Jedziemy na zdalnym sterowaniu!

Blog

Większość zapewne nie zdaje sobie z tego sprawy, ale tak na prawdę jedziemy na zdalnym sterowaniu! Od najmłodszych lat mass media, popkultura, kościół katolicki, "tradycja", nawyki społeczne, szkoła itp. Niszczą to co sprawia że każdy z nas jest wyjątkowy, niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju, niszczą w nas umiejętność samodzielnego myślenia!
Zastępują go powszechnie panującymi normami i zasadami. Przy każdym przejawie buntu, protestu, oporu czy krytycznego (nie mylić ze sceptycznego!) podejścia do sprawy jesteśmy atakowani, znieważani, nękani, co jeszcze bardziej utrwala w nas narzucone schematy.

Człowiek myślący samodzielnie, podchodzi do większości spraw w sposób krytyczny. Przez co jest niewygodny dla "ludzi z góry"(władza, kościół, nauka, tradycja itd), bo nie przyjmuje tego co oni mówią jako oczywistą oczywistość, zaczyna zadawać pytania i podważać ich nieomylność.
Dlatego w ich interesie jest włączenie nam "zdalnego sterowania", przy jednoczesnym wyłączeniu samodzielnego myślenia, przez co stajemy się przeciętnym "Janem Kowalskim", stajemy się jednolitą masą która ma takie samo zdanie, potrzeby i marzenia.
O wiele łatwiej jest kontrolować/panować/przekonać do swoich poglądów milionową masą, niż milion różniących się od siebie jednostek.

Osoby myślące w sposób inny niż większość, są zazwyczaj uznawane za elementy aspołeczne, niebezpieczne i zagrażające obecnemu stanu rzeczy.
Podejmowane są środki mające na celu uciszenie delikwenta, albo uznanie go za idotę/chorego psychicznie, tak aby przypadkiem nie "odkopał" zakopanej umiejętności myślenia wśród innych członków danej społeczności.

Mniej czytajcie, Mniej się uczcie, Więcej myślcie, Więcej czujcie ~ Dezerter

Dezerter? A nie Tołstoj?

Dezerter? A nie Tołstoj?

Hmmm...

Pewnie chodziło o tekst piosenki "W dzisiejszych czasach" tego zespołu.

Hmmm...

W zamyśle pewnie chodziło o tekst piosenki...

Hmmm

Wydaje mi się że osoba pisząca jest nie zrozumiana lub "albo uznanie go za idotę/chorego psychicznie, tak aby przypadkiem nie "odkopał" zakopanej umiejętności myślenia wśród innych członków danej społecznośc" te słowa przyrównuje do siebie...
Oczywiście dobrze jest pojmować innaczej rzeczywistosć ale nie znaczy to że trzeba krytykować tworzenie różnych gróp czy organizacji...
Może niektórzy ludzie potrzebują pomocy innych, ich przewodnictwa, bo sami sobie nie radzą?? Może te organizacje nadają ich życiu sens i robią wszystko w przekonaniu o tego wartości??
Gdy mówisz dziecku że nie ma świętego mikołaja wtedy coś ważnego dla nich traci sens i płaczą, nie mów że to że np chodzę kościoła oznacza że jestem " przeciętnym "Janem Kowalskim", stajemy się jednolitą masą która ma takie samo zdanie, potrzeby i marzenia"

Oczywiście masz też wiele racji ale moim zdaniem to wyolbrzymiasz...

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.