Blog

Wielkanocna akcja skłoterska zakończona nielegalną eksmisją

Świat | Blog

„Jakież może być lepsze świętowanie niż pomóc komuś zdobyć dach nad głową”- pomyślałem, decydując się wybrać na tą akcję w pierwszy dzień wielkanocny. Gdy przybyłem na umówione spotkanie przed akcją, jeden ze sklotersów już objaśniał wszystkim co, gdzie, jak, kiedy i dlaczego.

Mieszkania, które kiedyś były komunalne musiały zostać opuszczone przez poprzednich mieszkańców na nakaz właściciela mieszkaniowej korporacji „De Key”(patrz nielegalna eksmisja Sitexu). Powodem był plan renowacji budynków. Po remoncie mieszkania te przestały być już socjalne. Cena ich była tak wysoka, że ponad półtora roku stały puste. Zbulwersowani tą spekulacją sąsiedzi oraz wysiedleni poprzedni mieszkańcy poprosili skłotersów o nagłośnienie sprawy poprzez zaskłotowanie budynków, czyli odebranie ich z powrotem od nie uczciwej firmy.

Tak o to znaleźliśmy się około stu osobową grupą na tej akcji. Pustostany zostały otworzone bez problemu. Jedna z sąsiadek przestraszyła się włamania i zaczęła histeryzować(?). Poprosiliśmy w miarę szybko przybyłych policjantów, by wytłumaczyli jej, że nic strasznego się nie dzieje i nie ma powodów do obaw. Dwoje młodszych rangą gliniarzy zaczęła ją uspokajać, gdy zjawił się dzielnicowy i poprosił ją by weszli i porozmawiali do jej domu. Minęła ponad godzina podczas której wszyscy zastanawiali się o czym można aż tak długo rozmawiać. W międzyczasie pojawiło się też coraz więcej niebieskich.

W końcu dzielnicowy wyszed łz oznajmieniem, że policja dokona eksmisji pod zarzutem zniszczenia zamka w drzwiach (?!!!)

- Skłotuje już ponad 40 lat i nigdy jeszcze nie słyszałem takiego absurdu, by policja chciała eksmitować z powodu zniszczenia zamka w drzwiach – usłyszałem komentarz jednego ze skłotersów.

- |Nie macie prawa dokonać ewikcji, bo po pierwsze nie macie dowodów, że ktokolwiek z tych co zniszczyli zamek jest w środku, po drugie dobrze wiecie, że zawsze po zniszczeniu zamka wstawiamy nowy. Po drugie nie są to drzwi prywatne lecz klatkowe, a więc w tym momencie należą do wszystkich mieszkających w tym pionie, a więc skłotersów już też. - próbował tłumaczyć negocjator skłoterski – na co gliniarz wezwał wszystkich (ponad 10 – ciu) gliniarzy stojących w pobliżu by dokonali eksmisji. Natychmiastową reakcją skłotersów było otoczenie budynku, nie wpuszczając do środka niebieskich, którzy to już zaczęli brutalnie próbować się dostać do środka

- Czemu chcesz eskalować sytuację aż do przemocy?

- To zupełnie nie jest potrzebne. Przecież powinniśmy się dogadać jak normalni, cywilizowani ludzie.

- Porozmawiaj może z naszym adwokatem. - próbowali uspokoić sytuację skłotersi.

- Stop przemocy !!! - dało się słyszeć krzyk w kierunku napierających gliniarzy.

Być może bastard zauważył, iż tak małą grupą nic nie wskóra, bo w końcu zgodził się porozmawiać z naszą adwokatką przez telefon. Powiedział, że wróci za pięć minut, a nie było go znowu tym razem aż ponad dwie godziny. Nasza adwokatka, z którą byliśmy wcześniej w kontakcie nie zadzwoniła do nas z powrotem by zdać nam relację z rozmowy z nim co mogło świadczyć tylko o jednym, iż owa rozmowa wcale nie nastąpiła. W międzyczasie wieść obiegła całą wieś i w miejscu zdarzenia pojawiły się media, a także więcej skłotersów z całego Amsterdamu. O skandalu jaki nam szykowali gliniarze daliśmy znać nawet „zaprzyjaźnionym” politykom, którzy też interweniowali w swoim środowisku. Po dwóch godzinach gliniarz wyszedł i oznajmił, że skłoty będą eksmitowane tym razem ze względu na artykuł 429, który mówi, że miejsce nie stało ponad rok puste (a więc już nie ze względu na zamek). Powiedział też, że zaraz przybędzie wyższy gliniarz, oficer (nie) sprawiedliwości, by negocjować z nami dobrowolne opuszczenie miejsca i to z nim powinniśmy prowadzić dalsze rozmowy. Szybko zaczęliśmy zbierać pisemne oświadczenia sąsiadów o tym, że widzieli jak domy stały puste przez ponad półtora roku.

Po paru minutach przyjechała kobieta ubrana tak jakby co dopiero została wyrwana od wielkanocnego stołu. Przedstawiła się jako oficer ( nie) sprawiedliwości i oznajmiła nam, że obecna w mieście ze względu na mecz Ajaxu specjalna policja ME, która służy też do eksmisji skłotów i tłumienia zamieszek jest już w drodze. Nie pomogły pisemne oświadczenia sąsiadów, które dowodziły, że domy stały puste ponad rok, nie pomogło nawet to, iż jeden z sąsiadów nawet rozmawiał z nią o tym. Kłamstwo właściciela okazało się ważniejsze niż prawda wielu innych. Nasz dwulicowy burmistrz Cohen zarządził po raz drugi nielegalną eksmisję na rzecz tej samej firmy.

W pewnym momencie normalni gliniarze opuścili klatkę schodową, co było pewną oznaką, że pogróżki nie są tylko pustymi słowami. W tym momencie trzeba było szybko zdecydować co robimy dalej. Okupujący mieszkania jednomyślnie zdecydowali, iż zostają w środku. Ci co nie chcieli lub nie mogli zostać aresztowani przeszli na drugą stronę ulicy. Ja zastanawiałem się chwilę. „Nie lubię opuszczać grupy wtedy gdy jestem jej najbardziej potrzebny. Solidarność jest naszą siłą. Wierzę w to, więc jakże mógłbym nie potwierdzić tego swymi czynami.”- pozostałem przed budynkiem z nadzieją, że może nas nie zaaresztują, a jedynie przepchną. Nie chciałem odwoływać ostatniego dnia świąt mojej córce. Niektórzy zdecydowali się na jeszcze większą solidarność i weszli do środka okupowanych budynków. My, Ci co zostaliśmy przed budynkiem ponad 20 osób szybko przedyskutowaliśmy i przećwiczyliśmy taktykę oporu. Gdy nadjechały automaty staliśmy na nich przygotowani, zwarci w szeregach powiązani ze sobą rękoma. Próbowali nas zajść od tyłu lecz, nie daliśmy się zaskoczyć. Wtedy zaczęli nas brutalnie spychać jak najdalej od skłotów. Pchali nas tarczami a coraz kłóli tomfami(tymi sztywnymi pałami). Szło im to ciężko ponieważ stawialiśmy opór, a po drugie ciężko jest przepchnąć przez wąski chodnik zwartą i „za szeroką” grupę. Opancerzeni bastardzi byli coraz bardziej brutalni. Widziałem dwie dziewczyny na pierwszej linii raz po raz uderzane tarczami, raz po raz dźgane tomfami. Zastanawiałem się jakim chamem trzeba być by być tak brutalnym wobec kobiet. Jak one to wszystko znoszą. Nie wydały z siebie żadnego jęku bólu, żadnej skargi. Zaciśnięte zęby pomagały im przetrwać. Gdy tylko nadarzyła się okazja wciągneliśmy je w tłum zastępując sobą na pierwszej linii. Naszą obroną był jedynie bierny opór i krzyk „Stop przemocy!”, „Gestapo” itp. Gdy tak mnie uderzał tarczą powiedziałem mu:

- My jesteśmy tu by walczyć o prawa człowieka, a wy dla pieniędzy. - w odpowiedzi tylko dostałem kolejne popchnięcie. W końcu zepchnęli nas do końca ulicy, którą zablokowali i n tym skończyła się cała nasza męka. Upewniliśmy się, że nikt nie został ciężko ranny po czym ruszyliśmy na okrągło na drugą stronę ulicy gdzie widać było okna skłotów. Gdy podeszliśmy do kilkudziesięcio osobowej grupy ludzi sąsiedztwa zmieszanej z skłotersami zostaliśmy miło powitani brawami.
Młodzi i starzy stali z nami solidarnie i czekali przez ponad godzinę na to az wszystkie domy zostaną eksmitowane. Wszyscy okupujący zostali zaaresztowani i jak to zwykle w przypadku takich tłumów ( 26 osób) następnego dnia wypuszczeni nawet jeśli wiekszosc nie podala swoich danych. Nikt nie dostał mandatów ani zadnych innych kar. Straciliśmy trzy domy jednak w szerszej perspektywie wydaje mi się, ze wygraliśmy duzo więcej. Tego dnia cale sąsiedztwo stalo po naszej stronie. Wszyscy na własne oczy przekonali się o przemocy policji. Jak czarne na białym dalo się zobaczyć dla kogo rządzi burmistrz i policja. Jedynie oficjalne media miały problem zauwazyc te rzeczy i w wiekszosci mimo obecności i posiadania wszystkich informacji podały tylko bezduszna notkę z tego co zaszło nie uwzgledniajac w niej w ogóle punktu widzenia sklotersów i sąsiedztwa. Na szczescie dobra organizacja sparwila, ze kilkaset sąsiedzkich listów i stanowisko prasowe rozesłane bylo szeroko po Amsterdamie. Co nas nie zabije tylko nas wzmocni. I takie odczucie mialem po tej akcji. Dzis staliśmy razem zjednoczeni z sąsiedztwem po jednej stronie. I tak powinno byc. Rozwijajmy i pielęgnujmy te wiez jedności, bo tylko razem możemy wygrac ta walkę o nasza przestrzeń, o nasze miasta, przeciw gentryfikacji, korupcji i wypychaniu nas z miasta. Przeciw zakazowi do sklotowania. O prawa do mieszkania dla wszystkich. Razem możemy więcej. Razem jesteśmy silniejsi.

filmik z akcji mozesz zobaczyc na:
http://positi.blogspot.com/2009/04/wielkanocna-akcja-skoterska-zakonczon...

Relacja ta jest jakimś szkicem do książki Griksa "Życie Aktywisty ", która jest kontynuacją książki " Los buntownika "
Te informacje zostały przesłane przez amsterdamski, wolnościowy skłoterski serwis informacyjny www.positi.blogspot.com który głównie powstał by promować książkę o której informacje zamieszczam poniżej:

Książka Griksa "Los buntownika - fragmenty" nareszcie dostępna !!!
Wolność, równość, miłość, (=) anarchia, przyjaźń, rodzina, squating, punk, prawa zwierząt, prawa ludzi, ekologia, jedzenie zamiast bomb, pokój, tolerancja, przygoda, prawda, wegetarianizm jako sposób na nakarmienie głodnych w trzecim świecie, ocalenie zwierząt oraz siebie, duchowość, wiara w Boga, indywidualizm, DOBRO, (=) SZCZĘŚCIE, rozwój, nadzieja, wytrwałość...
...Tymi i nie tylko tymi wartościami i ideami pragnę się podzielić z Wami. Chciałbym by ta książka była jednym ze sposobów na osiągnięcie lepszego świata dla Was, dla naszych dzieci, dla Nas, Dla wszystkich. Do Was należy następny krok. Powodzenia !!!

RED RAT http://www.redrat.w.interia.pl-Tu możesz zamówić książkę, i jesli tam zamawiasz to wspomagasz wolnościowe wydawnictwo.

http://www.positi.blogspot.com - na tych stronach możesz przeczytać więcej fragmentów
dostępna tez w anarchistycznej księgarni Fort Van Sjakoo na ulicy Jodenbreestraat 24 w Amsterdamie( wraz z innymi polskimi wydawnictwami i gazetami)

Nowy ruch skłotowania w Stanach

Blog

W czwartek pojawił się ciekawy artykuł w gazecie "The New York Times". Według gazety, działa kilkanaście grup w Stanach, które pomaga bezdomnym i biednym znaleźć dom do skłotowania. Oprócz tego, niektóre grupy organizują akcje przeciw eksmisjom.

http://www.nytimes.com/2009/04/10/us/10squatter.html?_r=1
http://www.nytimes.com/interactive/2009/04/09/us/20090409_squatters/inde...

Ile zapłacimy za elektrownię?

Blog | Ekologia/Prawa zwierząt

Czy społeczeństwo polskie, którego nie stać na zbudowanie porządnej sieci metra, może pozwolić sobie na uruchomienie coraz droższych elektrowni jądrowych?

Zainteresowanie polityków energią atomową wzrasta. Co chwila słyszymy, że nie ma dla niej alternatywy. Można uznać, że klasa polityczna pała do elektrowni atomowych niekłamaną miłością. Wprawdzie na świecie działa coraz mniej reaktorów, ale atomowy boom istnieje, jeśli nie naprawdę, to przynajmniej w sferze medialnej.

„Rzeczpospolita” podała, że za elektrownię jądrową zapłacimy nawet 90 mld złotych. Prof. Krzysztof Żmijewski twierdzi, że koszt budowy jednego MW mocy w elektrowni jądrowej w Europie osiągnie poziom ponad 4 mln euro. Dla przypomnienia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w 2009 roku zamierza wydać na badania i wdrażanie nowych technologii zaledwie 3 mld złotych.

Reaktory są budowane przez Chiny (11), Indie (6), Rosję (8) i sąsiadującą z nami Białoruś… W Unii Europejskiej sytuacja wygląda inaczej. Elektrownię atomową budują tylko Finlandia (1), Francja (1) i Bułgaria (2). Mało? Nie ma w tym nic dziwnego. Na świecie działa dziś 436 reaktorów, w 2005 roku było ich 443. Większość tych, które działają wybudowano przed Czarnobylem, mają zatem po kilkadziesiąt lat.

Jeśli będziemy spieszyć się z budową elektrowni, a temat nie zostanie przeanalizowany w kontekście czystych technologii węglowych, geotermii i energii wiatrowej, może okazać się, że płacimy za zwykłą fanaberię polityków i lekkomyślnych dziennikarzy. Warto przypomnieć, że we Francji i Finlandii rzeczywiste wydatki na budowę elektrowni jądrowej znacznie przekroczyły przewidywany budżet.

I jeszcze jedna sprawa. W USA od 1998 roku wciąż działa taka sama liczba reaktorów. Ostatnio jednak pojawiło się sporo chętnych do inwestycji. Czy to zwiastun osławionego boomu, o którym ostatnio tak dużo się mówi? Możliwe, ale warto przypomnieć dlaczego nagle zgłosili się chętni do budowy. Amerykański rząd po prostu sypnął kasą, organizując system dopłat. To przyciągnęło inwestorów. Przeciwnicy OZE zwykli mawiać, że czysta energia jest nieekonomiczna i wymaga nadmiernego wsparcia. Widać jak na dłoni, że ponadstandardowej pomocy potrzebuje także energetyka jądrowa.

Malvin Gordon

http://www.elektrownieatomowe.info

Julian Tuwim: Giełdziarze

Blog

Julian Tuwim: Giełdziarze

Wybiegają obłędnie i w popłochu pędzą,
W nerwowych mózgach skaczą kursa, akcje, czeki,
Mówią do siebie, liczą,biegną, byle prędzej,
Zapinając po drodze pękate swe teki.

Wczoraj kupił za milion, dzisiaj za dwa sprzeda.
Kupi jeszcze- gdzie dostać?- leci – płaci więcej,
Był w cukierni, był w banku, targuje się, nie da,
Liczy, gemacht, wziął, pędzi, sprzedał. Sto tysięcy.

A jutro znów popędzą z giełdy do kawiarni,
Puszczą w ruch bystre oczy i paluchy drżące,
I znów obsiądą stolik jak spiskowcy czarni,
Rzucając krótkie słowa i grube tysiące.

W twarz dadzą sobie napluć za tyle a tyle,
Obetrą gębę ręką, a sumę przeliczą!
Poproś ich o Chrystusa – zapytają: ile?
A gdy zgodzisz się – przyjdą jutro ze zdobyczą!

Gudłaje w drogich futrach, w jedwabnej bieliźnie
Wystrojone szajgece w eleganckich butach,
Chamy, bydło spasione na własnej ojczyźnie,
Którą codziennie w obcych kupczycie walutach!

Haussa, łotry! Na giełdę! Kwadransik szermierki!
Wrzeszczcie! To cały trud wasz, tak hojnie płacony!
Nuże! Z rączki do rączki przerzucać papierki
I leciutko zagarniać krocie i miliony!

A potem – zakąskami zastawiać stoliki!
Żreć, żreć, chlać i używać – wre wściekła robota!
Tłustym, słodkim likierem zapijać indyki
I – „Wina dla orkiestry! – Orkiestra Foxtrotta!”

Złodzieje na wolności! Próżniaki! Parszywce!
Bando rozzuchwalona i niesyta nigdy!
Baczcie! Marki, przepite wieczorem przy dziwce,
Jak proklamacje fruną w mrowie ludzkiej krzywdy.

Wyjdą z okrutnym hymnem podziemni mściciele,
Sto tysięcy ziębnącej i głodnej gołoty,
Rozbiją kasy, podrą spęczniałe portfele
I do gardła wam zaczną pięścią pchać banknoty!

Tutaj nie ma gadania. Tutaj pięści trzeba!
Wyłapać ten sztab czarny, łajdaków gromadę!
Za mordę, do więzienia – na suchy kęs chleba,
Bo do dziś – po cukierniach żłopią czekoladę.

A potem – dać im pracę. Niechaj rąbią drzewo.
Niech z dworca noszą kufry, cięższe od kamieni,
Niech sprzedają gazety w mróz i pod ulewą.
Lub trochę postoją przy warsztacie zgarbieni.

Gdy święty turkot maszyn zadudni im w głowie,
Kiedy pot zrosi czoło, plecy zegnie ucisk.
O życiu wtedy ramię omdlałe im powie
I duszne sale fabryk, i wściekły żar hucisk!

Gdańsk: Świadkowie ksenofobii

Blog

Tej treści ogłoszenie pojawiło się na Wydziale Filologii Uniwersytetu Gdańskiego:
"Uwaga świadkowie ksenofobii na Wydziale!
W związku z wszczęciem na wniosek JM Rektora postępowania dyscyplinarnego w sprawie zdarzających zniewag, gróźb i naruszeń nietykalności cielesnej studentów I roku filologii polskiej, na tle narodowościowym, rasowym lub na tle orientacji seksualnej, studenci będący ofiarami lub świadkami tego typu zachowań proszeni są o kontakt z Rzecznikiem Dyscyplinarnym ds. Studentów UG, dr Radosławem Giętkowskim (osobiście – w czwartki w godz. 9:00-10:30, w pok. 3020 na Wydziale Prawa i Administracji lub poprzez złożenie pisemnego oświadczenia w tej sprawie, zaadresowanego do Rzecznika, codziennie w pok. 3012 na Wydziale Prawa).

Ogłoszenie nie dotyczy pokrzywdzonych, które zawiadomiły Dziekana w terminie do dn. 18.03.2009 r."

Zdjęcia z protestów anty-NATO w Strasbourgu

Blog

Zdjęcia z demonstracji anty-NATO w Strasbourgu, nadesłane przez naszego korespondenta. Na niektórych zdjęciach widoczne są obrażenia doznane w wyniku wybuchu granatów hukowych. Widać też płonący budynek straży granicznej i unieszkodliwianie kamer obserwacyjnych.














Poezji nikomu nie zaszkodzi

Blog

Rewolucji pragniecie,do buntu wołacie
przestańcie się wahać i bać że przegracie
spójrzcie jak piękna jest nasza idea
gdy patrzę w jej przeszłość, duma rozpiera
przestańcie szeptać między hasłami
przestańcie być tylko manifestami
pokażcie że równość nie jest działaniem
że wolność czymś więcej niż kupowaniem

edukAtor artZ.

Cicha podwyżka na poczcie polskiej

Blog

Od dzisiaj na poczcie polskiej obowiazuje nie zapowiedziana podwyzka o 7%. Zmienil sie cennik ale zadnej wzmianki na ten temat nie znajdziecie nigdzie. To nie jest pryma a prilis. Która firma podwyzsza stawki w czasach kryzysu? Po stracie pracy, na ktora nie mam zadnych szans zyjac w 19tys miescie, jedynym moim dochodem jest sprzedaz z Allegro, jako anarchista wspieralem akcje solidarnosciowa ze zwolnionym pocztowcem , rozdawalem ulotki, rozklejalem plakaty.. w tym momencie czuje tylko rozgoryczenie i wqrwienie ze pomagalem firmie ktora teraz zdziera ze mnie ostatnie grosze.. To chory kraj!

“Chłopiec w pasiastej piżamie” (2008)

2008 | Blog | bruno | chłopiec w pasiastej piżamie | film | obóz pracy | relacje

Cóż mogę napisać o tym filmie ciekawego? Może tyle, że scenariusz w stosunku do innych produkcji poruszających temat II Wojny Światowej, jest dość oryginalny. Mamy więc 8 letniego chłopca o imieniu Bruno, syna komendanta obozu pracy, który – w przeciwieństwie do swojej siostry - nie potrafi zrozumieć niemieckiej nienawiści rasowej do narodu żydowskiego oraz skrajnie [...]

Proces Boloński

Blog

Artykuł o protestach przeciwko procesowi bolońskiemu we Francji.

Proces boloński: francuskie uniwersytety w okresie wyprzedaży

http://www.cafebabel.com/pol/article/28792/proces-bolonski-uczelnie-fran...

https://cia.media.pl/europa_stop_bolonia

Prawicowe autorytarne klauny znowu męczą ludzi swoją głupotą

Blog

Prawicowe klauny Korwin Mikke i Wojciech "WC" Cejrowski znowu meczą ludzi swoją głupotą. Cejrowski podczas swojego wystąpienia na KUL powiedział m.in., że "gejów trzeba tępić" i że "budzą oni obrzydzenie normalnych mężczyzn i Boga". Dalej mówił, że "Gejów trzeba wytykać palcami, bo budzą obrzydzenie". Poparł go kolejny kretyn-homofob, JMK. "Geje to importowana zza granicy formacja faszystowska, usiłująca, jak ludzie SA Ernsta Röhma, narzucić nam swoje poglądy siłą"- twierdzi Korwin.

PPS promuje Giertycha, czyli Polak Polakowi bratem

Blog

Pod wpływem informacji o zacieśnieniu współpracy przed eurowyborami i wejściu osób z kierownictwa Młodych Socjalistów do władz Polskiej Partii Socjalistycznej, zacząłem przeglądać nową stronę PPS. Ku mojemu zaciekawieniu w ramach działu publicystycznego wśród tekstów znalazłem produkt umysłu Macieja Giertycha (tak, tego słynnego "obalacza" teorii Darwina, którą podważać ma jakoby smok wawelski, działacza LPR i ojca Tego Giertycha, poza tym członka w latach 1986-1989 Rady Konsultacyjnej przy Wojciechu Jaruzelskim). Tekst nosi tytuł "PRL to też Polska" - przedruk z prawicowego pisemka Opoka. PRL nie była taka zła, wszak "władza coraz bardziej się polonizowała", a jak wiadomo Polak Polakowi oka nie wykole - "Polacy nie za bardzo chcieli represjonować Polaków za działalność opozycyjną". Jest to wyraźne odniesienie do lansowanej na prawicy bredni, że za stalinizm odpowiedzialni są niemal wyłącznie Żydzi i Rosjanie, natomiast później jak do władzy "powrócili" Polacy z Gomułką na czele, było lepiej.

Jak widać zaplecze intelektualne dzisiejszego PPS jest tak wąskie, że musi sięgać po "najwybitniejsze" umysły skrajnej, nacjonalistycznej prawicy. Ciekawe czy następnym krokiem przed eurowyborami będzie zacieśnienie współpracy z LPR-em. Widać na polskiej lewicy partyjnej współpraca ze skrajną prawicą kwitnie nadal w najlepsze.

Tajny zlot nazi-skinów

Blog | Rasizm/Nacjonalizm

Na sobotni koncert na Czechowie w Lublinie ściągnęło co najmniej 200 nazi-skinów z całej Polski. Organizatorzy trzymali imprezę w tajemnicy.

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090322/LUBLI...

FIT Watch – przeciwko policyjnej inwigilacji

Blog

Brytyjska organizacja FIT Watch to grupa osób, monitorujących i sabotujących działania FIT (Forward Intelligence Teams – Wysuniętych Zespołów Rozpoznawczych) – oddziałów brytyjskiej policji filmujących i fotografujących uczestników politycznych czy ekologicznych demonstracji, tak w celu zgromaczenia materiałów dowodowych do ewentualnych procesów, jak i zbierania bazy danych osób zaangażowanych w radykalne ruchy społeczne czy polityczne. Jak piszą członkowie grupy na swej stronie internetowej http://www.fitwatch.blogspot.com/: „Naszym celem jest solidarne działanie, wspieranie innych grup i organizacji poprzez naszą obecność na demonstracjach i utrudnianie policji zbierania informacji o ich uczestnikach. Chcemy, by powstała kultura demonstrowania, w której nie będzie miejsca dla policyjnych szpicli. Zamierzamy utrudniać ich działania poprzez zasłanianie policyjnych kamer i fizyczne izolowanie ich od demonstrantów, gromadzenie własnych archiwów fotograficznych ze zdjęciami mundurowych i ubranych po cywilnemu pracowników oddziałów rozpoznawczych policji i publikację informacji o nich w Internecie.”

Twarda ściema Gazety ukazuje jej związek z rządami cienia (CFR) w USA

Blog

10. marca 2009 portal Gazeta.pl zamieścił wiadomość, która nawet nie obeznanemu z dowodami dotyczącymi 11 września 2001 oraz historią współczesną USA wydałaby się mocno naciągana.

Oto bowiem artykuł stwierdza, co następuje.

"Podejrzani o zamachy z 11 września potwierdzają swoją winę
rik, PAP, 2009-03-10, ostatnia aktualizacja 2009-03-10 20:25

Kanał XML