Stanowisko syndykalistów w sprawie sytuacji na Ukrainie

Świat | Protesty | Publicystyka | Represje

Oświadczenie Autonomicznego Związku Pracowników z Kijowa na temat sytuacji na Euro-Majdanie.

Przegłosowane 16 stycznia prawo ukazało, że część klasy rządzącej, obecnie kontrolującej rząd, jest gotowa zaprowadzić reakcyjną burżuazyjną dyktaturę na wzór reżimów z Ameryki Łacińskiej z lat 70-tych. „Prawa dyktatury” kryminalizują wszelkie protesty i ograniczają wolność słowa, jak również dają podstawy do oskarżeń o „ekstremizm”. Rzecznikami parlamentarnej klasowej dyktatury w rękach skorumpowanej biurokracji oraz monopolistycznej burżuazji jest Partia Regionów i Ukraińska Partia „Komunistyczna”, które już dawno temu stały się siłami politycznymi służącymi interesom kapitału.

Ukraiński system represji opiera się na aparacie policyjnym oraz na prorządowych szturmowych gangach ulicznych. Czasami tymi paramilitarnymi strukturami dowodzą emerytowani policjanci. W akcji są również szwadrony śmierci. Według potwierdzonych informacji, dwie osoby porwano ze szpitala i torturowano. Jeden z nich zmarł w lesie. Siły specjalne korzystają z broni precyzyjnej przeciwko protestującym, i to nie tylko z broni traumatycznej. Jeden z zabitych, co widać na fotografii ciała, został zastrzelony poprzez strzał w serce. Wszystko wskazuje na to, że był ofiarą snajpera. W godzinach porannych w dniu 23 stycznia liczba zabitych wynosiła od 5 do 7 osób. A tak naprawdę nie znamy prawdziwej skali przemocy.

Ideologia reżimu rządzącego jest mieszaniną nacjonalizmu na wzór Putina, teorii spiskowych i przekonania, że elita ma prawo rządzić głupim ludem. Internetowe grupy wsparcia dla Berkutu (główna siła policyjna do walki z zamieszkami) pełne są antysemickich artykułów, które twierdzą, że liderzy opozycji to Żydzi, chcący osłabić naród poprzez legalizację małżeństw osób o tej samej płci. Niewiele różni się to od retoryki ukraińskich prawicowych radykałów.

W ciągu ostatnich dni z rządem konfrontowała się nie tylko skrajna prawica, ale także ludzie o bardziej umiarkowanych poglądach. I stanowią oni większość protestujących. Wielu z nich obojętny jest nacjonalizm lub mają do niego negatywne nastawienie. Wielu z nich nie zgadza się na integrację z Unią Europejską. Ludzie wychodzą na ulice, aby zaprotestować przeciwko policyjnej przemocy. Wielu z nich bez entuzjazmu lub nawet sceptycznie podchodzi do starć na ulicy Gruszewskiego. Często można usłyszeć, że prawicowy radykałowie są „koniem trojańskim” Janukowycza i służb specjalnych, wystawionym po to, aby zdyskredytować protest. Nie ma wątpliwości, że wiele więcej mieszkańców Kijowa uczestniczyłoby w protestach, gdyby tylko można było usunąć z ulic tych użytecznych dla władzy idiotów. Szczytem ich marzeń jest praca w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy po „zwycięskiej rewolucji”(1).

Anarchiści powinny uczestniczyć w działaniach, które mają na celu obronę praw i wolności zniesionych przez ustawy z 16 stycznia. Ma sens podjęcie działań w miejscach pracy lub zamieszkania i wspieranie działań sabotujących dyktaturę. Nie ma sensu uczestnictwo w pozbawionych od samego początku znaczenia działaniach na ulicy Gruszewskiego. Dzięki nim rząd dostaje ładny telewizyjny obrazek i łatwiej wykryje radykalniejszych uczestników poprzez lokalizowanie telefonów komórkowych i ich nagrywanie.

Musimy zrozumieć, że obojętnie czy wygra opozycja, czy zwycięży rząd, będziemy musieli stoczyć długą i ciężką wojnę. Musimy zbierać siły, aby rozpocząć propagowanie własnego wolnościowego i proletariackiego programu w ukraińskiej polityce.

Ani boga, ani pana! Bez narodów, bez granic!

Автономна Спілка Трудящих – Kijów
23 stycznia 2014 r.

(1) glavcom.ua/articles/16910.html

W języku rosyjskim: http://avtonomia.net/2014/01/23/zayavlenie-ast-kiev-o-tekushhem-momente-...

W języku angielskim: http://avtonomia.net/2014/01/23/awu-statement-current-political-situatio...

Źródło: http://www.rozbrat.org/informacje/miedzynarodowe/4089-anarchisci-z-ukrai...

http://cia.media.pl/ukrainski_anarchista_demaskuje_mit_euromajdanu http://cia.media.pl/ukraina_bierkut_strzela_do_ludzi_mozliwe_starcia_w_n...

Teraz pora na stanowiska:-

Teraz pora na stanowiska:
- anarchoprymitywistów
-narodowych anarchistów
- insurekcjonistów
- anarchoindywidualistów
- anarchokomunistów

Interesujące by było obserwować różnice na tym przykładzie.

Osobiście, nie podoba mi się, że w trakcie walk robią sobie pijar i zarysowywują różnice. Szczerze mówiąc, kompletnie nie wierzę w to, że ludzie z taką niechęcią podchodzą do walczących prawicowców. Czy tam jak ich zwać. Myślę, że w tej sytuacji anarchiści swoją postawą w walce powinni zjednywać ludzi, a nie rozłam pogłębiać. Przykładem jest Grecja, gdzie anarchiści są "znani i lubiani", też w kołach gdzie zarówno siła jak i milczenie jest złotem.

Podsyłaj co tam masz w

Podsyłaj co tam masz w komentarzach pod relacją na żywo.

a anarchokapitalistach

a anarchokapitalistach jeszcze zapomniałeś :)

Myślę, że w tej sytuacji anarchiści swoją postawą w walce powinni zjednywać ludzi, a nie rozłam pogłębiać.

tak zwłaszcza Grecja z zadymami między anarchistami i prawicowcami, anarchistami a stalinistami, anarchistami i anarchistami

O stanowisko prymitywistów

O stanowisko prymitywistów ciężko by było, ktoś by musiał ruszyć do nich z ekspedycją i zapytać.

A ja z tego nic nie

A ja z tego nic nie rozumiem. Są za ale przeciw? Chcieliby wypowiedzieć się przeciw temu całemu zamieszaniu ale są jacyś tacy nieśmiali... a może woleliby opowiedzieć się przeciw...? Zgaduję - bezczelnie, nie wiedzą kto wygra a wolą trzymać ze zwycięzcą?

Ale w Grecji nie ma

Ale w Grecji nie ma powstania narodowego.

I nie nawalają się

I nie nawalają się anarchiści z anarchistami, tylko kilku se spuściło prywatnie wpierdol, a ten co miał spuszczony zaczął szczekać medialnie. Jakby nie umiał honorowo podejść do sprawy.
Zapewne powinni gotować zupe na FNB, idź im zawieź dobrą nowinę.

powinni pomalować bankomat

powinni pomalować bankomat i bełkotać w internecie, idź im zawieź dobrą nowinę

Stanowisko prymitywistów

Stanowisko prymitywistów łatwo samemu się domyślić: ani Rosja, ani UE. Rozwalić przemysł i rolnictwo i wrócić do dżungli. Oni są w tej szczęśliwej sytuacji, że mogą swój ideał wprowadzić w życie we własnym zakresie i to od zaraz. Uważam, że powinni do tej dżungli iść nago! Nie ma ubrań, ani narzędzi, bo te zostały wyprodukowane przez klasę robotniczą przy użyciu narzędzi. Prawdziwy ortodoksyjny prymitywista sam musi zrobić sobie ubranie i wytworzyć narzędzia.

Co się dzieje na Ukrainie? Trwa imperialistyczna walka kapitału rosyjskiego i zachodnioeuropejskiego. Do jakiej strefy wpływów trafi Ukraina? Zdecyduje walka. Demonstranci antyrządowi, niezależnie od odcieni politycznych, są po stronie kapitału zachodnioeuropejskiego. Upatrują wzmocnienia pozycji Ukrainy i polepszenia położenia materialnego obywateli po zmianie strefy wpływów. Być może mają racje, być może nie. Stanie się półkolonią Zachodu, jak Polska, wcale nie znaczy, że kraj stanie się mlekiem i miodem płynącym. Ukraińcy mogą się bardzo zdziwić.
W każdym razie dzisiejsza walka jest starciem między-imperialistycznym. Gdyby istniały na Ukrainie rewolucyjne organizacje robotnicze mogłyby wyjść z własnym, samodzielnym, klasowym, rewolucyjnym stanowiskiem - Cała władza w ręce rad! A tak pozostaje tylko opowiedzenie się po stronie jednych lub drugich imperialistów. Albo zachowanie dystansu.
Inna sprawa jest taka, że rewolucyjne wystąpienie robotników szybko doprowadziłoby do wspólnego frontu imperialistów UE, Rosji i ukraińskich oligarchów przeciw robotnikom. Wiadomo. Wyizolowana rewolucja na dłuższą metę musi zginąć marnie, albo straszliwie się zdegenerować we wrogim otoczeniu.

Prymitywiści są na

Prymitywiści są na różnych poziomach. Jedni chcą zahamowania rozwoju, inni zlikwidowania części przemysłu, inni zbliżają się do opcji zrównoważonego rozwoju. Jeszcze inni, tak jak piszesz, na golasa i do dżungli. Aczkolwiek nie w tym rejonie. Najdziksze tereny, to piękna strefa po wybuchu reaktora w Czarnobylu, ale nie ma tam lian.

Reszta tekstu ... No cóż. Dopóki będziesz się posługiwał tak straszliwie archaicznym językiem, dopóty nikt nie będzie Cię tratkował poważnie. W dodatku, do bolszewickiej nowomowy, dołączasz czarnowidztwo polskie. Koszmarny koktajl. Kompletnie nie widzisz XXI wiecznych składowych, robotnicy jacyś, klasy, imperializm, rady robotnicze. Pięknie by wyglądało, jakby Ukraińcy pracujący fizycznie, przy stopniu zdegenerowania, zapuźnienia kulturowego i alkoholizmu dla tego regionu charakterystycznego, wzięli się w radach za rządy. Te rady, z których się wywodzi Janukowycz i Putin, już raz pokazały, co potrafią... Jakby się jakiś moczarowiec odezwał z XX wieku.

Kokosy dla oligarchów, dla robotników kop w dupę

Nie pasuje ci komunistyczny (jak to nazwałeś "bolszewicki") język? Razi twoje uszy i mózg? To efekt burżuazyjnego wyprania mózgu. Nic na to nie poradzę. Porzucenie własnego języka i przyjęcie języka burżuazji to ważny skutek porażki ruchu rewolucyjnego. Język jest polem walki klas. Trzeba będzie odbić stracone pozycje także na tym froncie. Klasa robotnicza kontra klasa kapitalistów, proletariat kontra burżuazja, rewolucja kontra reakcja, socjalizm kontra kapitalizm, dyktatura proletariatu kontra dyktatura burżuazji, światowa rewolucja kontra światowy imperializm, ruch rewolucyjny kontra ruch reformistyczny, walka klas kontra kolaboracja klasowa - oto jest nasz język, który ściśle oddaje świat, który istnieje i świat, o który walczymy. Burżuazja wie o tym i prowadzi przeciw niemu wściekłą walkę, bo odebranie ruchowi rewolucyjnemu jego języka to odebranie mu broni, a wręcz rozbrojenie go. Twierdzenie, że jest anachroniczny to element tej walki. Nie. Nie jest anachroniczny. Jest w pełni aktualny. Kto twierdzi inaczej ulega wrogowi klasowemu i kapituluje.

Czarnowidztwo w sprawie Ukrainy? Zgadza się. Brak rewolucyjnych organizacji robotniczych wyklucza własne, samodzielne stanowisko w sprawie trwającej wewnątrzimperialistycznej zadymy. A nawet gdyby były to i tak nie mogłyby nic zdziałać w imperialistycznym otoczeniu. Pozostaje kibicowanie jednej ze stron, albo zaangażowanie w charakterze mięsa armatniego. Wiadomo, że agenci UE posłużą się robotnikami instrumentalnie, a następnie kopną ich w siedzenie, gdy tylko dorwą się do władzy. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Robotnicy będą się bić o UE, a w nagrodę dostaną bezrobocie (jak się zabiorą za restrukturyzację gospodarki) z prawem do emigracji i szorowania kibli zachodnich panów. Kokosy przypadną ukraińskim oligarchom. Czy o to mają się bić ukraińscy robotnicy?

Nigdzie nie napisałem, że

Nigdzie nie napisałem, że mi nie pasuje. Jak sobie chcesz, to sobie tak mów, pisz. Na co dzień słyszę o wiele gorsze sposoby wysławiania się. Ty przynajmniej umiesz coś napisać, a nie bełkoczesz. Tyle, że to ty sam sobie zindoktrynowałeś mózg, bo bolszewików już nie ma, aby Ci to zrobili.
To nie jest efekt "burżuazyjnego prania mózgu". Po prostu gadasz głupoty, które nie pokrywają się z rzeczywistością. No chyba, że naukę, i racjonalizm uznasz za burżuazyjne wymysły. No to jak tak, to pełną gębą żem burżuj.
Język jest zupełnie czymś innym. Nie żadnym polem.
Reakcja, burżuje, kapitaliści, i cała reszta terminów- w chwili swego powstania już były sztuczne. Dziś są nieprawdopodobnie archaiczne. W centrum cywilizacji zachodniej to wręcz absurd. To nazewnictwo jest puste, odnosi się do dawno minionych lat. Upieranie się w dobie post przy takim nazewnictwie jest śmieszne. Dokonujesz tego samego co neofaszyści i inni tacy, nie potrafiący obejmować rzeczywistości w aktualny sposób. Tworzysz coś z niczego,, aby mieć oponenta.

Robotnicy może niech się nie biją, bo im to raczej dosyć kiepsko wychodzi. Na bezrobocie pójdą, jak wejdą do UE. A wg Ciebie powinni mieć pracę? Bo? Po co? To jest największa bolączka świata w XXI wieku, posiadanie pracy? I co dalej?

Paradygmat lewicowy jak widać nic już nie potrafi wymyśleć, i wpierdala własny ogon, powróciwszy w skrajnych spazmach do początków swych wynaturzeń. Nie dziwota, że na całym świecie jest taki zwrot na prawo, i czymś akceptowalnym stał się nacjonalizm i ksenofobia w krajach europejskich. Bo te wszystkie odmiany brunatnawe dają jakieś odpowiedzi, kierunek, dookreślają. Oczywiście, to są kompletne bzdury, ale ludzie tego potrzebują. Wy nawet tego nie potraficie wygenerować. Już nie mówiąc o takiej dziecinadzie, jak wypisuje towarzysz Bartek.

Lewica i prawica niech gniją sobie głęboko w piwnicach dziejów. Nic już nie znaczą. Należy się oprzeć na współpracy we wspólnym interesie, technologii i obiektywnej nauce. Rewolucje zaś są o tyle pozytywne, że nieco pomagają w prawdziwie palącej kwestii - przeludnienia globu.

Reakcja, burżuje,

Reakcja, burżuje, kapitaliści, i cała reszta terminów- w chwili swego powstania już były sztuczne. Dziś są nieprawdopodobnie archaiczne. W centrum cywilizacji zachodniej to wręcz absurd. To nazewnictwo jest puste, odnosi się do dawno minionych lat.Nie dziwota, że na całym świecie jest taki zwrot na prawo
na świecie to raczej jest zwrot na lewo w ostatnich latach

czymś akceptowalnym stał się nacjonalizm i ksenofobia w krajach europejskich.
i to jest fakt. W przypadku Ukrainy czy Polski widac dokładnie jak to się dzieje i przez kogo nacjonalizm i ksenofobia są akceptowane. Przez partie mainstreamu głównie prawicowe ale zdarza się nawet przez centrolewicowe. Na Ukrainie centroprawica legitymizuje skrajną prawicę, przekonując ludzi że to wiarygodne środowiska. Podobnie robią PIS i PO w Polsce. Tak samo było w Grecji z nazistowskim Złotym Świtem, reklamowanym jako partner koalicyjny przez partię rządzącą. Jeszcze niedawno nazistowskie świry a teraz powazni politycy - tak ich przedstawia mainstream.

Wiadomo też czemu to robi i to ma ścisły związek własnie z kapitalizmem. Cała ta "nowa skrajna prawica" jest bardziej antyimigrancka niż powiedzmy antysemicka jak stara skrajna prawica. Dlatego jest reklamowana przez nieskrajną prawicę.
Kapitał nie chce żeby ludzie mogli swobodnie się poruszać po świecie, mają siedzieć w biednych krajach i zapierdalać za dolara dziennie pacując dla zachodnich korporacji. Teraz już wiesz czemu w zachodnich krajach legitymizuje się antyimigrancką skrajną prawice.

Należy się oprzeć na współpracy we wspólnym interesie, technologii i obiektywnej nauce.
a to popieram jak najbardziej. Niestety nie w tym systemie. W kapitalizmie nie ma czegoś takiego jak "wspólny interes" ludzi, no chyba ze masz na myśli "wspólny interes pracowników" i "wspólny interes kapitału" - ale one są rozbieżne.

Na "lewo" to zaczyna być

Na "lewo" to zaczyna być widać w ekonomii. Zaś w postpolityce, wśród nastrojów społecznych, w mentalności zaczynają dominować najbardziej kołtuńskie znamiona prawactwa.

Bo imigranci, bez względu na to ile razy krzyknie się jakieś hasełko o żadnych ludziach nielegalnych, są problemem. Zwykli ludzie mają z tym problem, i to wykorzystuje "nowa prawica". Władza to wykorzystuje, i pod płaszczykiem praw człowieka doimportowywuje ów problem do państw zachodnich, ludzie się burzą, są zagrożeni, prawica to wykorzystuje, ludzie dają jej mandat, nawet jeśli uliczny, a policja ma wspaniały argument do żądania zwiększenia uprawnień, bo neonaziści atakują demokrację. Jeśli są takie przesłanki, że USA sprokurowały cały ten bajzel na Bliskim Wschodzie, współtworzyli atak na WTC, to inżynieria nienawiści społecznej i podziału realizowana przy pomocy kolorowych, odmiennych kulturowo mieszkańców Afryki i Bliskiego Wschodu, oraz Wschodu i Am. Poł. mnie nie dziwi. W krajach zaś, gdzie produkuje się te dziadowskie "dobra", ludzi będzie zawsze dość, aby za minimalne stawki je "produkowali". Piszę w cudzysłowiach, ponieważ trudno nazwać imitacje produktów, jak np. glany rozpadające się po pół roku, czy moduły wtryskowe aut do wymiany - nie do naprawy, bo jest tak zaprojektowane, że się nie da - dobrami.

Na "lewo" to zaczyna być

Na "lewo" to zaczyna być widać w ekonomii. Zaś w postpolityce, wśród nastrojów społecznych, w mentalności zaczynają dominować najbardziej kołtuńskie znamiona prawactwa.
w niektórych krajach europejskich, ale Europa a tym bardziej jej część to nie jest "świat". Poza tym nie powiedziałbym dominować bo chociażby na takiej Ukrainie czy w Grecji albo na Węgrzech takie partie mają góra 10% poparcia. 10% wyborców (czyli jakieś 5% społeczeństwa bo głosuje połowa) to raczej nie jest dominacja najbardziej kołtuńskich znamion prawactwa. Dodatkowo choćby w Grecji radyklana lewica jest o wiele silniejsza (nie dotyczy to Węgier i Ukrainy gdzie rządzili staliniści)

Bo imigranci, bez względu na to ile razy krzyknie się jakieś hasełko o żadnych ludziach nielegalnych, są problemem. Zwykli ludzie mają z tym problem,
raczej nie, chyba że są to masowe fale w krótkim okresie spowodowane np wojną, ale i tak wtedy "zwykli ludzie" nie uważaja migrantów za "problem" wystarczy popatrzeć na imigrantów w innych częściach świata tam gdzie kapitał nie wykorzystuje antyimigranckiej skrajnej prawicy bo nie ma po co.
Antyimigranckie nastroje są sztucznie wywoływane w krajach europejskich i to nie wszystkich

Co niby tak się zmieniło,

Co niby tak się zmieniło, że marksistowskie pojęcia już nie przystają do rzeczywistości?
Znikły klasy? Nawet jeśli nastąpiły przesunięcia wewnątrz proletariatu i burżuazji, co jest zupełnie naturalne ze względu na rozwój sił wytwórczych, to przecież nie zniknął antagonizm klasowy pomiędzy nimi. Walka klas pozostaje wciąż siłą napędową rozwoju.
Zniknęła sprzeczność pomiędzy społeczną formą wytwarzania, a prywatną formą zawłaszczania? Sprzeczność ta jest w dalszym ciągu podstawową sprzecznością współczesnego społeczeństwa kapitalistycznego. To oznacza, że klasa robotnicza i ogół ludzi pracy mają w dalszym ciągu historyczne zadanie uspołecznienie produkcji i podziału. Nic tu się nie zmieniło i nie zdezaktualizowało.
Zniknął imperializm - polityczny podbój i ekonomiczna eksploatacja krajów zacofanych ze strony centrów kapitalizmu? Państwa imperialistyczne w dalszym ciągu obalają nieprzychylne sobie rządy, osadzają własne marionetki i eksploatują zasoby naturalne i siłę roboczą zacofanych krajów. Walka z imperializmem jest zatem wciąż aktualna.

Kapitalizm się zmienia, ale jego podstawowe sprzeczności, zdefiniowane przez naukowy socjalizm, wciąż są aktualne. Wskazałem konkretne przykłady. W twojej wypowiedzi są tylko gołosłowne stwierdzenia nie poparte konkretami. Mamy wierzyć na słowo? Twoje twierdzenia nie mają nic wspólnego z nauką, ani racjonalizmem. Chyba, że burżuazyjną "nauką" i burżuazyjnym "racjonalizmem", a to co innego, bo burżuazyjna "nauka" to nic innego, jak tylko apologia status quo pisana na zamówienie i za pieniądze kapitalistów. "Racjonalizm" burżuazyjny to zmistyfikowany pseudoracjonalizm, który stoi na staży burżuazyjnego stanu posiadania. Burżuazyjni filozofowie i naukowcy są na żołdzie burżuazji. Są ich najemnikami, którzy walczą na froncie filozofii i ideologii. Ich zadaniem jest uświęcenie kapitalizmu, nadanie mu "racjonalistycznej" i "naukowej" podbudowy i zabezpieczenie od strony ideologicznej. Burżuazja im płaci, a kto płaci, ten zamawia melodię.

Bartku, chciał bym Ci

Bartku, chciał bym Ci odpowiedzieć, ale kiedy piszesz takie rzeczy, to równie dobrze mógłbym dyskutować o rozdziale społecznym dokonanym w kieleckim między dotychczasową unią smerfów i goblinów, na wskutek przesunięć własności w sektorze prywatnym. Od góry.

Nie ma już proletariatu i burżuazji.

Walka klas nie jest siłą napędową czegokolwiek. Walko w społeczeństwie są na rękę, i są prokurowane przez system. Nie ma żadnego postępu. Jest regres. Społeczny, cywilizacyjny, technologiczny, intelektualny. Nie decyduje o czymkolwiek klasa, lecz posiadana informacja, umiejętności, poziom wyszkolenia w działaniu.

Co jest społeczna formą wytwarzania, a prywatną formą zawłaszczania? Towary składane w Niemczech, z podzespołów wykonanych w Chrld czy III świecie, nie nadające się do dłuższego użytkowania, kupowane za pieniądze nie mające wartości, zarabiane w pracy nikomu nie przydatnej do czego się kwalifikują? A memy? Korporacje, utrzymujące kontrwywiady do wykradania technologii obmyślonych na wytwarzanie wrażenia posiadania? Ty mówisz o wydobyciu węgla i surówce w fabrykach. O tysiącach opuszczających bramy zakładowe na gwizdek po 8 godzinnym dniu pracy. O ludziach w Chinach, których nie można nawet przyrównać w kwestii świadomości do 18 wiecznych niewolników, a jednocześnie którzy, wbrew swej sytuacji s a szczęśliwi i w pełni identyfikują się z firmą.

Klasy robotniczej nie ma. Teza o historyczności powinności, o prawidłach historycznych, tak jak i żarna losu - to są rzeczy rozebrane na czynniki pierwsze i obśmiane dawno temu .... Oprócz Marksa byli też inni filozofowie.

Zniknął imperializm. Porównaj starożytne imperia, bądź Wielką Brytanię z czasów swej potęgi do rządzonego i trawionego konkurencją do korporacyjnego USA. To nie jest imperium. Walcząc z imperializmem, walczysz z wiatrakami - zamiast z tym co jest faktycznie zagrożeniem.

Naukowy socjalizm ... Który to? Bo jeśli ten radziecki, to nauki tam nie ma wcale. Badania neurobiologów, kognitywistów, psychologów ewolucyjnych itp nad homo sapiens, masakrują założenia socjalizmu. Jakkolwiek jest to przykre, trzeba uwzględnić realia, a nie nadymać się wiarą, bo to jest wiara w socjalizm, a nie żadna nauka, i praktyczne rozwiązania prawdziwych problemów. Ta twoja wiara właśnie objawia się poprzez używanie pejoratywnych wzmocnień - zamiast opłacanych, to jest na żołdzie. Cóż, żołd płaci się żołnierzom, jakbyś miał kontakt z żołnierzami, wojną, polityką silnych państw w realu, jak np. USA, to być nie pisał takich pierdół. Najemnicy to nie jest pojęcie abstrakcyjne, którym możesz sobie dowolnie dyskredytować, ale realnie istniejąca grupa zawodowa. To jest ciekawy przykład moim zdaniem, bo właśnie realność jest taka, że owi najemnicy, to bardzo często bardzo fajni ludzie. I to nie przeszkadza im puszczać z dymem gdzieś tam wiosek, czy po prostu w ramach pracy kosić z helikoptera tłum z broni maszynowej. To jest ta złożoność, z którą wasze doktrynerstwo nie potrafi sobie poradzić. Świat ludzki stał się niezwykle złożony, i prawda jest taka, że wszystkim brakuje pojęć i języka, by go opisywać. Stąd takie potworki jak twoje, Bartku.

Nie ma już proletariatu i

Nie ma już proletariatu i burżuazji.
za to są pracownicy i kapitaliści ;) chyba że o czymś nie wiemy i zniknęli ludzie pracujący i ludzie gromadzący kapitał wytworzony przez tych pierwszych

Walka klas nie jest siłą napędową czegokolwiek
Pracownicy przestali walczyć o wyższe płace albo wyższy poziom życia? Kapitaliści o wyższe zyski i władzę?
Nawet migracje to efekt walki klas, nie mówiąc już o klasycznej walce klas np strajkach. Całkiem niedawno był największy strajk w historii w Indiach strajkowało 100 milionów ludzi (dla porównania poprzedni największy strajk był we Francji w 1968 - 17 milionów) Obecnie jest dużo więcej strajków i protestów niż było wcześniej. A teraz sobie wyobraź co się dzieje jak pracownicy w biednych krajach pracujący dla zachodniego kapitału mają wyższe płace i jak to zmienia świat.
Obecnie łatwiej byłoby odpowiadać na pytanie co nie jest skutkiem walki klas a nie co jest, jak kiedyś. Migracje i polityczne zawirowania to tylko niektóre z tych skutków

Co jest społeczna formą wytwarzania, a prywatną formą zawłaszczania? Towary składane w Niemczech, z podzespołów wykonanych w Chrld czy III świecie, nie nadające się do dłuższego użytkowania, kupowane za pieniądze nie mające wartości, zarabiane w pracy nikomu nie przydatnej do czego się kwalifikują?
właśnie, dobry przykład społecznego wytwarzania i prywatnego zawłaszczania. To znaczy rozumiesz, że strzeliłeś sobie w stope z tym przykładem?

A memy? Korporacje, utrzymujące kontrwywiady do wykradania technologii obmyślonych na wytwarzanie wrażenia posiadania? Ty mówisz o wydobyciu węgla i surówce w fabrykach.
wytwarzanie informacji jest jeszcze lepszym przykładem, co ciekawe to właśnie socjaliści z Marksem włącznie zajmowali się tymi problemami jeszcze w XIX wieku. Zdziwiony? No tak, musiałbyś najpierw tych socjalistów poczytać żeby się dowiedzieć że wiedza i informacja też są społecznie wytwarzane i prywatnie zawłaszczane jak każdy inny rodzaj kapitału np fabryki czy pieniądze

O ludziach w Chinach, których nie można nawet przyrównać w kwestii świadomości do 18 wiecznych niewolników, a jednocześnie którzy, wbrew swej sytuacji s a szczęśliwi i w pełni identyfikują się z firmą.
co za bełkot :))) W Chinach dochodzi do okupacji całych miejcowości przez strajkujących pracoowników i wyrzucania dyrektorów przez okna. Walka klas jest tam o wiele ostrzejsza niż w Europie, USA czy Am. Południowej. O Indiach już pisałem wyżej

Klasy robotniczej nie ma.
:))) wiadomo, pracownicy zniknęli
Teza o historyczności powinności, o prawidłach historycznych, tak jak i żarna losu - to są rzeczy rozebrane na czynniki pierwsze i obśmiane dawno temu .... Oprócz Marksa byli też inni filozofowie.
tak, zgadza się w tym inni filozofowie i ekonomisci którzy mówili o mówią o klasie robotniczej. Może do liberalnego półświatka te informacje nie dotarły, ale "prawidła historyczne" niekonieczne mają związek z walką klas czy faktem podziału społeczeństw na klasy. Marks był tylko jednym z takich ludzi, anarchiści są innymi

Naukowy socjalizm ... Który to?
w przypadku tego portalu anarchistyczny ;)

Pracownicy to nie

Pracownicy to nie ploretariat, prekariat to nie robotnicy, pracownicy usługowi czy kreatywni często uważają się za twórców, nie pracowników.

Sprowadzając wszystko do stosunków finansowych, robisz ogromny błąd.

Informacja za czasów owych socjalistów, leninów i innych takich, miała służyć osiąganiu celów. Dziś informacja, jak i medium, jest siłą samą w sobie, samodzielnie się kształtującą.

Wywalają przez okno, w jednym miejscu, albo jak w Korei protesty przybierają znamiona linczów. A w innych miejscach w Azji z radością umierają pracując.

Nie jestem z liberalnego półświatka (notabene, jak to jest półświatek, to co dopiero marksiści itp), jednak wystarczy wziąć sobie książkę o historii filozofii na poziomie licealnym, aby wiedzieć o czym mówię.

Co ma anarchizm, socjalizm, albo anarchistyczny socjalizm z nauką to nie wiem. Może mieć (bardzo rzadko), ale nie musi (najczęściej). I nie każdy anarchista ma coś wspólnego z socjalizmem.

Pracownicy to nie

Pracownicy to nie ploretariat, prekariat to nie robotnicy.
Pracownicy to proletariat, a prekariat to robotnicy :) Może nie według niektórych markistów sprzed 100 lat, dzielących włos na czworo jak średniowieczni scholastycy, ale ja nie jestem marksistą.
Odwołując się do pojęcia prekariatu odwołujesz sie do socjalizmu, bo to pojęcie powstało po to, żeby wyjaśnić jak zmieniła się klasa robotnicza. No i własnie tak się zmieniła, że w dużej mieze składa się z pracowników tymczasowych - prekariatu

pracownicy usługowi czy kreatywni często uważają się za twórców, nie pracowników.
:))))

Sprowadzając wszystko do stosunków finansowych, robisz ogromny błąd.
w którym miejscu coś sprowadzam do stosunków finansowych? Raczej do stosunków produkcji

Informacja za czasów owych socjalistów, leninów i innych takich, miała służyć osiąganiu celów. Dziś informacja, jak i medium, jest siłą samą w sobie, samodzielnie się kształtującą.
To zdanie nic nie oznacza i jest bez sensu. Informacje wytwarzają ludzie i zawsze czemuś służy.

A w innych miejscach w Azji z radością umierają pracując.
Może w Japonii, ale to raczej nie jest kraj będący zapleczem taniej siły roboczej dla Zachodu, więc to się nijak ma do tego co pisałes wcześniej. Zresztą w Japonii ten kult pracy i techniki wynika z historii tego kraju, bo jest skutkiem totalnego odrzucenia przeszłości po przegranej w II wojnie światowej. Wcześniej Japonia była konserwatywna i antytechnologiczna, przegrali i odrzucili to wszystko żeby się upodobnić do Zachodu i przesadzili, dlatego teraz to bardzo dziwny kraj

Nie jestem z liberalnego półświatka (notabene, jak to jest półświatek, to co dopiero marksiści itp), jednak wystarczy wziąć sobie książkę o historii filozofii na poziomie licealnym, aby wiedzieć o czym mówię.
Tak mi się zdawało że wiedze czerpiesz z ksiązek na takim poziomie :) Niestety są to mocne uproszczenia a czasami totalne bzdury, zwłąszcza gdy chodzi o anarchizm. Szkolne programy sa jednak przez kogoś układane i zatwierdzane i tak wracamy do tematu liberalnego prania mózgu
Głosisz tezy liberalno-konserwatywnego półświatka więc cie do niego zaliczyłem

Co ma anarchizm, socjalizm, albo anarchistyczny socjalizm z nauką to nie wiem. Może mieć (bardzo rzadko), ale nie musi (najczęściej). I nie każdy anarchista ma coś wspólnego z socjalizmem.
ma to wspólnego że jest oparty na naukach społecznych, posługuje się nimi, a każdy anarchista jest socjalistą

"ma to wspólnego że jest

"ma to wspólnego że jest oparty na naukach społecznych, posługuje się nimi, a każdy anarchista jest socjalistą" - a tak, tak, nihilizm, indywidualizm i @kapitalizm w szczególności. Rzecznicy co najmniej zredukowania ilości homo sapiens sapiens również.

"Głosisz tezy liberalno-konserwatywnego półświatka więc cie do niego zaliczyłem" - szczególnie biologia i kogniwistyka są liberalno-konserwatywne. A już astrofizyka i cybernetyka, to do entej potęgi. Gdzie ty masz cokolwiek w duchu konserwatywnego, albo liberalnego w tym co napisałem, to naprawdę nie wiem.

Korea, Chiny, "tygrysy azjatyckie" to też Japonia? Nie wiedziałem. Japonia zaczęła się radykalnie i szybko zmieniać w 19 wieku, a nie po II WŚ. Restauracja Meiji, ścinanie koków samurajom, paradoks Kano, Tom Cruise waleczny jak zawsze - mówi Ci to coś?

Gdzie Ty widzisz uproszczenia i bzdury? W stwierdzeniu, że oprócz Marksa są inni filozofowie? Naprawdę wg Ciebie wszyscy - oczywiście, jeśli przyznasz że byli jeszcze inni prócz tego Marksa - zajmowali się stosunkami społecznymi, czy środkami produkcji, własnością itp? Nie ma ciekawszych rzeczy do rozpatrywań?

Nie da się rozmawiać z ludźmi, którzy wszystko widzą przez pryzmat stosunków pracy i finansów. Jedno jest pewne - kapitalizm istnieje, ale nic z nim się nie uda zrobić, bo wy jesteście jego lustrzanym odbiciem.

:)

a tak, tak, nihilizm,

a tak, tak, nihilizm, indywidualizm i @kapitalizm w szczególności.
nihilizm nie jest anarchizmem, znowu wychodzi twoje nieuctwo :)
Anarchoindywidualizm opiera się, przynajmniej w swojej mutualistycznej wersji. reszta to jakiś marignes i to o wiele mniejszy niż w przypadku innych poglądów.
z tym @kapitalizmem to miał być żart?

Restauracja Meiji, ścinanie koków samurajom, paradoks Kano, Tom Cruise waleczny jak zawsze - mówi Ci to coś?
mówi mi, ale tobie nie bardzo :) Restauracja Meji jak sama nazwa wskazuje była restauracją systemu sprzed kilkuset lat. trudno sobie wyobrazić wiekszy konserwatyzm. Przywrócono monarchię absolutną, władze cesarza. W ogóle nie wiesz o czym mówisz. Kontrrewolucja to nie zmiany ;)

szczególnie biologia i kogniwistyka są liberalno-konserwatywne. A już astrofizyka i cybernetyka, to do entej potęgi. Gdzie ty masz cokolwiek w duchu konserwatywnego, albo liberalnego w tym co napisałem, to naprawdę nie wiem.
no jak naprawde nie wiem co ma wspólnego twoja niewiedza w temacie ekonomii czy historoi z biologią i kognitywistyką. Nie było na ten tamat ani słowa za to dużo liberalnych mitów o "końcu klasy robotniczej" itd. Twoje poglady na naturę ludzką sa konserwatywno-liberalne

Gdzie Ty widzisz uproszczenia i bzdury? W stwierdzeniu, że oprócz Marksa są inni filozofowie? Naprawdę wg Ciebie wszyscy - oczywiście, jeśli przyznasz że byli jeszcze inni prócz tego Marksa - zajmowali się stosunkami społecznymi, czy środkami produkcji, własnością itp? Nie ma ciekawszych rzeczy do rozpatrywań?
W sprowadzaniu socjalizmu do Marksa a poglądów Marksa do tez o proletariacie fabrycznym np wtedy gdy twierdisz że skoro fabryczny proletariat zanika to zanika klasa robotnicza.
Ależ byli i są inni ekonomiści filozofowie socjologowie, własnie na to zwracam ci uwagę.
kapitalistyczne stosunki społeczne, środki produkcji i własnośc to podstawa obecnego systemu ekonomicznego, więc nie ma ciekawszych rzeczy do rozpatrywnia jeśli chodzi o dyskusje o obecnym systemie :)

Jedno jest pewne - kapitalizm istnieje
o brawo, w końcu zauważyłeś a razem z kapitalizmem podzial klasowy itd.

To co piszesz jest mętne, a

To co piszesz jest mętne, a sprawa jest prosta: dziś rządzą kapitaliści, a proletariat to najemni niewolnicy. Idzie o to, żeby najemni niewolnicy zorganizowali się politycznie-przejęli władzę-zlikwidowali kapitalistów jako klasę społeczną-zbudowali socjalizm i komunizm w skali całego świata. Jednym słowem - Rewolucja.

No, rozumiem bardzo dobrze,

No, rozumiem bardzo dobrze, że dla Ciebie jest prosta. Dla nacjonalistów również. Niestety, brzytwa Ockhama w inżynierii społecznej mocno się mści.

Ta, a po rewolucji jak zwykle.

Ta, a po rewolucji jak

Ta, a po rewolucji jak zwykle.

Skoro każda alternatywa dla obecnego porządku musi dla ciebie okazać się jeszcze gorsza, to co ty człecze robisz na tym portalu?

prawdziwie palącej kwestii

prawdziwie palącej kwestii - przeludnienia globu.

a może inwazji kosmitów/zombie (niepotrzebne skreślić)?

bzdury o przeludnieniu to jakies maltuzjańskie mity rodem z XVIII wieku

do przeludnienia brakuje jakies kilkadziesiąt miliardów ludzi, a według naukowych prognoz liczba ludności świata bedzie spadać. Szczyt przyrostu naturalnego mamy już za sobą - był w latach 60.
Polska czy Hiszpania już teraz mają ujemny "przyrost" naturalny. W krajach takich jak Niemcy USA Indie Chiny jeszcze jest dodatni ale mocno spadł itd.

At the global level, the population growth rate was highest during the late 1960s, peaking at just over 2 percent per year. Since then the growth rate has been declining.

The graph also shows the decilies of uncertainty distribution of future
world population based on IIASA’ probabilistic projections. It shows that the 80 percent
range for 2100 goes from less than 6 billion to more than 12 billion. The line with dots
in the center gives the median of the 2000 independent simulation runs. It shows a peak
of 8.9 billion around 2070 and then falls to 8.4 by 2100. The 80 percent uncertainty
range for 2100 is from 6.2 to 11.1 billion, i.e. a range of five billion.

in the long run, the global population is likely to decline,

http://webarchive.iiasa.ac.at/Admin/PUB/Documents/IR-08-022.pdf

Kilkadziesiąt miliardów?

Kilkadziesiąt miliardów? Nie wyobrażam sobie, że są ludzie tak skrzywieni. Ale są też tacy, którzy są gotowi bić się o to, że nie ma ocieplenia globalnego, i to tylko wymysł i spisek organizacji ekologicznych. Cóż, dosyć dobrze opatrzone badaniami są tezy o możliwości pokojowego współistnienia gatunku homo sapiens między sobą i z ekosystemami na poziomie do jednego miliarda, przy zachowaniu nadal tego modelu gospodarki, pozyskiwania energii, budowy miast. Trochę więcej, jeśli wdrożyłoby się zasady tzw. zrównoważonego rozwoju, a cała wiedza technologiczna poszła by w wytwarzanie dóbr i infrastruktur modelu zbliżonego do postulowanego przez projekt Venus. Jednak to mało prawdopodobne, bo natura ludzka jest kompletnie niekompatybilna z takimi wizjami.

w sytuacji globalnych zmian

w sytuacji globalnych zmian klimatu i globalnego przeludnienia sytuacja jest odwrotna, bo to naukowcy mówią że globalne zmiany klimatu i że nie będzie globalnego przeludnienia, tak jak w tych prognozach do których dałem linka

Cóż, dosyć dobrze opatrzone badaniami są tezy o możliwości pokojowego współistnienia gatunku homo sapiens między sobą i z ekosystemami na poziomie do jednego miliarda,
link do tych hipotez, poczytamy zobaczymy :)

Jednak to mało prawdopodobne, bo natura ludzka jest kompletnie niekompatybilna z takimi wizjami.
o to ciekawe, znowu jakiś specjalista od "natury ludzkiej" a konkretnie taki któremu natura ludzka się myli z naturą ludzką w wersji konserwatywno-liberalnej.
jest wiele różnych teorii doyczących natury ludzkiej (są też takie które mówią że w ogóle nie ma czegoś takiego jak natura ludzka) a w ostatnim czasie wśrod naukowców znowu górę biorą kooperacyjne wersje, co oprócz anarchizmu obejmuje równiez "projekt Venus". Nie jestem jednak zwolennikiem projektu Venus bo to tylko ładna utopia podobnie jak fourierowskie wizje niektórych ekologów o pokojowym współistnieniu róznych gatunków ;)
Fourier był jednak ciekawszy od ciebie np wieloryby ciągnące statki, tygrysy ciągnące powozy.... kosmiczna harmonia :)

Nawet nie potrafisz wyjść

Nawet nie potrafisz wyjść poza schemat, że jeśli ktoś jest innego zdania aniżeli zwykle spotykane w tym środowisku, to na pewno jest jakimś albo nacjonałem, albo liberałem neokonserwatywnym. Wyobraź sobie że nie jestem.

Teorie co do natury ludzkiej....Wiele jest jeszcze do odkrycia, a jednym z wniosków wynikłych z jego badania jest ten, że istota ludzka potrafi bardzo zaskakiwać. Jednak generalnie, mimo szeregu niesłychanych zmian w XX wieku na poziomie fizjologicznym człowieka, i z transhumanizmem czyhającym za progiem, jesteśmy naczelnymi.

Dziękuję że nawet wykpiwając zestawiłeś mnie z Fourierem. Natura się pokazała - mało mnie obchodzi, czy jestem ciekawy dla kogoś tutaj, czy nie. Natomiast Ciebie bardzo to, aby wykazać że jestem jakiś tam, be. To raczej kiepsko wróży kooperacjom, gdy nawet na tym portalu ludzie się starają zdeprecjonować, a chcą zmieniać świat na lepsze, rewolucje robić. Konsekwencje byłyby takie same, jak były dotychczas.

Nawet nie potrafisz wyjść

Nawet nie potrafisz wyjść poza schemat, że jeśli ktoś jest innego zdania aniżeli zwykle spotykane w tym środowisku, to na pewno jest jakimś albo nacjonałem, albo liberałem neokonserwatywnym. Wyobraź sobie że nie jestem.
jak głosi tezy konserwatywno-liberalne to jest, nawet jeśli się za takiego nie uważa. W tym przypadku są to liberalno-konserwatywne tezy dotyczące "natury ludzkiej". Moda na konserwatywny liberalizm w środowisku naukowym która była spowodowana ekonomicznym neoliberalizmem już się skończyła Konserwatywni liberałowie wyobrażają sobie naturę tak żeby przypominała wolny rynek tzn jest oparta na zasadzie konkurencji. Obecnie wraca się do kooperacyjnych teorii

Natomiast Ciebie bardzo to, aby wykazać że jestem jakiś tam, be.
po prostu udowadniam że się mylisz w wielu kwestiach. Cóż za wolta swiatopoglądowa - zacząłeś od powoływania się na racjonalizm i naukę a jak ktoś ci racjonalnie udowadnia że naukowcy przeczą twoim poglądom to nagle się okazuje że należy wychodzić poza naukę i racjonalne argumenty a zamiast dyskutowac należy się poklepywać po plecach dla dobrego samopoczucia niektórych tzn tych którzy nie mają argumentów ;)

Niesamowite. Zaczyna

Niesamowite. Zaczyna docierać do mnie, że przez te wszystkie lata miałem do czynienia z podobnie zindoktrynowanymi ludźmi,i nawet tego nie zauważałem. W dupie mam liberalno konserwatywne widzimisię, podobnie jak lewackie brednie o oazach szczęśliwości. Pisząc natura ludzka w ogóle do jakichś rozważań różnych obozów politycznych czy ekonomicznych nie nawiązywałem. To Ty wymyślasz jakieś etykietki, i szukasz neokonów na forum, niczym Bolesław Piasecki Żyda pod łóżkiem. Jak nie wiesz, że nauka bada prawidła i przyczyny zachowań homo sapiens sapiens to ja się już nie podejmuję debatowania, bo nie ma z kim. Natura jak wolny rynek, gdzie ja coś takiego pisałem, co ty za brednie piszesz wyuczone? jak już, to jestem zajadłym przeciwnikiem tak zwanego wolnego rynku. Właśnie przez naturę ludzką, o którejpiszesz jakieś dyrdymały.

" zacząłeś od powoływania się na racjonalizm i naukę a jak ktoś ci racjonalnie udowadnia że naukowcy przeczą twoim poglądom to nagle się okazuje że należy wychodzić poza naukę i racjonalne argumenty a zamiast dyskutowac należy się poklepywać po plecach dla dobrego samopoczucia niektórych tzn tych którzy nie mają argumentów" - to przeczytam rano, bo żeby zrozumieć ten bełkot muszę wypić bardzo mocną kawę. Mniej alpag i jarania radzę, bo jak będzie rewolucja to Ci się nogi rozjadą jak teraz literki.

cóż, próbowałem znaleźc

cóż, próbowałem znaleźc jakiś sens w tych twoich wariactwach o "globalnym przeludnieniu" jako największym problemie, ale się nie udało :)

Prawdopodobnie w ogóle nie wiesz sam jakie masz poglądy bo wszystko ci się miesza.

Natura jak wolny rynek, gdzie ja coś takiego pisałem, co ty za brednie piszesz wyuczone?

odnosząc się do projektu Venus napisałeś:
Jednak to mało prawdopodobne, bo natura ludzka jest kompletnie niekompatybilna z takimi wizjami.
Co miałeś w takim razie na myśli jesli nie było to nawiązanie do konserwatywno-liberalnych wizji natury ludzkiej? I czemu natura ludzka twoim zdaniem jest kompatybilna z ekologicznymi wizjami "pokojowego współistnienia" różnych gatunków a niekompatybilna z projektem Venus gdzie pokojowo współistnieją ludzie tzn tylko jeden gatunek?
Jak pisałem nie jestem zwolennikiem projektu Venus, jednak i tak jest on bardziej możliwy do realizacji niż wizje niektórych ekologów

Jak nie wiesz, że nauka bada prawidła i przyczyny zachowań homo sapiens sapiens
o ile wiem to bada znacznie więcej ;) Tylko po co znowu się powołujesz na naukę skoro jestes niezdolny do dyskusji na ten temat? Wygłaszasz mętne hasła o globalnym przeludnieniu bez pokrycia w faktach. Dostałeś link do badań naukowych które całkowice przeczą temu co piszesz, to zaczynasz smędzić o czyms innym, znowu bez żadnych argumentów i nie pisząc wprost o co ci chodzi.

Pisząc natura ludzka w ogóle do jakichś rozważań różnych obozów politycznych czy ekonomicznych nie nawiązywałem.
w ogóle do żadnych rozważań nie nawiązywałeś, ani politycznych ani ekonomicznych ani naukowych :) w twoim przypadku to chyba słowo-klucz które nic nie znaczy bo nawet nie umiesz wyjaśnić co to jest ta natura ludzka i jak się ona ma do tych wszystkich tematów które tu zostały poruszone.

wiadomo, że nic dobrego z

wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. Jak wygrają oligarchowie prorosyjscy i Janukowycz to będą represje, dalszy autorytaryzm. Jak wygrają oligarchowie prozachodni będzie wejście do UE, rządy neoliberałów, rosnące wpływy faszystów i pełzający autorytaryzm, pewnie po krótkiej odwliży

Śmieszna jest hipokryzja polskich "demokratów" dla których rzucanie koktajli mołotowa w Grecji to terroryzm a na Ukrainie to walka o wolność, tak samo jak śmieszne jest jak w Polsce Komorowski chce zakazać zakrywania twarzy to jest szczyt demokracji a jak to samo robi Janukowycz na Ukrainie to są ustawy totalitarne

do wpisu powyżej:
Moczarowcy byli zwolennikami rad robotniczych? :))) Nie słyszałem jeszcze o tych rewelacjach historycznych, podziel się ze światem szczegółami

Podzieliłbym się, tyle że

Podzieliłbym się, tyle że to nie świat, tylko getto nieudaczników, którzy na portalu wywrzaskują dziecięce slogany i naprężają wirtualne muskuły, jak to komu tam pogonią kota. :)

"Śmieszna jest hipokryzja polskich "demokratów" dla których rzucanie koktajli mołotowa w Grecji to terroryzm a na Ukrainie to walka o wolność, tak samo jak śmieszne jest jak w Polsce Komorowski chce zakazać zakrywania twarzy to jest szczyt demokracji a jak to samo robi Janukowycz na Ukrainie to są ustawy totalitarne" - dokładnie, masz rację. Podobnie jest co roku, jak są jakieś rocznice stanu wojennego. I wtedy, jak robole tłukły młodych chłopaków odrabiających wojo, to było za wolność i demokrację. A dziś już wolność i demokracja jest, więc morda w kubeł, i cicho siedzieć, bo plecy sine. Tylko z tego, że to tu napisałeś, a ja potwierdziłem nie ma nic - tak własnie rodzi się kółeczko masturbacyjne rewolucyjne. Jakieś realne działania? Może napisz tekst, w którym wyszczególnisz, od tzw. obalenia komuny, ile razy władza tłumiła demonstracje, ile razy pobiła lub poniżyła ludzi, jakie są faktyczne procedury, i skonfrontuj to z wykładnią Komorowskich i innych krawaciarzy. Umieść tu, zbierz podpisy, zachęć do akcji, niech ten tekst zaleje wszystkie media, kancelarie premiera, przyjdzie do Tuska na prywatny adres, niech go odczytają w UE. Potrafisz to zrobić, czy tylko umiesz zrzędzić i narzekać? Od tego nic się nie zmieni, bo to tylko portal, z nudów przeglądane, z kompulsywnymi wyładowaniami frustracji, które nie jest w najmniejszym stopniu zagrożeniem dla systemu.

wiem ale nie powiem - i kto

wiem ale nie powiem - i kto wywrzaskuje dziecięce slogany :)

jeśli chodzi o petycje do cara, to sobie daruje, ale jak rozumiem skoro ty też to wszystko wiesz masz już na koncie x takich petycji odczytywanych z wypiekami na twarzy w parlamencie europejskim czy gdzies tam indziej?
No chyba że jesteś kolejnym nieudacznikiem z jakiegoś getta.

Chodzi mi o to, że niewiele

Chodzi mi o to, że niewiele daje napisanie nawet najbardziej sążnistego i wnikliwego artykułu, przy zachowaniu go li tylko dla czytelników mało poczytnych stron. Nieudacznik to mocne słowo - jak jednak nazwać kogoś, kto ustawicznie narzeka że jest źle, i kompletnie, prócz czytania innych narzekających, nie robi nic, aby to zmienić?

Osobiście też za takowego nieudacznika się uważam. To ocena, nie wyzwisko.

WTF to tylko internet i

WTF to tylko internet i dyskusja na portalu. Chcesz żeby portale internetowe wywoływały rewolucje czy jak. Marudzisz z nudów - w to jestem w stanie uwierzyć.

Zainteresuj sie co robią anarchisci będziesz wiedzieć. A co ty robisz? Piszesz te swoje petycje do Tuska?
Tak poza tym CIA to dośc poczytna strona wg rankingów alexa, najbardziej poczytna lewicowa strona w Polsce i bardziej poczytan niż chociażby stronki nacjonalistów

No właśnie, nuda. Dajcie

No właśnie, nuda. Dajcie jakiegoś newsa, bo ta Ukraina to już smętna jakaś się zrobiła. :)

W ogóle mnie wkurwiają

W ogóle mnie wkurwiają takie stwierdzenia, że za dużo jest gadania, a za mało działania. Właśnie jest za mało dyskusji na poziomie, a bez pewnej teoretycznej jasności ciężko mówić o jakimś sensownym działaniu.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.