Lewicowi euroentuzjaści bez pojęcia

Blog

Ken Loach powiedział prawdę kiedy mówił, że Unia Europejska jest jeden wielki projekt pracodawców. Choć lewicowi działacze w innych krajach UE bardzo często krytykują Unię czy jej instytucje (tak jak Frontex), polscy lewicowi euroentuzjaści jeszcze nie kumają o co chodzi w Traktacie Lizbońskim. Dziś najbardziej "liberalni" przedstawiciele polskiej lewicy wystosowali apel do polskiego społeczeństwa, ws. pogłębienia integracji europejskiej.

Tylko w silnej, sprawnie i szybko działającej Europie mamy szansę na skuteczną obronę wykluczonych, bezrobotnych, pracujących za niegodną ich ciężkiej pracy pensje, dyskryminowanych i bezdomnych. Głęboka integracja europejska to szansa dla wszystkich, bez względu na płeć, zawartość portfela, religię czy jej brak, orientację seksualną, kolor skóry, przynależność etniczną. To szansa dla wszystkich mieszkanek i mieszkańców Polski i Europy - czytamy w apelu zatytułowanym „Silna Europa Szansą dla Polski”.

Silna Europa to może szansa dla darmozjadów żyjących z grantów, ale nie jest to szansa "dla wszystkich bez względu na przynależność etniczą", to na pewno.

Tak – alterglobalistki i alterglobaliści, pracownice supermarketów i wielkich korporacji, zielone i zieloni, związki zawodowe, feministki i feminiści, ci, którzy działają w ruchach wolnego oprogramowania i wolnej kultury, humanistki i humaniści - łączmy się! Wszyscy ci, którzy chcą innej, lepszej Europy, innego, lepszego Świata - łączmy się! Silna Europa to szansa na sprawiedliwość społeczną, godną płacę, wysokie standardy socjalne, ekologiczne i kulturowe, skuteczną ochronę praw pracowniczych i konsumenckich oraz ochronę praw człowieka. Europa naprawdę zjednoczona to dla nas szansa na przeciwstawienie się dyktatowi ponadnarodowych korporacji.

Jestem ciekawa na jakiej planecie żyją ci alterglobaliści. O ile ja wiem, Unia nie zabrania firmom takim jak Carrefour otwierać supermarketów w Polsce i płacić pracownikom 5 razy mniej niż w innych krajach Europy - a całkiem pomaga firmom przenosić kapitał i zysk z kraju do kraju. Zjednoczone pracowników może być szansą na przeciwstawienie się dyktatowi ponadnarodowych korporacji, ale to nie ma nic wspólnego z Unią, która umożliwia skutecznie działanie ponadnarodowych korporacji.

Euroentuzjaści napisali także: W interesie naszego społeczeństwa - pracowników i konsumentów, kobiet i mężczyzn - leży umocnienie, a nie osłabienie Unii. Jednym z priorytetów powinno być przezwyciężenie deficytu demokracji. Dobrym przykładem "deficytu demokracji" oczywiście jest Traktat Lizboński.

Apel podpisali m.in Bartosz Dominiak, Łukasz Foltyn, Agnieszka Grzybek, Bartosz Machalica, Sławomir Sierakowski, Michał Syska, Dariusz Szwed oraz Racja Polskiej Lewicy i Federacja Młodych Unii Pracy.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.