Pracownicy Bison-Bialu protestują
Do końca kwietnia 200 z 520 pracowników Bison-Bialu ma być zwolnionych. Do tego ich miejsce pracy idzie pod młotek. W ciągu najbliższych 3 lat planowana jest bowiem sprzedaż dwóch działek, jednej przy ul. Łąkowej, gdzie mieści się białostocka Fabryka Przyrządów i Uchwytów, i drugiej przy ul. Andersa. Wczoraj załoga protestowała przed siedzibą firmy.
Zdaniem pracowników, zarząd nie robi nic, by ratować zakład, a wręcz działa na jego szkodę.
- Cały rok wyrzeczeń, 3/4 etatu, zarabiamy około 1200 zł miesięcznie. Już dalej tak być nie może! - twierdzą pracownicy.
Związkowcy weszli z zarządem Bison-Bialu w spór zbiorowy. Żądają podwyżek i wypłacenia zaległych premii. Spotkanie w tej sprawie ma się odbyć 1 lutego.





