Ekologia: Maskowanie problemu
Ostatnio oglądałem TV, gdzie przerażeni prezenterzy mówili o ogłoszonym raporcie w sprawie klimatu, o tym, że jest źle, że niedobrze się z przyrodą obchodzimy.
Wydawałoby się, że alterglobaliści mogli by się ucieszyć. Niestety! Kontekst i forma wypowiedzi nie ukazywała problemu w pełni, a wręcz ideologicznie maskowała to co staje się dla ludzi oczywistości – problem degradacji środowiska naturalnego został zindywidualizowany. Prezenter bodajże na TVN mówi, że specjaliści nie mają wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za dewastacje przyrody, to my, ludzie. Jako alternatywę, sposób na rozwiązanie problemu, postulowana apelacje do sumienia jednostki, emisje reklam nawołujących do oszczędzania w domach prądu… Nie wspomniano, że to nie gospodarstwa domowe są głównym czynnikiem zanieczyszczeń i przyczyną klęsk ekologicznych, a wielkie fabryki – system kapitalistyczny, który maksymalizując zyski ignoruje środowisko naturalne, produkuje urządzenia bez uwzględniania ich szkodliwości dla otoczenia, czy oszczędzając kosztem przyrody. O tym cichosza.
Pokazuje nam to, jak można poruszyć problem oczywisty na wszystkich i przedstawić go tak, by nie inspirował praktyk mogących go rozwiązać. Bo rozwiązanie kryzysu ekologicznego wiążę się z uderzeniem w interesy klas uprzywilejowanych. W samą podstawę produkcji kapitalistycznej, w ich pierwsze przykazanie.
-- Delivered by Feed43 service





