KWK kontra ONR
Czytamay dziś w GW Kraków:
Bezkarne gesty ONR-u w Myślenicach
Kilkudziesięciu członków Obozu Narodowo-Radykalnego w sobotę w Kilkudziesięciu członków Obozu Narodowo-Radykalnego w sobotę w Myślenicach wzniosło ręce w geście kojarzonym z faszystowskim pozdrowieniem. Wcześniej, wyciągając dłonie, pozowali do zdjęć w na Rynku w Krakowie. Co na to policja? W Myślenicach niczego nie widziała, w Krakowie spisała jedną osobę.
ONR-owcy z całej Polski umówili się w sobotę, by uczcić 72. rocznicę największych przedwojennych zamieszek antyżydowskich w Polsce, jakimi był "najazd na Myślenice" Adama Doboszyńskiego.
Przed południem zebrali się pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym w Krakowie. Chętnie pozowali do zdjęć, wyciągając ręce w geście kojarzonym z faszystowskim pozdrowieniem. Z początku policjanci, którzy im się przyglądali, nie interweniowali.
Reagowali za to obecni na miejscu członkowie Komitetu "Wolny Kaukaz", żydowskiego stowarzyszenia Czulent, a także osoby związane z krakowskimi organizacjami wolnościowymi. Przynieśli m.in. wyciętą z tektury postać członka ultraprawicowej organizacji z otworem w miejscu głowy i napisem: "Zobacz, czy z faszyzmem ci do twarzy". Który z przechodniów chciał, mógł sobie zrobić zdjęcie... - Precz z faszyzmem! - skandowali. I to oni zwrócili uwagę policjantom na gesty wykonywane przez uczestników zbiórki ONR-u. Funkcjonariusze spisali jedną osobę pozującą do zdjęć z wyciągniętą ręką.
Potem narodowcy ruszyli na dworzec, skąd odjechali do Myślenic. Tam po godz. 15 przeszło około 50 ogolonych na łyso członków ONR-u. Wśród nich był m.in. Tomasz P., przywódca ultranacjonalistów na Podhalu i syn szefa PiS-u w powiecie tatrzańskim, oskarżony wraz z innym ONR-owcem o malowanie gwiazdy Dawida i słowa "Żyd" na plakatach burmistrza Zakopanego podczas ostatniej kampanii samorządowej. W sierpniu spodziewany jest wyrok w tej sprawie.
- Adam Doboszyński był wielką postacią. W czerwcu 1936 roku stanął na czele marszu sił narodowych na Myślenice. Był to protest przeciwko polityce władz miejskich, które faworyzowały kupców żydowskich. Zniszczono mienie żydowskie, próbowano też podpalić synagogę - mówił na myślenickim rynku Wojciech Mazurkiewicz, przywódca ONR-u w Małopolsce. - Za to Adamowi Doboszyńskiemu sława! - krzyknął.
- Sława! Sława! Sława! - wtórowali mu pozostali ultranacjonaliści, wznosząc dłonie w geście kojarzonym z faszystowskim pozdrowieniem. Spokojnie przyglądali się temu policjanci zabezpieczający demonstrację.
Mazurkiewicz tłumaczył, że nie był to gest hitlerowski, ale pozdrowienie, jakim witali się polscy narodowcy w dwudziestoleciu międzywojennym. - To nie nasza wina, że w podręcznikach do historii temat pozdrowienia polskich przedwojennych narodowców został przemilczany. To dlatego teraz ten gest jest przypisywany wyłącznie niemieckim faszystom. To jednak nie powód, by trzeba było z niego rezygnować - dodał.
ONR-owcy bez zahamowań wykonują ów gest, ponieważ w lutym sąd w Strzelcach Opolskich orzekł, że jest to "salut rzymski", a nie faszystowskie pozdrowienie... Prokuratura odwołała się od tego wyroku.
Manifestacji ONR-u w Myślenicach nie zabroniły władze miasta. - Przed rokiem burmistrz nie zgodził się na nią, obawiając się o bezpieczeństwo mieszkańców, bo w tym samym czasie odbywał się festyn. W tym roku odbywa się tylko manifestacja, dlatego jesteśmy w stanie zapewnić spokój w mieście - argumentował Tomasz Burkat, komendant straży miejskiej.
- Demonstracja w Myślenicach przebiegła spokojnie, funkcjonariusze nie zauważyli żadnych treści nawiązujących do faszyzmu. Będziemy jednak jeszcze przeglądać nagrania z tego zdarzenia i jeśli coś zauważymy, przekażemy informację prokuraturze. Natomiast w Krakowie został spisany jeden z uczestników zbiórki ONR-u, który wykonywał gest mający znamiona propagowania faszyzmu. Ta sprawa trafi do prokuratury - informuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Ale nie ładnie prosić policję, żeby spisowali ludzi. Mam nadzieję, że krakowscy anarchiści udają się tłumaczyć swoim kolegom dlaczego nie warto tego robić, nawet gdzie to prawda, że policja ma podwojny standard.





