Kolejna masakra w Iraku

Świat

Czterech zamachowców-samobójców w skoordynowanym ataku zabiło 200 osób, a raniło 300. Celem ataku był kompleks zamieszkany przez mniejszość wyznającą jazydyzm w mieście Kahtanija, 120 km na zachód od Mosulu. W środę miejscowe władze wprowadziły w rejonie zamachu całkowitą godzinę policyjną.

Oto jak wygląda pokój

Oto jak wygląda pokój wprowadzony za pomocą czołgów. Widać wyraźnie że terroryści są potrzebni USA i ich sojusznikom. Dzięki nim mogą bez końca uzasadniać sens "misji stabilizacyjnej" w Iraku. Podobnie lokalni watażkowie mogą wprowadzać godziny policyjne i represje w imię "walki z terrorem". A cierpią na tym jak zwykle zwykli ludzie. Nie da się wprowadzać wolności i pokoju na bagnetach obcych wojsk.

Serce mi pęka... Ja na

Serce mi pęka... Ja na serio już nie mogę na to patrzec... dwieście istnien, każdy niósł ze sobą życie, każdy miał rodzinę, przecież to jest okropne, kurwa a najbardziej mnie irytuje jak słysze w telewizji ze z powodu porachunkow gangow zginęły w stanach 3 osoby, lub ze 4 z powodu pozarów, cały świat trąbi o klęsce w USA czy wzrastającym przestępczosci, ale otworzmy oczy w Iraku ginie dziennie conajminej 3 czy 4 osoby, dlaczego o tym sie nie mowi, albo czemu w wiadomosciach mowia o tym tak bezlitosnie spokojnie, rzucą kilka zdjęc, 20 sekundowy wywiad z człowiekiem ktory np stracił swoje półtoraroczne dziecko i na tym koniec, a większosc z nas patrzy na to jak na cos co nie dzieje sie naprawde, to jest chore... Ja pierdole Busha, Kaczynskiego i jeszcze paru innych bym tam wysłał , a jak tylko by sie pojawili sam chwyciłbym za born, nie musze mowic po ktorej stronie bym stal...

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.