Nie chcemy tarczy!
Mirosław Mikietyński, prezydent Koszalina, wysłał do szefa MON Aleksandra Szczygły pobrzmiewający groźnie list. W imieniu obywateli prezydent Mikietyński zawiadamia, że słyszeć nie chce, żeby tarczę zainstalowano w Zegrzu Pomorskim, kilkanaście kilometrów od Koszalina i tylko trochę dalej od Mielna, Unieścia, Łazów i innych wczasowisk Pomorza Środkowego.
Mikietyński informuje Szczygłę o tym, że dawne lotnisko wojskowe w Zegrzu Pomorskim w perspektywie kilku lat ma służyć cywilom. Już wydano publiczne pieniądze na opracowanie specjalnego studium takiej inwestycji, a w regionalnym programie operacyjnym woj. zachodniopomorskiego wpisano 12 mln euro na utworzenie portu lotniczego Koszalin.
Mikietyński uważa także, że budowa i instalacja silosów atomowych w Zegrzu może doprowadzić do skażenia wody dla Koszalina.





