Prawa pracownika
Wielka Brytania: Marks and Spencer i Workfare - rozpoczynają się protesty
Yak, Nie, 2013-07-07 22:21 Świat | Prawa pracownika | ProtestyFirma Marks and Spencer ogłosiła, że zamierza korzystać z darmowej pracy 1000 osób w Wielkiej Brytanii. W tym tygodniu odbywają się protesty pod sklepami sieci w wielu miastach.
Marks and Spencer chce korzystać z brytyjskiego programu Workfare. Dzięki programowi przymusowej pracy dla osób bezrobotnych, firma nie musi płacić ani grosza za ich pracę. A to pozwala oczywiście na zwiększenie zysków. Firmy korzystające z programu także nie mają potrzeby tworzyć nowych płatnych miejsc pracy, co z kolei tylko zwiększa problem bezrobocia.
Od wielu miesięcy, aktywiści w Wielkiej Brytanii pikietują sklepy korzystające z programu Workfare. Dzięki oburzeniu obywateli i aktywistów pracowniczych, niektóre ze sklepów zrezygnowały z udziału w programie.
USA: Była pracownica McDonalda pozwała franczyzę za zmuszanie do korzystania z określonych kart bankowych
Yak, Nie, 2013-07-07 20:02 Świat | Prawa pracownikaByła pracownica McDonalda w Pennsylvanii wniosła pozew do sądu przeciwko franczyzie. Skarży się o to, że musiała pobierać wynagrodzenie z karty obciążonej opłatami, skutkiem czego niektórzy pracownicy otrzymywali wynagrodzenie niższe niż minimalna pensja. Chodziło o kartę typu Payroll Card banku JPMorgan Chase. Gdy pracownica domagała się wydania czeku z pensją, McDonald's odmówiło, oświadczając, że karta jest jedynym możliwym sposobem otrzymywania pensji.
Kobieta stara się uzyskać dla swojej sprawy status pozwu zbiorowego, tak by ewentualne odszkodowania otrzymali również pozostali pracownicy. Domaga się dla pracowników prawa do wyboru gotówki lub czeków. Jej zdaniem, zmuszanie pracowników do korzystania z karty jest sposobem na przerzucenie kosztów obsługi czeków na pracowników.
Istnieje strona z petycją dotyczącą tej sprawy.
Wrocław: Rocznica strajku pod Chung Hong
Ewa Małkiewicz, Nie, 2013-07-07 14:23 Kraj | Prawa pracownika
24 pracowników i pracownic fabryki Chung Hong rok temu zaczęło strajk po zwolnieniu Krzysztofa Gazdy, związkowca Inicjatywy Pracowniczej. Po kilku dniach akcji protestacyjnej pracodawca zastosował lockout – zwolnił strajkujących. Związkowcy pozwali pracodawcę. Domagają się wypłaty odszkodowań, a część z nich również przywrócenia do pracy. Obecnie przed Sądem Pracy we Wrocławiu toczą się ich rozprawy.
5 lipca odbyła się demonstracja solidarnościowa ze zwolnionymi pracownikami i pracownicami Chung Hong.
Ponieważ pracodawca odwołał popołudniową zmianę w Chung Hong demonstracja przeszła pod zakład LG Electronic. Tam odbył się piknik solidarnościowy.
6 godzin pracy wystarcza w zupełności!
Akai47, Nie, 2013-07-07 11:26 Blog | Prawa pracownikaW połowie XIX wieku, poważnie rozpoczęła się walka o 8-godzinny dzień pracy. Ludzie zauważyli, że dzięki postępowi technologicznemu, możliwe jest wykonanie większego nakładu pracy w mniejszym czasie. Jeśli pracowaliby nadal tyle samo czasu, bogaciłby się tylko właściciel fabryki, który byłby w stanie sprzedać więcej produktów. Pracownicy domagali się więc czasu dla siebie – bo życie to nie tylko praca! Człowiek to nie maszyna, a każdy zasługuje na odpoczynek, czas dla rodziny, dla przyjaciół, dla rozwoju osobistego i udziału w sprawach społecznych.
Pracownik-maszyna, to człowiek pozbawiony życia, nie mający już energii, aby udzielać się społecznie, pozbawiony czasu dla rodziny i rozrywki. Związki pracowników i aktywiści walczyli przez wiele dziesięcioleci o uzyskanie 8 godzinnego dnia pracy. W tej walce niektórzy stracili swoje życie, tak jak członkowie IWPA, którzy zostali bezpodstawnie zatrzymani w Chicago po zamieszkach po jednej z demonstracji w 1886 roku. Ludzie, którzy nawet nie byli na miejscu zostali skazani za to tylko, że byli aktywistami. Większość z nich dostała karę śmierci. Uznawani są do dziś za męczenników walki o 8 godzinny dzień pracy.
W 1928 r., Międzynarodowe Stowarzyszenie Pracowników (międzynarodowe stowarzyszenie do którego należy Związek Syndykalistów Polski) postanowiło, że powinna się rozpocząć walka o 6 godzinny dzień pracy. Jeśli w połowie XIX wieku 8 godzin już wystarczyło, to w XX wieku 6 godzinny pracy powinno również być wystarczające, by wyprodukować wszystko, co nam jest potrzebne. Zamiast 8 godzinnego dnia pracy i wysokiego poziomu bezrobocia, lepszy jest 6 godzinny dzień pracy i praca dla wszystkich!
85 lat minęło, ale prawda jest taka, że nadal pracujemy tak długi tylko i wyłącznie po to, by karmić system, by produkować więcej i więcej niepotrzebnych nam produktów, aby ktoś na tym zarobił – ale nie po to, by zaspokoić nasze nawet najbardziej podstawowe potrzeby!
Warto trochę zastanowić się zamiast bezmyślnie powtarzać, to co mówią nam Panowie politycy i przedsiębiorcy. W rzeczywistości, pracujemy po to, by tworzyć coraz większe bogactwo dla niektórych. Jesteśmy do tego zmuszeni, gdyż nie zarabiamy wystarczająco dużo i nie mamy wystarczającego udziału w podziale zysków z bogactwa, które sami wytwarzamy!
W tych czasach, w których przyszło nam żyć, walczymy przeciwko likwidacji 8 godzinnego dnia pracy, ale przypominamy, że 8 godzin, to i tak za dużo. Walczymy o świat, w którym nie będziemy tylko niewolnikami zysków innych ludzi!
Jesteśmy ludźmi, a nie maszynami!
PO szykuje projekt ograniczenia uprawnień związków zawodowych
Yak, Pią, 2013-07-05 07:28 Kraj | Prawa pracownika | Tacy są politycyPolitycy PO przygotowali projekt ustawy, który zakłada likwidację etatów związkowych w firmach oraz pozbawienie związków prawa do pomieszczenia na terenie przedsiębiorstwa i przywileju zbierania składek przez pracodawcę.
Jak mówi Michał Jaros (PO), szef Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku, w którym powstał projekt, nie jest on wymierzony w związki. - Jesteśmy ich zwolennikami - twierdzi, podkreślając, że związkowcy powinni traktować swoje zajęcie jako działalność społeczną. I choć projekt powstał bez formalnej zgody władz klubu PO, to autorzy zmian liczą na poparcie nawet dwóch trzecich klubu. (wybiórcza)
Warszawa: Pracownicy Centrum Komunikacji Społecznej zostali zwolnieni
Yak, Pią, 2013-07-05 07:24 Kraj | Prawa pracownikaPod koniec czerwca, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przeniosła Marcina Wojdata, który do tej pory kierował Centrum Komunikacji Społecznej, na stanowisko Sekretarza Miasta. Centrum Komunikacji Społecznej jest instytucją, w której m.in. odbywały się rozmowy, na których organizacje lokatorskie prezentowały swoje postulaty urzędnikom miasta.
Przed swoim odejściem, Marcin Wojdat podjął decyzje o nie przedłużaniu umów śmieciowych części pracowników zatrudnionych w tej instytucji. Pracownicy zostali bez żadnej odprawy i wypowiedzenia posłani na bezrobocie bez prawa do zasiłku. Na ich miejsce zostali zatrudnieni wolontariusze. Jak mówią władze, na 2014 rok ma zostać obgłoszony konkurs dla organizacji pozarządowej, która mogłaby "animować przestrzeń Warsztatu".
Związkowiec z bełchatowskiego szpitala zwolniony
Yak, Czw, 2013-07-04 13:43 Kraj | Prawa pracownika | RepresjeWojciech Jendrusiak, przewodniczący Związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Szpitalu Wojewódzkim w Bełchatowie i sekretarz komitetu protestacyjnego prowadzącego od roku spór zbiorowy z dyrekcją, został dyscyplinarnie zwolniony z pracy w administracji szpitala.
Wojciech Jendrusiak uważa, że dyscyplinarne zwolnienie to kara za jego działalność związkową i podżeganie do zaostrzenia protestu związkowców w szpitalu, którzy żądają podwyżek i zablokowania zwolnień. - Od dawna dało się odczuć, że jestem pracownikiem, którego chętnie by się pozbyto - mówi Wojciech Jendrusiak. - Dostał wypowiedzenie, bo pyskował przy zmianach, które są planowane w szpitalu i kiedy dyrektor otrzymał nagrodę, a sam proponował, by obniżyć pracownikom pensję - dodaje Grzegorz Ilnicki, prawnik związkowca.
Zakład BRW Sofa w Nidzicy zwolnił związkowca
Czytelnik CIA, Pon, 2013-07-01 21:38 Prawa pracownika | Publicystyka
Należący, jako całość spółki z siedzibą w Olsztynie do Black Red White, zakład tapicerski BRW Sofa w Nidzicy to jeden z wielu takich zakładów w tym małym, biednym mieście, nie bez przyczyny nazywanym przez miejscowych i okolicznych „Nędznicą”.
Zarząd spółki przechwala się, że jako jedni z nielicznych w okolicy płacą pensje (jedne z najniższych) na czas i opłacają ZUS. Niestety zapominają o innych przepisach prawa pracy. Zapewne z tego też powodu spółka została uznana za najgorszego pracodawcę roku 2012 [w konkursie organizowanym przez Związek Syndykalistów Polski - przyp. red]. Ukoronowaniem tych starań był incydent, który pociągną za sobą utratę pracy przez trzech pracowników, w tym sekretarza organizacji zakładowej związku zawodowego działającej w Nidzicy i jednocześnie wiceprzewodniczącego Międzyzakładowego Związku Zawodowego Meblarzy RP przy BRW Sofa sp. z o.o. w Olsztynie.
Zaczęło się niewinnie. Od awarii instalacji elektrycznej. Tego dnia po ponad godzinnej przerwie w pracy zastępca dyrektora polecił mistrzom i brygadzistom wysłać pracowników do domów. Dodać trzeba, że pracowników, którzy do momentu awarii, czyli godziny 16.50 nie tylko byli gotowi do podjęcia pracy, ale pracowali, mieli podpisaną listę obecności i gotowi byli do podjęcia innej pracy, przykładowo do prac porządkowych, co jest normą zawsze, gdy ma przyjechać ktoś z zarządu. Zostali wysłani do domów.
W poniedziałek, z poczucia obowiązku i na prośbę związkowców wspomniany sekretarz organizacji zakładowej – Jarek Przęczek – wywiesił informację o treści artykułu 81 Kodeksu pracy, który w jasny i czytelny sposób wyjaśnia takie sytuacje: sytuacje przestoju niezawinione przez pracownika. Tym bardziej, że na dniach przeszła ustawa dająca możliwość „uelastycznienia” czasu pracy – jednak nadal nieobowiązująca. Niestety pracodawca prezes zarządu z Olsztyna Jolanta Zalewska i jej przedstawiciele w Nidzicy – dyrektor Grzegorz Duszak i szef produkcji Piotr Ojdana mieli zgoła inny pogląd na tą sprawę – dla nich czas elastyczny to już obowiązek.
Mimo, że zdarzało się, że w wyniku fatalnej organizacji pracy, załoga często nie miała płynności w toku produkcyjnym – a większość z nich robi na akord, więc od ilości przerobionych produktów, czy usług (np. pakowanie) mają wyliczaną pensję – to jednak przełożeni stwierdzili, że owe cztery(?) godziny należy odrobić. Przęczek przeciwstawił się.
Zignorowali jego protest, a nawet poszli krok dalej: kazali pracownikom podpisywać pod groźbą kar dyscyplinarnych, a w przypadku osób z umowami na czas określony pod groźbą zerwania współpracy – podpisywać prośby (!) – bo tak na owych kartkach głosił napis i wskazać termin, na który pracodawca miał się łaskawie zgodzić, by pracownik mógł odrobić przestój nie zawiniony z jego powodu. Dwie osoby z kilku, które nie dały się zastraszyć, z dnia na dzień otrzymały wypowiedzenia – oczywiście przy umowie terminowej nie trzeba podawać przyczyny rozwiązania umowy, co jest bardzo wygodne dla nieuczciwych pracodawców. Tego Przęczek miał dosyć i wobec dotychczasowej nienajlepszej współpracy z OIP w Olsztynie, napisał artykuł do Dziennika Trybuna. Tydzień później już nie pracował. Pracodawca pominął Zarząd Międzyzakładowej Organizacji Związkowej, która jest właściwym organem do rozmów z zarządem BRW Sofa i po negatywnej opinii organizacji zakładowej w Nidzicy wręczył rękoma dyrektora Duszaka rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z powodu… ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, tj. zdradę tajemnicy służbowej, nadwyrężenie „dobrego” imienia pracodawcy (?) i „naruszenie dóbr osobistych” – które dostępne są w KRS i innych dostępnych publicznie dokumentach. Ale przecież powód był nieważny.
Najważniejsze, że pracodawca zamiast skierować sprostowanie do gazety pozbył się najtrudniejszego przeciwnika w spółce, związkowca, który nie bacząc na bezpieczeństwo swojej posady, stałą dyskryminację i mobbing, skutkiem, którego jest ciężka nerwica, walczył o lepszy los pracowników BRW Sofa. Spółki, która wysyłając swoje meble do salonów Black Red White przypina do nich metkę z napisem: „Twój wybór daje pracę polskim rodzinom. Dziękujemy”. Mowa o rodzinie zarządu spółki i dyrekcji poszczególnych zakładów?
Petejot
https://cia.media.pl/zwiazek_zawodowy_meblarzy_rp_a_brw_sofa_konflikt
Związkowcy z Chung Hong przed Sądem Pracy
gosposia_samosia, Pon, 2013-07-01 17:06 Kraj | Prawa pracownika | Protesty
Przed sądem pracy we Wrocławiu odbyła się pikieta solidarnościowa z Krzysztofem Gazdą,który został dyscyplinarnie zwolniony z firmy Chung Hong El (produkującej dla LG w specjalnej strefie ekonomicznej pod Kobierzycami). Pikietujący chcieli wyrazić swoją solidarność ze związkowcem i zaprotestować przeciwko deptaniu wolności związkowych.
Krzysztof stracił pracę w gorącym i kluczowym momencie prowadzonego przez komisję Inicjatywy Pracowniczej sporu zbiorowego – czyli tuż po wygranym referendum strajkowym. Zarząd, próbując wyciszyć opór pracowniczy, spotkał się z jeszcze większym protestem. Tego samego dnia pracownicy podjęli strajk. Rozprawa w sądzie pracy (o przywrócenie do pracy i odszkodowanie) przypadła dokładnie w rocznicę wybuch strajku, który miał miejsce 28 czerwca 2012 roku.
Berlin: Protest pod biurem Fundacji Heinricha Bölla przeciwko umowom śmieciowym
Yak, Pią, 2013-06-28 07:05 Świat | Prawa pracownika | Protesty
Wczoraj, pod berlińskim biurem Fundacji Heinricha Bölla odbyła się pikieta niemieckiego Związku Wolnych Pracowników i Pracownic (FAU), który prowadzi spór z Fundają. Fundacja korzysta z usług zewnętrznych firm, aby uniknąć bezpośredniego zatrudniania dużej części pracowników, przez nie są oni opłacani według stawek minimalnych obowiązujących w branży i są zmuszeni do pracy we wczesnych godzinach porannych, lub późnych wieczornych, lub w czasie weekendu, bez żadnych dodatkowych opłat. Związek FAU domaga się bezpośredniego zatrudnienia pracowników pracujących dla Fundacji bezpośrednio przez Fundację.
Na początku czerwca, pikietę solidarnościową podczas konferencji organizowanej pod patronatem Fundacji zorganizował w Warszawie Związek Syndykalistów Polski. Aktywiści rozmawiali wtedy z przedstawicielką polskiego biura Fundacji, tłumacząc powody akcji. W odpowiedzi na działania ZSP, Fundacja wysłała list, w którym oświadczyła, iż:
Konflikt pracowniczy, w który zaangażowany jest Związek Wolnych Pracowników i Pracownic (FAU), dotyczy zapisów umów zawieranych w centrali Fundacji na wykonanie usług z zakresu cateringu i organizacji imprez. Kierownictwo berlińskiej centrali uznało wagę problemu i intensywnie pracuje nad jego rozwiązaniem.
Rada pracownicza wydała stanowisko krytyczne wobec tendencji outsourcingowych. Zdecydowanie opowiada się za ograniczeniem liczby umów czasowych i, w miarę możliwości, zawieraniem stałych kontraktów. Niezależnie od prowadzonego postępowania sądowego zamierza doprowadzić do porozumienia z zarządem w celu zmiany trybu zatrudniania. Przy nowych umowach z firmami zewnętrznymi mają zostać uwzględnione postulaty i rekomendacje rady.
Warszawa: Związkowcy komunikacji miejskiej wywalczyli utrzymanie darmowych przejazdów do 2014 r.
Yak, Śro, 2013-06-26 21:02 Kraj | Prawa pracownika | Protesty | Transport
Pod presją związkowców, Ratusz przesunął likwidację darmowych przejazdów dla pracowników komunikacji miejskiej i ich rodzin. Sprawa dotyczy 30 tys. osób. W maju radni Platformy Obywatelskiej odebrali im te prawa. Uchwała rady miasta w pierwszej wersji miała obowiązywać od lipca, potem od września. Termin ustalony wczoraj ze związkami zawodowymi to 31 marca 2014 r.
Związkowcy zagrozili ekipie Hanny Gronkiewicz-Waltz strajkiem. Nie powiodły się negocjacje ze spółkami. Ich prezesi byli gotowi zapłacić za połowę ceny biletu dla pracowników i ich dzieci. Strona związkowa się na to nie zgodziła. Na przyszły tydzień zapowiadała kilkugodzinny strajk ostrzegawczy. W wyniku groźby strajku, zmiany odroczono do końca marca 2014 r.
Związki zawiesiły udział w Komisji Trójstronnej
Akai47, Śro, 2013-06-26 15:55 Kraj | Prawa pracownikaOd central związkowych ("S", OPZZ, FZZ)
Warszawa, dnta 26.06.2013 r.
PREMIER RP. DONALD TUSK
Rząd w ostatnich tygodniach, mimo jednoznacznego sprzeciwu reprezentatywnych związkow zawodowych, po raz kolejny uelastycznił Kodeks Pracy. Wbrew ządaniom związkowców, nie podjął nawet próby uzgodnienia nowych rozwiązań na plenarnym posiedzeniu Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych, Minister pracy i polityki społecznej, Przewodniczący Trójstronnej Komisji Władysław Kosiniak-Kamysz,bagatelizując wniosek strony związkowej nie zwołał jej plenarnego posiedzenia przed skierowaniem rządowego projektu do konsultacji wewnątrzresortowych, a premier Donald Tusk zrejterował przed dyskusją na ten temat' mimo osobistego zobowiązania się, że będą kontynuowane rozmowy między innymi nad tym projektem jeszcze w maju, przed
ostatecznymi pracami w Sejmie.
Wrocław: Protest przeciwko polityce rządu wobec pracowników i bezrobotnych
XaViER, Śro, 2013-06-26 08:01 Kraj | Gospodarka | Lokatorzy | Prawa pracownika | Protesty
Wczoraj we Wrocławiu odbył się, mimo skrajnie nieprzyjaznych warunków pogodowych, protest, zorganizowany przez Związek Syndykalistów Polski, przeciwko polityce gospodarczej rządu wymierzonej w pracowników i bezrobotnych pod hasłem "Dość podcierania się naszymi prawami!".
Pod Urzędem Wojewódzkim przypomniano, że rząd zlikwidował de facto 8-godzinny dzień pracy, a teraz ma zamiar także wyrejestrowywać bezrobotnych, którzy nie zgodzili się już za pierwszym razem na oferowaną pracę (dotychczas dopiero za trzecim razem) po to, żeby sztucznie obniżyć statystyki bezrobocia przed wyborami. Wspomniano także o sytuacji osób pracujących na śmieciówkach, którzy pozbawieni są większości praw pracowniczych, a także w przyszłości nie będą mieć emerytur. Mamy więc stopniowy powrót do dziewiętnastowiecznych stosunków pracy.
Protestujący rozwinęli transparenty "Rząd na bruk, bruk na rząd", "Łapy precz od Kodeksu Pracy", "8 godzin to i tak za dużo" i ruszyli w kierunku Rynku. Po drodze zatrzymali się pod Agencją Rozwoju Przemysłu, gdzie przypomniano o warunkach pracy i płacy w Specjalnych Strefach Ekonomicznych, o lokaucie w fabryce Chung Hong, rozbijaniu związków zawodowych i o tym, że co jakiś czas w strefie ginie pracownik z powodu braku przeszkolenia lub złych warunków bezpieczeństwa pracy.
Wrocław: pikieta - solidarność ze zwolnionym związkowcem
gosposia_samosia, Wto, 2013-06-25 22:55 Prawa pracownikaNa kilka dni przed demonstracją na strefie 5 lipca (więcej info poniżej), spotykamy się na pikiecie solidarnościowej z Krzysztofem Gazdą, w dniu jego rozprawy sądowej. Krzysztof został dyscyplinarnie zwolniony z pracy za działalność związkową, za to, że walczył o godne życie dla robotnic i robotników fabryki Chung Hong (produkującej dla LG w specjalnej strefie ekonomicznej pod Kobierzycami): przeciwko 16-godzinnemu dniu pracy, śmieciowym umowom, pracy za grosze i braku czasu na odpoczynek.
Zeznania managerów w sprawie przeciw Roche Polska
Czytelnik CIA, Nie, 2013-06-23 23:46 Kraj | Prawa pracownika
W dniu 21 czerwca miało miejsce kolejne posiedzenie sprawy w Sądzie Pracy przeciwko gigantowi farmaceutycznemu, firmie Roche. Członek Związku Syndykalistów Polski walczy o uznanie swojego stosunku pracy z firmą, która notorycznie stosuje fikcyjne samozatrudnienie i outsourcing, by pozbawić pracowników należnych im praw.
Podczas przesłuchania świadków, managerów średniego szczebla, wyszło na jaw, że jeden z nich "nie pamięta" codziennych spotkań z pracownikami i "nie pamięta", że musieli oni codziennie przychodzić do pracy. Firma Roche twierdzi, że "niepracownicy" przychodzili tylko wtedy kiedy chcieli i nie byli zobowiązani do stawiania się 8 godzin dziennie w pracy. Przeczy temu oczywiście świadectwo zwykłych pracowników.
Potwierdzając rangę sprawy, firma Roche zatrudniła kancelarię Raczkowski i wspólnicy, którą reprezentował na procesie sam Raczkowski. Jest on przewodniczącym Zespołu Prawa Pracy Komisji Legislacyjnej Naczelnej Rady Adwokackiej, członkiem kolegium redakcyjnego Monitora Prawa Pracy. Rzeczpospolita uznaje kancelarię jako najlepszą w dziedzinie prawa pracy w Polsce.






