Świat
Matka Teresa nie taka święta jak ją malują
xweesyx, Śro, 2013-03-13 12:19 Świat | Klerykalizm
Ostatnie ustalenia kanadyjskich naukowców wywołały burzę w mediach. Okazało się, że podziwiana na całym świecie Matka Teresa z Kalkuty oraz Zgromadzenie Misjonarek Miłości przez lata ukrywało miliony dolarów, które miały być przekazane na pomoc cierpiącym i umierającym. Dzięki międzynarodowej sławie do sióstr napływały regularnie olbrzymie pieniądze od darczyńców z całego świata. Niestety, nie były one przeznaczane na pomoc potrzebującym. Matka Teresa trzymała miliony dolarów na tajnych kontach, podczas gdy w tworzonych przez nią przytułkach panowały skandaliczne warunki. Brakowało w nich pomocy medycznej dla umierających i nie dochowywano elementarnych zasad higieny.
W bulwersującej sprawie głos zabrał znany profesor teologii i były dominikanin, Tadeusz Bartoś. Jak stwierdził w rozmowie z Tok FM, Zgromadzenie Misjonarek Miłości nie objęło należytą opieką chorych, którymi się zajmowało. W organizacji, według naukowca, można znaleźć "elementy struktury sekty". Chorzy żyli w skrajnej nędzy, w urągających człowiekowi warunkach sanitarnych, a przytułki były jedynie "domami dla umierających".
Walcząc z każdą władzą - Anarchizm a Wenezuela - wywiad z Rafaelem Uzcateguim
Czytelnik CIA, Sob, 2013-03-09 17:51 Świat | Gospodarka | Publicystyka | Ruch anarchistyczny
Rafael Uzcategui jest członkiem kolektywu, który wydaje anarchistyczną gazetę El Libertario w Caracas w Wenezueli.
Jako, że jest antymilitarystą należy również do grupy War Resisters’ International. Wywiad został przeprowadzony przed wyborami prezydenckimi w Wenezueli i ukazał się w najnowszym numerze kwartalnika "Inny Świat".
Pracuje w organizacji pozarządowej Provea zajmującej się ochroną praw człowieka. Jest autorem książek „Hart of Ink” i „Veneziela: Revolution as Spectacle” w której opisuje prawdziwą twarz boliwariańskiego rządu. Wywiad przeprowadził magazyn Gai Dao w Niemczech.
1. Czy mógłbyś w skrócie opisać ruch anarchistyczny w Wenezueli?
Rafael Uzcátegui: W Wenezueli ruch anarchistyczny nigdy nie był tak duży i rozpowszechniony jak w innych krajach Ameryki Łacińskiej. Zawsze był mały ponieważ podczas złotych lat anarchosyndykalizmu w Ameryce Łacińskiej walka o prawa pracownicze była zakazana w Wenezueli, a większość osób, która konsolidowała ruch była imigrantami, którzy później opuścili Wenezuelę.
We wczesnych latach 80-tych kwestia pracy i sektora studenckiego została poddana wpływowi idei francuskiego maja, tego typu zmiany w ruchu lewicowym dotarły do Wenezueli po tamtych wydarzeniach. Pierwszy numer El Libertario był tworzony dla klasy pracującej, ale także rozprowadzany na uczelniach.
Ruch anarchistyczny w Wenezueli zyskał na znaczeniu w latach 90-tych mając silną pozycję na głównych uniwersytetach kraju. Miały miejsce dwa krajowe meetingi anarchistyczne. Idee ruchu były zbieżne z ruchem na rzecz zmian społecznych, który powstawał w kraju. Lata 90-te w Wenezueli to czas demonstracji studentów, pracowników, ruchu na rzecz ochrony środowiska, poprawy sytuacji kobiet itd., wszystko przeciwko neoliberalnej rzeczywistości Wenezueli, w jakiś sposób ruch anarchistyczny był zbieżny z tamtymi niepokojami społecznymi i tworzącym się ruchem społecznym. Chociaż w późnych latach 90-tych po zwycięstwie Hugo Chaveza z ruchem anarchistycznym stało się to samo co z innymi ruchami społecznymi, uległ stagnacji i fragmentacji… Powiedzmy, że dyskurs nowych władz konfunduje wielu ludzi i to paradoksalnie odbija się też na ruchu anarchistycznym.
Założyliśmy El Libertario w 1995 z pomysłem stworzenia podwalin pod założenie federacji anarchistycznej w Wenezueli, zaraz po dwóch krajowych spotkaniach anarchistów. Byliśmy zdania, że warunki na zrealizowanie tego założenia są spełnione, dlatego nasza grupa nazwała się Komisją Spraw Anarchistycznych, która próbowała zrzeszać ludzi chcących w przyszłości to realizować. Po jakimś czasie grupy w innych miastach dezaktywowały się, najbardziej skonsolidowana była grupa w Caracas, która wydawała gazetę. Po jakimś czasie postanowiliśmy rozwiązać tę sytuację. Stwierdziliśmy, że próba budowy krajowej federacji jest zbyt ciężka do podtrzymania, postanowiliśmy zaprzestać używania nazwy „Komisja” i kontynuowaliśmy jako grupa redakcyjna El Libertario ponieważ to była główna inicjatywa nad którą byliśmy skoncentrowani.
Dziś ruch anarchistyczny w Wenezueli jest mały. Jest wielu przeróżnych ludzi i powstają nowe kolektywne inicjatywy w różnych częściach kraju, głównie na wschodzie, ale one dopiero raczkują, w większości koncentrują się na kwestiach takich jak wyzwolenie zwierząt czy inne inspirowane insurekcjonizmem czy anarchio-punkiem, nie mają żadnego związku z realnymi konfliktami społecznymi. Obecnie jest to ruch, który dojrzewa i buduje go wiele różnych osób działających w kraju. Oczywiście nie jesteśmy sami i nie jesteśmy rzecznikami anarchizmu w Wenezueli. Mamy własne opinie, jesteśmy bardzo dobrze zunifikowani i wykonujemy swoją robotę w gazecie, głównie jesteśmy skupieni na sytuacji ruchów społecznych i dążeniu do zwiększenia ich niezależnośc. Tak mniej więcej wygląda sytuacja anarchizmu w Wenezueli.
W tym roku mają miejsce wybory prezydenckie i niektóre organizacje anarchistyczne jedyne co robią to nawołują do głosowania na Chaveza. Jest to dość dziwna i rzadka sytuacja. Przyglądamy się tym grupom gdyż mamy co do nich duże podejrzenia, robiąc tę propagandę budują obraz, że anarchizm to wzywanie do głosowania na Chaveza.
2. Następne pytanie jest bardziej złożone. Dziś niemożliwym jest nawiązywanie do Wenezueli nie wspominając o tak zwanym procesie rewolucyjnym. Jakie jest stanowisko El Libertario czy też wenezuelskich anarchistów w kwestii polityki Chaveza?
R.U.: Możemy streścić krytykę tak zwanego procesu boliwariańskiego. Po pierwsze dla anarchistów boliwaryzm nie jest zerwaniem z przeszłością tylko kontynuacją historycznych trendów politycznych jakie pojawiały się w Wenezueli, tzn. nie ma przerwy tylko wszystko jest kontynuowane. Pierwszą kwestią jest projekt Chaveza, który oparł gospodarkę Wenezueli na ropie naftowej, model rozwoju nadal opiera się na eksporcie głównego wydobywanego surowca mineralnego. Był to model, który funkcjonował w Wenezueli w ciągu XX wieku. Chavez pogłębia go zgodnie z duchem globalizacji. Uważamy, że świat uległ przekształceniu. To nie jest ta sama sytuacja, której Ameryka Południowa doświadczała w latach 90-tych podczas boomu neoliberalizmu. Obecnie różne państwa Ameryki Łacińskiej wydobywają ropę, gaz i inne surowce, udało im się przejść do ofensywy i wykorzystywać regulacyjne możliwości zarządzania w celu przyciągnięcia zagranicznych inwestorów. To państwa wychodzą z inicjatywą i tworzą warunki dla globalnego kapitału żeby wszedł na nasze terytorium. To jest pierwszy punkt krytyki, która nie tylko obejmuje kwestii tego, że biznes surowców energetycznych ma się lepiej niż kiedykolwiek, nie uważamy, że przemysł powinien należeć do państwa, że powinien być narodowy tak jak żąda lewica. Nasz krytycyzm idzie dalej. Wierzymy, że nowoczesny kapitalizm nie mógłby funkcjonować bez gospodarki, która bazuje na ropie naftowej, potrzebne jest wyobrażenie innego modelu gospodarki, który zastąpi świat bazujący na paliwach kopalnych. Ale ta kwestia nie dotyczy tylko Wenezueli.
Drugim ważnym problemem są warunki życia w kraju. Pomimo tego, iż Chavez dzięki wysokim cenom ropy naftowej, ogromnym przychodom, największemu boomowi gospodarczemu od 30 lat, nie przeznacza pieniędzy na atakowanie systemowych przyczyn ubóstwa, a jedynie realizuje politykę społeczną, która istniała już wcześniej. Są to półśrodki nie mogące doprowadzić do żadnych zmian systemowych. Z drugiej strony Wenezuela to kraj gdzie rośnie przemoc społeczna. Gdyby propaganda rządowa była prawdą, a stwierdza ona, że w Wenezueli ubóstwo zmierza ku końcowi byłby to pierwszy przypadek w którym odnotowuje się wzrost przemocy społecznej przy redukcji ubóstwa. Coś w tym równaniu nie działa i w naszym odczuciu jest to spowodowane tym, że nadal duże grupy społeczne ulegają wykluczeniu, dystrybucja pkb jest nierównomierna, przemoc występuje we wszystkich wymiarach życia w Wenezueli. Przykładowo, w więzieniach z powodu przemocy umiera 400 osób rocznie z 50 000 więźniów. W Wenezueli odnotowuje się 16 000 zabójstw rocznie, zmniejsza się jakość życia. W tej chwili brakuje przestrzeni publicznej, została ona sprywatyzowana, miejscami spotkań są centra handlowe lub domy prywatne. Wszystkie działania kulturalne zanikły z powodu zubożenia.
Trzeci wymiar naszej krytyki ma związek z sytuacją ruchów społecznych. Od 1999 roku Chavez promuje partycypację w ruchach społecznych i tworzenie nowych. Utworzył mechanizm demokracji partycypacyjnej. Jednak ta partycypacja ma bardzo niewielki wpływ na decyzje, które mogłyby realnie wpłynąć na życie ludzi, ten system sprawia, że ludzie mogą zdecydować o tym żeby pieniądze publiczne zostały przeznaczone na remont szkoły w swojej okolicy, ale nie mogą zdecydować czy w danej okolicy należy wybudować nową szkołę czy nie, mogą zarządzać zasobami, mogą ostatecznie dać zatrudnienie komuś ze swojej społeczności. To co robią to uczestniczenie w realizacji polityki państwa. Mogliby równie dobrze być zatrudnieni przez państwo, ale za to co robią wynagrodzenia nie dostają, wykonują pracę państwa za darmo. Poza tym, partycypacja jest bardzo ograniczona, organizacje społeczne mobilizują się tylko na czas wyborów. Wybory odbywają się co rok, a najważniejszą rzeczą jest je wygrać. Proponuje się programy na przyszłość, które nigdy nie zostaną spełnione. Konflikty polityczne bazują na podziałach, które według nas są fałszywe, wszystkie ruchy aktywne w latach 90-tych takie jak feministki, ekolodzy i ruch, który doprowadził Chaveza do władzy zostały przez te podziały zneutralizowane.
To są trzy najważniejsze punkty krytyki rządów Chaveza, które są dla nas częścią tradycji populistycznych rządów Ameryki Łacińskiej, to droga do władzy charakterystyczna dla Ameryki Łacińskiej i to musi zostać zrozumiane. Analiza procesu boliwariańskiego jest niemożliwa bez znajomości historii Wenezueli. Byłoby to zbyt ubogie i ograniczone, analizować to co stało się po 1999 bez zrozumienia sytuacji jakie miały miejsce w poprzednich dekadach, które poprzedziły obecną sytuację, bez informacji, że Wenezuela znacjonalizowała przemysł naftowy w latach 70-tych, bez zrozumienia, że demokracja od 1958 roku dochody z przemysłu naftowego są przeznaczane na politykę społeczną, bez zrozumienia, że prezydentami Wenezueli zawsze buli militaryści i ludzie o silnym charakterze. Militaryzm, mesjanizm i kult przywódcy mają swoje tradycje.
3. Jaką obecnie rolę odgrywają anarchiści? Co obecnie proponują dla Wenezueli?
R.U. Uważamy, że obecnie odgrywanie jakiejś roli nie jest możliwe, chyba, że chcesz stworzyć sekciarską organizację stojącą na straży anarchizmu. Tu nie chodzi o promowanie etykietek tylko o promowanie wartości, które muszą być żywotne w społeczeństwie. Zwłaszcza gdy nie ma miejsca na autonomiczne i radykalne ruchy społeczne. Wierzymy, że w każdym ruchu leży potencjał do zmiany społeczeństwa, a nie wyłącznie rządu. Dlatego w związku z tym, że nie istnieje dla nas żadna przestrzeń, albo ta przestrzeń jest niewielka ponieważ niektóre organizacje mają jakąś autonomię to staramy się iść do ludzi, którzy nie uważają się za anarchistów, ale wyznają podobne wartości. Naszą strategią jest wzmocnienie ruchów walczących z władzą tak aby walczyły nie tylko z obecną władzą, ale każdą władzą. Nie patrzymy na to czy ktoś wierzy w Chaveza czy nie. Jeżeli stawia opór w swoim miejscu pracy, wspieramy go i staramy się nakierować w stronę walki o autonomię, staramy się go przybliżyć w stronę wartości wolnościowych. W procesie takiej walki możemy promować działania anarchistyczne. Naszym głównym celem jest stworzenie przestrzeni na oddolne organizowanie się i wyeliminowanie hierarchii i autorytetu tak dalece jak jest to możliwe.
4. Nawiązując do kwestii autonomii, który z ruchów zmierza według ciebie w tym kierunku?
R.U.: W kwestii pracy, istnieje platforma, która potencjalnie może pójść w stronę walki o autonomię związków zawodowych, jest nią FADESS, wszystko dlatego, że rząd Chaveza walczy z autonomią związków zawodowych. Jest to sieć wielu związków w obrębie której zachodzą różne sprzeczności ponieważ są tam działacze, którzy promują wertykalizm, próbują powiązać to z partiami opozycyjnymi. Obecnie są tam też ludzie chcący autonomii, będziemy nadal ich wspierać i uczestniczyć w ich spotkaniach. Trudno jest mówić w Wenezueli o autonomicznych ruchach. Istnieją oczywiście takie, ale nie są one autonomiczne w stu procentach.
Drugim ruchem, który jest bliski niezależności to lokalny ruch toczący walkę od ostatnich dziesięciu lat. Koncentruje się wokół walki z górnictwem węglowym w stanie Zula. Trzy lokalne mniejszości etniczne zmagają się z zanieczyszczeniami powietrza, gleby i wody w związku z rządowym planem wydobywania większej ilości węgla. Na niektórych poziomach autonomia ruchu społecznego jest na tyle duża, że zawsze znajdzie dla niego miejsce w naszej gazecie.
Inną stroną walki z władzą są komitety obrony przed nadużyciami policji, najbardziej aktywne w stanie Lara. Takich komitetów jest dużo, ale ten w Larze idzie po najbardziej radykalnej linii, jest to Komitet Ofiar Przeciwko Bezkarności, którego korzenie sięgają 2004 roku i kwestii zabójstw dokonanych przez policję, przestępczości wśród policji i korupcji w sądach. Myślę, że jest to najciekawsza inicjatywa w ostatnich latach.
Ruch gejów, lesbijek i transseksualistów znajdował się w ciekawym położeniu kilka lat temu. Zorganizowali zupełnie niezależną demonstrację, paradę. Jednak w ostatnich latach marsz stracił na samodzielności i jest organizowany przez władze miasta Caracas. Ważne przestrzenie niezależności zostały tam utracone i ruch ten nie jest taki interesujący jak zwykł być.
5. W książce „Wenezuela: Revolution as Spectacle” wspomniałeś o stanowisku Chomsky’ego w kwestii Wenezueli. Mógłbyś opowiedzieć o relacji między Chomskym, a chavezowską Wenezuelą?
R.U.: Noam Chomsky jest amerykańskim intelektualistą, który napisał wiele ciekawych rzeczy na temat anarchizmu, które są znane, przykładem może być analiza amerykańskiej polityki zagranicznej. Jednak w ostatnich latach Chomsky wykazał podziw dla rządu Chaveza. Spędził w Wenezueli jedynie 48 godzin i jedynie spotkał się z członkami rządu i Chavezem we własnej osobie. Jego zdaniem każda grupa czy ideologia kwestionująca hegemonię USA jest dobra. Analiza Chomsky’ego na temat Wenezueli jest oparta na raportach i propagandzie rządu mówiącego o swoich „osiągnięciach” i co oczywiście zawiera wiele błędów, luk i sprzeczności. Przykładowo: Chomsky pisze, że po raz pierwszy w Wenezueli służba zdrowia jest bezpłatna co historycznie nie jest prawdą. Bardzo łatwo jest sprawdzić, że to fałsz. Nie mówię, że kiedyś służba zdrowia była lepsza lub gorsza, jedynym co chcę powiedzieć jest to, że służba zdrowia w Wenezueli zawsze była bezpłatna z powodu zysków z ropy, a co najmniej od 1958 jej finansowanie leży w obowiązku państwa. Chomsky mówi także, co również jest fałszem, że Chevez znacjonalizował wenezuelską ropę. Ropa naftowa została znacjonalizowana w 1975, a Chavez w rzeczywistości podejmuje kroki wstecz w tej kwestii. Chomsky jest bardzo źle poinformowany jeśli chodzi o Wenezuelę. Jest to typowa, akademicka, amerykańska wizja tego kraju. Faktycznie, książka, którą napisałem miała na celu zanegowanie apelu Chomsky’ego skierowanego do lewicy o naśladowanie procesu boliwariańskiego. Niestety nie po raz pierwszy Chomsky głosi tego rodzaju tezy na temat krajów będących w konflikcie z USA. Podobny pogląd miał w przypadku Kuby i krajów Bliskiego Wschodu.
6. Jakieś komentarze lub wiadomości, które chciałbyś przekazać ludziom w Niemczech?
R.U.: Za każdym razem kiedy mam możliwość rozmowy z zagranicznymi kolegami lub odwiedzam inne kraje i dzielę się naszymi poglądami na temat Wenezueli, na końcu mówię „nie wierzcie w to co mówię”. Nie mówię, że to co my mówimy naprawdę dzieje się w Wenezueli, ale zapraszamy wszystkich, nie tylko anarchistów, którzy są zainteresowani sytuacją aby zobaczyli i osądzili sami. Jedźcie do Wenezueli, jeśli możecie porozmawiajcie z ludźmi na ulicy i spróbujcie zanalizować jak najwięcej informacji żeby wyciągnąć własne wnioski. Być może jesteśmy w stanie dać ludziom trochę informacji. Mamy stronę internetową WWW.nodo50.org/ellibertario z sekcjami w kilku językach. Być może istnieją pewne teksty, które byłyby interesujące dla ludzi i mogłyby dać odmienny pogląd na to co dzieje się w Wenezueli. Zapraszamy również ludzi do obserwowania obecnej sytuacji w Ameryce Łacińskiej i spojrzeli na konflikty społeczne zachodzące wokół ropy i surowców energetycznych w krajach rządzonych przez lewicę. Zapraszamy do nawiązania kontaktu z organizacjami anarchistycznymi w celu zwiększenia wymiany informacji, relacji itd. Istnieje wiele grup w Ameryce Łacińskiej, z którymi można się porozumieć i dowiedzieć się co się dzieje.
Śmierć Chaveza
wiatrak, Sob, 2013-03-09 17:32 Świat | Blog Umarł Hugo Chavez, papież lewicy i walczących z amerykańskim imperializmem nastolatków ze szturmówkami. Demokrata wygrywający wszystkie wybory i sojusznik Mahmuda Ahmadineżada.
Przyjaciel klasy pracującej wysyłający wojsko na strajkujący lud pracujący. Wyrachowany gracz i nieobliczalny ekstrawertyk. Zaciekły krytyk Stanów Zjednoczonych, walczący z nimi za amerykańskie pieniądze.
Kiedy choroba staje się poważna, kiedy leczenie staje się napędem dla krótkowzrocznych decyzji motywowanych politycznie zawsze kończy się to w taki sposób.
Tytan umarł, a swoją śmiercią zapoczątkował ogromne zmiany na scenie politycznej Wenezueli. Wszystko co było największą siłą rządu, nagle stało się jego największą słabością: Wszystko było Chavezem, a w momencie gdy nie było nim, było tylko dążeniem do jego powrotu. Fałsz rządowej propagandy podpierany „ludowym, socjalistycznym” wizerunkiem poprzez groteskowy kult jednostki została zmniejszona do pustego przywoływania duchów przeszłości. Zmarły sam ponosi winę za otaczanie swojej choroby tajemnicą z pobudek politycznych, za centralizowanie potęgi państwa wokół swojej osoby w czasie gdy ideologiczne sprzeczności jego zwolenników zaczęły się ze sobą ścierać. Głównonurtowi biurokraci i wojskowi na najwyższych szczeblach są teraz gotowi na korzystanie ze swojej władzy oraz bezkarności.
Dla prawicowej i socjaldemokratycznej opozycji nadeszła szansa na nadrobienie strat związanych z wyborami prezydenckimi. Zarówno Gran Polo Patriotico (chaviści) jak i Mesa de Unidad Democratica (opozycja) stoją teraz w obliczu problemów takich jak inflacja, wzrost bezrobocia, dewaluacja waluty, problemy z surowcami, dostarczaniem mediów i kryzys na rynku mieszkalnictwa.
Te problemy nie są jednak w centrum uwagi polityków. Jak pisze kolektyw wydawniczy El Libertario:
Nadszedł czas pokonać zgniłe emocje i organizować się oddolnie. Musimy uwolnić złość spowodowaną przez nasze cierpienie i zamienić ją w autonomiczną walkę o sprawiedliwość społeczną.
Wenezuelczycy nie potrzebują łaski polityków.
Poniżej, małe wspomnienie rządów zmarłego prezydenta.
https://cia.media.pl/wenezuela_strzelanina_po_antyrzadowej_manifestacji
https://cia.media.pl/wenezuela_represje_podczas_demonstracji_zwiazkowej
https://cia.media.pl/wenezuela_raport_lamania_praw_pracowniczych
https://cia.media.pl/wenezuela_kto_zabil_zwiazkowcow
https://cia.media.pl/wenezuela_walki_pracownicze_w_przemysle_stalowym
https://cia.media.pl/wenezuela_protesty_przeciwko_pogarszajacej_sie_jakos...
https://cia.media.pl/dosc_zabojstw_i_represjonowania_pracownikow
https://cia.media.pl/wenezuela_nie_wolno_krytykowac_chaveza_0
https://cia.media.pl/venezuela_tylko_telewizja_panstwowa
https://cia.media.pl/wenezuela_walka_klas_w_socjalistycznym_raju
https://cia.media.pl/wenezuela_strzelanina_po_antyrzadowej_manifestacji
https://cia.media.pl/wenezuela_czlonkowie_ack_ranni_w_strzelaniniu
https://cia.media.pl/wenezuela_zamordowano_aktywiste_przeciw_bezkarnosci_...
https://cia.media.pl/wenezuela_zatrzymane_33_osoby_po_protescie_w_metrze
https://cia.media.pl/anarchizm_a_wenezuela_wywiad_z_rafaelem_uzcateguim
Wenezuela: Zamordowany działacz społeczny
wiatrak, Pią, 2013-03-08 02:43 Świat | Represje Sabino Moreno, działacz społeczny walczący o prawa ludności Yukpa został zamordowany przez policję 3 marca 2013 roku.
W czasie gdy opinia publiczna zajęta jest śmiercią Chaveza, wiele innych spraw związanych z Wenezuelą odchodzi na plan dalszy. Sabino Moreno został zamordowany gdyż działał na rzecz mieszkańców terytoriów objętych planami zagospodarowania pod wydobycie węgla. Moreno znalazł wielu naśladowców w całym kraju. Znany był z radykalnych działań takich jak okupacje gospodarstw rolników zagrożonych wysiedleniem. W więzieniu spędził łącznie ponad rok.
Tak kończą ludzie, którzy w Wenezueli przeciwstawiają się dyktatowi państwowego przemysłu naftowego.
USA: Kary za dokarmianie bezdomnych
Renegade, Czw, 2013-03-07 11:12 Świat | Tacy są politycy | UbóstwoW USA zaczął obowiązywać zakaz dokarmiania bezdomnych. Wcześniej o podobnych sprawach pisaliśmy tutaj i tutaj, Za złamanie przepisu grożą mandaty - informuje RMF FM. Stało się tak z inicjatywy władz miast, które (rzekomo) "nie mogły sobie poradzić z kontrolą jakości jedzenia trafiającego do bezdomnych." Najdalej poszedł burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg, którego zakaz dotyczy nie tylko bezdomnych na ulicy, ale także tych z noclegowni.
Wprowadzenie zakazu spotkało się z protestami organizacji praw człowiek i zarzutami o bezduszność. Niemal natychmiast nowe prawo zaskarżono też w sądach kilku stanów. Protestujący domagają się zmiany przepisów i anulowania wysokich kar tym, którzy je złamali. Głośny jest przykład mieszkanki Filadelfii ukaranej mandatem w wysokości 600 dolarów za dokarmianie bezdomnych i ubogich dzieci z sąsiedztwa - dodaje stacja.
USA: Bradley Manning złożył oświadczenie w sprawie ujawnienia tajnych raportów WikiLeaks
Yak, Nie, 2013-03-03 20:30 Świat | RepresjeBradley Manning, żołnierz, który przekazał portalowi WikiLeaks poufne dokumenty, powiedział sędziemu podczas przesłuchania, że zrobił to z powodu amerykańskiej polityki zagranicznej. Manning powiedział, że USA "mają obsesję na punkcie zabijania i przetrzymywania ludzi".
Manning za pośrednictwem swego adwokata przyznał się do bezprawnego posiadania i dystrybucji poufnych informacji z wojskowej bazy danych, za co grozi do 20 lat więzienia. Karą za pomaganie wrogowi może być nawet dożywocie.
Uzyskawszy zgodę sędzi Denise Lind, Bradley Manning odczytał przygotowane uprzednio oświadczenie. Trwająca ponad godzinę przemowa, wygłoszona pod przysięgą, pozwoliła zapoznać się z motywami, którymi kierował się młody żołnierz. Powiedział między innymi, że stał się źródłem największego przecieku w historii amerykańskiej armii, ponieważ obawiał się konsekwencji obecności amerykańskich wojsk w Afganistanie i Iraku. - Zaczynałem mieć depresję z powodu sytuacji, którą pogłębialiśmy z każdym rokiem - mówił Manning. Stwierdził, że powodem jego działań była chęć oświecenia opinii publicznej w sprawach amerykańskiej polityki zagranicznej i wojskowej. Wielokrotnie zapewniał przy tym, że jego celem nie było działanie na szkodę Stanów Zjednoczonych.
Berlin: Protest przeciw niszczeniu muru berlińskiego
Renegade, Pią, 2013-03-01 20:15 Świat | Protesty | Tacy są politycyKilkuset protestujących powstrzymało tymczasowo rozbiórkę części 1,3-km odcinka muru berlińskiego, który jest fragmentem East Side Gallery z pracami artystów z całego świata. Choć pozostało niewiele odcinków muru, oddzielającego w czasach NRD Berlin Zachodni, władze niemieckiej stolicy zgodziły się na wyburzenia nad Szprewą. Stanąć ma tam nowoczesny apartamentowiec.
Zbierane są też podpisy (po kilkunastu godzinach jest ich już ok. 27 tys.) pod petycją o odwołanie decyzji o rozbiórce.
Stolica apostolska - mafia i brudne pieniądze
Renegade, Pią, 2013-03-01 20:11 Kraj | Świat | KlerykalizmBenedykt XVI abdykował, bo przegrał w walce z kurią rzymską, jedną z najbardziej tajemniczych instytucji na świecie - uważa prof. Arkadiusz Stempin z WSE ks. Józefa Tischnera w Krakowie i uniwersytetu Alberta Ludwika we Fryburgu. Profesor zauważa w tokfm.pl, że rozmiar intryg, oszustw i nieczystych interesów prowadzonych za Spiżową Bramą pokazał ujawnione w minionych latach przypadki prania brudnych pieniędzy w Banku Watykańskim. Oszustwa odbywały się na ogromną skalę.
Stempin przypomina, że razem z Benedyktem XVI odszedł z urzędu Attilio Nicora, jeden z nielicznych kardynałów, który "kruszył kopie o większą transparencję w rzymskiej kurii". Podlegał mu Bank Watykański (IOR) i "ministerstwo skarbu" Stolicy Apostolskiej.
IOR inkasował nielegalne sumy pieniędzy. Na jego konta wpływały kwoty niewiadomego pochodzenia, w tym od piorącej brudne pieniądze mafii.
Szwecja: Nowe środki represyjne przeciw imigrantom
Yak, Nie, 2013-02-24 20:45 Świat | Dyskryminacja | RepresjeSzwedzka policja wykorzystuje coraz więcej środków w celu ścigania imigrantów nie posiadających dokumentów. Ponieważ zatrzymywanie kogokolwiek bez uzasadnionych podejrzeń nie jest legalne, policja wymyśliła powody do zatrzymań.
Operacja nosi nazwę Reva, czyli „Rättssäkert och effektivt verkställighetsarbete” (legalne i skuteczne realizowanie polityki). Celem operacji jest znajdywanie nielegalnych imigrantów i ich deportacja.
Wśród działań podejmowanych w ramach Reva, były m.in. naloty na handlarzy ulicznych na placu Möllevångstorget w Malmö pod pozorem kontroli podatkowej, zatrzymywanie rowerzystów za rzekome wykroczenia przeciw kodeksowi drogowemu. Prawdziwym powodem jest jednak legitymowanie osób na ulicy.
Dublin: Pracownicy Tesco pod specjalnym nadzorem
Yak, Nie, 2013-02-24 12:58 Świat | Prawa pracownika
Pracownicy magazynów Tesco w Dublinie muszą nosić czujniki śledzące, które nieustannie monitorują ich wydajność w pracy. Pracownicy są oceniani gorzej, jeśli częściej korzystają z toalety, a normy dla każdej czynności zostały ściśle wyznaczone. Urządzenia produkowane przez firmę Motorola są zwane pod nazwą „arm-mounted terminals” (AMTs). Urządzenia monitorują pracę pracowników ładujących dostawy, oraz operatorów wózków widłowych.
Ponieważ urządzenia nie uwzględniają czasu spędzanego na przerwach, pracownicy są zmuszeni do pracy przekraczającej siły, by nadrobić czas spędzony na przerwach. Według jednego z byłych pracowników magazynu, większość pracowników to imigranci z Europy Wschodniej.
http://www.independent.ie/irish-news/tesco-staff-forced-to-wear-arm-moni...
Wrocław: Solidarność z Jockiem
wiatrak, Czw, 2013-02-21 22:31 Świat | Antyfaszyzm | Represje 20 lutego przed Konsulatem Republiki Bułgarii we Wrocławiu odbyła się pikieta solidarnościowa z australijskim antyfaszystą Jockiem Palfreemanem.
Jock odsiaduje w Bułgarii 20 letni wyrok za skuteczną samoobronę przed gangiem pijanych rasistów (więcej o sprawie TU) . Od 13 stycznia kiedy to podjął głodówkę na znak protestu wobec kolejnych represji jakie spotykają go ze strony dyrekcji więzienia w Sofii za jego zaangażowanie w Związek Bułgarskich Więźniów, jego sytuacja jest dramatyczna.
W czasie pikiety rozrzuconych zostało kilkadziesiąt ulotek informujących o sprawie Jocka, a konsulowi wręczono list skierowany do Ministerstwa Sprawiedliwości Bułgarii z postulatem natychmiastowej ekstradycji Jocka do Australii, gdzie mógłby być bliżej rodziny, miałby możliwość ukończenia studiów a jego sprawa mogła by być ponownie rozpatrzona. Demonstracja zakończyła się rozwieszeniem solidarnościowego transparentu na balkonie konsulatu.
Wielka Brytania: Sąd Apelacyjny orzekł że Workfare jest nielegalnym procederem
Yak, Czw, 2013-02-21 22:20 Świat | Prawa pracownika
Sąd Apelacyjny w Wielkiej Brytanii orzekł w dniu 12 lutego, iż rząd nie miał prawa wprowadzać programu tzw. „Workfare”, polegającego na zmuszaniu bezrobotnych do darmowej pracy, pod groźbą utraty zasiłków. Dwoje studentów, którzy zostali zmuszeni do darmowej pracy podważyło legalność procederu zakładając sprawę w sądzie, co zakończyło się wyrokiem uznającym „workfare” za nielegalny. W związku ze specyfiką prawa obowiązującego w Wielkiej Brytanii, wyrok ma moc precedensu wobec wszystkich bezrobotnych zmuszanych do darmowej pracy.
Anarcho-syndykalistyczny związek Solidarity Federation od początku bardzo się angażował w ogólnokrajową kampanię przeciw Workfare. W ramach kampanii trwającej 18 miesięcy pikietowano firmy korzystające z darmowej pracy. Wyrok jest poważną porażką rządu Torysów. Ponadto, eksperci prawni szacują, że każdy kto został w ten sposób zmuszony do pracy (a mowa o setkach tysięcy osób), ma prawo do odszkodowania. Rząd jednak nie daje za wygraną i zapowiada dalsze próby wprowadzenia darmowej pracy.
Zobacz też: Darmowa praca robi karierę w międzynarodowych firmach | Kampania przeciw Workfare zmusiła firmę Holland & Barrett do wycofania się z programu
Hiszpania: Strażacy odmówili eksmisji 85-latki
Yak, Czw, 2013-02-21 21:05 Świat | Lokatorzy | Protesty
Pracownicy hiszpańskiej straży pożarnej odmawiają uczestnictwa w eksmisjach swoich rodaków. Podkreślają, że ich obowiązkiem jest służba społeczeństwu, a nie bycie "marionetkami banków i ich sługusów w rządzie".
Strażacy z Galicji, Katalonii oraz Madrytu i jego okolic protestują przeciwko uczestnictwu w eksmisjach mieszkańców. Odmawiają udziału w jakichkolwiek działaniach mogących prowadzić do zwiększenia niedoli osób należących do klasy robotniczej - czytamy w serwisie "Revolting Europe".
Protest rozpoczął się w sobotę, gdy grupa galicyjskich strażaków odmówiła pomocy w eksmisji 85-letniej Aurelii Rey. Pod domem kobiety zebrało się wówczas ponad 200 protestujących przeciwko eksmitowaniu jej. Strażacy nie wykonali polecenia przełożonych i stanęli po stronie demonstrantów. Po tym wydarzeniu w całej Hiszpanii doszło do demonstracji przeciwko brutalnemu prawu umożliwiającemu wyrzucanie ludzi na bruk.
Izrael zezwolił na poszukiwanie ropy na Wzgórzach Golan
Yak, Czw, 2013-02-21 17:22 Świat | Gospodarka | MilitaryzmIzrael zezwolił na wiercenia poszukiwawcze ropy naftowej na Wzgórzach Golan, będących przedmiotem sporu z Syrią - poinformował w czwartek dziennik "Jedijot Achronot". Licencję otrzymała izraelsko-amerykańska firma Genie Energy.
Dziennik ekonomiczny "Globes" pisze, że jednym z akcjonariuszy jest szef koncernu prasowego News International Rupert Murdoch. Z kolei doradcą projektu według gazety został były republikański wiceprezydent USA Dick Cheney.
"Przyznanie licencji na wiercenie poszukiwawcze na Wzgórzach Golan może wywołać oburzenie społeczności międzynarodowej", według której teren ten należy do Syrii i jest okupowany przez Izrael - ocenia "Globes".
Bułgaria: Masowe protesty przeciwko podwyżkom energii elektrycznej
Yak, Śro, 2013-02-20 19:41 Świat | Protesty
Od dwóch tygodni przez Bułgarię przetacza się fala demonstracji ludzi protestujących przeciw wysokim rachunkom za prąd. Od soboty demonstracje stały się coraz bardziej gwałtowne. Najpierw w Warnie, a potem w Sofii na ulice wyległo tysiące ludzi, którzy obrzucali rządowe gmachy pomidorami i jajami, część z nich paliła rachunki za prąd. Doszło też do starć z policją, a jeden z demonstrujących podpalił się i nie udało się go uratować.
W Bułgarii wszystkie zakłady dystrybucji energii są prywatne. Większościowe udziały mają w nich firmy zagraniczne - przede wszystkim czeskie, niemieckie i austriackie. To pozwala im na dowolne kształtowanie cen prądu, czego efektem były grudniowe podwyżki. Ceny energii w Bułgarii podniesiono w ciągu zeszłego roku o 13 proc. Pod naciskiem protestów premier Bułgarii zapowiedział, że od marca ceny prądu w Bułgarii mogą spaść o 8 proc.
Zarówno firmy świadczące te usługi, jak i władze tłumaczyły podwyżki niskimi temperaturami, długimi świętami, podczas których ludzie siedzieli w domach, czy urlopami pracowników mających sprawdzać liczniki. Tłumaczenia te nie przekonały klientów, m.in. ze względu na fakt, że zima była łagodniejsza, niż się spodziewano. Protestujący domagali się między innymi cofnięcia umów prywatyzacyjnych. (Reuters)







