Świat

Anonymous shakowali CIA

Świat | Technika

Hakerzy z grupy "Anonymous Operations" ogłosili w piątek, iż shakowali stronę amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej. Jeden z członków organizacji wrzucił na Twittera wpis “CIA TANGO DOWN: cia.gov". Jak dotąd, strona jest nadal niedostępna.

Moskwa: Pikieta solidarnościowa dla "Szóstki z Belgradu"

Świat | Protesty | Represje

W dniu 7 lutego, pod serbską ambasadą w Moskwie odbyła się pikieta solidarnościowa z tzw. "szóstką z Belgradu". Protest jest związany z wznowionym procesem przeciwko serbskim anarchistom, oskarżonym o atak na Ambasadę Grecką w Belgradzie.

Pikietę zorganizowała moskiewska grupa Akcji Autonomicznej, przy wsparciu rosyjskiej sekcji Międzynarodowego Stowarzyszenia Pracowników oraz innych anarchistów z Moskwy. Pikietujący mieli ze sobą banner z napisem "Wolność dla serbskich anarchistów", "Solidarni z szóstką z Belgradu". Zobacz zdjęcia z pikiety.

Więcej o sprawie na: http://asi.zsp.net.pl/

Wielka Brytania: Władze badają możliwość stosowania gazów bojowych przeciw ludności

Świat | Represje | Tacy są politycy

Brytyjski rząd poważnie rozważa rozwój badań nad gazami paralityczno-drgawkowymi, które miałyby być użyte przeciwko demonstrantom. Badania takie są zakazane przez międzynarodowe konwencje. Naukowcy londyńskiego Towarzystwa Królewskiego wysłali już do rządu Wielkiej Brytanii zapytanie, czy faktycznie takie badania mają miejsce. Włodarze jak do tej pory odpowiedzieli, że jedynie średniej klasy gaz podrażniający oczy i funkcje oddychania, podobny do gazu łzawiącego, jest przedmiotem ich zainteresowania. Potwierdzili za to, że chcieliby w przyszłości używać go do tłumienia zamieszek - pisze brytyjski "The Independent".

Jednak naukowcy podejrzewają, że rząd chce znaleźć nowy środek i wykorzystać lukę w międzynarodowych przepisach. Ma on być zdecydowanie silniejszy, niż powszechnie dostępny gaz łzawiący i powodować paraliż i drgawki (ang. nerve-agent gas). W 1993 r. 182 państwa, podpisały konwencję o zakazie broni chemicznej (obowiązuje od 1997 r.). Zabrania ona produkcji, składowania, przekazywania i nabywania oraz użycia broni chemicznej. Co ważniejsze, konwencja zakazuje także badań nad tego typu substancjami. Obok celów militarnych, wymienia ona także zakaz użycia gazów przez policję.

Izrael: Protest z powodu śmierci bezdomnego

Świat | Dyskryminacja

Izraelczycy i uchodźcy zebrali się w Parku Levinski w południowym Tel Awiwie w proteście przeciw śmierci Yohanesa Barko, 40-letniego bezdomnego mężczyzny, który zamarzł na śmierć w tym parku 18 dni temu.

Protestujący domagali się od rządu działań zmierzających do dostarczenia mieszkań w przystępnych cenach, oraz udostępnienia pustostanów będących w posiadaniu władz miasta uchodźcom i ich rodzinom. Upamiętnienie śmierci Barko odbyło się także w sobotnią noc w Jerozolimie przed domem ministra.

Zdjecia autorstwa Oren Ziv

Izrael: Pół miliona pracowników uczestniczy w strajku generalnym

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk

Strajk generalny sparaliżował kraj od dzisiejszej środy rana. Wezwanie do strajku zostało ogłoszone przez związki zawodowe jako protest przeciw zatrudnianiu na wielka skale tymczasowych pracowników w sektorach publicznym oraz prywatnym. O godz. 6 rano oba sektory zaczęły strajk. Strajk odbywa się w szpitalach, urzędach miejskich, instytucjach dostawców elektryczności, bankach, kolei, portach, giełdzie papierów wartościowych oraz instytucje związane z edukacja. Pół miliona pracowników uczestniczy w strajku generalnym.

Główny izraelski związek zawodowy ogłosił strajk generalny po tym jak rozmowy z rządem zakończyły się fiaskiem by stworzyć porozumienie dotyczącego statusu pracowników zatrudnionych na kontrakty. Federacja pracownicza Histadrut, organizacja zrzeszająca setki tysięcy pracowników sektora publicznego, powiedziała, ze strajk generalny sprawi, ze dzienne straty ekonomiczne sięgną 500 mln $, także w wliczając w to pociągi, Izraelski Bank i biura rządowe.

USA: Antyzwiązkowa ustawa przegłosowana w Arizonie

Świat | Prawa pracownika | Tacy są politycy

Senat stanu Arizona wprowadził w tym tygodniu szereg ustaw zabraniających związkom zawodowym negocjowania porozumień zbiorowych dotyczących pracowników zatrudnionych w organach administracji stanowej i lokalnej. W intencji pomysłodawców, taki krok ma spowodować odejście pracowników ze związków zawodowych, gdyż te nie będą już w stanie bronić ich interesów.

Inspiracją dla tych ustaw była podobna inicjatywa w stanie Wisconsin, która została wprowadzona pomimo ogromnych protestów pracowników. W Wisconsin oszczędzono związki zawodowe policjantów i strażaków, aby zapewnić sobie polityczne poparcie. Jednak w Arizonie nie ma tak rozwiniętego ruchu sprzeciwu i Senat wdrożył ustawy, które dotkną wszystkich pracowników sektora publicznego.

Grecja: Pracownicy przejęli kontrolę nad szpitalem w Kilkis

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Pracownicy służby zdrowia w Kilkis w Grecji zajęli szpital w którym pracowali i wydali oświadczenie, że znajduje się on obecnie pod kontrolą pracowników. Pracownicy uznali, że długotrwałe problemy związane z greckim systemem opieki zdrowotnej nie mogą zostać rozwiązane i postanowili wprowadzić decyzyjność ogólnego zgromadzenia pracowników.

W wydanym komunikacie oświadczono m.in., „Nie zamierzamy zwalniać rządu z jego odpowiedzialności finansowej, ale jeśli te zobowiązania nie zostaną spełnione, zwrócimy się do lokalnej społeczności o pomoc, by obronić szpital i darmowy dostęp do służby zdrowia, obalić rząd i każdy rodzaj polityki neo-liberalnej”.

Rumunia: Protestujący zmusili rząd do dymisji

Świat | Protesty

Premier Rumunii Emil Boc ustąpił ze stanowiska po kilkutygodniowych masowych protestach przeciwko prowadzonej przez jego rząd polityce oszczędności. W Rumunii od prawie czterech tygodni trwają protesty przeciwko rządowemu programowi oszczędności. Rządowa polityka radykalnych cięć spowodowała obniżenie standardu życia, a do pogorszenia nastrojów w społeczeństwie przyczyniła się także powszechna korupcja.

W 2009 roku rząd Rumunii pożyczył 20 mld euro od MFW, Unii Europejskiej i Banku Światowego. W zamian rząd miał realizować podyktowany przez MFW program cięć socjalnych i transferu bogactwa od najbiedniejszych do najbogatszych. W 2010 roku rząd podniósł podatek od sprzedaży z 19 do 24 procent i obciął płace w sektorze publicznym o jedna czwartą.

M.in. o programach narzuconych przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy pisaliśmy już w artykule: Marek Belka – wierny sługa światowej finansjery.

Korporacja Monsanto pod ostrzałem ekologów

Świat | Ekologia/Prawa zwierząt

Firma Monsanto, międzynarodowa korporacja znana z produkcji żywności modyfikowanej genetycznie oraz produkcji defoliantów znanych pod nazwą Agent Orange, ma kłopoty. W ostatnim czasie, firma ma do czynienia z ofensywą instytucji rządowych i organizacji społecznych w Wielkiej Brytanii, Indiach i USA.

Jak podaje agencja prasowa UPI, Monsanto likwiduje swoje biura w Cambridge w Wielkiej Brytanii z powodu oporu wobec wprowadzania upraw GMO, a także sprzedaje ośrodki uprawne we Francji, Niemczech i Czechach. Decyzja jest spowodowana rządowym raportem, w którym ogłoszono, iż uprawy GMO na dłuższą metę są szkodliwe dla środowiska. Raport był oparty na badaniach Departamentu Środowiska, który odkrył zanieczyszczenie pyłków materiałem GMO o zasięgu znacznie większym, niż się spodziewano. Z badań wynikało, że geny GMO utrzymają się w środowisku przez dekady, a chemikalia używane do upraw GMO spowodują wyginięcie niektórych gatunków ptaków. Przeprowadzono też badania opinii publicznej, z których wynikało, iż 86% ankietowanych będzie odmawiać spożywania żywności modyfikowanej genetycznie.

Szwecja: Ataki hakerów na strony rządowe

Świat | Protesty

Hakerzy powiązani z grupą Anonymous, określający siebie na Twitterze jako CyberForce, zaatakowali stronę internetową szwedzkiego rządu. W tym samym dniu wielu miastach Szwecji doszło do demonstracji przeciwników podpisanej przez Szwecję umowy ACTA. Przedstawiciele rządu odmówili komentarza, zasłaniając się kwestiami bezpieczeństwa. Do zablokowania strony szwedzkiego rządu przyznali się hakerzy CyberForce powiązani z grupą Anonymous. Na Twitterze napisali, że planują atak na kolejne strony, wśród proponowanych przez nich celów jest internetowy serwis rządowej agencji FRA, zajmującej się nasłuchem radiowym oraz kontrolą komunikacji elektronicznej, w tym internetu.

W wielu miastach Szwecji doszło do protestów przeciwników podpisanej również przez Szwecję umowy ACTA. Około tysiąc osób zgromadziła demonstracja na placu Sergela w centrum Sztokholmu, zorganizowana m.in. przez Partię Piratów, założoną przez twórców znanego serwisu Pirat Bay, umożliwiającego pobieranie filmów i gier z internetu. Szwedzka Partia Piratów ma dwóch eurodeputowanych w Parlamencie Europejskim. (PAP)

Twórcy The Pirate Bay skazani prawomocnym wyrokiem

Świat | Technika

Ciągnący się przez prawie 3 lata proces przeciwko wszystkim czterem założycielom The Pirate Bay dobiegł końca. Sprawa toczyła się od kwietnia 2009 roku - założyciele The Pirate Bay zostali oskarżeni przez instytucje reprezentujące przemysł rozrywkowy o świadome łamanie praw autorskich i pomoc w ich naruszaniu użytkownikom witryny. W środę Sąd Najwyższy Szwecji, kraju, skąd wywodzi się portal, odrzucił wniosek apelacyjny skazanych. Tym samym czterej Szwedzi będą musieli zapłacić odszkodowanie o łącznej wartości 6,8 mln dolarów (ponad 23 mln złotych) i trafią za kratki. Carl Lundström został skazany na 4 miesiące, Peter Sunde na 8 miesięcy, Fredrik Neij na 10 miesięcy, zaś Gottfrid Svartholm na rok więzienia.

Drugi z nich napisał na swoim blogu, że jest dumny z tego, co zrobił i gdyby mógł jakoś wpłynąć na przeszłość, nie zmniejszyłby swojego zaangażowania w rozwój strony. Serwis Wired zauważa, że zdaniem obrońcy Szwedów wyrok jest absurdalny i że sąd nie wykazał wystarczającego zainteresowania sprawą.

Zaraz po ogłoszeniu wyroku sądu założyciele The Pirate Bay zmienili domenę swojego serwisu z .org (międzynarodowego) na szwedzkie rozszerzenie .se. Jak informuje serwis Torrent Freak, twórcy TPB mają nadzieję, że dzięki temu ruchowi amerykańskie władze nie będą mogły przejąć popularnej domeny. Po zamknięciu Megaupload, to właśnie Pirate Bay jest największym serwisem służącym wymianie plików w Sieci.

Egipt: Walki na ulicach Kairu

Świat | Protesty

Protesty w Kairze trwaja. Demonstranci przedostali się przez betonowe barykady wzniesione przez władze. Walka o miasto toczy się w co najmniej 5 miejscach. Na placu Tahrir, pod budynkiem telewizji, pod Ministerstwem Bezpieczeństwa, pod Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, pod parlamentem oraz w bocznych ulicach.

Solidarność bronią protestujących. Aktywiści zmuszają policję do wypuszczania aresztowanych kolegów i koleżanek, masowo oblegając wozy policyjne. Żołnierze strzelają kulami gumowymi oraz granatnikami gazowymi w demonstrujacych. Ludzie nie odpuszczają, budują własne barykady i zdobywaja powoli kolejną przestrzeń. Zdobywają metalowe tarcze policyjne, walka trwa na kamienie, gdyż to mają pod ręką na swoją obronę aktywiści. Żolnierze też rzucają kamieniami. Pojazdy opancerzone z karabinami maszynowymi próbują taranować barykady, lecz szybko się wycofują napotykając opór. Zniszczone barykady są natychmiast odbudowywane. W wielu miejscach płoną. Jest to masowa zmowa przeciw rządowi. Ludzie nie ufaja telewizji i zarzucają jej reprezentowanie opinii rządu w imię interesów rządzących. (Relacja bezpośrednia)

Poniżej filmy z wydarzeń.

USA: Reżyser sławnego filmu o gazie łupkowym aresztowany

Świat | Ekologia/Prawa zwierząt | Represje

Josh Fox, reżyser filmu dokumentalnego "Kraj gazem płynący", został aresztowany w środę za "nieuprawnioną obecność podczas prac komisji ds. Naukowych". Komisja obradowała na temat metod wydobycia gazu łupkowego.

Fox, który został już zwolniony z aresztu, w oświadczeniu napisał: "Zostałem aresztowany za to, że korzystałem z prawa do wolności słowa zawartego w Pierwszej Poprawce". Reżyser filmował prace Komisji Kongresu do sequelu swojego filmu.

"Kraj gazem płynący" pokazuje zagrożenia związane z wydobyciem gazu łupkowego, takie jak zatrucie wody i powietrza. (filmweb.pl)

Ukraina: Anonimowi atakują serwery rządowe

Świat | Protesty

Na Ukrainie drugą dobę trwają zmasowane ataki hakerskie na strony internetowe władz centralnych. Po witrynie administracji prezydenta i MSW ich ofiarą padły serwisy rządu, Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Banku Narodowego i rządzącej Partii Regionów. Uczestnicy akcji przekazali za pośrednictwem mediów, że nie jest ona przez nikogo koordynowana, a ataków dokonują przede wszystkim zwykli użytkownicy internetu. Są wśród nich jednak specjaliści, którzy twierdzą, że otrzymują wsparcie od "przyjaciół" z Polski i USA i liczą na pomoc grupy hakerskiej Anonymous.

- Kiedy zhakowaliśmy stronę prezydenta stało się jasne, że władze nie są na takie działania przygotowane. Zaczął się szturm na inne witryny. Jedynym naszym problemem był brak koordynacji. Nasza grupa, która reprezentuje jedno z dużych miast centralnej Ukrainy, ma kolegów w Polsce i w Stanach. To właśnie oni zajęli się stronami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Rady Ministrów - czytamy w liście anonimowego hakera, opublikowanym przez gazetę internetową "Ukrainska Prawda".

Atak na rządowe strony internetowe to odpowiedź na działania władz Ukrainy, które we wtorek zamknęły popularny portal wymiany plików Ex.ua. "Naszym celem jest pokazanie społeczeństwu, że władze nie są tak straszne, jak chcą wyglądać. I że można im +dokopać+" - napisał haker, cytowany przez "Ukrainską Prawdę". (PAP)

Egipt: Rewolucja trwa

Świat | Blog

Społeczeństwo w Egipcie władzy nie odpuszcza. Ludzie staja się bardziej świadomi politycznie. Pisałem już wcześniej o masakrze na stadionie. Po obserwacjach ulic i placu tahrir wypełnionych oraz po rozmowie z aktywistami, jak i zwykłymi ludźmi można swobodnie stwierdzić, ze rewolucja powraca wzmocniona doświadczeniami sprzed roku jak i listopada oraz rocznicy. Nikt nie wierzy, ze wczorajsza masakra była zwykła bandyterka chuligańska. Ludzie twierdza, ze brat brata by nie zabił z powodu wspierania innych barw drużyny. Owszem zdarzają się utarczki kibiców, lecz w lokalnym stylu, czyli zaczepki słowne na lekkich rękoczynach kończąc. Ludzie są zgodni co do winy władzy w masakrze. Wszystko wygląda na to, ze atak był zorganizowany i zaplanowany. Ludzie uzbrojenie w noże, palki i maczety weszli na stadion bez problemu, ambulansów, ochrony chroniącej boiska i policji nie było w czasie i przed zajściem. Nie tylko to, ale również napastnicy, zamknęli stadion.

Wszystkie wyjścia zostały zablokowane (zamknięte). Przepuszczono szturm na ludzi, a ktokolwiek chciał się wydostać był momentalnie zabijany ostrym narzędziem lub zrzucany ze szczytu stadionu poza obiekt stadionowy z wysokości równej 8 piętru. O dziwo, władzy nie udało się podzielić społeczeństwa za pomocą krwawej prowokacji, jako znana taktykę oparta na strachu, które społeczeństwo ma odczuć, wywołując, dzięki terapii szoku, zadanie "zwiększenia bezpieczeństwa", czyli władzy silnej reki, opartej na większej kontroli wojska i policji nad społeczeństwem. Od początku powstania 2 rywalizujących drużyn Kairu, czyli Zamalek oraz ta która grała w Port Said przed masakra, miały nie lubiących się wzajemnie kibiców. Dzisiaj Kibice 2 kairskich drużyn oraz wszyscy potępiający władze zebrali się razem przechadzać przez centrum miasta pod parlament i ministerstwo obrony. To co władza chciała uczynić, czyli podział w społeczeństwie, odniosło odwrotny skutek, a mianowicie połączenie społeczeństwa, które stało się jeszcze bardziej świadome, ze władza nie jest po to by chronić interesy społeczeństwa, a tylko i wyłącznie własne. Kibice się upolitycznili wspólnie maszerując razem z aktywistami i aktywistkami m.in. z "6 Kwietnia". Tysiące, wiele tysięcy, dziesiątki czy setki tysięcy ludzi podeszło pod barykady i okopy policji i żołnierzy. W demonstracji powiewały flagi piratów, wielka czerwona jak i własnych 2 drużyn. Cześć ludzi wspięła się na wysokie betonowe bloki.

W międzyczasie tłum ludzi ruszył biegiem w stronę barykady okrążając twierdze władzy, gdzie miesczą się ministerstwa i ambasady. Ludzie pokojowo krzyczeli "znieść dyktaturę wojskowa" oraz "sami rozprawimy się z władzą (powiesimy)". Ukryta twarz nowej dyktatury zdjęła maskę dobrej opiekuńczej władzy, która nie prowokowała w ostatnich dniach. Dziś zaatakowała tłum protestujących kulami gumowymi oraz granatnikami gazowymi. Dziennikarze informują o około 400 ciężko rannych demonstrantach (liczba hospitalizowanych poszkodowanych, wiec prawdziwa liczba może być dużo większa). Wszystko wygląda na to ze ludzie tym razem nie odpuszcza, gdyż nie tylko w Kairze, ale w całym kraju burza protestów i gniewu ludzi przechodzi po kraju. Kibice upolitycznili się przeciwko władzy. Mury na nowo pokryte antyrządowymi graffiti oraz malowidłami jak i szablonami, a także wieloma znakami anarchii, które nawet w telewizji rzucają się w oczy. Anarchistów pojawia się coraz więcej, lecz na razie się okreslają tak i potrzebna jest organizacja, która obecnie się buduje.

Relacja bezpośrednia prosto z demonstracji oraz oparta na wywiadach z politycznymi artystami ulicznymi, jak i aktywistami z "6 Kwietnia".

Kanał XML