Likwidatorzy WSI pracowali "na dziko"
Jak poddaje "Trybuna", część z likwidatorów WSI, w chwili gdy przystąpiła do działań, pracowała "na dziko", bez prawa dostępu do tajemnic państwowych wydawanego przez ABW. Antoni Macierewicz także oficjalne nie ujawnił nazwisk ludzi, którzy likwidowali i weryfikowali WSI, bo większość to jego koledzy z prawicowych partii lub gazetek.
Trybuna pisała o tym już w październiku ubiegłego roku. Wówczas zainteresowała się nią sejmowa Komisja do spraw Służb Specjalnych. Główny weryfikator pytany o kwestię dopuszczania do tajemnic państwowych, powiedział, że "wszystko było w porządku". "Trybuna" donosi tymczasem, że niektórzy likwidatorzy i weryfikatorzy pracowali bezprawnie przez kilka tygodni, a nawet przez kilka miesięcy.





