Koniec z dyskryminacją pracowników tymczasowych ?

Prawa pracownika

Dziś Parlament Europejski przyjął nową dyrektywą w sprawie agencji pracy tymczasowej. Dyrektywa przewiduje zrównanie praw pracowników tymczasowych z zatrudnionymi na stałe na tym samym stanowisku już od pierwszego dnia zatrudnienia... CHYBA ŻE INACZEJ POSTANOWIĄ "PARTNERZY SPOŁECZNI" W DANYM KRAJU CZŁONKOWSKIM.

W Wielkiej Brytanii, rząd już podpisał umowę o tym ze swoimi "partnerami społecznymi". Tam pracownicy tymczasowi będą mieli równe prawa dopiero po 12 tygodniu zatrudnienia.

Brytyjski rząd postanowił zgodzić się na to w zamian za prawo do zachowania opt-up w sprawie godzin pracy.

Dyrektywa nie dotyczy kwestii ubezpieczenia społecznego.

chciałbym to dobrze

chciałbym to dobrze zrozumieć, czy to oznacza że pracownik agencji po 12 tygodniach bedzie na takich samych zasadach co pracownik kontraktowy?? i przede wszystkim czy bedzie zarabiał takie same pieniadze??

Nie koniecznie. Ja będę

Nie koniecznie.
Ja będę tą sytuację badać i wtedy napiszę więcej, ale uważam, że nie koniecznie będziesz zarabiać takie same pieniądze. Dlaczego?

1. Każdy kraj może mieć inne warunki.

2. W Wielkiej Brytanii, jest napisane, że przez 12 tygodniach pracy pracownik agencji będzie na takich samych zasadach. (Uwaga, kraje członkowskie mają 3 lata aby uregulować tą sytuację.) ALE

TO JEST NA PAPIERZE!

Co może się zdarzyć w rzeczywistości?

a) Dana firma zatrudnia ludzi na etacie i przez agencję. Prawa antydyskryminacyjne zawsze działają tak: jeden pracownik jest porównany do innego na dokładnie tym samym stanowisku. Więc, powiedzmy, że to duży sklep i większość z pracowników w magazynie pracują na umowach agencyjnych. Bo tak jest taniej. (Praca tymczasowa nie zawsze jest tańsza, ale powiedźmy tak.) W ciągu 3 lat, pracodawcy mogą zwolnić wszystkich zarabiających więcej, czyli wszystkich pracowników stałych albo może obniżyć ich pensje. Jeśli wszyscy pracownicy w tym samym stanowisku pracy będą przez agencję, nie będzie dyskryminacji.

b. Pracodawcy mogłyby zatrudnić kogoś i nazwać tą pracę inaczej aby pracownik nie miał z kim porównać warunki pracy. Jeśli jedna sekretarka ma pracę jako "sekretarka", a inna jako "asistenka", pracodawcy czasami mówią, że to jest "zupełnie inna praca". W Stanach oraz w Wielkiej Brytanii, już wszyscy wiedzą o tym oszustwie więc pracodawcy nie mogą bezkarnie robić takie manevry. Ale w innych krajach tak nadal robią.

c.Obecnie agencje biorą zwykłe jakiś procent co tydzień z wynagrodzenia pracownika. Obecnie, np, pracodawca może płacić 15 zl. / godz. pośrednikom, a pracownik dostanie np 10 zł. Nie jest dla mnie jasne (muszę to badać) czy to znaczy, że pracodawca musi zapłacić agencję tyle same pieniądze jak on płaci swojego pracownika, czy agencje muszą zapewnić pracowników, że dostaną na rękę tyle same pieniądze.

Także jest możliwie, że agencje mogą zarabiać inaczej. Np powiedzieć pracownikom, że muszą zapłacić coś z góry czy jakoś zawierać kontrakt z pracownikiem, że on zapłaci agencję np 10%.

Mogą być różnie kombinacje. Wątpię czy to będzie koniec dyskryminacji, ale sytuacja może wyglądać lepiej w niektórych krajach.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.