Formalny 8 godziny dzień roboczy
Znalazłem na necie:
„Dzień Dobry
Od kilku dni pracuje w nowej firmie ktora stosuje wsrod nowych pracownikow
tryb szkolenia. Polega on na przepracowaniu 2 tygodni w sklepie firmy + 2
tygodni w magazynie dopiero pozniej praca na stanowisku na ktore sie
ubiegam(spec. ds.informatyki). Kierowniczka sklepu w ktorym zaczolem szkolenie
wymusza bym pracowal po 12 godzin argumentujac ze kazdy szkolony pracuje po 12
godzin. Ja mam podpisana umowe na okres probny z 40 godzinnym czasem pracy w
tygodniu. Czy musze dostosowac sie do zalecen kierowniczki? Przeciez szkolenie
musi odbywac sie w godzinach pracy. A placone mam za 40 godzin tygodniowo. Z
gory bardzo Państwu dziękuje za udzielenie odpowiedzi.
Z powazaniem Slawek”
8 godziny dzień pracy – zdobycz ruchu robotniczego, wywalczona w krwawych walkach z państwem i kapitalizmem – staje się jedynie formalną regułą, czymś co ni jak się ma do rzeczywistości. Normą staje się znacznie dłuższy dzień pracy. Czy to w jednej firmie, czy też w dwóch.
Pokazuje to, jak prawa które wywalczył sobie międzynarodowy ruch robotniczy są odbierane, gdy fala rewolucyjna opada, gdy elity nie muszą bać się o swoje przywileje. Wtedy, wszelkie zmiany wywalczone w systemie, są stopniowo odbierane.
znamieny wydaje się komentarz pod tą notką, jednego z gości:
"Pracodawca może wszystko, a pracownik praktycznie może tylko sam się zwolnić.
Przykład:małe miasto w centralnej Polsce-zarobek oficjalny 603 zł. Zarobek
rzeczywisty ok.3000 zł ,czas pracy ok.420 godzin/miesięcznie + dojazdy
(praktycznie życie sprowadza się do pracy i spania). Dodatek nadgodzinowy -
brak.Regulacja czasu pracy - zależna tylko od pracodawcy. Pracujesz, albo jesteś
zwolniony!
DLATEGO KODEKS PRACY UMOWY I INNE PRZEPISY PRACY MOŻNA WYRZUCIĆ NA ŚMIETNIK!!!"
-- Delivered by Feed43 service





