Blog
List do Magistratu Krakowskiego w sprawie pogarszającej się sytuacji zwierząt.
Czytelnik CIA, Wto, 2008-07-15 14:00 BlogWitam.
Jako mieszkaniec Krakowa, obserwuję coraz bardziej pogarszającą się sytuację zwierząt w moim mieście, oraz totalną indolencję władz i organów wykonawczych w tej kwestii. Sytuacja robi się naprawdę krytyczna. Bezdomnych psów i kotów przybywa. Policja, Straż Miejska oraz organizacje mające się teoretycznie zajmować dobrem zwierząt, problem mówiąc dosadnie - olewają po całości. Nie interweniują, kierują po połączeniu telefonicznym do innej instytucji, lub też najzwyczajniej kłamią, że przyjadą, a tego nie robią. Los bezdomnych zwierząt jest właściwie na barkach tzw. ludzi dobrej woli. Warunki panujące w schroniskach dla zwierząt, które są tak naprawdę obozami koncentracyjnymi dla nich, wołają o pomstę do nieba.
Pozwolę sobie przytoczyć wydarzenia z ostatnich dwóch tygodni związane z bezdomnymi zwierzętami, będące moim tylko udziałem :
- dwa tygodnie temu suczka na ulicy Grota Roweckiego oszalała ze strachu lawiruje pomiędzy pędzącymi bezlitośnie samochodami. Nikt z kierujących ani ludzi przechodzących mimo nie reaguje. Suka po zabraniu do domu, okazuje się że jest skrajnie wyczerpana, zżerana żywcem przez pchły i kleszcze
- na przystanku na moście Grunwaldzkim wsiada do autobusu bezdomny Amstaff. Chodzi po pojeździe, obwąchuje ludzi, wyraźnie szuka pana. Na następnym przystanku wysiada
- w korku na Podgórzu biega wyliniały owczarkowaty kundel w strasznym stanie, samochody trąbią, pies wariuje ze strachu
- na Alejii Pokoju olbrzymi bokser chodzi bez obroży, podchodzi do ludzi, psów, opiera się łapami o barki ludzi
- na ul. Szuwarowej goni wielki, umięśniony mocno pies, szuka pożywienia
- Lis żyjący na Skałkach Twardowskiego jest obrzucany puszkami po piwie przez wyrostków ubranych w dresy (czy wam w ogóle do głowy kiedykolwiek przyszło, żeby jakoś uporządkować sytuację w tym miejscu? Zapewnić jakieś minimum bezpieczeństwa, porządku, kultury?)
- do tych szczegółowych informacji należy dodać dziesiątki (to nie jest przesada) malutkich, śmiesznych, często pokracznych kundelków, wałęsających się w okolicach Kampusu UJ, i nowych osiedli w stronę Skawiny. Coraz częściej zdarzają się rasowe psy bezdomne, które to bogaci mieszkańcy nowych mieszkań, budowanych bez ładu i składu, po prostu wyrzucają. Mówiąc o bezdomnych zwierzętach w okolicach Ruczaju i Skawiny, należy mieć na uwadze okoliczne wsi w tym rejonie, które słyną z rakarstwa i wytwarzania z bezdomnych psów smalcu.
Wzywam więc państwa, abyście w końcu coś zrobili w kwestii poprawienia losu zwierząt, bo jak na razie nie widzę jakichkolwiek realnych działań. Potrzebny jest plan nie na teraz, nie kolejna informacja do mediów o kontroli schroniska, która guzik da, ale długofalowa taktyka, która zapewni zwierzętom schronienie i uchroni je przed cierpieniem. Zwracam państwu uwagę, że my, ludzie, jesteśmy za to odpowiedzialni. To nasz gatunek uczynił zwierzęta zależne od nas, szczególnie gatunek psi.
Ostatnie wydarzenia szeroko komentowane w mediach (zabójstwo niedźwiadka w górach oraz spalenie żywcem szczeniaka rasy Huski), wyraźnie wskazują, że stosunek do zwierząt w Polsce ma wymiar patologiczny, i to na masową skalę.
O los zwierząt żyjących dziko, o przyrodę i zieleń w Krakowie, w ogóle się nie ma co upominać, bo jak widzę poruszając się po moim ukochanym mieście, wszystko zostało już przeznaczone pod beton, centra handlowe i "rekreacyjne", stacje benzynowe, i równo przystrzyżoną trawę.
Solidarność i Stocznia czyli farsa trwa
oski, Pon, 2008-07-14 23:28 Kraj | Blog | Ironia/Humor | Prawa pracownika | ProtestyZwiązek Prywatyzujący „Solidarność” odgrywa kolejny akt w kiepskiej komedii prywatyzacji. Ostatnie spazmy „Solidarności”, podrzędna rólka na strony regionalnych szmatławców, rólka, w której czuła się zawsze doskonale: orędowanie za prywatyzacją.
Związek Prywatyzujący. Związek Prokapitalistyczny, mobilizujący pracowników w celu wprowadzania reform uderzających w interesy pracowników. Związek politycznie stojący po prawej stronie sceny politycznej, troszczący się bardziej o kult Matki Boskiej, niż Prawo Pracy. Ten trup polityczny, w spazmach konania, wychodzi na ulice Szczecina, by domagać się… tak, zgadliście, prywatyzacji.
W zatęchłych głowach działaczy „Solidarności” prywatyzacja jest słowem magicznym, zaklęciem rozwiązującym wszelkie problemy, i oczywiście, słyszeli to na kawce u Balcerowicza, służy wszystkim, a pracownikom w szczególności. Prywatyzacja to dobro, łaska spływająca na wszystkich, wraz z wolnym rynkiem.
W rozumach działaczy o skrzypiących kościach, polujących nieustannie na pozostałości komunistyczne, upiory i zjawy, piszą politykę związku, dla żartu podającego się za związek zawodowy. Opowiadają pracownikom o swoich snach i konieczności walki z marami, zaciskają pięść – drugą ręka kalkulując realne zyski.
„Solidarność” odgrywa swoją rolę doskonale. Przekształcając protesty ekonomiczne w polityczne, blokując rzeczywistą praktykę pracowniczą, wytyczając fałszywych wrogów i równie poronione projekty walki. Klepiąc się po brzuszkach, popijając kawkę z politykami i pracodawcami, mobilizuje pracowników do akcji, które niewiele mają wspólnego z interesem ludzi pracy.
Ostatnie akty farsy, która mało kogo już śmieszy, nie mogą obyć się bez zakurzonego aktora. Aktora, który ramie w ramie z Platformą Obywatelską, z Balcerowiczem pod pachą, mitem wolnego rynku w skolonizowanych głowach, struga z pracowników idiotów.
I tylko jeszcze nieśmiało ktoś krzyczy: takie związki na Powązki.
Jah Fest
satkow, Pon, 2008-07-14 13:15 art | BlogNajdłuższe pod słońcem wakacje bez ludzi
satkow, Nie, 2008-07-13 13:39 Blog | Kulturapolitycy jak tresowane małpy
reAlize, Czw, 2008-07-10 10:24 Kraj | BlogBrzmi jak wers punkowej kapeli, ale takie skojarzenie wywołała we mnie informacja, że politycy koalicji każdego dnia rano otrzymują z kancelarii premiera notatkę jasno precyzującą stanowisko w danej sprawie. O tym, że do polityki przenikneli specjaliści o d PR wiedziałem wcześniej, ale żeby do tego stopnia sprowadzać rolę posłów do powielania słów podanych im przez zarząd?
Argumentują to, że nie mogą mieć włąsnej opinii na każdym temat - moim zdaniem bzdura.
Dawno nie słyszałem w mainstreamowej telewizji równie "pro-anarchistycznej" wiadomości. Wiem jednocześnie że ludzie i tak dalej będą im ślepo wierzyli, ale warte odnotowania w newsach C.I.A. jest upublicznienie informacji o tych notatkach.
WRS zwycięża w III edycji piłkarskiego turnieju o Puchar Lewicy
Czytelnik CIA, Wto, 2008-07-08 18:39 Blog6 lipca rozegrano w Warszawie III edycję piłkarskiego Pucharu Lewicy. W rozgrywkach wzięło udział 6 drużyn reprezentujących następujące organizacje: Stowarzyszenie "Wolność, Równość, Solidarność", Grupa na rzecz Partii Robotniczej, Organizacja Młodzieżowa Nowej Lewicy, Lewicowa Alternatywa, Warszawska Grupa Anarchistyczna i Stowarzyszenie Młoda Socjaldemokracja.
Pierwsze miejsce z kompletem punktów zdobyła ekipa WRS, srebro przypadło w udziale triumfatorom poprzednich edycji, drużynie GPR, a brąz, podobnie jak poprzednio - OM NL. Turniej rozegrano systemem ligowym - każdy z każdym. O zwycięstwie WRS i drugim miejscu GPR zadecydował bezpośredni pojedynek obu tych drużyn. W zaciętym meczu zwyciężyło WRS: 3-1. Obie drużyny wygrały wszystkie pozostałe spotkania. WRS pokonało WGA (7-0), OM NL (7-1), SMS (10-0) i LA (6-0). GPR zwyciężył OM NL (3-2), SMS (11-0), LA (11-2) i WGA (7-0).
Bardzo zacięta okazała się rywalizacja o 3 miejsce. Aż trzy drużyny zdobyły identyczną ilość punktów (6 pkt - dwa zwycięstwa): OM NL, LA i WGA. Każda z tych drużyn pokonała SMS, a ponadto którąś z ekip tej trójki: OM NL pokonała LA, LA pokonała WGA, a WGA - OM NL. O ostatecznej kolejności w tabeli zadecydował bilans bramkowy. Najlepsza okazała się OM NL, która wysoko pokonała SMS i minimalnie przegrała z GPR, co przełożyło się ostatecznie na dodatni bilans bramkowy. Tymczasem WGA i LA zakończyły rozgrywki z ujemnym bilansem bramkowym.
Królem strzelców został Piotr Matela z GPR, zdobywca 13 bramek. Na drugim miejscu ex equo uplasowali się Florian Nowicki z GPR i Pisek z WRS - obaj strzelili po 11 bramek.
Trzy zwycięskie drużyny otrzymały przechodnie puchary.
Tabela końcowa:
1. WRS – 15 pkt. Bramki – 33:2
2. GPR – 12 pkt. Bramki – 33:7
3. OM NL – 6 pkt. Bramki – 14:12
3. LA – 6 pkt. Bramki – 11:21
4. WGA – 6 pkt. Bramki – 6:19
5. SMS – 0 pkt. Bramki – 1:37
Klasyfikacja strzelców:
1. Piotr Matela (GPR) 13 bramek
2. Florian Nowicki (GPR) 11 bramek
Pisek (WRS) 11 bramek
4. Jankes (WRS) 8 bramek
5. Piotr Tronina (GPR) 7 bramek
6. Retro (OM NL) 6 bramek
7. Elas (LA) 5 bramek
Podkuliński (OM NL) 5 bramek
Wyszo (WRS) 5 bramek
10. Boczar (WRS) 4 bramki
Zazu (WRS) 4 bramki
12. Paweł Morga (WGA) 3 bramki
Rafał Rudnicki (LA) 3 bramki
14. Kuba Grzegorczyk (LA) 2 bramki
Karol (WGA) 2 bramki
Porębski (OM NL) 2 bramki
17. Paweł Jaworski (GPR) 1 bramka
Zbyszek Modrzewski (WGA) 1 bramka
Rysiek (WRS) 1 bramka
Świtek (OM NL) 1 bramka
Grzegorz Tomczyk (SMS) 1 bramka
Krzysztof Wolański (GPR) 1 bramka
Wyniki wszystkich spotkań:
I kolejka:
LA – SMS 3:1 Elas (2), Grzegorczyk – Tomczyk
WGA – WRS 0:7 Wyszo, Pisek (2), Jankes (2), Boczar (2)
GPR – OM NL 3:2 Matela (2), Wolański – Retro, Świtek
II kolejka:
LA – WGA 0:5 Elas (2), Grzegorczyk, Rudnicki, Gajowniczek (samobójcza)
SMS – GPR 0:11 Matela (6), Florek (4), Tronina
OM NL – WRS 1:7 Podkuliński – Rysiek, Pisek (3), Wyszo, Zazu (2)
III Kolejka:
LA – OM NL 1:3 Elas – Podkuliński (2), Retro
WRS – GPR 3:1 Pisek (2), Jankes – Matela
WGA – SMS 5:0 Morga (3), Modrzewski, Karol
IV Kolejka:
WGA – OM NL 1:0 Karol
SMS – WRS 0:10 Pisek (3), Jankes (3), Wyszo (2), Boczar, Zazu
GPR – LA 11:2 Tronina (5), Florek (3), Matela (3) – Rudnicki (2)
V Kolejka:
WGA – GPR 0:7 Florek (4), Tronina, Jaworski, Matela
OM NL – SMS 8:0 Retro (4), Podkuliński (2), Porębski (2)
WRS – LA 6:0 Wyszo, Boczar, Zazu, Pisek, Jankes (2)
Galon za 4 dolary, czas na rewolucję
satkow, Wto, 2008-07-08 12:31 Blog | politykaIran: Kiedy rozścierwi się, rozchami wrzask liter pierwszych stron dzienników?
pankin, Wto, 2008-07-08 12:20 Świat | Blog | MilitaryzmPolskie serwisy informacyjne zaserwowały nam dziś próbkę propagandy wojennej.
Dziennik: "Iran ogłasza plan wojny"
Onet: "Iran grozi atakiem na Izrael i USA"
Tymczasem już w pierwszym zdaniu obydwu artykułów dowiadujemy się, że są to plany wojny OBRONNEJ, na wypadek ATAKU Izraela i USA. Skąd taka wymowna pomyłka? Przypadkowa zbieżność?
Pamiętajmy - polscy dziennikarze bywają świetnie wytresowani i w pogotowiu na wypadek wojny.
List od czytelniczki o kodeksie pracy
oski, Pon, 2008-07-07 14:30 Blog | GospodarkaRedakcja otrzymała taki list od jednej z czytelniczek:
Kto dał takie prawo??
Kto dał takie prawo ażeby zabrać nam premie ,stażowe, socjalne,trzynasta pensje. Za niedziele i soboty też nie płacą -nawet 50% po prostu wykorzystywanie człowieka przez człowieka.Ubrac musimy tez sie w swojm zakresie.urlopami żądzi brygadzistka nie pytajac sie czy chce czy nie-pracowalam w ZOZ jako salowa kilka lat. Czy mam sie zwolnic po latach skladkowych ?? i co dalej jestem starsza osoba ktora nie zna jezyka obcego bo na pewno mając 30lat nawet bym sie nie zastanawiala.Czy naprawde niema sie kto za nami wstawic jaki kodeks pracy im przysługuje.?Wstyd sie przyznac ile zarabiam powiem tak za malo zeby zyc za duzo zeby umrzec.
POZDRAWIAM.
TO JEST POLSKA RZECZYWISTOŚĆ.
Uwagi metodologiczne o praktycznym działaniu ku poprawie egzystencji w rzeczpospolitych
oski, Pon, 2008-07-07 10:37 Kraj | Świat | Blog | Gospodarka | Ruch anarchistyczny | Ubóstwo…tekst jest głosem w debacie, sugestią, próbą, reportażem z drogi badawczej, pisanym raczej w trakcie niż u kresu… w kontekście walki z podwyżkami cen…
Kto jest wrogiem?
Pamiętna scena z Gron Gniewu: jeden z farmerów, któremu bank odebrał ziemie zastanawia się, komu wpakować kulkę w łeb, bo przecież ktoś musi być winny. Czy jednak winny musi być człowiekiem, postacią z krwi i kości? Kapitalista powołujący się na obiektywne uwarunkowania podczas przeprowadzania redukcji zatrudnienia w firmie… Hierarchia w firmie, z sympatycznym, miłym szefem u szczytu, jako odzwierciedlenie obiektywnej struktury bytu, już nie świętego, a ziemskiego, jednak tak samo apodyktycznego… Krótko mówiąc, czy można obwinić człowieka, który postępuje według żelaznych praw? Obciążyć, postawić przed sądem ludowym, kogoś kto postępuje tak jak postępuje nie z własnego wyboru? Redukcja jest bolesna dla zwalnianych, niezależnie czy podejmujący decyzję o zwolnieniu czyni to ze smutkiem czy z uśmiechem na ustach. Hierarchia przetrwa niezależnie od tego, kto będzie na szczycie – i podobne spustoszenia będzie pełnić w ludziach żyjących w zhierarchizowanym społeczeństwie.
Gentryfikacja
Akai47, Nie, 2008-07-06 14:54 BlogW naszej dzielnicy, toczy się kampania przeciw gentryfikacji. Ale prawie nikt z mieszkanców Pragi zna tego słowa. My zawsze musimy tłumaczyć ten proces i tłumaczyć ludziom, że słowo "rewitalizacja", w rzeczywistości, oznacza dla elity miasta genetryfikacja. W gazecie teraz pojawił się artykuł na temacie gentryfikacji, więc mam nadzieję, że niedługo niektórzy będą to słowo rozumieć.
http://wyborcza.pl/1,75480,5411425,Szanuj_menela_swego__Gentryfikacja_cz...
O Lionbridge w Dublinie
harce, Sob, 2008-07-05 13:33 Świat | Blog | Prawa pracownika | ProtestyKażdy kto czyta serwis cia wie o co chodzi, akcja przeciwko firmie lionbridge nakręciła się dość konkretnie… właśnie wróciłem z dublińskiej pikiety i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - mimo że akacja odbyła się w środku dnia niezły kawał drogi od centrum było w sumie coś pod 20 osób, w tym tylko cztery osoby polskojęzyczne przy czym dwie z nich to Damien i jego partnerka, trzecia to ja a czwarta to tajniak ( o tym zaraz :D). ogólnie bardzo aktywny udział WSM, stawiło się od nich 10 osób, profesjonalne przygotowanie, plansze, własne ulotki (ja miałem jeszcze własnej produkcji, skopiowane na koszt innej cisnącej związki firmy ;]), tylko jedna flaga bo staraliśmy się wyglądać maksymalnie “nieinwazyjnie” jako że zarząd straszył pracowników groźnymi anarchistami. postaliśmy sobie na słoneczku ciesząc się w miarę świeżą morską bryzą i rozdając ulotki pracownikom którzy akurat wychodzili/wracali z lunchu, poszło koło 100 więc osiągnęliśmy efekt i mam nadzieje że uda nam się zasiać ferment jednocześnie uwydatniając kłamstwa dyrekcji.
osobny temat to po prostu cudowna próba inwigilacji - jak widać najemne firmy świadczące usługi w tym zakresie rosną wszędzie (vide afery w anglii i szwajcarii ) - najwyraźniej mamy też takową w Dublinie. pan bardzo profesjonalnie do nas podbił i zaczął wypytywać o to czy w akcji uczestniczą pracownicy lionbrdige, skąd jesteśmy, jak się organizujemy i tak dalej, opowiedział nam historię swojego życia, no ogólnie wzruszająco ale na miejscu szefostwa lionbridge które go zapewne opłacało poszukał bym lepszej firmy do świadczenia tego typu usług bo takich agentów to w niektórych częściach irlandii musieli by odbierać z lasu (a w sumie nawet mieliśmy samochód ze sporym bagażnikiem, cholera). ogólnie obawiam się że nie wywnioskują na bazie podanych mu informacji dużo więcej niż mogli sobie przeczytać na indymediach…
to nie to co policyjny wywiad w warszawie gdzie nie ma ciśnienia, staną sobie z kamerą sfilmują, resztę doczytają w sieci i jest spokój… więc pozdrowienia dla warszawskich turystów i panów ze świeżo zgolonym wąsem z KP Wilcza i okolic :]






