Orion (177 pracowników) i Sumika (156 pracowników).

Za: torun.gra.fm

Kanał XML