Koniec Komisji do spraw Układów Zbiorowych Pracy?

Kraj | Prawa pracownika

Dzisiaj Rada Ministrów zdecyduje, jaki będzie los Komisji do spraw Układów Zbiorowych Pracy. Jeśli prześle nowelę kodeksu pracy do Sejmu, to instytucja ta zniknie z przepisów.

Komisja do Spraw Układów Zbiorowych Pracy to trójstronne ciało opiniodawczo-doradcze, w skład którego wchodzą przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych, konfederacji pracodawców, strony rządowej i Głównego Inspektora Pracy.

Od 1995 r. Komisja odbyła 14 posiedzeń plenarnych. Jej prace koncentrowały się
w szczególności na podejmowaniu działań, ułatwiających wszczynanie rokowań
w sprawie zawarcia ponadzakładowych układów zbiorowych pracy. Zajmowała się również wyjaśnianiem kwestii spornych i wątpliwości prawnych, powstałych w trakcie negocjacji, prowadzonych nad układem. Wielokrotnie na jej posiedzeniach była rozpatrywana problematyka, związana ze zmianami przepisów, dotyczących układów zbiorowych pracy. Komisja podejmowała także działania o charakterze mediacyjnym, których celem było doprowadzanie do ugody między tzw. "partnerami społecznymi".

Od marca 2002 r., w ramach Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno – Gospodarczych, działa Zespół problemowy ds. prawa pracy i układów zbiorowych.
W dniu 21 czerwca 2005 r. Rada Ministrów zaakceptowała propozycję likwidacji Komisji.

Propozycja została przesłana do zaopiniowania przez reprezentatywne organizacje związkowe, tj.: NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum Związków Zawodowych oraz przez organizacje pracodawców, tj.: Konfederację Pracodawców Polskich, Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych Lewiatan, Związek Rzemiosła Polskiego, Business Centre Club – Związek Pracodawców. Większość tzw. "partnerów społecznych" nie wniosła zastrzeżeń odnośnie likwidacji Komisji.

Nie do wiary ;) A tak

Nie do wiary ;) A tak niedawno PO broniło praw pracowniczych w "Białym Miasteczku"... Jak doszło do tak "radykalnej" zmiany poglądów? ;)

Ta komisja jest i tak

Ta komisja jest i tak chujowa.

Oczywiście wiadomo, że

Oczywiście wiadomo, że rolą komisji było pacyfikowanie protestów i znajdywanie rozwiązań korzystnych dla kapitalistów, a potem wtłaczanie ich w gardła pracowników za pomocą skorumpowanych centrali związkowych. W ten sposób Solidarność i OPZZ pełniły rolę "pasów transmisyjnych" od pracodawców do pracowników.

Likwidacja instytucji mediacyjnych oczywiście doprowadzi do zaostrzenia form ruchu pracowniczego - czyli niby dobrze, według zasady "im gorzej, tym lepiej". Ale oczywiście ta pustka stworzy tylko szansę dla zwiększonej działalności autentycznych związków. Wcale nie powiedziane, że ta szansa zostanie wykorzystana.

Do Yaka: Aby było jasne,

Do Yaka:
Aby było jasne, Komisji do spraw Układów Zbiorowych Pracy jest instytucja poza Komisji Trójstronnej, choć tam działają Solidarność, OPZZ, Lewiathan itd. Komisja Trójstronna zostaje. Komisja Trójstronna ma też "Zespół problemowy ds. prawa pracy i układów zbiorowych".

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.