Jedziemy na zdalnym sterowaniu!
Większość zapewne nie zdaje sobie z tego sprawy, ale tak na prawdę jedziemy na zdalnym sterowaniu! Od najmłodszych lat mass media, popkultura, kościół katolicki, "tradycja", nawyki społeczne, szkoła itp. Niszczą to co sprawia że każdy z nas jest wyjątkowy, niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, niszczą w nas umiejętność samodzielnego myślenia!
Zastępują go powszechnie panującymi normami i zasadami. Przy każdym przejawie buntu, protestu, oporu czy krytycznego (nie mylić ze sceptycznego!) podejścia do sprawy jesteśmy atakowani, znieważani, nękani, co jeszcze bardziej utrwala w nas narzucone schematy.
Człowiek myślący samodzielnie, podchodzi do większości spraw w sposób krytyczny. Przez co jest niewygodny dla "ludzi z góry"(władza, kościół, nauka, tradycja itd), bo nie przyjmuje tego co oni mówią jako oczywistą oczywistość, zaczyna zadawać pytania i podważać ich nieomylność.
Dlatego w ich interesie jest włączenie nam "zdalnego sterowania", przy jednoczesnym wyłączeniu samodzielnego myślenia, przez co stajemy się przeciętnym "Janem Kowalskim", stajemy się jednolitą masą która ma takie samo zdanie, potrzeby i marzenia.
O wiele łatwiej jest kontrolować/panować/przekonać do swoich poglądów milionową masą, niż milion różniących się od siebie jednostek.
Osoby myślące w sposób inny niż większość, są zazwyczaj uznawane za elementy aspołeczne, niebezpieczne i zagrażające obecnemu stanu rzeczy.
Podejmowane są środki mające na celu uciszenie delikwenta, albo uznanie go za idotę/chorego psychicznie, tak aby przypadkiem nie "odkopał" zakopanej umiejętności myślenia wśród innych członków danej społeczności.
Mniej czytajcie, Mniej się uczcie, Więcej myślcie, Więcej czujcie ~ Dezerter





