Neofaszysta na listach PPP-Sierpień 80

Publicystyka | Rasizm/Nacjonalizm | Tacy są politycy

Wielbiciel Hitlera i Trzeciej Rzeszy, słynny ze zdjęcia z ręką wyciągniętą w faszystowskim pozdrowieniu, propagator narodowego socjalizmu i rasizmu, wróg Unii Europejskiej, liberalizmu i marksizmu. Członek partii Leszka Bubla? Nie - „jedynka” na liście Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80. Partii, która twierdzi, że jest „jedyną prawdziwą lewicą w Polsce”.

Oddanie pierwszego miejsca na liście wyborczej to dowód wyjątkowego zaufania i wysokiej oceny przez kierownictwo partii. Świadczy też o jej prawdziwych poglądach. Polska Partia Pracy-Sierpień 80 oddała takie pierwsze miejsce działaczowi od lat znanemu powszechnie z faszystowskich i rasistowskich poglądów i działalności.

Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony, a wcześniej działacz skrajnej prawicy, jest „jedynką” w okręgu nr 20, czyli podwarszawskim.

Żeby nie było, że kłamiemy: http://wybory2011.pkw.gov.pl/geo/140000/pl/okr-20.html

Nie będziemy zgadywać, czym sobie na tę jedynkę z PPP-Sierpnia 80 zasłużył, ale musiał to robić w szybkim tempie, bowiem jeszcze niedawno w środowisku PPP nazywany był „naziolem”. W środowisku, podkreślamy, bo niekoniecznie była to prawdziwa opinia samego przewodniczącego partii, Bogusława Ziętka, który widocznie tylko oficjalnie zgadzał się z tym określeniem. Spodziewamy się, że dwór Ziętka będzie tłumaczyć, że obecność Piskorskiego na liście PPP-Sierpień 80 to efekt podpisanego wcześniej porozumienia z Samoobroną, które zostało odziedziczone z dobrodziejstwem inwentarza, a więc i z Piskorskim. Chcielibyśmy uprzedzić te tłumaczenia - o wieloletnich kontaktach Ziętka z Piskorskim zwracaliśmy uwagę tutaj:

http://zenonmowi.bloog.pl/id,330177240,title,PO-TRUPACH-DO-CELU,index.ht...

Zaznaczaliśmy, że lider Samoobrony, Andrzej Lepper, do negocjacji z PPP-Sierpień 80 nieprzypadkowo wytypował Piskorskiego, ponieważ wiedział, że ten od lat utrzymuje dobre kontakty z Ziętkiem.

Po ukazaniu się tego tekstu, byliśmy mocno krytykowani m.in. przez Szymona Martysa, jednego z „przybocznych” Ziętka. Zarzucał nam publicznie kłamstwo, ale w żaden sensowny sposób nie odparł naszych argumentów. Teraz okazuje się, kto kłamał. Wróćmy do Piskorskiego.

KIM JEST MATEUSZ PISKORSKI?

Wikipedia lakonicznie informuje o przeszłości Piskorskiego, że ten w przeszłości związany był ze Stowarzyszeniem na rzecz Tradycji i Kultury „Niklot”, które wydawało również pisma niskonakładowe: "Odala", "Wadera", w których propagował nacjonalizm słowiański. W latach 90. należał do Polskiego Stronnictwa Ludowego, „z którego odszedł w 2000 r.” Dlaczego odszedł? Otóż w 2000 r. tygodnik „Wprost” opublikował na swojej okładce zdjęcie przedstawiające grupę ludzi związaną z pismem Piskorskiego „Odala” z rękami wyciągniętymi w faszystowskim pozdrowieniu i podpisem redakcji „Hitlerjugend”. Gdy działacze PSL zdali sobie sprawę, z kim mają do czynienia, szybko pożegnali się z Piskorskim.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mateusz_Piskorski

Działacz antyfaszystowskiego stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, Rafał Pankowski, opisuje okoliczności pożegnania się Piskorskiego z PSL: „W grupie widać wyraźnie m.in. lidera Niklota Tomasza Szczepańskiego i Mateusza Piskorskiego. Ponoć ktoś nieżyczliwy faszystom podsunął tę fotografię liderom szczecińskiego PSL, którzy zdali sobie sprawę z tego, że wystawienie Piskorskiego na jakiejkolwiek liście kandydatów będzie kompromitujące.” Jak się okazuje, nie jest jednak kompromitujące dla PPP-Sierpień80, „jedynej prawdziwej lewicy w Polsce”.

Źródło: http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3125348.html

(POLECAMY LEKTURĘ CAŁEGO TEKSTU AUTORSTWA RAFAŁA PANKOWSKIEGO NA TEMAT MARIUSZA PISKORSKIEGO, CHOĆ W TYM TEKŚCIE OBSZERNIE GO CYTUJEMY)

Z PSL się nie udało, więc Piskorski znalazł inny szyld - z Samoobroną związał się w 2002 r. i przez jakiś pracował jako asystent społeczny ówczesnego posła tej partii, Jana Łącznego. Dość szybko awansował w partyjnej hierarchii. Pankowski: „Słabość intelektualna partii Leppera sprawiła, że poseł Jan Łączny, szef zachodniopomorskiego oddziału Samoobrony, zastępca Leppera, przyjął ich z otwartymi rękoma. Dostrzegł w nich nie tyle neonazistów, ile studentów i absolwentów Uniwersytetu Szczecińskiego”. Jak wiemy, słabość intelektualna to jedna z głównych cech PPP-Sierpień 80, prawdopodobne jest więc, że i na jej działaczach Piskorski wywarł wrażanie tytana intelektu.

W październiku 2002 r. tygodnik „Newsweek Polska” tak opisywał nowych działaczy Samoobrony, wywodzących się ze skrajnej prawicy: „Równie egzotyczni na polskiej scenie politycznej są członkowie Stowarzyszenia na rzecz Tradycji i Kultury Niklot, które sprzeciwia się m.in. "mieszaniu kultur, języków, narodów i ras". Jego działacze - Igor Górewicz, Mateusz Piskorski i Marcin Martynowski - są członkami władz szczecińskiej Samoobrony i kandydują do samorządu. - Jestem tradycjonalistycznym nacjonalistą - mówił o sobie w jednym z wywiadów Piskorski.

Źródło: http://polska.newsweek.pl/jesienny-zaciag-leppera,25460,3,1.html

Współpraca z Samoobroną poskutkowała w 2005 r., gdy Piskorski został posłem Samoobrony (V kadencja Sejmu). Rok później nasz bohater postanowił wystartować na urząd prezydenta Szczecina, ale wkrótce wycofał się z wyborów i poparł kandydatkę Prawa i Sprawiedliwości, Teresę Lubińską. Podkreślał wówczas, że jego program jest zbieżny z programem niedawnej konkurentki z PiS. Wcześniej z ubiegania się o fotel prezydencki zrezygnował na rzecz Lubińskiej kandydat ultraprawicowej Unii Polityki Realnej, Adam Pik.

Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kandydat-Samoobrony-rezygnuje-ze-...

W styczniu 2007 r. został pierwszym w historii tej partii rzecznikiem prasowym Samoobrony, a kilka miesięcy później bezskutecznie walczył o ponowne wejście do Sejmu. W 2008 r. Piskorski został prezesem Towarzystwa Współpracy Polsko-Wenezuelskiej. Objął też funkcję prezesa zarządu Nord Media Press Sp. z o.o., pracował też w KRRiT. Od grudnia 2009 r. do grudnia 2010 r. był zastępcą dyrektora Polskiego Radia Euro. Po odejściu z Samoobrony w 2009 r., której pozostał współpracownikiem, obecny kandydat PPP-Sierpień 80, zaangażował się w tworzenie antueuropejskiej i skrajnie prawicowej partii Libertas.

Portal tvn24.pl informował” „- To jedyny człowiek, który proponuje spójną wizję Unii Europejskiej - komplementuje Ganley'a [lidera Libertas] Mateusz Pikorski - była prawa ręka Andrzeja Leppera. Ganley przyjechał do Polski, by promować swoją nową partię Libertas. Jej główne cele to dążenie do zmniejszenia unijnej biurokracji i zdecydowany sprzeciw wobec Traktatu Lizbońskiego ”

Źródło:
http://www.tvn24.pl/-1,1584165,0,1,kard-dziwisz-spotkal-sie-z-ikona-euro...

FASZYZM – CZY TO TYLKO PRZESZŁOŚĆ?

Liderzy PPP-Sierpień 80 - zanim stwierdzili, że są „jedyną prawdziwą lewicą w Polsce” - przez wiele lat współpracowali ze skrajną, narodową prawicą, m.in. Narodowym Odrodzeniem Polski, Stronnictwem Narodowym czy Ligą Polskich Rodzin a także francuskim Frontem Narodowym LePena. Po oficjalnym staniu się „lewicą”, pytani o przeszłe kontakty kwitowali to mniej więcej tak: „to było dawno i nieprawda”. Czy podobnie będą tłumaczyć – o ile ktokolwiek zada niewygodne pytania – i Piskorskiego, któremu dali aż pierwsze miejsce na liście wyborczej? Jego „wytłumaczyć” nie będzie łatwo, bo Piskorski swoich poglądów nie zmienił i wcale ich nie ukrywa. O czym kierownictwo PPP-Sierpień 80 musiało doskonale wiedzieć zapraszając go na swoją listę.

Tygodnik „Wprost” tak prezentował postać obecnego kandydata PPP-Sierpień 80: „Piskorski angażuje się politycznie i społecznie do dłuższego czasu. Na początku działał w faszystowskim piśmie dla skinów "Narodowy socjalizm", w którym wychwalany był m. in. Hitler i faszyzm. Pismo wypuściło podziemne wydawnictwo Volk”, którego – dodajmy – Piskorski był jednym z szefów. „Wprost”: „W latach 90. Piskorski był wydawcą nacjonalistycznego pisemka "Odala", które propagowało walkę z obcymi naszej Rasie doktrynami, jak chrześcijaństwo, liberalizm i marksizm oraz zgłębianie tajników ezoterycznego Narodowego Socjalizmu i pierwotnego Poganizmu". Był również związany z neopogańskim stowarzyszeniem "Niklot", którego członkowie czczą pradawne bóstwa i organizują pogańskie rytuały. Z oficjalnego programu Niklota wynika, że jego celem jest "obrona narodu przed unijno-natowskim spustoszeniem i efektami innych globalistycznych chorób, które zostaną do nas jeszcze przywleczone.”

Kilka lat temu, w liście do redaktora polskiego nazi-skinheadzkiego biuletynu "Salute", Piskorski – jak pisał w cytowanym tekście Rafał Pankowski – ubolewał nad nad faktem aresztowania działaczy polskiego oddziału międzynarodowej sieci neonazistowskiej Blood & Honour (Krew i Honor) zatrzymanych za propagowanie idei faszystowskich.

Jako wiceszef skrajnie prawicowego wydawnictwa Folk, Piskorski był wydawcą takich pism jak „Odale”, „Wadera”. Pankowski: „Wadera to jedno z kilku pisemek wydawanych przez grupę skupioną od połowy lat 90. wokół Piskorskiego. Jego okładkę zdobi symbol Ku-Klux-Klanu. Pismo w całości wypełnione jest artykułami propagującymi neonazizm, rasizm i antysemityzm.” „Wadera” otwarcie nawoływało do przemocy na tle rasowym, narodowym i politycznym, do fizycznego rozprawienia się z „wrogami”: „Organizując grupowe »naloty « na dzielnice, w których mieszkają brudasy, atakując ich na każdym kroku”.

Pankowski: „W piśmie zamieszczono też wywiad Mateusza Piskorskiego z Danielem Milderem, przedstawicielem Unii Społeczno-Narodowej, marginalnej partii nacjonalistycznej odwołującej się do ideologii przedwojennej Zadrugi. Zadruga to polska faszyzująca grupa nacjonalistyczno-pogańska z lat 30. Jej ideologia, sformułowana przed wojną przez Jana Stachniuka, odrzuca chrześcijaństwo z powodu obcego (żydowskiego) pochodzenia. Dziś popularna jest wśród najbardziej radykalnych skinheadów. W wywiadzie z Piskorskim Milder deklaruje: "Młodzież określana jako skinheads jest polską młodzieżą. Naszym zadaniem jest wskazanie im drogi. (...) Jesteśmy polskimi narodowymi socjalistami".”

PPP-SIERPIEŃ 80 WRACA DO KORZENI?

Trudno nam uwierzyć, by szefowie PPP-Sierpień 80 nie znali dawnej działalności swojego obecnego kandydata na posła. Od ludzi związanych niegdyś z tą partią wiemy, że nie tak dawno Piskorski uchodził za godnego pogardy „naziola” (dysponujemy archiwalnymi mejlami, wysyłanymi na jego temat m.in. przez samego Ziętka). W latach 2006-2009, gdy Ziętek chciał wyeliminować kogoś z grona członków i współpracowników PPP, zwykle stawiał (nie zawsze bezpośrednio) zarzut utrzymywania przez taką osobę kontaktów m.in. właśnie z Piskorskim czy grupą skupioną wokół pisma „Obywatel”. Zainteresowani wiedzą, o co chodzi. Skąd więc obecna miłość do człowieka, który jeszcze nie tak dawno przedstawiany był jako „wróg”?

Nacjonalizm i rasizm Piskorskiego nigdy nie były tajemnicą. Działał przecież publicznie, a nie w podziemiu. Wróćmy do poglądów obecnego kandydata PPP-Sierpień 80.

Podobnie skrajnie prawicowy charakter miało inne, wydawane przez Piskorskiego pismo, „Odala”. Pankowski: „"Odala" reklamuje nazistowskie zespoły muzyczne Absurd i Burzum, których liderzy odsiadują w niemieckich i norweskich więzieniach wyroki za zabójstwa "wrogów" ideowych - znajomych, którzy nie akceptowali poglądów nazistowskich. (…) Gazetka wzbogacona jest licznymi, zaznaczonymi grubą czcionką cytatami z Adolfa Hitlera (np. "Wszystko, co nie wywodzi się z dobrej rasy, jest śmieciem").” Pisemko Piskorskiego zasłynęło też negowaniem Holocaustu.

"Odala" przedstawiała na swoich łamach poglądy najważniejszych ideologów współczesnego neofaszyzmu. „Podstawę programu naszego pisma stanowi "narodowy/etniczny interes zgodny z wykładnią wiecznie żywego ku chwale prawdziwego człowieczeństwa nacjonalizmu i etnocentryzmu" ("Od redakcji", "Odala" nr 4).

Z pismem „Odala” związana była grupa młodych ludzi, którzy w połowie lat 90. XX w. w Szczecinie funkcjonowali jako Narodowi Socjaliści. Później zaczęli nawiązywać współpracę z innymi organizacjami, m.in. Unią Społeczno-Narodową. To oni właśnie zakładali szczeciński oddział neopogańskiego Stowarzyszenia na rzecz Tradycji i Kultury "Niklot".

W drugiej połowie lat 90. Mateusz Piskorski przetłumaczył i opublikował w wydawnictwie Folk broszurę autorstwa Myatta "Narodowy Socjalizm. Zasady i ideały".

„ZAPLECZE INTELEKTUALNE”

Jak wspomnieliśmy, w Samoobronie Piskorski traktowany był jako część (ważna część) zaplecza intelektualnego” tej partii. Prawdopodobnie jako jeden z nielicznych działaczy tej partii miał ukończone studia i pracował na jednej z uczelni. To mogło robić wrażenie. Znając realia Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80 podejrzewamy, że tak jest i w tym przypadku. O ile jednak Leppera - który od początku był głównie prospołeczny i krytyczny wobec neoliberalizmu – Piskorski z czasem „przekabacił” na swoje chore teorie, to przewodniczący Ziętek nie będzie nastręczał Piskorskiemu zbyt wielu problemów ideologicznych – wszak nie tak znowu dawno przez wiele lat współpracował ze skrajną prawicą. Nasi czytelnicy mogą sobie przypomnieć historię PPP-Sierpień 80 tutaj:
http://zenonmowi.bloog.pl/kat,765804,index.html

Szum wokół poglądów i działalności Piskorskiego wybuchł ponownie w 2004 r., gdy ten chciał ubiegać się o mandat w (sic!) Parlamencie Europejskim z list Samoobrony. Pankowski: „Czytelnicy "Gazety" mogli też zapoznać się z wypowiedziami samego Piskorskiego: "Jeden poziom to narodowy socjalizm, drugi - słowiaństwo. Chcemy je połączyć w jeden silny ruch". Przy okazji wyszło na jaw, że rok wcześniej dyrektor Instytutu Politologii USz kazał się Piskorskiemu tłumaczyć z zarzutów o propagowanie treści faszystowskich na zajęciach ze studentami.” Wtedy Piskorski zrezygnował ze startu w wyborach i skupił się na pracy na uczelni, gdzie jest asystentem.

Piskorski pozostawał jednym z najważniejszych współpracowników Leppera, pozostając częścią „zaplecza intelektualnego lidera Samoobrony. Pankowski: „Teksty pisane przez Piskorskiego na użytek lidera Samoobrony to w większości monotonna propaganda chwaląca wybitnego przywódcę, jednak zdarzyło mu się też poruszyć wątek żydowski. Z okazji 60. rocznicy wyzwolenia Oświęcimia opublikował na partyjnej stronie internetowej felieton "Bezkarny antypolonizm". W tekście tym w zawoalowanej formie Piskorski podejmuje kwestie kluczowe dla "rewizjonistów historycznych", rozmywających okrucieństwo nazizmu, a zwłaszcza minimalizujących liczbę ofiar Holocaustu, i jednocześnie eksponujących niemieckie ofiary alianckich nalotów.”

NEOPOGANIZM, RASIZM, PANSLAWIZM

Krytyka chrześcijaństwa, jako religii „obcej” i propagowanie rasistowsko-neopogańskich treści sprawiły, że Samoobrona miała problemy w kontaktach z ugrupowaniami prawicy katolickiej. W lutym 2005 r. Piskorski wziął udział w spotkaniu zorganizowanym przez „Niklot” w Pałacu Kultury. Pankowski: „U jego boku występował m.in. Stanisław Potrzebowski, szef Zrzeszenia Rodzimej Wiary, jeden z najbardziej radykalnych rasistów-neopogan w Polsce. Potrzebowski przez wiele lat mieszkał w RPA, gdzie wspierał ruchy polityczne broniące apartheidu przy użyciu siły. Po zniesieniu segregacji rasowej w RPA Potrzebowski powrócił do Polski, gdzie znany jest w środowisku nazi-skinów i sympatyków Bolesława Tejkowskiego. "Odala" wymienia go w stopce jako stałego współpracownika.”

Nacjonalizm wyznawany przez Piskorskiego ma wybitnie rasistowskie zabarwienie – nie jest to jedynie głoszenie teorii o „wyższości białej rasy”, ale też krytyka „zgniłego Zachodu” wysławianie Słowian. Ten specyficzny panslawizm (idea bliska w okresie międzywojennym m.in. Narodowej Demokracji Romana Dmowskiego) sprawia, że Piskorski jest działaczem nastawionym na współpracę z naszymi sąsiadami zza wschodniej granicy. Prawdopodobnie to właśnie pod wpływem Piskorskiego szef Samoobrony w ostatnim czasie stał się obrońcą reżimu Łukaszenki na Białorusi.

Na stronie rosyjskiego ideologa nacjonalbolszewizmu (współczesna rosyjska odmiana nazizmu – red.), Aleksandra Dugina, pojawiła się nawet pochwała pod adresem Samoobrony jako „jedynej prorosyjskiej partii w Polsce”. Pankowski: „Sympatię dla idei wielkiej Rosji deklarował Piskorski już wcześniej, m.in. na dyskusyjnej liście internetowej "Prawica": "Proszę nie mylić Rosji z Sowietami, bo to zasadnicza różnica. Przypominam, że sowiecko-żydowska władza (tak, właśnie nie rosyjska, a zdominowana przez ten ludek znad Morza Martwego) skatowała na śmierć nie tylko polskich oficerów, ale także (dużo wcześniej) oficerów rosyjskich".”

Pankowski: „na powyborczym czacie poseł Samoobrony pisał, że pożądana jest "realizacja geopolitycznej doktryny eurazjatyzmu, polegającej na stworzeniu wielkiej przestrzeni współpracy gospodarczej, politycznej, a w przyszłości militarnej". Przedstawiał się też jako specjalista od "koncepcji Jana Stachniuka, Juliusa Evoli, Aleksandra Dugina...". Stachniuk to lider polskiej Zadrugi, Evola - włoski ideolog rasistowski, Dugin - popularny wśród neofaszystów współtwórca rosyjskiej imperialnej ideologii nacjonalbolszewizmu.”

Jak ocenia często cytowany tu Rafał Pankowski z „Nigdy Więcej”, Piskorski nigdy nie odciął się od swojej przeszłości, od głoszonych przed laty poglądów, a wręcz przeciwnie – otwarcie podkreśla ciągłość tych poglądów. Ktoś kiedyś, określając skrajne skrzydło Ligi Polskich Rodzin, m.in. ludzi wywodzących się z Młodzieży Wszechpolskiej, użył określenia, iż są to „skini w garniturach”. Uważamy, że to samo określenie doskonale pasuje do Piskorskiego, „jedynki” na powarszawskiej liście PPP-Sierpień 80.

SOJUSZ EKSTREMÓW W PPP-SIERPIEŃ 80

Obrońcy PPP-Sierpień 80 będą pewnie twierdzić, że obecność Piskorskiego na liście ich partii to zwykła „wpadka”. Problem polega na tym, że Mateusz Piskorski nie jest jedynym skrajnie prawicowym kandydatem, wystawionym w tegorocznych wyborach parlamentarnych przez Polską Partię Pracy-Sierpień 80. Takich kandydatów jest znacznie więcej, co staramy się ujawniać na tym blogu:
http://zenonmowi.bloog.pl/kat,41023078,index.html

Wiele wskazuje więc na to, iż teoria „sojuszu ekstremów”, propagowana swego czasu przez środowisko „Obywatela”, znalazła (po raz kolejny!) swój wyraz w PPP-Sierpień 80, która od kilku lat ogłasza się jako „jedyna prawdziwa lewica w Polsce”. Teoria ta w skrócie głosiła konieczność taktycznej współpracy radykalnej antykapitalistycznej lewicy (komuniści, trockiści) ze skrajną prawicą, również krytyczną wobec tego systemu, tyle że z innych względów. Sojusz taki miała dyktować przytłaczająca przewaga sił liberalnych (w oczach lewicy – liberalnych gospodarczo, w oczach prawicy – obyczajowo, narodowo itp.). Czyżbyśmy więc byli świadkami kolejnej, „cudownej” przemiany ideologicznej w łonie kierownictwa PPP-Sierpień 80? Efekt jest taki, że PPP-Sierpień 80 de facto stała się partią narodowo-socjalistyczną. W skrócie – nazistowską.

Za: http://zenonmowi.bloog.pl

http://cia.media.pl/ciekawy_kandydat_polskiej_partii_pracy_sierpien_80

I z tym właśnie

I z tym właśnie ugrupowaniem chciała współpracować część ruchu anarchistycznego, łudząc się, że w ten sposób buduje jakiś ruch społeczny dzięki autokarom podstawianym przez Ziętka i robotnikom, którzy wzięli dzień wolny na zjedzenie kiełbaski i przejażdżkę "w delegacji".

Teraz autokary podstawia już ktoś inny, ale schemat pozostał ten sam.

To jest chore, że to

To jest chore, że to podejrzane towarzycho wciąż ma poparcie ogłupiałej części @ i lewicy... Myślenia brak niektórym bardzo.

Ja pier...e sprawa z przed 5

Ja pier...e sprawa z przed 5 lat a wy jeszcze to kitłasicie. Ogarnijcie sie ludzie.

To sprawa z tego miesiąca,

To sprawa z tego miesiąca, nie z przed pieciu lat. Ogarnij się zanim zaczniesz nadawać na innych.

cóż...

nasze hasło "nie wierz NIKOMU kto chce władzy" zawsze się sprawdza

Moim zdaniem powrót Ziętka

Moim zdaniem powrót Ziętka do "macierzy", czyli oficjalny zwrot na skrajną prawicę, jest tylko kwestią czasu, a Piskorski i resztki po Samoobronie są tylko tego zapowiedzią. Wzmocnią istniejącą już tam wcześniej silną frakcję prawicową Olszewskiego i spółki. Wynika to z faktu, że Ziętek i jego otoczenie sądzili, że skoro prawicowa część sceny polityczne jest już tak zapchana, to jedyny sposób na dorwanie się do parlamentu jest atak od lewa. W tym celu dokonali czysto koniunkturalnego radykalnego zwrotu na lewo. Próbowali się uwiarygodnić, więc początkowo sponsorowali kogo popadnie na radykalnej lewicy - od anarchistów (tych którzy się dali sponsorować) po bolszewików. Jednocześnie próbowali startować w wyborach jako "jedyna lewicowa partia". To się skończyło fiaskiem (i to nie jednym), Ziętek nie dostał upragnionego mandatu. Kasa się skończyła (zaczęli buczeć o tę kasę związkowcy, bo oczywiście ten sponsoring szedł z kieszeni związkowców Sierpnia 80), sukcesów nie było, więc Ziętek zaczął zwijać interes - zamknął z dnia na dzień Trybunę Robotniczą (łamiąc przy tym prawa pracownicze za co został skazany), pozamykał wszystkie biura poza bodaj dwoma. No i rozpoczął powolny powrót na prawo. Kasa się skończyła więc sporo osób wtedy od byłego sponsora odpadła. Część przejrzała na oczy, mimo że jeszcze niedawno gryzła wszystkich kto krytykował Wodza. Ostatnio odeszła od nich nawet najwierniejsza gwardia trockistów - była Grupa na Rzecz Partii Robotniczej, obecnie o nazwie Alternatywa Socjalistyczna. Zostali przy nim z lewicowców już tylko pojedynczy ludzie: albo kompletnie zaczadzeni mitem "mocnego człowieka lewicy", albo uwikłani w finansowe zależności.

Tak czy owak era PPP na lewicy radykalnej się kończy. Szkoda że są ludzie, których ostrzegałem przed PPP lata temu, ale woleli brnąć w to dalej w imię rzekomej "realpolitik", a raczej własnych złudzeń. Trudno być "prorokiem" we własnym kraju. Mam tylko nadzieję że ludzie na lewicy będą po tym doświadczeniu bardziej odporni na szarlatanów, "mocnych ludzi" i podejrzanych znachorów.

Popieram Twoje słowa. Sam

Popieram Twoje słowa. Sam należałem do tych oszukanych, ale zerwałem z tym dziadostwem bardzo szybko. Za co zresztą zostałem spluty i oczerniony przez dawnych kolegów. Szkoda słów. Lewica przeszła potworny wstrząs przez niszczące działania ppp i ciężko się będzie z tego otrząsnąć.

Cóż... powyższy tekst i

Cóż... powyższy tekst i wypowiedzi zawierają wszystko co na ten temat trzeba było napisać...

krytyka ppp to jedno ale

krytyka ppp to jedno ale żeby posiłkować się tekstem z takiego gówna jak zenonmówi

Może jakieś merytoryczne

Może jakieś merytoryczne argumenty, np. że się "owo gówno" myli gdzieś, jakieś błędy w artykule. Bo na razie sam sobie nie wystawiasz wysokiego świadectwa. Proszę nie zaniżać poziomu dyskusji.

Nie trzeba posiłkować się

Nie trzeba posiłkować się owym "gównem"... wystarczy http://wybory2011.pkw.gov.pl/ lub konkretniej - co było podane w tekście i tyczy się owej ciekawej postaci http://wybory2011.pkw.gov.pl/geo/140000/pl/okr-20.html

PRZEMILCZENIA

O związkach Piskorskiego z Nową Lewicą i Piotrem Ikonowiczem Zenon milczy. A przecież to dzięki Piskorskiemu Ikonowicz wypłynął jako "jedynka" Samoobrony w Warszawie.

bo pewnie Zenon

to Ikonowicz ? ;)

Ciekawe co po ogłoszeniu

Ciekawe co po ogłoszeniu takich rewelacjach zrobi Pracownicza Demokracja,która już zadeklarowała poparcie dla PPP,nie pierwszy zresztą raz...

Znalazlem już odpowiedź na

Znalazlem już odpowiedź na swoje pytanie:

ttp://pracowniczademokracja.org/grafika/PPP-sierpien80.wybory.list.110911.pdf

Nie żebym jak specjalnie pedecję chciał tu propagować... A na PPP nawet kiedyś glosowałem, choć bez wielkiego przekonania, pełen wątpliwość tak nt. PPP/Sierpnia jak i sensowności wchodzenia w centralne struktury. Tymi ostatnimi podzieliłem się nawet z PD i przedstawicielem PPP. Przekonywali mnie, że ktoś w sejmie z innej niż reszta bajki, może być wsparciem dla lewicy pozaparlamentarnej, która dzięki temu lepiej będzie słyszalna... Doraźnie to przyjąłem nawet. No ale tacy kandydaci to już żadna lewica i w ogóle daleka mi bajka. Zresztą i tak nie wybierałem się na najbliższe wybory. Pierdolę. Wolę chodzić na dema w konkretnych sprawach.

Dobrze, że ktoś to

Dobrze, że ktoś to wreszcie ujawnił! Do tej pory krytyka PPP sprowadzała się do wyciągania przeszłości i głoszenia, że ludzie w kierownictwie tej partii wywodzą się z KPN i ZChN. Część lewicy przechodziła nad tym do porządku dziennego twierdząc, że partia się zmieniła i że teraz to już na bank jest lewicowa. Jak się okazuje, nie zmieniła się wcale, tylko na jakiś czas zmieniła taktykę. Czytałem komentarze, że celem zaangażowania się PPP po lewej stronie było rozbicie i zniszczenie organizacji lewicy radykalnej. Patrząc po efektach tego zaangażowania, to by się zgadzało. Bo kto może się teraz cieszyć z "działalności" PPP na lewicy? Przede wszystkim prawica, która oprócz nacjonalizmu posługuje się hasłami socjalnymi i odwołuje do podobnego elektoratu, m.in. do ludzi pracy. Korzyść odnieśli więc różnej maści naziole, a przede wszystkim korzyść odniosło PiS!
Poczytałem kilka tekstów o innych kandydatach PPP w tych wyborach na "tym gównie". Już się nie dziwię, że ludzie wywodzący się z PiS, PC czy ROP znaleźli się teraz na listach PPP. Wyszło szydło z worka!

nie było czego rozbijać i

nie było czego rozbijać i niema

Warto dodać, że Piskorski

Warto dodać, że Piskorski organizował kasę na lokal Nowej Lewicy i działał jak rzecznik prasowy dla Piotra Ikonowicza.

Pamiętamy także to: http://cia.media.pl/ikonowicz_startuje_w_warszawie
O współpracy z narodowcami, też jest tu: http://www.kss.vel.pl/index.php?view=article&id=127%3Apiotr-ikonowicz-ob...

Akai47. Sorry, ale Ikonowicz

Akai47. Sorry, ale Ikonowicz nie startuje do parlamentu po hasłem, że jest "jedyną lewicą w Polsce", albo w wyborach prezydenckich jako "jedyny kandydat świata pracy. To pewna subtelna różnica, jak jeszcze tego nie pojmujesz.

Ikonowicz

Co by o nim nie myśleć i jakie mu zarzuty nie stawiać (wiele bardzo słusznych) ani nie wywodzi się z prawicy ani nigdy prawicy nie wspierał. Te porównania są mimo wszystko krzyzwdzące. Piszę to jako człowiek, któremu najbliższy jest punkt widzenia anarchistów i który "pierdoli, nie głosuje!".
Do Ikonowicza możemy mieć wiele pretensji ale nie o to, że zdradził lewicę. Teraz robi wiele fajnych rzeczy w KSS. Warto to docenić. To nie jest obce ciało na lewicy. Dajmy mu szansę... dopóki nie bawi się w wybory ;-). Czy Zietek zrobił choć jedną? Czy ten biurokrata związkowy, który sprzedał JSW zrobił choc jedną pożyteczną rzecz? Czy kiedykolwiek działał społecznie? Nie, on chce tylko dorwać się do żłoba.

...

Nie byłbym taki pewien mimo wszystko końca PPP na lewicy. Chciałem kolegom/kom zwrócić uwagę na dość charakterystyczne postawy w wielu tzw. środowiskach lewicy jak na portalu władza rad. Poczytajcie sobie tych kolesi, którym marzy się droga Barosso, od komunisty do eurokraty.
Jeśli Ziętkowi sie powiedzie, dostanie 3%, to to całe barachło nadal mu będzie w dupę wchodzic, bo on będzie rozdawał etaty. Nadal będą z niego robic prawdziwą lewice i Jedynego Przedstawiciela Świata Pracy. Jego i Jana Strzeżka ;-).
Za kasę ci ideowcy zrobią wszystko. Lewica pełna jest niestety koniunkturalistów i oportunistów. Dlatego trzeba te wiadomości rozsyłać gdzie się da.
A blog Zenon Mówi powinien dostać gratulacje. On jako jedyny, choć wieszano na nim psy nie ustał w obronie lewicy przed tymi łobuzami. Są jeszcze ludzie, którzy robią coś bezinteresownie.

Frajer parę lat brał od

Frajer parę lat brał od Ziętka kasę i teraz oskarża każdego kto ma inne niż on na jego temat zdanie że Ziętek mu płaci. Won hipokryto

A ty - obrońco faszystów,

A ty - obrońco faszystów, co się włączasz. Facet wygrał z szefem związku zawodowego w Sądzie Pracy. Bo został oszukany przez pracodawce. ma rację, mówi o tym publicznie, że w związku i partii, udajcej lewicowe, źle się dzieje, łamie się prawa pracowników, ale za to ma też wrogie napaści, oskarżenia, nagonkę piesków szefa z PPP. To jest dopiero żałosne. I chore.

Kto frajerze?

Ja czy ten Zenon? ;-). Ja u szmaciarzy nie pracuje, a Zenon? Też wątpię pepepowski trolu. Nic na to nie wskazuje. A może to ty jesteś tym kto odpowie na pytanie - dlaczego jednak pepepe?:-) no coć wyraź swoje zdanie na temat tych nazioli bo o tym w tekście mowa.

Nie podpisałem się

Co naprawiam. I dodam, że mój kolega 2 lata temu złożył publicznie samokrytykę na portalu lewica.pl za to, że nie do końca świadomie być może wprowadził wielu ludzi w błąd ale potem sporo uczynił by to naprawić i przestrzec innych przed tymi ludźmi. To lepsze niż odejść i milczeć gdy się widzi, że inni wpadają w sidła. Nie każdy przyznaje się do błędów i próbuje je potem naprawiać.
W 2009 roku, w tym samym czasie z ppp z tego co wiem odeszło wielu ludzi lewicy, kilkanaście osób. Też mogli się czuć oszukani bo Ziętek zapewniał ich, że po kongresie przepędzi prawicę z PPP na 4 wiatry. Bo rzekomo przed kongresem nie mógł tego zrobić. Większość zrobiła to w milczeniu, a ja uważam, że takie milczenie jest szkodliwe dla sprawy. Zło trzeba napiętnować by nomen omen nie powtórzyło się ono "nigdy więcej". Nie przypominam też sobie by pisał on jakieś teksty propagandowe o PPP. A znam go bardzo dobrze. Mnie też zniechęcał do wstępowania w jej szeregi czy głosowania na tę bandę zanim z nich wyszedł.

Ja Zenon, Sierp i Młot, J.

Ja Zenon, Sierp i Młot, J. A to już nie jest rozdwojenie jaźni tylko ich zwielokrotnienie. Z Ikonowiczem skonczyles to na niego szczekales broniac Zietka teraz na odwrot tylko chwala Bogu ten pierwszy Ci juz nie zaufa chyba zeby byl niespelna rozumu.

Nie jestem trollem z PPP bo w niej nie bylem a Ty tak.

Nawet jeśli Sierp i Młot

Nawet jeśli Sierp i Młot to Augustyniak nie zmienia to faktu, że jego argumenty przeciwko PPP są trafne, a fakty podawane na Zenon Mówi prawdziwe. Gdyby napisał to samo ktoś inny, byłoby to nadal tak samo prawdziwe, a wy o wiele bardziej bezradni, bo nie dałoby się sprowadzić problemu do personalnej pyskówki na czym tak bardzo wam zależy bo pozwala odwrócić uwagę od waszych zagrywek. PPP to partia z brunatną, skrajnie prawicową przeszłością. PPP to partia, której szef łamał prawa pracownicze, co potwierdził sąd. PPP to partia, z której list OBECNIE startuje do sejmu wielu prawicowców. PPP to partia, która zajadle pluła na Piskorskiego (zarówno w swojej gazecie jak i "prywatnie" w komentach na Lewica.pl), że naziol, gdy współpracował z Ikonowiczem. A dziś robi z niego "jedynkę" na swojej liście jakby nigdy nic, bez słowa wyjaśnienia, no cud się kurwa stał i Piskorski z "naziola" kwartał temu zmienił się dzisiaj w lewicowca (nie oceniam tu czy Piskorski zmienił poglądy czy nie zmienił - chodzi o to że PPP nagle zmieniło o 180 stopni ocenę Piskorskiego). PPP ma w swoich szeregach Zalegę, który jak przystało na proletariusza prowadzi dwie knajpy i w przynajmniej w jednej z nich kantował pracowników - zatrudnienie na czarno, bandyckie stawki itp. W PPP można bezprawnie zwolnić z pracy kobietę chorą na raka i utrudniać jej leczenie poprzez blokowanie wydania dokumentów. I tak dalej, i temu podobne. Nie ma znaczenia czy to bagno ideowe i etyczne opisze Augustyniak czy Augustyniak jest Sierpem i Młotem czy nagłaśniane są z powodów ideowych czy z prywatnych. Fakty to fakty a PPP to bagno i obrona tego bagna jest pozbawiona szans za pomocą tropienia Augustyniaka i sprowadzania problemu do personalnych pyskówek.

szczekaj szczekaj

Oczywiście jestem i Zenonem i politbiurem i Augustyniakiem i Matą Hari, no i mam z tego etat dlatego piszę całe dnie ;-) Cholera dnia by mi zabrakło by sie tak rozmnożyć, ale niech ci bedzie ;-))
A ty oczywiscie nie jesteś członkiem PPP... buahahahaha ! Kto inny by tego syfu bronił?
A może to Ty jesteś tym, który wie, dlaczego mimo wszystko, bo jedyna "lewica" ble ble ble itd. - jednak pepepe? Powiedz! Tyle wrogiej krytyki złych ludzi, czas wreszcie na głos rozsądku! Pytałem cię o to na lewicy.pl ale znów mnie tam blokują. Odpowiedz więc tu. Nie tylko ja jestem ciekawy, czemu ... jednak pepepe? ;-)

Nie nie jestem członkiem

Nie nie jestem członkiem żadnej partii ani żadnego związku ani żadnej organizacji. Odpisuje wam wspólnie bo wy to te same typy. Jak to było? Piskorski naziol. Piskorski na zenon mowi- nie bylem naziolem. Autor bloga- nic nie szkodzi ja do was nic nie mam ja tylko zwalczam PPP. A teraz pisze ze PPP jest zle bo atakowalo Piskorskiego jako naziola. Najpierw w PPP podzielales rzekome ich poglady o rzekomym faszyzmie Piskorskiego potem jak sie obraziles chodziles z nim na 1 maja w pochodzie u Ikonowicza potem znowu go opisales jako exnaziste a teraz to panie Mateuszu ja do pana nic nie mam ja tutaj zwalczam PPP. Jedyny spojny element dla Ciebie polityka to personalna rozroba.

Tak lewica Cie blokuje za glos prawdy o PPP pare lat temu blokowala Cie za prawde o Ikonowiczu idz na Pl. Konstytucji tam Cie zrozumieja i dopieszcza.

Jest jedna rzecz ze nie latam rowniez i nie atakuje np. takiego Durango 95 ani nie klakieruje PPP wszedzie tylko zwalczam Twoje wypowiedzi- bo to przeciwko kurestwu i upadkowi zasad.

"Oczywiście jestem i Zenonem i politbiurem i Augustyniakiem i Matą Hari"

Nie nie jesteś tylko Zenon, politbiuro, Augustyniak i jak sam uznales Mata Hari wspolnie pisza z Twojego komputera i czasem sie zaloguja z innych nickow. Chyba jest to wieksza choroba psychiczna niz rozdwojenie jazni- jakies zaburzenia maniakalne.

EOT bo nie bede mial dostepu do Internetu bo za malo propagandy robilem Zietkowi i mi ucina. Bye, Bye maszkaro.

Ps. 2 CIA faktycznie to lepsze forum dla Ciebie bo trudne hasla do wpisania ratuja Ciebie przed blaznieniem sie po pijaku.

To, że Piskorski jest lub był faszystą

mało kogo obchodzi. Mało to w tym kraju nazioli? Każdym trzeba sie zajmować?
Ale to chyba co innego gdy jeden z nich jest kandydatem lewicowej rzekomo partii? Najważniejsze jest to, że ten człowiek pogrywa sobie na lewicy, tzw. lewicy, bo ta faszyzujaca jest taka sama jak on.
Co w tym dziwnego? Wiadomo, że winna jest PPP, bo bez partii, bez jej listy do koryta, taki Piskorski jest przecież niegroźny. Ot tylko hajlujący pajac w czarnej koszuli. Ale partia promująca nacjonalistów, kapitalistów i nazioli to chyba problem dla lewicy, jeśli sama siebie przedstawia jako lewicę?

A może zamiast rozliczać

A może zamiast rozliczać Sierpa i Młota ze stosunku do Piskorskiego sami się z tego rozliczycie? No jak to w końcu jest? Wielu ludzi z PPP głosiło przez lata do niedawna że Piskorski to naziol, faszol, hitlerowiec, cholera wie co jeszcze. Jeszcze miesiąc czy półtora wstecz takie wywody czytałem w jakiejś dyskusji na Lewica.pl gdzie kolesie z PPP atakowali Ikonowicza za "sojusz z pogańskim neonaziolem Piskorskim" (cytat z pamięci, ale sens identyczny). To samo robiliście przez całe lata. Więc wyjaśnijcie nam jak to się stało że teraz nagle Piskorski jest kandydatem PPP, ma pierwsze miejsce na liście, nikt z was go nie nazywa naziolem, za to jest promowany przez partię podobno bardzo lewicową. Która to już z kolei wolta ideowa Ziętka za którym podążacie jak barany i bez słowa protestu zmieniacie poglądy na skrajnie przeciwne na jego zawołanie? Przecież to jest mechanizm jak w jakiejś najgorszej sekcie - guru zmienił zdanie no to wyznawcy też na wyścigi zmieniają i o nic nie pytają. Co mnie obchodzi jakiś Sierp i Młot, prywatny facet, który to czy tamto pisze w internecie??? Za to PPP i Ziętek to są osoby publiczne, zabiegają o poparcie wyborców, panoszą się na lewicy i rozliczają wszystkich z lewicowości. To wy się wytłumaczcie ze swoich kombinacji a nie S i M.

Właśnie hołoto!

Sierp i młot pajace to tylko nick. Nic więcej. Dlatego nie ujawnia kto się za nim kryje, bo ten nick hołoto służy do nap... was po wszawych oportunistycznych łbach i wcale nie jestem do niego przywiązny.
Sierp i młot nie chce nikim rządzić, nie che nikogo zniewalać, jest tylko waszym sumieniem zgrajo łobuzów, którego nie macie.
Ostrzegam przed lewicą.pl, nadal jest opanowana ... no mówmy już otwarcie, bo się odkryli... przez nazioli! Po chwilowej odwilży znów blokują każdą moją krytykę ppp i jej sługusów. Nie można tym razem już odpuścić. Nie można pozwolić by tacy nieudacznicy, bezideowe typy dalej robiły ludziom wodę z mózgu na lewicy. By znów przyschło??? Całe szczęście, że jest CIA. Lewica.pl nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności za lata kłamstw, manipulacji, cenzury i promocji tej obrzydliwej sekty. Nie ma tam oświadczenia GPR, nie ma listu otwartego PD... Żadnej reakcji tego skorumpowanego towarzycha. Jest za to informacja, że Korwin nie startuje!!! Znów będą milczeć w tak waznych sprawach... Bo jak powiedzieli mojemu przyjacielowi "Szymon M dużo robi na tym portalu"! ale, że lepiej by robił pod siebie niż promował siebie i nazioli to już ich nie obchodzi. Pies j... taką "lewice"

Lewica PL musi odciąć się

Lewica PL musi odciąć się od PPP i Sierpnia. Inaczej zawsze już będzie pośmiewiskiem. Jak sami nie chcą, trzeba to na nich wymusić !!! I bojkotować, pisac oświadczenie w tej sprawie. Nagłaśniać. Inaczej nie zrozumieją.

sierpie gdyby tak był że o

sierpie gdyby tak był że o kasę i etaty chodzi to nie było by to takim wielkim problemem, niestety oni wierzą w to co piszą

Nie zgodzę sie

W głupotę ich uwierzyłbym może na siłę jeszcze kilka tygodni temu. Lewica jest niestety pełna kompletnych debili. Ale po tym co teraz ujawniono... no stary, są jakieś granice skurwienia, są jakieś granice naiwności. Widzą to czarni na białym i nadal szczekają? Mnie nadal blokują na lewica.pl? Od czasu do czasu jak jakiś Ciszewski czy ktos inny porządny jeszcze w tej redakcji moderuje to wtedy przepuszczają, a ta hołota idzie na przeczekanie. Według mnie w tym są interesy.
Proponuje obiektywny ogląd. Spójrz na takiego Martysa. Od wielu lat przebiera nózkami by zostać posłem, za wierną służbę ma cały czas jedynke w Lublinie, ma teraz to odpuścić bo wydało się (wydało się!, a nie dowiedział się, bo wie o tym od dawna), czym jest PPP? Wiesz ile wynosi pensja posła? A wiesz ile wynosi stypendium studenta kulturoznawstwa? Barroso czy Fisher też tak zaczynali, a jak im się teraz żyje?... Dlaczego Martysowi ma się nie udać?

to swoją droga ciekawe

to swoją droga ciekawe sierpie jak bardzo nie doceniasz emocji w polityce (absolutna identyfikacja niektórych działaczy ppp z partią ma przecież podłoże emocjonalne) choć przecież kierujesz się w niej głównie emocjami

Nie dam szansy Ikonowiczowi,

Nie dam szansy Ikonowiczowi, bo odpierdala manianę, co widać już teraz. Np. jeździ do Bundestagu zabiegać o kasę od Die Linke, przedstawiając się jako szef ogólnopolskiego ruchu lokatorów, który nie istnieje:

http://www.flickr.com/photos/linksfraktion/5846163605/
http://dokumente.linksfraktion.de/mdb/42017459.pdf

Metoda jest podobna jak u Ziętka, łapanie ludzi na lep autokarów i udawanie masowego poparcia. Ci którzy pasożytują na tym pasożycie obudzą się pewnego dnia z ręką w nocniku, tak jak ci którzy jeździli autokarami Ziętka. Nie można jednak całkiem odmówić Ikonowiczowi inwencji: jego autorskim pomysłem jest rozdawanie koszulek KSS komu popadnie na demonstracjach lokatorów. To bardzo efektywne, bo na zdjęciach wygląda to tak, jakby cały tłum był z KSS. Trzeba jednak uchylić kapelusza wobec takiego geniuszu!

Koszulki są twórczym

Koszulki są twórczym rozwinięciem metod Pracowniczej Demokracji: wręczania dzieciom plansz z napisem "Pracownicza Demokracja". To jest jednak znacznie lepsze. Wiadomo: koszula bliższa ciału.

No może masz trochę racji

Ja mówiłem tylko o tym, że na pewno nie jest naziolem. Jak to partyjniacka lewica, ma jej wady, ale Ziętek to czysta nacjonalistyczna prawica. Reszta to dyskusja na inny temat

ZNAK WŁASNOŚCI

Owe koszulki, czy raczej kamizelki, to przede wszystkim wyróżnik związkowych służb porządkowych, pozwalający kontrolować manifestacje i wystąpienia publiczne. To swoisty znak własności.
Ambicje Ikonowicza idą w podobnym kierunku. Na razie przy pomocy tych kamizelek stara się on zawłaszczyć konkretne manifestacje, choćby pierwszomajowe.

TO COŚ CO ŁĄCZY

Czymś jednak Mateusz Piskorski ujął Andrzeja Leppera, Piotra Ikonowicza i Bogusława Ziętka. Nie chodzi tu bynajmniej o sex, raczej o to coś co łączy tych delikwentów i populistyczną opozycję.
http://www.youtube.com/watch?v=yFaH37JrNOE

;-)))

Piskorski, Czeczotkiewicz a w tle Krakowiak... czyli awangarda partii robotniczej ;-)

Panika w sektach

Po rewelacjach z Zenon Mówi odszedł GPR. Teraz wobec przytłaczających faktów nagłośnionych przez blog Zenona nie miała wyjścia i Pracownicza Demokracja, bo dalsze milczenie grozi całkowitą kompromitacją, napisała więc list otwarty do PPP ;-) - http://pracdem0.republika.pl/grafika/PPP-sierpien80.wybory.list.110911.p...

Gdy się wczytać, to wprost widać przeniesione z tego bloga cytaty;-). Zenon jest wielki! ;-) Zenon dzis jedynym źródłem prawdy na lewicy!

A ja przypominam, że Strzeżek czy Bartold to tylko czubek góry lodowej. Nie dajcie się im zwieść gdyby doszli do wniosku, że warto ich poświęcić.
Zresztą jak zareaguje reszta kumpli Strzeżka, gdyby jego z listy wyrzucono? Zrezygnują w proteście i lista leży ;-). Bo dlaczego jakaś Pracownicza Demokracja ma prawicowej partii narzucać kogo ma mieć na listach?
Do PD jeszcze: Program socjalny tak dla wyjaśnienia to nie oznacza program lewicowy. Adolf Hitler w swoich kampaniach do Reichstagu miał bardzo wiele propozycji socjalnych dla Niemców! Dzięki temu narodowysocjalizm zwyciężył przecież. NIe zapominajcie też o burżujach z SO. Kaptaiści choć nie narodowcy na listach "partii robotniczej" to chyba też jakiś absurd?

TYLE HAŁASU O "NIC"

Nie wiadomo, o co tyle hałasu. Wszak Augustyniak to też nabytek rodem z prawicy. Przeflancował się na lewicę - a mówiąc ściślej na Nową Lewicę - przy Ikonowiczu. Zrozumiałe, że nie raziło go prawicowe rozdarcie PPP dopóki Ziętek nie zamknął "Trybuny Robotniczej". Można by raczej spytać zasadnie o to, dlaczego nie raziło go przystanie do posttrockistów, bo tym wszak była "Trybuna Robotnicza" pod wodzą Darka Zalegi.

A tak konkretnie, z jakimi to poglądami Piskorskiego nie zgadzacie się poza nacjonalizmem i pogaństwem? Czy może razi was zrównanie bolszewizmu z faszyzmem? A może dotknęło was wytykanie źródeł bolszewizmu w marksizmie?

Cały opis problemu i dyskusja wokół są obarczone grzechem sprymitywizowania kwestii (w czym wielka zasługa sierpa i młota i Zenona).

Nie zdradzimy tajemnicy, jeśli powiemy, że wszystkie obecne związki zawodowe odżegnują się od polityki, a podział na lewicę i prawicę mają za pseudoproblem. Ludzie pracy mają swoje konkretne, codzienne bolączki! Wielu spośród anarchistów podziela wszakże ten pogląd. Nie tu więc leży sedno sprawy. Uświadomienie ludzi pracy leży świadomie odłogiem, bo przecież ludzie sami najlepiej wiedzą, czego chcą, potrafią się zorganizować spontanicznie i wywalić wszystkich politykierów, którzy wykorzystują przestarzałe podziały na lewicę i prawicę dla dorwania się do żłoba.
Nieprawdaż?

Dotychczasowe polityczne emanacje związku "Sierpień 80" konsekwentnie trzymały się tego poglądu, a ważne były dla Podrzyckiego i Ziętka nie formalne przynależności, lecz to, czy przyczyniają się do wzrostu znaczenia ICH związku zawodowego. Wolta "Sierpnia 80" z lewa na prawo i w odwrotnym kierunku nie zachodzi po raz pierwszy. Zapominacie, że poza podwójnym epizodem "prawicowym", partia ta miała w pierwszej połowie lat 90. już jeden epizod "lewicowy". Również był to epizod nieudany, o czym część zainteresowanych milczy, po dziś dzień, jak grób. Zabrakło im Politbiura?

Wbrew słowom, płynącym, jak wezbrany potok i równie bezmyślnie, problem leży nie w Ziętku, ale w tych działaczach lewicy, którzy sądzili, że z pozycji międzynarodowo usytuowanej centrali łatwo im będzie manipulować związkowcami. Poczytajcie sobie "Rewolucję" nr 4, w której nie idiota wszak, Zbigniew M. Kowalewski w artykule "Śmierć na drodze do partii robotniczej" zdradza świadomość przeszłych meandrów tego związku, ale mimo to podejmuje się trudu przyłożenia swej spracowanej dłoni do dzieła rozpoczętego przez "jedyną prawdziwą partię robotniczą na polskiej scenie politycznej" i jej twórcy, Daniela Podrzyckiego.
Z tej perspektywy sytuacja rysuje się zgoła w lustrzanym odbiciu do tego, co się dziś mówi na temat Ziętka i PPP.

To nie pogrążona w martyrologii "lewica" jest ofiarą Ziętka, ale wręcz przeciwnie - Ziętek, PPP i Wolny Związek Zawodowy "Sierpień'80" jest ofiarą "lewicy".

Kiedy wyśmiewaliśmy Zbigniewa M. Kowalewskiego i Floriana Nowickiego z GPR mówiących i piszących Ziętkiem, kiedy zrywaliśmy boki z przyznawania się Ziętka, podczas założycielskiego zjazdu NPA pod Paryżem, do tradycji Maja '68, podkreślaliśmy, że w tej roli jest on zaledwie marionetką posttrockistów. Ziętek wierzył, że za takie przymilanie się PPP uzyska szansę zaistnienia jako prawdziwa, poważna partia. Miejsce było przecież, w związku z przesuwaniem się socjaldemokracji na prawo, a radykalnej lewicy do centrum. Radykalizm, czyli centryzm, nie był nieosiągalny poglądowo dla związkowca. Rzecz w tym, że miraże roztaczane przez posttrockistów okazały się, delikatnie mówiąc, dęte. Gdyby PPP z programem radykalnie centrowo-lewicowym odniosło sukces, wtedy zapewne Ziętek przekonałby się do idei trockistowskiej i... wypadłby ze swojego związku. Bo "bolszewika" jako wodza to jednak tam by nie znieśli. Ale centrysta? Czemu nie? Ziętek lawirował, bo straciłby rolę Podwójnego Przewodniczącego, a tylko w tej roli był przydatny dla radykałów. Musiał więc lawirować, bo tego wymagała od niego "lewicowa" racja stanu.

Jaką rolę pełni w tym wszystkim Jarek Augustyniak?
Jest on pijanym dzieckiem we mgle, nie zdającym sobie sprawy z niczego, najmitą w redakcji "Trybuny Robotniczej", która tę linię podtrzymywała i propagowała. Realizatorką i strażniczką linii Kowalewskiego była w PPP i w propagandzie PPP również Magdalena Ostrowska.

Dlaczego "radykalna lewica" tak długo trzymała się PPP?
Bo tylko za pośrednictwem tej partii miała złudzenie, że dociera do zdrowego jądra ludzi pracy najemnej. Pragnęła poparcia "mas", a czy ktoś z was widzi coś nagannego, w tym dążeniu do zlania się w jedno z "masami"? "Masy" są zdrowe, skoro odrzucają bolszewię, czyż nie?
Nie są szczególnie lewicowe, co sami wiecie z doświadczenia. Najpierw należy się do nich przytulić, a potem powoli je uczyć. To samo wszak chcieli robić posttrockiści.
Najbardziej obrzydliwe jest to dzisiejsze udawanie obrażonych niewinności i oszukanych dziewic przez "szlachetną lewicę".
Czy chodzi tylko o tradycyjny wśród robotników seksizm?

Gdyby nie było afery z Augustyniakiem, to i tak taktyczny sojusz PPP z "lewicą" rozpadłby się, po kryjomu, jak poprzednio, ponieważ "lewica" nie wypełniła swojej części kontraktu. Po raz drugi, mając uprzywilejowaną pozycję w PPP (w związku ze skutecznym wycięciem konkurencji na lewicy, w tym Ikonowicza) posttrockiści (tym razem z "czwórki" i GPR/CWI, przy wsparciu PD/SWP, poprzednio byli z LIT CI) przerąbali sprawę.

Szum wokół "zaprzaństwa" PPP jest im w gruncie rzeczy na rękę, bo usprawiedliwia ich nieudolność, tuszuje ich manipulatorstwo i prymitywną rywalizację.

Szczury uciekają dziś z tonącego okrętu.

Gdzie dziś jest Zbigniew Marcin Kowalewski?
"Masy" żądają, aby wydał piąty numer "Rewolucji"!

Ewa Balcerek i Włodek Bratkowski
11 września 2011 r.

Pierdzielicie

Jeszcze nie dawno określaliście PPP socjaldemokracją, bo dla was ktoś jest tym za kogo się przedstawia. Jeśli Ziętek mówił, że jest lewicą to znaczy, że był lewicą (choćby nawet tą socjaldemokratyczną), a jeśli deklaruje, że jest prawicą to dopiero wtedy jest prawicą? A prawda jest bardzo prosta i oczywista, to wy nic nie rozumiecie. To kompletnie bezideowi ludzie (i ci z prawicy i te trocki co odeszły hak dla nich miejsca na listach się nie znalazły) a PPP to korporacja wyborcza o korzeniach i kadrach z prawicy. Nie ważne jak sami siebie określają, są prawicą, choć oczywiście też bezideową bo i taki był ten KPN. takie są w Polsce partie polityczne. Bubel na przykład żeni tylko swoją biżuterię patriotyczną zjebom, którym wmawia, że to ważne rzeczy. To wszystko k... Które łakną władzy i szmalu. Nigdzie nie ma żadnej idei tylko interesy karierowiczy. Normalni i uczciwi ludzie nie zapisują się do partii. Partie to kibel, szambo, pełne po brzegi szambiarzy, oszustów i złodziei.
To tylko taka sama banda jak te partie w mainstreamie. Niedmokratyczna o mafijnej strukturze banda, która szuka swego miejsca przy żłobie. Jeśli te partie określacie jako lewicowe bądź prawicowe, to jesteście głupsi niż to jakakolwiek ustawa przewiduje. W każdej partii, w której nie ma demokracji nie ma też jakiejkolwiek idei poza ideą żłobu. Jakieś spory między sektą trocków i prawicą w PPP to nie spory ale rywalizacja o koryto. O to kto wsadzi do niego swój brudny ryj. Wszystko to jedno wielkie szambo i ja "pierdolę, nie głosuję"!

I o czyM tu w ogóle mowa?

W partii, która ma nie więcej niż kilkudziesięciu członków? Jacy trockiści? 5 gości z GPR, 5 dzieciaków co się obraziło na 20 gości z KPN bo im miejsc na listach nie dali rozpatrujecie w kategoriach ideowych sporów? Bo się tym z KPN bardziej opłacają biznesmeni z kasą? A co w tym dziwnego? To oczywiste. Przecież to partyjne szambo z zasady tak właśnie działa. Spory ideowe? Miedzy kim? Między jednymi a drugimi zjebami? Ja patrzę na to wyłącznie w warstwie symbolicznej (niszczenia lewicowych ideałów przez takich oportunistów), a spory między marginesami marginesów bez żadnego oparcia i zakorzenienia w społeczeństwie mam głeboko w d... Tak jak i w d... Tą tfu! awangarde ma cale nasze społeczeństwo. Ponieważ tu lewicy jeszcze ze 20 lat nie będzie. A jak powastanie to oby ci ludzie już znikli na dobre. Takich partii nam nie potrzeba! Potrzeba nam demokracji bezpośredniej a nie tych łobuzów. Partia, która chce utrzymywać czy tworzyć hierarchię niech po prostu wyp...
Dlaczego się więc tym bezideowym barachłem interesuje? Bo w tej niby demokracji nawet takie barachło nie istniejące w społeczeństwie ma teoretyczną szansę zająć się moim zniewoleniem. W tym cyrku jest to możliwe.
Ale ja tu żyje i nie pozwolę, bo oni są bardziej głodni od tych co już się nażarli i ich banda musi kraść od zera. Ja nimi wszystkimi gardzę!
Tak naprawdę to nie wiem nadal o co wam duecie chodzi? Ja nie potrzebuje ani ppp ani ppr ani...innego gówna jakie może w tym systemie na jego zasadach działać. Mnie interesuje obalenie porządku konstytucyjnego.

Socjaldemokrata chce

Socjaldemokrata chce obalenia porządku konstytucyjnego? Raczej mało wiarygodna deklaracja...

Nie wiem co rzekomo chce socjaldemokracja

Ale na pewno tak jak inni chce mną rządzić i mnie zniewalać. To cecha wszystkich partii, które mieszczą się w takim porządku konstytucyjnym. To odrzucam i pieprze wszystkie partie;-). Nie ma między nimi żadnych różnic. Wszystko co mówią, robią, służy wyłącznie zdobyciu i zachowaniu władzy, przywilejów i kasy.

Nie wiem co tam obaliłeś, Jasiu,

ale jedno jest pewne - pojebało cię. Socjaldemokratą to ty jesteś, nieco popierdolonym, ale jednak. Wzywasz przecież co jakiś czas na lewica.pl do poparcia i głosowania na Piotra Ikonowicza. To że teraz nie kandyduje, to przecież nie twoja wina.
Nie byłeś przypadkiem, jak Jarek Augustyniak, członkiem Nowej Lewicy - "partii Ikonowicza"? Nie zaprzeczaj.
A z czym ci się kojarzy Stowarzyszenie "Ordynacka", czy przypadkiem nie jest to twoja polityczna kołyska?
Więc nie bierz się do rapowania - daleko ci do Peji i poznańskiego rapu.
Na szacunek ludzi ulicy trzeba zasłużyć:

http://www.youtube.com/watch?v=lL3AWtBEgRY

PS

Nigdy nie wzywałem baranie do głosowania na Ikonowicza. Łżesz jak pies. Chwaliłem KSS za konkrety. Za konkrety chwalę też anarchistów. W gruncie rzeczy sam KSS to jest pomysł w anarchistycznym stylu choc nie przewodzi mu anarchista. To pomysł zaczerpniety od anarchistów (LA), bo tylko to jest jeszcze w stanie przyciągać i organizować ludzi. Ikonowicz to zauważył, że jedynym ruchem lewicowym jaki się w naszym kraju rozwija jest anarchizm i dlatego przejął ich metody, choć zapewne nie cele. Reszta jest całkowicie skompromitowana i jest ich tak mało, ze na kanapie mogą się bawić w berka.
Natomiast tacy ludzie jak wy są niewidzialni i kompletnie robotnikom czy lokatorom obojętni.
Wielokrotnie nawoływałem na lewica.pl by Ikonowicz zlikwidował NL, bo on szkodzi KSS i zajął się tylko tym KSS, co wreszcie się stało. A ty mi mówisz, że nawoływałem do głosowania na Ikonowicza? Podaj jakiś link do tych swoich kalumni! Nigdy nie nawoływałem do głosowania na jakiegokolwiek polityka. Nie nawołuje póki co jeszcze do tego by do nich strzelać, ale do wszystkiego trzeba dojrzeć.

Właściwie macie rację,

Właściwie macie rację, ale jeśli chodzi o Peję, to jest to pozer jakich wielu w rapie nad Wisłą...

Nieraz bywało, że głosowałem

To zawsze był błąd. Ale nigdy nie namawiałem nikogo by popełnił mój błąd, więc po prostu nie łgaj i wal się!
Nie jestem socjaldemokratą, bo jestem wrogiem całej partyjnej hołoty. Jestem demokratą zwolennikiem demokracji bezpośredniej. Ty zaś jesteś totalitarystą. Próbowałeś tego samego co GPR, przykleić się do Podrzyckiego, potem do Ziętka, problem w tym, że Kowalewski był pierwszy i on was tam nie chciał. Nie dziwne, że twoje "krytyczne poparcie" zmieniło się w "kryrtyczną niechęć" powodowaną zawiścią do trocków.
W dupie mam definiowanie podziałow na socjaldemokratów i tzw. rewolucjonistów. Jedni i drudzy zorganizowani w partie niewiele się od siebie różnią. Chcą do koryta. Pierwsi to hipokryci a drudzy zjeby hipokryci, co obecna sytuacja w PPP ostatecznie udowadnia. Idźcie w wszyscy w pi...!
I dla jasności. Nigdy nie zagłosuje na Ikonowicza, jeśli porzuci to co robi teraz i zajmie się znów partyjniactwem będzie na moim celowniku jeśli nie spełni moich norm pełnej demokracji bezpośredniej, których od partii wymagam... a może zajmie się tym co ty... Rewolucją! Buahahaha :-)))). Coś ty kiedykolwiek pożytecznego dla ludzi zrobił Włodzimierzu... prawie Leninie?

NASZ ATUT

Wyobraź sobie, Jaśku, że z Polską Partią Pracy nic nas nie łączy, poza krytyką i mocno krytycznym poparciem dla Daniela Podrzyckiego w 2005 r. W roku tym do formacji tej dołączył Kowalewski i wazeliniarska spółka. Z Wolnym Związkiem Zawodowym "Sierpień'80" współpracowaliśmy w latach 1992-1995. Nurt Lewicy Rewolucyjnej, którego członkiem był Zbigniew M. Kowalewski grał wówczas na "Solidarność 80" Mariana Jurczyka.
Nie chodzi tu jednak o pierwszeństwo, raczej o rzeczową krytykę. Na co cię zwyczajnie nie stać.
Polecamy nasze krytyczne artykuły poświęcone tej formacji na dyktaturze.info. Jest tego sporo.
To nasz niewątpliwy atut.

Gdybyś miał choć taki:
http://www.youtube.com/watch?v=mkG_kcqCZZ8
mógłbyś stanąć z nami w szranki.

Musicie zaśmiecać portal

Musicie zaśmiecać portal tymi idiotycznymi filmami? Macie sporo do powiedzenia, więc nie potrzeba jeszcze głupich śmieciowych wklejek.

Korwin mógłby startować z

Korwin mógłby startować z listy PPP, w końcu urządza wspólne demonstracje z nacjonalistami których PPP wciąga na te listy :)

Mnie to nie dziwi

Do pełnego powrotu brakuje tylko ponowne nawiązanie sojuszu z NOP i Gmurczykiem

oświadczenie Ziętka

Tuż po otrzymaniu informacji o poglądach Panów Strzeżka i Krakowiaka, poleciłem odpowiednim organom partii wyjaśnienie okoliczności, w jakich obaj znaleźli się na listach wyborczych PPP - Sierpień 80.

Oświadczamy, że ww. osoby nie są popierane przez Polską Partię Pracy - Sierpień 80. Pragniemy jednocześnie podkreślić, że zarówno Pan Strzeżek i Pan Krakowiak nigdy nie byli członkami PPP - Sierpień 80. Kodeks wyborczy niestety uniemożliwia nam skreślenie ww. osób z listy kandydatów, a podjęte starania o wyeliminowanie ich z listy wyborczej nie przyniosły rezultatów.
Z poważaniem
BOGUSŁAW ZIĘTEK
Przewodniczący Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80

http://partiapracy.pl/?skelMod=ModNews&nid=239

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.