Prawa pracownika

Turcja: Dziki strajk w szpitalu Uniwersytetu w Ankarze

Świat | Prawa pracownika | Strajk

Pracownicy jednego z największych szpitali uniweryteckich w Turcji rozpoczęli wczoraj strajk. Pracownicy nie otrzymali pensji za lipiec i dostali tylko połowę pensji za sierpień.

Ok. 700 osób bierze udział w strajku. Pracownicy także domagają się poprawy warunków pracy. Pracownicy są szczególnie krytyczni wobec stosowania podwykonawców w szpitalu.

Pracownicy Twinings mają szkolić Polaków, którzy zajmą ich miejsce

Świat | Prawa pracownika

Producent herbat Twinings przygotowuje szkolenia pracowników z Polski na terenie już zamykanych zakładów North Shields w North Tyneside. Niedługo mają przenieść części produkcji do Swarzędza, likwidując 263 miejsca pracy w Anglii. Twinings ma także w planach rozbudowę istniejących zakładów w Chinach.

Na personel North Shields spadnie trud przeszkolenia polskich pracowników, co budzi jego opory. Jeden z robotników powiedział, że przypomina to mu "wcieranie soli w rany".

Przeciwko zamknięciu fabryki na Wyspach bezskutecznie protestowało 22 posłów do Izby Gmin.

USA: Pracownicy Jimmy Johns Sandwich w Minneapolis nasilają kampanię związkową

Świat | Prawa pracownika | Protesty

W zeszły piątek, ponad 100 pracowników i osób wspierających praktycznie zablokowało bar Jimmy Johns. Powodem pikiety była postawa właścicieli baru (franczyzobiorców), którzy odmówili spotkania się z pracownikami, by negocjować w sprawie podwyżek płac i polepszenia warunków pracy.

Pracownicy dziewięciu barów należących do franczyzy przystąpili do związku IWW (znanego z organizowania pracowników sieci Starbucks). Związkowcy zapowiedzieli, że będą protestować, dopóty, dopóki szefowie nie zrozumieją, że pracownicy nie mogą przeżyć na głodowych pensjach, bez płatnych dni chorobowych.

Jedyną do tej pory reakcją firmy było umieszczenie ogłoszeń o pracę w internecie, ze stawką o 25 centów za godzinę większą, niż dotychczasowa.

Pracownicy domagają się podwyżek płac powyżej płacy minimalnej (7,25 $ za godzinę), stałych zmian i grafiku pracy, regularnych przerw, płatnych dni chorobowych, konkretnych odszkodowań w razie wypadków przy pracy, zlikwidowania przypadków molestowania seksualnego w pracy i równego traktowania pracowników.

Nowe Miasteczko: Pracownicy fabryki mebli ZEFAM dostali dyscyplinarki bo nie chcą pracować za darmo

Prawa pracownika | Represje

Pracownicy ZEFAMU dostali dyscyplinarki ponieważ zbuntowali się przeciw pracy bez wynagrodzenia. Opóźnienia wypłat były wielomiesięczne.

Jak podaje Gazeta Lubuska, 19 sierpnia pracownicy spytali kierownika zakładu Pawła Zugaja, kiedy zostanie wypłacone im cokolwiek. Ten po minucie spędzonej w pokoju prezesa firmy Marka Cierpki wrócił do robotników. - Kierownik grzecznie nas wyprosił z hali i zaprosił na stołówkę - relacjonuje jedna z pracownic. Czekaliśmy tam, co stanie się dalej. Kierownik podchodził do nas wielokrotnie mówiąc, żebyśmy szli do domów. My jednak nie chcieliśmy opuścić zakładu, bo podpisaliśmy wcześniej listy obecności. Wtedy kierownik zamknął halę produkcyjną, a my poczekaliśmy do 14.00 i poszliśmy do domów - opowiada pracownica.

Następnego dnia rano, kierownik Zugaj czekał na pracowników przy bramie ZEFAMU z gotowymi zwolnieniami dyscyplinarnymi. Większość nie chciała ich przyjąć, przesłano je więc pocztą 27. osobom z 45. pracujących.

Grecja: Walka pracowników restauracji Barthelonika trwa nadal

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Walka pracowników restauracji Barthelonika trwa nadal. W lipcu pisaliśmy o tym, jak pracownicy postanowili przejąć kontrolę nad restauracją w odpowiedzi na decyzję szefa o zamknięciu lokalu na okres letni.

Właścicielowi udało się jednak odzyskać restaurację przed okresem największego ruchu związanego z Międzynarodowymi Targami w Salonikach. Potem zwolnił najbardziej aktywnych pracowników za ich działalność związkową. Spowodowało to kolejne akcje protestacyjne. We wtorek 31 sierpnia doszło do aresztowania aktywistów podczas pikiety przed restauracją. 2 września kolejny pracownik został aresztowany w wyniku działań prawnych pracodawcy.

Komitet solidarnościowy z pracownikami Bartheloniki wezwał do kolejnych pikiet pod restauracją i pod siedzibą sądu gdzie toczy się sprawa zwolnionych pracowników.

http://www.occupiedlondon.org/

O nadchodzących walkach w sektorze energetycznym

Prawa pracownika | Publicystyka

Poniżej przedruk z bloga Grecja w ogniu. Zachęcamy do lektury!

Poniższy tekst stanowi krótką analizę z bloga “Within the multitude”, o zbliżającym się sporze w Greckim sektorze energetycznym: po klęsce kierowców ciężarówek, kolejnym ważnym polem walki jesienią może okazać się Państwowe Przedsiębiorstwo Energetyczne i spór o prywatyzację zakładów energetycznych do niej należących. Jest dla nas ważne, jako ruchu społecznych antagonistów by dokładnie zrozumieć o jaką chodzi tutaj stawkę. Mamy nadzieje, że w przeciwieństwie do strajku kierowców ciężarówek, zaoferujemy nasze pełne wsparcie związkowcom z PPE i wszystkim grupom społecznym wyrażającym sprzeciw wobec sankcji narzucanych przez MFW.

Czy związkowcy Państwowego Przedsiębiorstwa Energetycznego wygrają czy przegrają ?

Nie jest jasne, skąd pochodził pomysł prywatyzacji 40% PPE. Czy pomysłodawcą było Ministerstwo Finansów, zainteresowane podmioty prywatne czy trójka. [ Słowo "trójka" jest powszechnie używane przez Greckie media w odniesieniu do przedstawicieli MFW, UE, EBC nadzorujących bezpośrednio w kraju umowę pomiędzy nimi a rządem] Faktem jest, że zanim pomysł ten ujrzał światło dzienne, zdążył uformować wokół siebie cały front konkretnych interesów politycznych i finansowych. Front postrzegający konflikt z potężnym związkiem zawodowym GEENOP-DEI jako kluczowy element w wyścigu o przejęcie PPE. Celem tego konfliktu jest doprowadzenie związku do porażki i odwrotu, praktycznie kończącego proces osłabiania zorganizowanych pracowników w Grecji.

Aby mieć szansę na stawienie czoła temu ambitnemu i niebezpiecznemu dla świata pracy planowi, trzeba zrozumieć zarówno polityczny plan odwrócenia równowagi społecznej (realizowany za pomocą MFW, UE i EBC) jak i pełną współodpowiedzialność rządu. Innymi słowy musimy zrezygnować z uproszczonej analizy mówiącej o zmasowanym ataku i powstaniu przeciwko niemu organizujących się ludzi. Przeciwnie, musimy zdemaskować świetnie funkcjonującą machinę Międzynarodowego Funduszu Walutowego, która po wszystkich kompromisach jako jedyna ma wpływ na władzę polityczną. Omawiana strategia została przekształcona z propozycji “obcych” organizacji obracających obietnice i porozumienia rządu w spójną propozycję, która stała się obecnie jedyna drogą postępowania dla socjaldemokratów z PASOK.

Ogólnie rzecz ujmując, strategiczny atak przeciwko pracy najemnej odbywa się w trzech fazach. W pierwszej fazie mieliśmy obniżkę płac pracowników sektora publicznego opierającą się na założeniu, że w okresie trwania kryzysu ci pracownicy są bezpieczniejsi oraz mają wyższe zarobki w porównaniu do pracowników sektora prywatnego – i tak cięcia zostają przedstawione jako miara równości. W drugiej fazie, również dotyczącej sektora publicznego, priorytet został przydzielony środkom nie dotykającym wynagrodzeń natychmiastowo, ale z długoterminowymi konsekwencjami – jak zmniejszenie praw do ubezpieczenia i dalsza deregulacja stosunków pracy mająca pełne poparcie ze strony SEV (Grecja Konfederacja Przedsiębiorców). Począwszy od lat dziewięćdziesiątych, SEV opracowywał i stosował taktykę dającą pierwszeństwo pogarszaniu równowagi pracy.

Trzeci front dotyczy tzw. “cechów”, czyli zorganizowanych zawodów lub grup pracowników najemnych. Tym co kryje się za dogmatycznym uporem MFW dla zniesienia tych “zamkniętych zawodów” i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, to oczywiście strategia mająca na celu przeniesienie tych działalności do sektora prywatnego zdominowanego przez specjalistów, silnie chronionych prawnie. Sposób myślenia przebiega tutaj prosto: należy przenieść część odszkodowań gwarantowanych prawnie lub władzę związków zawodowych do przedsiębiorców danego sektora, a następnie tworzymy kilka lukratywnych działalności gospodarczych, wraz ze zmniejszeniem dochodów specjalistów lub pracowników najemnych omawianego sektora. Nie ma absolutnie żadnego argumentu mogącego przekonać, że konkurencja, która pojawi się pomiędzy specjalistami i korporacjami doprowadzi do obniżki cen. Co z pewnością nastąpi, jednak ustalanie cen jest obecnie poza jakąkolwiek publiczną kontrolą, prowadzone przez kartele i nieoficjalne negocjacje z władzą publiczną.

Brak możliwości organizacji związkowych do oparcia się dramatycznej redystrybucji dochodów w sektorze publicznym i prywatnym stworzyła idealne warunki dla ataków na “zawody zamknięte” i korporacje publiczne przedstawiane jako próby równania: dlaczego nieunikniona jest (podczas kryzysu) generalna obniżka dochodów dotykająca także tych sektorów ? Wcześniejsze poparcie dla tych grup pracowników (faktem jest, że byli faworyzowani przez władzę) teraz zamieniło się w wadę. Nawet państwo czy członkowie rządu, którzy wcześniej zawierali z tymi grupami korzystne relacje teraz stali się protagonistami idei rozpowszechnianych przez trójkę. Szansa zmiany tej równowagi sił społecznych, kwestionująca legalność stosunków między władzą, a średnimi warstwami specjalistów jest wydarzeniem historycznym i nie powinna zostać niedoceniona przez żadną z zainteresowanych stron.

W latach dziewięćdziesiątych, podczas triumfu “modernizacji”, Grecki model relacji pomiędzy państwem a klasami i grupami społecznymi był możliwie najszerszy. Historyczna reprodukcja państwa klientelistycznego została potwierdzona, państwo zarządzało korzystnymi relacjami pomiędzy działalnością gospodarczą a interesami społecznymi. Utrzymywana i stale odświeżana była równowaga pomiędzy formalnymi i nieformalnymi praktykami, które nigdy nie mogły prowadzić do szerokiej umowy społecznej, jednakże połączyło to ogólną strategie zorientowaną na biznesie ze społeczną legitymizacją rządu poprzez swoje szczególne stosunki z średnimi warstwami profesjonalistów lub pracowników najemnych.

Wizja, na której opiera się dzisiejsza strategia państwa, to wizja mająca na celu legitymizacje systemu politycznego poprzez pozostawienie stosunków pomiędzy państwem a biznesem samym sobie. Wizja ta może się urzeczywistnić dzięki praktykom mechanizmu funkcjonowania państwa, które obecnie odwraca poprzednią równowagę pomiędzy prywatnymi a publicznymi/społecznymi interesami. Jest to krok w kierunku modelu Trzeciego Świata, czyli współpracy między państwem a najsilniejszymi interesami gospodarczymi i polityki mającej osłabić opór i zorganizowaną interwencję społeczną. Ten nowy kierunek może pozostać tylko wraz z wejściem kraju w permanentny kryzys społeczny. Jest to także rodzaj legitymizacji rządu.

Materializacja tej wizji ma miejsce, gdy każdy fachowiec staje (praktycznie sam) przeciwko rządowi, ale także przez bezradnością reszty społeczeństwa. Możemy wyciągnąć kilka lekcji z przypadku kierowców ciężarówek. Siła tego sektora, jego umiejętność do sparaliżowania kraju przeobraziła się z siły w słabość, odkąd ich mobilizacja została przedstawiona jako zwracająca się przeciwko społeczeństwu przeżywającemu poważny finansowy i społeczny kryzys – a więc wykorzystanie jako broni powszechnego poboru było łatwe i skuteczne. Nie jest trudno wyobrazić sobie, że związkowcy z GENOP-DEI znajdą się w podobnej sytuacji: będą w stanie sparaliżować kraj, ale nie będą w stanie przezwyciężyć bierności reszty społeczeństwa i/lub dezaprobaty ze strony rządu bądź trójki.

Aby związkowcy lub organizacje specjalistów mogły skutecznie oprzeć się tym planom muszą zawrzeć sojusz ze społeczeństwem, odrzucając tradycję korzystnego traktowania ich przez państwo i każdy rząd. Należy najpierw włożyć wiele wysiłku w przekonanie, że na prawdę bronią interesu publicznego, poprzez przedstawienie propozycji dla innych sektorów i poczynić konsekwentne wysiłki na rzecz rozpowszechniania tych propozycji. Wysiłki muszą być także poczynione, by połączyć mobilizacje związkowców i specjalistów z mobilizacją innych obywateli lub grup pracowników, poprzez wspólne cele. Wreszcie, prawdziwe gesty społecznego wsparcia muszą być w stanie zakwestionować wizerunek uprzywilejowanych grup społecznych walczących o swoje interesy i potrzeby samotnie. Jeżeli te grupy specjalistów lub pracowników najemnych nie zwrócą się w kierunku tworzenia nowych społecznych sojuszy i praktyk, aby włączyć się w kierunku społeczeństwa jako całości, nie ma szans na przeciwstawienie się bezlitosnemu politycznemu mechanizmowi, który został puszczony w ruch.

Źródło: occupiedlondon.org/blog
Tłumaczenie: grecjawogniu.info

Hiszpania: Zemsta pracodawcy na związkowcach CNT

Świat | Prawa pracownika | Represje | Ruch anarchistyczny | Strajk

W sierpniu odbyła się seria strajków pracowników służby lotniskowej na lotnisku Prat w Barcelonie. Strajk zorganizowali pracownicy zrzeszeni w CNT w firmie Flightcare. Flightcare to jedna z firm, która obsługuje bagaż i fracht na lotnisku.

Podczas dwutygodniowej serii strajków, pracownicy przerywali pracę do 4 godzin dziennie. Firma Flightcare nie chciała negocjować z pracownikami. Związkowcy domagali się lepszych warunków BHP oraz regularnego czasu pracy, w tym uregulowania systemu zmianowego.

Strajk zakończył się 27 sierpnia. Niestety, w tym tygodniu firma zwolniła kilku pracowników będących członkami CNT. Teraz planowane są akcje solidarnościowe. Związek będzie domagać się przywrócenia ich do pracy. Nie wykluczone, że odbędzie się także nowa akcja strajkowa.

Oświadczenie CNT (w jęz. angielskim)

http://huelgaenflightcarebarcelona.blogspot.com
http://cnt-hospi.blogspot.com/
http://seccionsindicalcntflc.blogspot.com

Co będzie z urlopami na żądanie?

Prawa pracownika

Lobbyści z organizacji Pracodawcy RP pracują nad kolejną wersją propozycji zmian w kodeksie pracy, które mają zmienić zasady udzielania urlopów na żądanie. Sejmowa komisja "Przyjazne Państwo" zwróciła im do poprawek poprzednią wersję noweli.

Pracodawcy twierdzą, że tylko zależy im, aby pracodawca mógł odmówić udzielenia urlopu w sytuacji gdy pracownicy wykorzystują te dni wolne do nieformalnego strajku. Chcą aby podwładni musieli zgłaszać chęć skorzystania z urlopu na żądanie najpóźniej w dniu poprzedzającym ten, który ma być dniem wolnym.

Wprowadzenie takiej zmiany oznaczałoby, że pracownicy nie mogliby korzystać z urlopów na żądanie w przypadku nagłych, nieoczekiwanych wypadków losowych.

Wiele wskazuje, że wymiar urlopu na żądanie może zostać zmniejszony z 4 do 2 w danym roku kalendarzowym.

Jeśli komisja Przyjazne Państwo poprze nową wersję propozycji Pracodawców RP, projekt nowelizacji komisyjny projekt nowelizacji kodeksu pracy trafi do laski marszałkowskiej.

Londyn: Nowy numer Kuriera Syndykalistycznego

Świat | Prawa pracownika

W Londynie ukazał się drugi numer Kuriera Syndykalistycznego - pisma poświęconego w całości sprawom pracowniczym, skierowanego głównie do polskojęzycznych emigrantów. Pierwszy numer rozszedł się w nakładzie około 120 egzemplarzy drukowanych i o wiele więcej w postaci ściągniętych plików pdf.

Po pierwszym numerze redakcja otrzymała zarówno opinie pozytywne jak i konstruktywną krytykę którą postanowiono wykorzystać w drugim numerze. Redakcja jest otwarta na współpracę jak i na wszelkie opinie i porady od czytelników.

Tu jest do pobrania drugi numer Kuriera Syndykalistycznego.

Nauczyciele we Wrocławiu grożą strajkiem

Kraj | Prawa pracownika | Strajk

We Wrocławiu nauczyciele grożą we wrześniu strajkiem, nawet generalnym. Przyczyna bezpośrednią jest dodanie do pensum kolejnej obowiązkowej godziny indywidualnej pomocy uczniom, jednak bez wzrostu wynagrodzenia. To już druga tego typu "darmowa" godzina lekcyjna. Tegoroczna podwyżka dla nauczycieli wyniesie w tym roku ledwie 7%.

Nauczyciele chcą także zwrócić uwagę, że indywidualne podejście do ucznia nie jest możliwe w 30-osobowych klasach. Protestują też przeciwko brakowi dialogu z Ministerstwem i Wydziałem Oświaty oraz niedoborom środków na remonty sal gimnastycznych i dachów we wrocławskich szkołach. Finanse łatane są cięciami wydatków na energię elektryczną i cieplną oraz artykuły biurowe.

RPA: Związki zawodowe łączą się w akcji solidarnościowej

Świat | Prawa pracownika | Protesty | Strajk

Górnicy w RPA mają zamiar dołączyć do potężnego strajku pracowników sektora publicznego. W piątek, przedstawiciele National Union of Mineworkers zagrozili dołączeniem do strajku w przyszłym tygodniu, jeśli rząd nie spełni żądań płacowych pracowników sektora publicznego.

“Jesteśmy wściekli, że uprzywilejowani mogą sobie pozwolić na wysyłanie swoich dzieci do szkół zagranicą, a nasze dzieci stają się dziećmi ulicy” – napisano w oświadczeniu związku. „NUM w pełni popiera strajk pracowników sektora publicznego. Zamierzamy upewnić się, że w czwartek w przyszłym tygodniu, każda kopalnia, każda budowa i każda elektrownia przyłączy się do strajku w różny sposób.”

W ciągu ostatnich tygodni strajkujący pracownicy sektora publicznego spowodowali zamknięcie szkół i szpitali. Pracownicy domagają się podwyżki płac o ponad 8% oraz dodatków mieszkaniowych w wysokości 1000 randów. Rząd oferuje 7% podwyżki i 630 randów na dodatki mieszkaniowe.

Rząd twierdzi, że nie ma pieniędzy na spełnienie żądań pracowników i nakazał lekarzom i pielęgniarkom wojskowym przejęcie szpitali.

Jednak żołnierze również zapowiedzieli, że odmówią wykonywania pracy, w akcji solidarnościowej z protestującymi. "Nie chcemy być postrzegani jako łamistrajki” - powiedział rzecznik związku pracowników obrony SA National Defence Union (Sandu).

http://libcom.org/news/miners-join-south-african-public-sector-strike-27...
http://www.timeslive.co.za/local/article622657.ece/Soldiers-threaten-to-...

W piątek decydująca pikieta w sprawie Baru Azteca!

Prawa pracownika | Protesty
2010-08-27 18:00
2010-08-27 20:00

W piątek, o godz. 18:00 pod barem Azteca, przy ul. Grochowskiej 248 (róg Kickiego) odbędzie się decydująca akcja Związku Syndykalistów Polski przeciwko barowi Azteca.

Domagać się będziemy m.in.: wypłacenia nielegalnie potrąconego wynagrodzenia, wypłaty wynagrodzenia za czas przepracowany bez umowy, oraz zaprzestania procederu fikcyjnych "szkoleń", których koszt pokrywają pracownicy (czyli darmowa praca).

Przyjdź, pomóż pracownikom gastronomii walczyć o swoje prawa!

Malezja: Pracownicy imigranci odnieśli zwycięstwo

Świat | Prawa pracownika | Protesty

16 sierpnia, jeden z pracowników fabryki produktów elektronicznych JCY Co. Ltd., mieszczącej się w specjalnej strefie przemysłowej Tebrau, zachorował na wysoką gorączkę. Pracodawcy odmówili natychmiastowego wezwania karetki, co zakończyło się śmiercią pracownika. To spowodowało gniew ponad 5 tys. pracowników pracujących w fabryce. Tłum obalił wieżę strażniczą w fabryce i starł się z 200 osobowym oddziałem policji, używając gaśnic i innego sprzętu.

Pracownicy domagali się utworzenia w fabryce mini-szpitala i podwyżek płac. Imigranci w Malezji należą do najbardziej sprekaryzowanych na świecie i stanowią ponad 20% siły roboczej tego kraju. W protestach wzięli udział imigranci z Nepalu, Birmy, Wietnamu, Bangladeszu i Indii. Więcej o sytuacji w Malezji pisaliśmy we wcześniejszym artykule.

Trzydniowy protest zakończył się całkowitym zwycięstwem pracowników. Zarząd spółki zgodził się zapłacić 10 tys. Ringgitów rodzinie zmarłego, zwiększyć pensję minimalną z 428 do 546 Ringgitów i zapewnić karetkę w przypadkach nagłej choroby oraz utworzenie mini-szpitala na terenie fabryki. Wart podkreślenia jest fakt, że pracownicy nie dali się podzielić według linii narodowościowych, rasowych i religijnych.

http://libcom.org/news/malaysia-migrant-workers-protest-ends-victory-230...

Warszawa: Kolejna pikieta pod Barem Azteca

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Dziś miały miejsce dwie pikiety pod Barem Azteca przy ul. Grochowskiej (róg Kickiego). Pikietę zorganizował Związek Syndykalistów Polski, ale uczestniczyli w nim również działacze Komitetu Obrony Lokatorów, oraz okoliczni mieszkańcy, którzy w znacznej większości popierają protest przeciwko nieuczciwemu pracodawcy z baru.

Wielu przechodniów wdawało się w bezpośrednie utarczki słowne z właścicielem baru, który próbował uzasadniać potrącanie z pensji pracowników na podstawie wyimaginowanych zarzutów. Właściciel przyznał, że zatrudniał zwolnionego pracownika wiedząc, że nie ma aktualnej książeczki zdrowotnej, myśląc że to pracownik, a nie pracodawca jest zobowiązany zapewnić, że jego pracownicy mają aktualne książeczki SANEPIDu. Właściciel wezwał policję i straż miejską, ale po krótkiej rozmowie i wyjaśnieniu sprawy, policja odjechała mówiąc, że "nic tu po nich".

Pojawiły się pierwsze oznaki, że właściciel chce negocjować, gdyż zażądał postulatów na piśmie. W odpowiedzi otrzymał ulotkę ZSP na temat sytuacji w barze z postulatami dotyczącymi likwidacji prekaryzacji w miejsu pracy. ZSP planuje kontynuować pikietę codziennie o godz. 18 do czasu, aż właściciel nie wypłaci należnego wynagrodzenia.

Brazylia : Niewolniczy wyzysk pracowników firmy Lima Araujo Agropecuaria

Świat | Prawa pracownika

Brazylijskie Ministerstwo Pracy oskarżyło firmę Lima Araujo Agropecuaria o zatrudnianie i maltretowanie niewolników. Jakiś czas temu inspektorzy przeprowadzili szereg nalotów na, znajdujące się w gąszczu Amazonii, dwie wielkie hacjendy należące do firmy. Zebrali wtedy kilkadziesiąt skarg od wykorzystywanych pracowników na brutalne traktowanie, zaniedbania i straszne warunki pracy. Lima Araujo Agropecuaria została w 2005 roku skazana na wypłatę groszowych odszkodowań przez brazylijski sąd. Firma nie przestała jednak wyzyskiwać pracowników.

Dopiero teraz sąd stanowy skazał firmę na ogromne kary pieniężne wynoszące około 3 miliony dolarów.
Na plantacjach Estrela de Maceio i Estrela de Alagoas, LAA przetrzymywała 180 ludzi (w tym dzieci) bez ich zgody. Robotnicy pracowali po kilkanaście godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu. Spali w barłogach pod płóciennymi płachtami. Nie mieli łazienek ani wody pitnej. Jedli najgorszą karmę i nie mieli opieki lekarskiej. Właściciele kazali im wydawać zarobki w sklepach firmy. Dzień i noc pilnowali ich w pracy uzbrojeni strażnicy. Firmę LAA czeka jeszcze prawdopodobnie proces sądowy o maltretowanie, ze strony samych pokrzywdzonych. Jej szefowie mogą pójść do więzienia na kilka lat.

Kanał XML