Prawa pracownika

1 maja w Warszawie

Prawa pracownika | Protesty

Do ostatniej chwili trwały w Warszawie przygotowania do pierwszomajowej demonstracji anarchistów i lewicy. Ostatecznie Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej zorganizowała o godz. 10.00 wiec lokatorów. Do wiecu dołączały kolejne grupy przybywające na zaplanowaną demonstrację.

Punktualnie o 11.00 rozpoczęła się demonstracja na Rondzie de Gaulle’a. Po kolei przemawiali przedstawiciele organizacji przygotowujących demonstrację a więc: Nowej Lewicy, Lewicowej Alternatywy, Komunistycznej Partii Polski, Pracowniczej Demokracji i Stowarzyszenia Wolność - Równość - Solidarność. Obecni byli również członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej, Inicjatywy Pracowniczej Związku Syndykalistów Polski, Młodych Socjalistów, Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej i Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Warszawa: 1 maja na Pradze

Kraj | Prawa pracownika | Protesty | Ruch anarchistyczny

1 maja odbył się wiec i demonstracja pierwszomajowa na warszawskiej Pradze. Demonstracja była nie tylko okazją do świętowania święta pracy, ale także protestem przeciwko antyspołecznej polityce, która dotyka m.in mieszkańców tej dzielnicy. Od 1 maja rosną czynsze w mieszkaniach komunalnych, co będzie bardzo bolesne dla wielu praskich rodzin. Urzędnicy twierdzą, że jest to konieczne, aby lepiej zadbać o mieszkańców, ale przecież od lat nikt o nich nie dbał - choć lokatorzy płacili. To świadczy o sposobie traktowania ludzi przez urzędników państwowych.

W wielu sferach społecznych, biurokratyczne rządy i administracje bardzo źle kierują społecznymi instytucjami, m.in. szpitalami, które teraz mają być skomercjalizowane i w końcu sprywatyzowane. Demonstracja zaczęła się więc pod Szpitalem Praskim. Omówiono sytuację szpitali i innych instytucji źle zarządzanych przez skorumpowanych i niekompetentnych biurokratów. Wiele osób wierzy, że neoliberalne zmiany, m.in. komercjalizacja, to jedyny sposób na uzdrowienie systemu. Członkowie Związku Syndykalistów Polski i Inicjatywy Pracowniczej natomiast przekonywali, że są inne możliwe rozwiązania, mianowicie żeby szpitale i inne instytucje zostały przejęte przez kolektywy pracowników, pod samorządem pracownicznym i kontrolą społeczną.

Gdańsk: Studenci, pracownicy czy galernicy? Akcja przeciwko łamaniu praw pracowniczych w galeriach handlowych

Prawa pracownika

W czwartek 30. kwietnia, w samo południe, działacze OZZ Inicjatywy Pracowniczej, OKUPÉ i Klubu Krytyki Politycznej w Gdańsku odwiedzili trójmiejskie galerie: Manhattan i Galerię Bałtycką. Pod hasłem: „dość antyspołecznej polityki rządu i pracodawców” protestowali przeciwko łamaniu praw pracowniczych. Wśród pracowników sklepów rozdane zostały ulotki, które informowały o prawach wynikających z Kodeksu Pracy oraz zawierały rady do kogo i w jakich sprawach udać się z poradą prawną. W galerii Manhattan protestujący zostali wyproszeni przez właścicieli sklepów i ochronę. Akcja spotkała się jednak z żywym zainteresowaniem klientów, przechodniów i samych pracowników obu galerii. Warty podkreślenia jest również fakt wspólnego uczestnictwa w proteście ludzi pracy, nauki i kultury.

Sąd w Rzeszowie nie przywrócił Jacka Kotuli do pracy

Kraj | Prawa pracownika

O sprawie Jacka Kotuli, działacza związkowego "Solidarności" zwolnionego we wrześniu ub. roku z zakładu Alima Gerber (Nestle) pisaliśmy już bezpośrednio po jego zwolnieniu. Związek Syndykalistów Polski przeprowadził wywiad z panem Jackiem oraz współorganizował kampanię wsparcia, w ramach której odbyła się pikieta w Warszawie (z udziałem ZSP i Lewicowej Alternatywy), oraz pikieta pod główną siedzibą Nestle w Vevey, w Szwajcarii, którą zorganizował anarcho-syndykalistyczny związek zawodowy FAU.

Dziś, po trwającym pół roku procesie, sąd w Rzeszowie przyznał, że zwolnienie pana Jacka było nielegalne, jednakże odmówił przywrócenia go do pracy powołując się na "zasady współżycia społecznego", które rzekomo naruszyłby powrót związkowca do pracy. Sąd zasądził jedynie równowartość 3 miesięcznych pensji na rzecz powoda.

Pan Jacek już zapowiedział apelację w tej sprawie.

Rumunia: Protest kolejarzy

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Kilka tysięcy kolejarzy protestowało w dziś w Bukareszcie przeciwko planowi restrukturyzacji państwowych kolei (SNCFR), który zakłada redukcję 12 tysięcy etatów w ciągu dwóch lat. Kolejarze przyjechali do stolicy z całego kraju.

Rumuńskie Koleje państwowe zatrudniają około 80 tys. ludzi.

Warszawa: Protest kolejarzy

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

Dziś ok. 5 tys. kolejarzy protestowało pod Ministerstwem Infrastruktury w Warszawie. Kolejarze złożyli petycję do rządu z 14 żądaniami. Domagają się m.in. odstąpienia od planów prywatyzacji Grupy PKP oraz pełnego oddłużenia PKP SA.

W przypadku braku porozumienia do 15 maja br., związki zapowiedziały podjęcie czynnej akcji protestacyjno-strajkowej.

Według danych PKP od 2008 roku do dzisiaj poziom zatrudnienia w Grupie PKP zmniejszył się z 130 tys. do 102 tys. osób. W roku bieżącym pracę straci ok. 7 tys. pracowników PKP Cargo.

Starcia podczas demonstracji stoczniowców. Są ranni

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

W środę pod PKiN odbyła się demonstracja stoczniowców ze Stoczni Gdańsk w obronie zakładu i miejsc pracy.

Aktualizacja 30.04 Kilkunastu stoczniowców zgłosiło się na obdukcje lekarskie. Jak informują związkowcy pod wpływem użycia nieznanego środka chemicznego przez policję stoczniowcy mają zawroty głowy, mdłości, porażenie wzroku, podrażnione gardła, wymiotują krwią, mają na skórze ślady. Według związkowców policja nie użyła gazu pieprzowego. - To był żółty płyn, którym policja polewała ludzi bez opamiętania - powiedział wiceprzewodniczący stoczniowej Solidarności Karol Guzikiewicz. - Policja złamała wszelkie procedury użycia siły wobec protestujących, użyła siły bez uprzedzenia, to była prowokacja - dodał. Z powodu brutalnej interwencji policji rannych zostało kilkadziesiąt osób, jeden stoczniowiec ciągle przebywa w szpitalu w Płońsku.

Władze NSZZ Solidarność potępiły agresywne zachowanie policji. W ich oświadczeniu czytamy: "Nieadekwatne do sytuacji użycie parzących środków chemicznych, a także bezpośredniej przemocy spowodowały, że wielu manifestantów poniosło szkody - kilkudziesięciu osobom udzielono pomocy lekarskiej, kilka osób zostało hospitalizowanych".

Informacje z 29.04: Doszło do starć z policją. Policja strzelała farbą i użyła pałek, armatki wodnej gazu łzawiącego i gazu pieprzowego przeciw związkowcom. Jest kilku rannych. Dwóch stoczniowców znajduje się na oddziale intensywnej terapii w jednym z warszawskich szpitali.

Związkowcy demonstrowali podczas kongresu Europejskiej Partii Ludowej (EPP), który odbywa się w PKiN. Spalili kukłę Donalda Tuska, co spowodowało gniew policjantów. Ludzie zostali wypchani spod PKiN do Złotych Tarasów. Związkowcy spróbowali wznieść barykady kilka razy, ale zostali pobici przez policję. Kilka osób obrzuciło policjantów petardami i kamieniami.

Wideo 1 | Wideo 2 | Dziś odbył się także Protest kolejarzy.

Serbia: Związkowiec obciął sobie palec i go zjadł

Świat | Prawa pracownika | Protesty

Kryzys prowadzi coraz częściej do desperackich zachowań. W proteście przeciwko niewypłaceniu od lat w pensji serbski związkowiec odciął sobie palec i go zjadł. Chciał w ten spektakularny sposób pokazać w jak tragicznej sytuacji znalazło się wielu podobnych mu pracowników.

- My pracownicy, nie mamy co jeść. Musimy szukać jakiejś alternatywy wobec „normalnych” produktów żywnościowych. Dałem przykład – mówi agencji Reuters Zoran Bulatovic, przywódca związku zawodowego w fabryce tekstyliów Raska Holding w miejscowości Nowy Pazar.

Należący do państwa zakład Raska Holding należał pod koniec lat 80-tych do czołowych producentów tekstyliów i zatrudniał około 4 tys. pracowników. Po rozpadzie Jugosławii stracił swoją pozycję, udziały w rynku i zmuszony został do przeprowadzenia zwolnień na masową skalę. Część z zatrudnionych nie ma wypłacanych wynagrodzeń od lat, dostają tylko zapomogę i mają zapewnioną bezpłatną opiekę zdrowotną, W minionym roku kilkudziesięciu pracowników przeprowadziło 19-dniowy strajk głodowy.

Bydgoszcz: Strajk nauczycieli w szkole międzynarodowej

Prawa pracownika | Strajk

Nauczyciele z międzynarodowej szkoły NATO w Bydgoszczy wczoraj rozpoczęli strajk. Nauczyciele nie przyjdą do pracy, aż zostaną z nimi podpisane umowy. Od marca nie dostają wynagrodzenia, bo pieniędzy na działalność placówki nie przekazało ministerstwo.

Wczoraj jednak do władz Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, który placówkę prowadzi, dotarł fax z decyzją o przyznaniu szkole wyczekiwanych 2 mln zł.
Uniwersytet jeszcze dziś zamierza przygotować umowy dla nauczycieli.

Poznań: Francuski koncern zwalnia dwoje związkowców IP

Kraj | Prawa pracownika

Dziś DAD Polska, firma z udziałem kapitału francuskiego, zwolniła dwoje działaczy Inicjatywy Pracowniczej, wkrótce po złożeniu pisma informującego o powołaniu Komisji Zakładowej: Krzysztofa Stawickiego i Annę Z.

Oboje zwolnieni byli chronieni prawem. Pracodawca, Claude Verschelden, stwierdził, że „on tu rządzi” i zwolnieniu mogą sobie robić co chcą, wykazując w ten sposób szczególną arogancję i lekceważenie dla jakichkolwiek norm prawa pracy.

PE: Rozmowy o czasie pracy skończyły się fiaskiem

Prawa pracownika

Parlament Europejski nie zgodził się na podział dyżuru medycznego na część aktywną i nieaktywną. Europosłowie także nie poparli zmiany przepisów dotyczących wydłużania tygodniowego czasu pracy z 48 godzin do nawet 65 godzin. Jednak przedstawiciele rządów nie zgodzili się w europarlamentem.

Europosłowie w grudniu odrzucili uzgodniony przez unijne rządy projekt dyrektywy o czasie pracy. Dyrektywa umożliwiała też zaliczenie części czasu spędzonego na dyżurach (w tym lekarskich czy strażackich) do nieaktywnego czasu pracy. Jednak to oznaczyło tylko ponowne otwarcie "dyskusji" nad projektem dyrektywy. Teraz nowelizacji dyrektywy nie będzie a w mocy pozostają przepisy dające możliwość pracy nawet 78 godzin tygodniowo w krajach, który wykorzystują klauzulę opt-out.

Zwolennicy dłuższego czasu pracy chcą wrócić do kwestii po wyborach.

Prezesi uczą się obrony przed pracownikami

Świat | Prawa pracownika

We Francji ruszyły "kryzysowe" kursy dla szefów przedsiębiorstw. Specjalistyczne firmy oferują pomoc prezesom spółek ogłaszających masowe zwolnienia. Podczas zajęć przedsiębiorcy uczą się jak reagować na obelgi i zachować zimną krew. Przed ogłoszeniem zwolnień do zakładów pracy wysyłani są też szpiedzy, którzy sprawdzają jakie nastroje panują wśród związkowców.

PIP: Więcej niewypłacanych pensji i wypadków przy pracy

Kraj | Prawa pracownika

Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że w I kwartale tego roku liczba pracowników, którym pracodawcy nie wypłacają pensji, wzrosła aż sześciokrotnie.

PIP podaje także, że w 2008 r. doszło do ponad 104,4 tys. wypadków przy pracy, czyli ponad 5 tys. więcej niż rok wcześniej.

Dziś 28 kwietnia jest Światowym Dniem Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy.

Problemy w obozie pracy "Okna Rąbień"

Kraj | Prawa pracownika | Protesty

O sytuacji w podłódzkiej firmie Okna Rąbień już pisaliśmy na CIA. Firma z Rąbienia zwolniła w ostatnim czasie 200 osób i zatrudniła Filipińczyków. W firmie były złe warunki pracy i noclegów. Pracownicy z Filipin zarabiali miesięcznie o 200 dolarów mniej, niż im obiecywano.

10 dni temu, 31 z nich opuściło firmę. Pojechali do konsula honorowego w Warszawie. Chcieli w ten sposób wymusić na pracodawcy poprawę warunków bytowych i finansowych. Wrócili ze stolicy i spóźnili się do pracy, za co otrzymali zwolnienia dyscyplinarne i zostali wyrzuceni z kontenerów, gdzie mieszkali. Noc spędzili pod chmurką przed kościołem w Rąbieniu. Kolejny tydzień spali w noclegowni. Stracili zameldowanie w Oknach Rąbień i cofnięto im polskie wizy.

Inni pracownicy też uciekli z firmy i próbowali wyjechać do Niemiec, ale zostali zatrzymani przez straż graniczną. Obecnie w Oknach Rąbień pracuje tylko 27 z 98 pracowników, którzy przyjechali tam pracować. Rafał Kucharski, prezes Okna Rąbień, twierdzi: "to nie moja wina, że oszukał ich pośrednik".

Kanał XML