Wstrętne homofoby
Joanna Senyszyn dostała sznur, żeby się powiesić, Roman Giertych nazwał uczestników Parady Równości wstrętnymi pederastami, a Wojciech Wierzejski określił ich zdziczałą swołoczą - tak wyglądała polityczna kultura w miniony weekend - pisze "Życie Warszawy".
Romana Giertycha na marszu "dla Życia i Rodziny" powiedział że "wstrętni pederaści przyjechali tutaj z wielu krajów i próbowali narzucić nam swoją propagandę". Joanna Kluzik-Rostkowska w rozmowie z "ŻW" skomentowała:
"To znaczy, że wicepremier i minister edukacji ma niewiele wiary w polską rodzinę, skoro boi się, że 5% społeczności o innych zainteresowaniach seksualnych może wpłynąć na miliony polskich rodzin."
Fundacja Równości rozważa skierowanie sprawy do sądu.
Joanna Senyszyn niedawno znalazła w swojej sejmowej skrzynce pocztowej anonimowy list i kawałek sznura. W niedzielę Senyszyn opublikowała treść listu na swoim blogu:
"Droga posłanko, bardzo mi przykro, że twoja matka ciebie nie wyskrobała, bo o jedną łachudrę byłoby mniej. Masz tu linę i wiesz, co masz z nią zrobić. Ze stalinowskim pozdrowieniem. Skrobacz".





