Krasnoludki zmieniły nazwy ulic we Wrocławiu
W nocy zostały zmienione nazwy kilkunastu ulic w centrum Wrocławia. Grupa nieznanych sprawców wystosowała odezwę, że jest to protest przeciwko fali kradzieży figurek krasnali, ustawionych na Starym Mieście - informuje wrocławskie radio RAM
Mieszkańcy budynków przy ulicach Kazimierza Wielkiego, Kościuszki czy Odrzańskiej ze zdziwieniem zobaczyli nowe tabliczki z nazwami Sierotki Marysi, Lodów Waniliowych czy Kaczora Donalda.
Postępowanie w tej sprawie prowadzi straż miejska. Funkcjonariusze przeglądając zapisy wszystkich kamer ustawionych w Rynku, zauważyli osoby w dziwacznych strojach, które zaklejały tabliczki z nazwami ulic. Do redakcji wrocławskiego Radia RAM trafił list podpisany przez tajemnicze, Międzynarodowe Stowarzyszenie Obrony Praw Karsnoludkowych - mówi Tomasz Duda, szef programowy stacji. Z oświadczenia wynika, że akcja jest protestem przeciw nagminnym kradzieżom figurek krasnoludków, które stoją w centrum Wrocławia.
"My Krasnoludki będziemy zmieniać nazwy ulic tak długo, jak długo będzie dochodzić do porwań naszych braci. Ręce precz od Krasnoludków!!!" - napisano w apelu.
Figurki krasnoludków we Wrocławiu powstały, by upamiętnić działalność Pomarańczowej Alternatywy - ruchu happeningowego który w dość ciekawy sposób sprzeciwiał się i drwił z władzy przed 1990. Po 90 roku działalność PA ustała, jednak w ostatnich wyborach lokalnych osoby związane dawniej z ruchem założyły w Warszawie "KWW Krasnoludki i Gamonie". Kandydat ugrupowania na predydenta stolicy zdobył wiecej głosów niż Wojciech Wierzejski, ośmieszając tym samym kandydata LPR.





