Demokrata.pl uczy nas o anarchizmie

Blog

Redakcja CIA dostała zły list od czytelnika "Borsuk":

.. widzę, że z anarchią macie niewiele wspólnego. co to za anarchia, która sympatyzuje bardzo blisko z lewactwem, a wręcz mam wrażenie żeście sami lewaki? wy nie wiecie chyba co to znaczy anarchia. wy zwykłe lewactwo jesteście a nie anarchiści....

Aktualizacja: Dostaliśmy kolejny list, ty razem od podobno prawdziwego Borsuka. Twierdzi on, że wcześniejszy list napisał ktoś podszywając się pod niego. Albo zatem stało się tak, jak pisze, albo autor uznał, że wcześniejszy list nie jest Everestem konstruktywnej krytyki:

Witam,
chciałbym sprostować pewna nieścisłość, ktoś podszył sie pod mojego nica borsuk i wysłał do was list z którym nie utożsamiam sie.
Z drugiej strony jest mi miło, ze zostałem zauważony i chętnie na konkretne pytania odpowiem i będę bronił swojego zdania. Taka zaoczna dyskusja o moich poglądach nie jest czymś zbyt eleganckim.

Juliusz Sumorok

Kim jest ten ekspert od anarchii? Zostawił nam kontakt. Okazuje się, że jest on działacz partii Demokraci.pl. (Jego strona internetowa: http://www.sumorok.pl)

Na jego stronie, twierdzi, że "Mam obecnie poglądy centrolewicowe.", choć sam nas oskarża o "lewactwo" jak przeciętny wolnorynkowy prawicowiec. Borsuk tłumaczy na swojej stronie dlaczego zna się na anarchizmie lepiej od nas:

"Uwiodła mnie koncepcja stworzenia partii demokratycznej, demokraci.pl programowo liberalnej z elementami socjalnymi wywodzącymi się z tradycji Solidarności i Jacka Kuronia. Jak się okazało byłem niepoprawnym idealistą, dzisiaj mogę powiedzieć, że wszystkie partie są podobne do siebie. Ich głównym celem jest promowanie działaczy stojących na ich czele, reszta jest uciążliwym dodatkiem – z demokracją i zasadą służby publicznej ma to niewiele wspólnego. Dlaczego wobec tego jestem nadal w strukturach politycznych ?, bo to jest tak jak z małżeństwem, wszyscy na nie narzekają ale w gruncie rzeczy nie wymyślono nic innego co byłoby lepsze."
...
"Polityka, dlaczego polityka? Długo trzymałem się od niej jak najdalej, byłem wręcz anarchistą."
...
"Na początku mojej drogi życiowej byłem zajadłym antysowieckim antykomunistą i do tego antyklerykalnym. Wynikało to z poplątanych kresowych losów mojej rodziny. Zestawienie takie, że tylko brać w dupę od wszystkich. Była to trochę schizofreniczne bo nie przeszkadzało działać w organizacji studenckiej, ale głównie chodziło o działalność studenckich kół naukowych. W stanie wojennym dostałem za swoje co opisałem w notce biograficznej. Następnie długo byłem zagorzałym anarchistą, z racji studiów filozoficznych anarchizm traktowałem bardzo poważnie, czytywałem klasyków gatunku i zastanawiałem się dlaczego nie można go urzeczywistnić."
...
"To właśnie droga życiowa ukształtowała moje poglądy, które można streścić w krótkim zdaniu - gospodarka rynkowa z wolną konkurencją i wrażliwość społeczna rodem z poglądów Jacka Kuronia."

Tak. Bardzo smutne. Tak kończyli się starzy działaczy anarchokapitalistyczni - jedni u Kurwina, inni u Bochniarza.

Jeśli jesteście zainteresowani, możecie zaprosić go na spotkanie: ma na stronie gotowy formularz. Wy także możecie ustawić jego stronę jako strona startowa.

Z jego strony:

Zjawiska klimatyczne są zjawiskami bardzo skomplikowanymi, rządzącymi się prawami chaosu ( prawdopodobnie cała nasza rzeczywistość rządzi się tymi prawami). My jednak jesteśmy dziedzicami kartezjańskiego sposobu myślenia i nie mamy nawet dobrych narzędzi do opisu zjawisk tak skomplikowanych, a co dopiero do ich diagnozowania i przewidywania. Przykładem może być nasza niemoc przy konstruowaniu długoterminowych prognoz pogody. Dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane mogą być i zapewne są jednym z czynników klimatotwórczych, ale na pewno nie jedynym i prawdopodobnie nie kluczowym.

Procesy klimatyczne nie są też procesami liniowymi. Uruchomiona została lawina zdarzeń klimatycznych, którą nie wiemy jak zatrzymać, nie wiemy też jak nią sterować. Do tego nie jest wcale pewne czy te zdarzenie zostały uruchomione, czy przyspieszyły teraz, czy po prostu zaczęliśmy w pewnym momencie obserwować świat wokół siebie dokładniej i to co bierzemy za początek lawiny jest po prostu niekończącym się procesem. Bo o klimacie można z pewnością powiedzieć jedno, jego najbardziej stałą cechą jest zmienność.

Gdyby procesy klimatyczne były liniowe to można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, że usunięcie przyczyny zlikwiduje skutek. Jednak procesy klimatyczne nie są liniowe, charakteryzują się tym, że są częściowo lub całkowicie nieodwracalne (nie można zatrzymać huraganu) i do ich wywołania wystarczy bardzo drobna przyczyna. Jak to żartobliwie powiedział kiedyś Lorenz (twórca teorii chaosu w odniesieniu do klimatu) trzepot skrzydeł motyla na Hawajach może w efekcie wywołać tropikalny huragan.

Tak to jest jak zaczynam wypowiadać się na forum. Odrazu przychodzi jakiś kretyn i kopiuje na swojej stronie coś o czym nie bladego pojęcia... ;)

"Zjawiska klimatyczne są zjawiskami bardzo skomplikowanymi, rządzącymi się prawami chaosu ( prawdopodobnie cała nasza rzeczywistość rządzi się tymi prawami)"

To poprostu zwaliło mnie z nóg (+ jeszcze kilka innych rzeczy które znalazłem na jego stronie)


...i później tacy ludzie nami rządzą... :/

"Tak kończyli się starzy

"Tak kończyli się starzy działaczy anarchokapitalistyczni - jedni u Kurwina, inni u Bochniarza"

Anarchokapitalistyczni?

Równie dobrze mógł utożsamiać się z jakąś self-made mutacją narodowego anarchizmu (za czym przemawia "antysowiecki antykomunizm", nacjonalizm, wyzywanie od lewactwa itp). Zwłaszcza, że Sumoroka tezę o "wygranej rynku" większość znanych mi a-kapów skwitowałaby jako kiepski żart. Względnie dodaliby, że rynku i owszem, ale trzymanego za paszczę przez kartel państwowo-prywatnych zbirów. Nic w ten deseń u Sumoroka nie znajduję, nie widzę więc podstaw, żeby imputować mu jakieś zaszłe, anarchokapitalistyczne sympatie.

A nawet jeśli takowe posiadał, to co z tego? Spotkałem się z (ciężkim) przypadkiem ex-anarchisty (lewicowego, dla porządku), obecnie zatwardziałego socjaldemokraty i miłośnika Castro w jednym. Trzymając się konsekwentnie toku rozumowania autora/autorki notki mógłbym postawić tezę, że "każdy społeczny anarchista skończy u Napieralskiego lub Ikonowicza". Niestety, w przeciwieństwie do autora/autorki, matka Natura poskąpiła mi daru prekognicji:-> Bić poniżej pasa też nie lubię:->

"Borsuk" napisał do

"Borsuk" napisał do redakcji znowu i powiedział, że to nie on napisał do nas, tylko ktoś podpisał się jako on i zostawił jego adres emailowy.
;-)

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.