Dodaj nową odpowiedź

Zamieszki w Grecji

Świat | Ruch anarchistyczny

Wcześniejsze wiadomości od 6 do 9 grudnia

Aktualizacja 14 grudnia godz. 23:00 Dziś odbyły się akcje solidarnościowe w różnych miastach świata, m.in. we Wrocławiu , dwie demonstracje w Londynie, w Birmingham. Dostaliśmy informacje także o innych akcjach, które odbyły się w sobotę m.in w Skopje i Petersburgu.

Jutro w Atenach odbędzie się demonstracja pod komendą główną policji. Dzisiaj kolejny komisariat został atakowany. Policja podaje, że wczoraj aresztowano 86 osób.

Aktualizacja 14 grudnia godz. 22:00 Na stronie Balkan Decentralized Network opublikowano oświadczenie przyjaciela zabitego Alexandrosa, który był świadkiem morderstwa. Według świadka, policjanci celowali prosto w zabitego przed oddaniem strzału, a także opuścili miejsce zdarzenia, gdy Alexandros upadł na ziemię i nie wezwali karetki.

Aktualizacja 14 grudnia godz. 19:00 Na youtubie udostępniono krótki film nakręcony w miejscu śmierci Alexandrosa. Widzimy na nim, jak ludzie zmieniali tabliczki z pierwotnymi nazwami ulicy, na której zginął młody anarchista na nazwę "ul. Alexandrosa Grigoropoulosa". Możemy też zobaczyć okolicę miejsca zbrodni położonego w dzielnicy Exarchia.

Aktualizacja 14 grudnia godz. 9:00 Walki wokół Politechniki trwały do wczesnych godzin rannych. Po ataku policji w dzielnicy Psirri co najmniej 25 osób zostało zatrzymanych, większość to osoby nieletnie. W celu zarysowania sytuacji przedstawiamy wybór wczorajszych tytułów tekstów z ateńskich Indymediów: "Banki zniszczone w Atenach na ul. Panormou | "Mieszkańcy Exarchii wyrzucają policję z dzielnicy" | "Niepotwierdzone informacje o śmierci 68-letniego mężczyzny z powodu użycia przez policję gazu łzawiącego" | "700 szkół średnich okupowanych w całym kraju przez uczniów" | "100 osób zaatakowało posterunek policji w Exarchii" | "Barykady stoją w całej Exarchii w tydzień po śmierci Alexandrosa"

Aktualizacja 13 grudnia godz. 22:50 Demonstracja w turystycznej dzielnicy Psirri, która odbywa się równolegle do wspomnianych wcześniej, została zaatakowana bez wyraźnego powodu przez policję. Policja użyła granatów ogłuszających - jedna osoba została ranna w twarz. Są informacje także o starciach w pobliżu Politechniki na ul. Stournari.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 22:00 Trwają ataki na budynki władz. W Atenach ok. tysiąca osób zaatakowano komisariat w pobliżu dzielnicy Exarchia, dwa banki. 300 anarchistów zaatakowało budynek Ministerstwa Planowania i Robót Publicznych w solidarności z walką mieszkańców wioski Leukimi z Korfu (miejscowa kobieta została latem zamordowana przez policję). Tysiące osób przyszły na nocne czuwanie na miejsce śmierci Alexandrosa. Wcześniejsza demonstracja na pl. Sintagma zakończyła się bez starć.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 19:30 Dostajemy informacje o kolejnych akcjach solidarnościowych z całego świata. Dziś odbyły się akcje m.in. w Warszawie i Melbourne (Australia), a wczoraj w Wiedniu, Nowej Zelandii, Grenoble, Salamance i Finlandii.

Wideo opublikowane wczoraj na ateńskich indymediach: 1 | 2 | 3 | 4 |
Więcej

Aktualizacja 13 grudnia godz. 17:00 Trwa manifestacja uczniów, studentów, nauczycieli i innych pracowników na pl. Sintagma w Atenach. Ok. 1000 osób znajduje się na placu na przeciwko ok. 200 policjantów. Zgromadzeni domagają się od policji, aby ta opuściła plac. Nieco mniejsza grupa ludzi demonstruje na ulicy wiodącej ze stacji metra na plac.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 14:00 Tysiące studentów wyszły na ulice greckich miast. Protesty trwają. Osobna demonstracja jest zaplanowana pod siedzibą rządzącej partii Nowa Demokracja w centrum Aten. Wieczorem ma się odbyć protest przed greckim parlamentem.

Media podają, że osiem niewielkich ładunków wybuchowych domowej produkcji eksplodowało w nocy z piątku na sobotę w dwóch dzielnicach Aten. Celem zamachów było m.in. lokalne biuro rządzącej Nowa Demokracja oraz banki. Zostały uszkodzone 4 oddziały różnych banków, m.in. Citibanku i Generale.

W Katowicach odbyła się demonstracja solidarnościowa.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 12:00 Anarchiści piszą, że od poniedziałku 19 osób zostało zatrzymanych w Larisie. Wszyscy mają zarzuty o "założeniu grupę terrorystyczną".

Jak podają rzecznicy greckiej policji, skończyły się zapasy gazu łzawiącego. Władze Grecji musiały poprosić Niemcy i Izrael o uzupełnienie zapasów w trybie awaryjnym.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 7:00 Wczoraj anarchiści w Patra wdarli się do stacji telewizyjnej "SuperB". Pokazali m.in. to wideo.

Aktualizacja 13 grudnia godz. 5:00 Wczoraj w Atenach demonstranci demolowali banki na centralnym placu Syntagma. Udało im się też przebić przez policyjny kordon do głównej siedziby Narodowego Banku Grecji, skąd w popłochu uciekli jego pracownicy.

W Joaninie ludzie zajęli z kolei budynek lokalnych władz.

Nad Grobem Nieznanego Żołnierza zawisła anarchistyczna czarno-czerwona flaga.

Nowe oświadczenie z Politechniki

Aktualizacja 13 grudnia godz. 01:30 Zmieniono nazwę ulicy na której został zamordowany Alexanros. Ktoś powymieniał tabliczki i starą nazwę "Mesolongiou" zastąpiła nowa - "Alexandrosa Grigoropoulosa".

Aktualizacja 12 grudnia godz. 22:30 Jak informuje serwis prezatv w Partas policja atakowała studentów nie zwykłym gazem łzawiącym, ale jakimś proszkiem który nie przyczepiał się bezpośrednio do skóry, ale do odzieży (stosowany przeciw maskom na twarze) i wtedy „płonął”. Rezultaty możemy zobaczyć na szyi jednej ze studentek.

Aktualizacja 12 grudnia godz. 19:20 Świadkowie informują, że pod koniec dzisiejszej demonstracji w Atenach i po ataku policji, co najmniej cztery osoby zostały zatrzymane. Jedną z nich jest 13-letnia dziewczynka, której zatrzymanie przebiegało w sposób bardzo brutalny. Dziennikarz, który widział zdarzenie i próbował interweniować został ciężko pobity przez policję.

Otrzymaliśmy także informację, że kancelaria prawnika, który broni policjantów odpowiedzialnych za śmierć Alexandrosa została zdemolowana.

Dzisiaj przed jedną ze szkół średnich samochód o niejawnym numerze rejestracyjnym (tj. należący do tajniaków) wjechał w grupę uczniów raniąc dwóch i uciekając z miejsca zdarzenia.

Aktualizacja 12 grudnia godz. 18:00 W Warszawie odbyła się pikieta solidarnościowa pod grecką ambasadą.

Aktualizacja 12 grudnia godz. 17:00 Manifestacja pod parlamentem licząca ok. 10.000 osób, zakończyła się ok. godz. 15.30, a jej uczestnicy wycofali się na teren trzech okupowanych uniwersytetów. Podczas demonstracji ludzie próbowali po raz kolejny zdobyć parlament, krzycząc "Mordercy", ale policja odparła atak.

W godzinach porannych anarchistom udało się zająć stację głównonurtowego radia Flash FM i nadawać przez ponad pół godziny swoje komunikaty.

Wczoraj oblegano w Atenach co najmniej 25 posterunków policji. Posterunek w Petroupoli był oblegany przez ponad 7 godzin. Jego fasada jest obecnie doszczętnie wypalona. Zatrzymano 5 osób, ale pod naporem tłumu policja wkrótce ich uwolniła.

Aktualizacja 12 grudnia godz. 16:00 Według ateńskich Indymediów specjalne siły policyjne MAT przystąpiły do szturmu na okupowaną Szkołę Prawniczą w Atenach. W użyciu przede wszystkim gaz. Studenci odpowiedzieli koktajlami mołotowa. Starcia cały czas trwają. Z kolei w Joaninie zakończyła się okupacja ratusza.

Aktualizacja 12 grudnia godz. 8:00 Wczoraj w Moskwie anarchiści demonstrowali pod grecką ambasadą.

Dzisiaj w Grecji maja odbyć się kolejne demonstracje. Studenci zwołali na dziś zgromadzenia, na których będą decydować o dalszej strategii walki.

Aktualizacja 11 grudnia godz. 23:00: Anarchiści z Rumunii zorganizowali dziś akcję solidarnościową w Bukareszcie.

Aktualizacja 11 grudnia godz. 22:30: Ateny: Od 2 do 3 tysięcy osób odpowiedziało na wezwanie do demonstracji studentów okupujących wydział prawa. Policjanci są bardzo pasywni. Chodzą plotki, że skończył im się gaz i to dlatego cały dzisiejszy dzień nie są skorzy do ataków. Duża część demonstrantów rzuca w policję kamieniami i pociskami z farbą.

Patras: Około 5 – 6 tysięcy osób wyszło na ulice demonstrować w odpowiedzi na skoordynowane ataki policji i nacjonalistów. Jeden z naocznych świadków relacjonuje” „jedna z najpiękniejszych demonstracji na których byłem. Atmosfera była po prostu niesamowita, bezprecedensowa jedność ludzi na ulicach… Policja jest cały czas na ulicach wraz z hordami tajniaków, ale na tle demonstrantów dziś wydają się szczególnie słabi.”

Saloniki: Naoczny świadek relacjonuje: „Demonstracja zwołana przez studentów okupujących Szkołę Teatralną w Salonikach rozpoczęła się w liczbie około 500 osób. W trakcie dołączyli głównie uczniowie szkół średnich, więc zakończyliśmy w sile 1500 – 2000 osób przemaszerowując do robotniczych dzielnic na przedmieściach. Policja bezskutecznie próbowała nas sprowokować. Najbardziej fantastyczną rzeczą na dzisiejszej manifestacji było spotkanie i nawiązanie wspólnych działań pomiędzy anarchistami a uczniami szkół średnich – wszyscy na to czekaliśmy.

Komotini: Według ateńskich Indymediów studenci oblężeni w miejskim kampusie zdecydowali się go opuścić. Studenci z sąsiedniego Xanthi również są w odwrocie i opuszczają kampus. Faszyści, tajniacy atakowali bez powodu wychodzących z kampusów przy pomocy pałek i noży. Nie ma dokładnych informacji o ofiarach.

Aktualizacja 11 grudnia godz. 20:00: Na greckich Indymediach pojawiła się informacja, że tajniacy dokonują ataków na małe sklepy i kawiarnie w celu dyskredytacji anarchistów i innych protestujących osób. Jeden z właścicieli po tym jak zaatakowano jego kawiarnię, zdążył zapisać tablice rejestracyjne samochodu osób, które tego dokonały. Następnie zadzwonił na policję, opisał zdarzenie z dokładną datą oraz podał nr rejestracyjne. Po godzinie ktoś z agencji bezpieczeństwa zadzwonił do niego i powiedział: "Przyjęliśmy zgłoszenie. A teraz prosimy, aby zapomniał pan, jak wyglądali sprawcy oraz ten numer rejestracyjny.

Na Półwyspie Iberyjskim odbyły się manifestacje solidarnościowe

Aktualizacja 11 grudnia godz. 19:30: W Salonikach trwa demonstracja w której bierze udział ok. 2000 osób. W centrum Aten w ciągu dnia wznoszono barykady. Trwały walki z policją, także pod uniwersytetem rolniczym, przejętym przez rebeliantów. Setki ludzi zebrało się pod więzieniem, w którym przebywa policjant, który zabił nastolatka. Na piątek zapowiedziano wielkie demonstracje studenckie. Tymczasem na północy Grecji, w trackim mieście Komotini, ok. 300 studentów jest obleganych przez policję wokół miejscowego uniwersytetu. Na zewnątrz znajduje się ok. 200 policjantów i nacjonalistów ze Złotego Świtu.

Aktualizacja 11 grudnia godz. 14:30: Greccy anarchiści dowiedzieli się, że policjant, który zabił nastolatka był kiedyś członkiem skrajnie prawicowej grupy "Złoty Świt" (Χρυσή Αυγή). (Złoty Świt miała kiedyś młodzieżówkę neonazistowską, ale stała bardziej oficjalną partią.) Członkowie rodziny policjanta kolaborowali z nazistami.

Obecnie w całej Grecji atakowanych jest ponad 25 komisariatów. Okupowanych jest kilka budynków rządowych, m.in. ratusz w dzielnicy Aten Agios Dmitrios. Grupa ok. 700 studentów próbuje przemaszerować pod więzienie.

Policja zużyła tyle gazu, że musiała zamówić więcej z innych krajów.

Aktualizacja 11 grudnia godz. 11:00: Kopenhaga: jak podaje duński portal "Motkraft", policja brutalnie zaatakowała wczorajszą demonstrację poparcia dla greckiego powstania, w której uczestniczyło około 250-300 ludzi. Aresztowano 62 osoby. Policja przejechała samochodem po nodze jednego z protestujących.

Aktualizacja 11 grudnia godz.7:00: Wczoraj Giorgios Papandreou, lider Partii Socjalistycznej (PASOK), zaapelował do demonstrantów, aby przestali protestować. Policjant, który zastrzelił nastolatka napisał wczoraj oświadczenie. Twierdzi, że nastolatek był członkiem "gangu", który często atakował biuro partii PASOK.

Wczoraj protestujący w Atenach obrzucili koktajlami Mołotowa budynek sądu najwyższego. Sytuacja na ulicach nadal jest gorąca.

W Sofii anarchiści protestowali przed grecką ambasadą. Odbyły się także protesty w różnych miastach Włoch i Hiszpanii. Prawie 200 osób wzięło udział w proteście w Rzymie.

Aktualizacja 10 grudnia godz. 19:30: W kilku miastach Europy (Bruksela, Bristol, Rostok, Turyn) komisariaty policyjne zostały wczoraj zaatakowane. Ambasady, konsulaty i inne budynki greckiego rządu zostały pomalowane graffiti (m.in. Izmir, Turyn, Budapeszt, Belgrad). W Moskwie ktoś rzucił koktajl Mołotowa w kierunku ambasady, a w Nowym Jorku ktoś rzucił cegłą w okno konsulatu.

Aktualizacja 10 grudnia godz. 19:00 Sieć bałkańskich anarchistów podaje, że imigranci biorą aktywny udział w zamieszkach.

Prawie 3 mln osób wzięło udział dziś w strajku generalnym.

Wczoraj w Konstancji w Niemczech policja zatrzymała 4 osoby, które rozdawały ulotki nt. sytuacji w Grecji.

W Hadze ok. 200 osób zorganizowało marsz w kierunku greckiej ambasady. Zatrzymała ich prewencja.

Greckie media podają, że rząd zdecydował się na wprowadzenie jutro stanu wyjątkowego.

Aktualizacja 10 grudnia godz. 18:00 Do starć demonstrantów z policją doszło też przed gmachem sądów w Atenach, gdzie zeznawali dwaj policjanci oskarżeni w związku ze śmiercią nastolatka. Budynek sądu został obrzucony butelkami z benzyną. Koktajle Mołotowa poleciały też w stronę adwokata policjantów, gdy przygotowywał się do wystąpienia dla mediów.


W Stambule anarchiści ochlapali czerwoną farbą fasadę konsulatu generalnego Grecji. [na zdjęciu]

Aktualizacja 10 grudnia godz. 13:30 „To koniec, to był wypadek” – powiedział dziennikowi agencji Reuters Alexis Kougias, obrońca policjanta który zastrzelił Alexisa. Twierdzi on, iż badania wykazały, że chłopak został zabity strzałem będącym wynikiem rykoszetu. Zgada się to z zeznaniami policjanta, który twierdzi, że strzelał jedynie ostrzegawczo w ziemię. Tej wersji zdarzenia zaprzeczają naoczni świadkowie twierdząc, że funkcjonariusz strzelał bezpośrednio do Alexisa. Raport z laboratoriów balistyki nie został jeszcze opublikowany, jednak obrońca twierdzi, że śledztwo wykazało, że strzał był rykoszetem i całą sprawę należy traktować w kategoriach wypadku.

Aktualizacja 10 grudnia godz. 13:00 Grecka policja zatrzymała dwóch polskich obywateli, których podejrzewa o udział w zamieszkach.

Wczoraj we Frankfurcie nad Menem ok. 100 osób wzięło udział w demonstracji pod grecką ambasadą. 7 osób zostało zatrzymanych po tym jak odbyło się kilka akcji bezpośrednich.

Trwa strajk generalny. Kraj został sparaliżowany. Wszystkie loty na lotniku w Atenach zostały odwołane, nie działa transport publiczny. Przedstawiciele strajkujących mówią, że uczestnictwo jest "pełne". W Atenach protestuje już ok. 15 tys. strajkujących. Wznoszone są hasła przeciw odbieraniu praw emerytalnych, prywatyzacji i rosnącym kosztom życia: "Ręce precz od naszych praw!", "Bogaci muszą zapłacić za ich kryzys!". Na obrzeżach manifestacji anarchiści walczą z policją.

Aktualizacja 10 grudnia godz. 10:30: Około 10 tysięcy osób zebrało się w centrum Aten na nowej manifestacji przeciwko zabiciu przez policję nastolatka. Największa grupa demonstrantów składa się z uczniów i nauczycieli, którzy trzymają transparenty z napisem "państwo zabójców" i hasłami wzywającymi premiera Kostasa Karamanlisa do odejścia. Protestujący zmierzają w kierunku parlamentu.

We wtorek w Paryżu demonstranci na ok. godzinę weszli do budynku, w którym znajduje się grecki konsulat.

Odpowiedz



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.