Inwigilacja na ulicach Warszawy
Władze Warszawy chcą w przyszłym roku wypróbować, a potem kupić system rozpoznający twarze przechodniów, na podstawie nagrań kamer monitoringu.
Wykorzystane będą cyfrowe kamery monitoringu miejskiego. Ich sygnał zostanie przekazany do centrali, gdzie zostaną poddane obróbce cyfrowej. Program do rozpoznawania twarzy będzie odnajdywał na obrazie te fragmenty, gdzie widać ludzką twarz i mierzył indywidualne dla każdego człowieka cechy, takie jak rozstaw oczu, odległość oczu od czubka nosa, kącików ust, uszu itp. W ten sposób powstaje geometryczna mapa twarzy, którą komputer porównuje z tak samo przetworzonymi zdjęciami poszukiwanych ludzi. Jeśli uzna, że podobieństwo jest wystarczająco wysokie, uruchamiany jest alarm. Program musi być wytrenowany do interpretowania tych cech bez względu na mimikę twarzy, zarost, fryzurę.
Władze Warszawy zwróciły się do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego o wsparcie z unijnych funduszy. Na kilka projektów związanych z inwigilacją przechodniów - w tym rozpoznawanie twarzy - urzędnicy chcą 230 mln zł.





