Grecja: Ataki i akcje bezpośrednie na porządku dziennym

Świat | Ruch anarchistyczny

Na terenach Grecji, a szczególnie w dużych ośrodkach miejskich, takich jak Ateny czy Saloniki coraz częściej dochodzi do akcji bezpośrednich i ataków na polityków, policjantów, banki i wielkie korporacje. W czerwcu na CIA pisaliśmy: "akcje (anarchistów) w ostatnim czasie nasiliły się i policja określa je już jako rutynowe. Zgodnie z przyjętą taktyką, grupy anarchistyczne na terenie całej Grecji atakują budynki rządowe, ambasady, samochody dyplomatów oraz ośrodki zarządzania kapitałem. W mainstreamowych greckich mediach mówi się już o „szale zniszczenia” lub „szale podpaleń”."

Od tamtego czasu aktywność anarchistycznych komand wzrosła wielokrotnie, do tego stopnia, że prawie codziennie następuje jakiś atak. Poniżej zamieszczamy opisy kilku ostatnich akcji, należy mieć jednak na uwadze, ich realna liczba jest jeszcze większa.

15 października na politechnice w Atenach studenci anarchiści (skupieni wokół politechnicznego infoszopu) zniszczyli 15 kamer monitorujących okolice uczelnianej biblioteki oraz wszystkie monitory w pokoju kontrolnym, do którego szedł przekaz. Ulotki pozostawione na miejscu akcji wyjaśniają, że akcji dokonano w związku ze sprzeciwem wobec wszechobecnemu nadzorowi i kontroli społeczeństwa.

15 października dokonano również na Ethniki Bank przy pomocy koktajli mołotowa. Inne anarchistyczne komando podłożyło bomby zapalające pod biura rządzącej partii Nowa Demokracja (Nea Dimokratia). Nie ma informacji o ofiarach.

14 października domowej roboty ładunek wybuchowy zrobiony z butli gazowych wybuchł przed osobistym biurem greckiego ministra edukacji Andreasa Lykourentzosa. Zdarzenie miało miejsce o 22:20, przed biurem na 2 piętrze w budynku przy Solonos Street. Niewielkich obrażeń doznał sąsiad, który próbował ugasić pożar. Jakieś 20 minut wcześniej grupa 15 osób noszących kaski motocyklowe obrzuciło koktajlami mołotowa posterunek policji w Palaio Faliron (południowe Ateny) powodując uszkodzenia zewnętrznej elewacji budynku.

12 października o godzinie 22:00 około 20 zamaskowanych osób zaatakowało 2 banki (jeden "Ethniki", drugi "Agrotiki") w ateńskiej dzielnicy Ilisia. Najpierw wybito szyby w oknach, a potem do banków wrzucono koktajle mołotowa powodując pożary. Wszystkim napastnikom udało się uciec i schronić przed policją na terenie uniwersytetu Zografou.

naprzód Grecy!

naprzód Grecy!

kurwa, ciekawe czy będzie

kurwa, ciekawe czy będzie tak zajebiście, jak zginie jakiś człowiek.

Pewnie zajebiście nie

Pewnie zajebiście nie będzie, ale jak na razie to kibicuję chłopakom. Kilka akcji radykalnych przydałoby się u nas(mówię oczywiście o niszczeniu symboli dehumanizacji:-))

Chłopakom i dzewczynom,

Chłopakom i dzewczynom, które są równie aktywne i nie pozostają w tyle. Zobacz choćby niedawną sprawę christiny: http://cia.bzzz.net/solidarnosc_z_christina_t_anarchistka_z_salonik

może nie kibicuj, a pojedź

może nie kibicuj, a pojedź tam sobie poszaleć, albo od razu do Iraku, albo Afganistanu. Dziwna świadomość jak na anarchistę.

wszyscy kibicuja, tworza

wszyscy kibicuja, tworza sobie w glowie nie wiadomo jaki obraz grecji, zapominajac przy tym jak wazne dla tamtejszego ruchu sa inne kwestie a nie tylko zadymy i strasznie ich boli to, ze postrzega sie ich tylko jako zadymiarzy.
nie kibicujcie - pojedzcie i zobaczcie jak jest naprawde.

maprzód grecja

pokarzcie im że jeszcze istnejemy

nie trzeba byc anarchista

nie trzeba byc anarchista zeby siedziec na CIA :P
a co do akcji to popieram

co do akcji bezposrednich to

co do akcji bezposrednich to rzeczywiscie dzieje sie tutaj sporo, ale media w grecji pokazuja tylko ta twarz anarchizmu. kamienie, molotowy i bomby. ruch jest tutaj bardzo silny, ale tak naprawde bardzo daleki od spoleczenstwa w takim sensie za na haslo anarchista "normalni ludzie" maja przed oczami osobnika w fullface i z molotowem w reku podpalajacego samochody. duzo ludzi angazuje sie tutaj w anarchizm tylko z powodu zadym itd. pozatym nie maja nic inego do zaoferowania. grecki anarchizm jest baaardzo daleko od europy. z drugiej strony ruch wywalczyl tutaj baaardzo duzo dla "ruchu". w atenach jest dzielnica "exarhia" dookola ktorej koncentruje sie wiekszosc zadym codzienie anarchisci spedzaja tam wieczory i policja nikomu nie przeszkadza bo policja nie ma tam wstepu. pozdro z zadymiarskich aten!

Ależ nie chodzi o to że

Ależ nie chodzi o to że kibicuję zadymiarzom, ale zmianom. O ile nie polecam przemocy, to zniszczenie jakiegoś symbolu "porządku" jest o tyle właściwe o ile spowoduje pewne zaszokowanie u ludzi. Niestety, jeśli nie zrobi się czegokolwiek co ruszy ludzką psychiką to ludzie nie zaczną się zastanawiać "po co?" "dlaczego?". Jasne że można dyskutować np. z policją i tłumaczyć o alternatywach ale mnie np. niewiele to dało. Nie wyrozumiali czy co? Niestety do Grecji nie pojadę zobaczyć jak wygląda tamtejsza sytuacja. Kiedyś słyszałem że autorytaryzm wynika nie z idei a z osobowych cech. Dlatego mam nadzieję że to szlachectwo przemawia przez nich a nie frustracja, bo będą mieć socjalizm w wersji najbardziej znanej.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.