Marek Dyduch napisze strategię wyborczą dla Porozumienia Lewicy?

Kraj

Marek Dyduch, były sekretarz generalny SLD z okresu Leszka Millera, dostał propozycję napisania strategii wyborczej dla Porozumienia Lewicy. Porozumienie powołały do istnienia w czerwcu tego roku małe organizacje socjaldemokratyczne: Polska Partia Pracy, Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka, Racja Polskiej Lewicy oraz Polska Partia Socjalistyczna.

- Doradzam im, konsultujemy program. Dostałem propozycję napisania strategii wyborczej, ale ta sprawa wymaga jeszcze dodatkowych rozmów. - powiedział Dyduch. Przyznał też, że zależy mu na sojuszu LiD i PL. Bogusław Ziętek, lider Polskiej Partii Pracy, potwierdził zaangażowanie Dyducha, natomiast zaprzeczył możliwości pójścia do wyborów razem z LiD. PL ma iść do wyborów same.

Możliwe też, że Dyduch wejdzie do tworzonej właśnie rady programowej PL, na której czele ma stanąć prof. Maria Szyszkowska, była senator SLD. Dyduch zaczął krytykować obecnie kierownictwo SLD w momencie gdy odsunięto go od władzy, po kompromitacji SLD i rządu Leszka Millera podczas poprzedniej kadencji sejmu.

Żródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Widać że KPiORP powoli

Widać że KPiORP powoli przechodzi na dalszy plan. Ziętek ma już co innego na głowie - marzenie o zielonych fotelach w sejmie razem z aparatczykiem SLD (i nie ważne, że ten się pogniewał z obecnym kierownictwem, bo go odsunięto od koryta i teraz krytykuje Sojusz) oraz fanami "społecznej gospodarki rynkowej" z ROG, czy emerytami z PPS.

Nigdy nie rozumiałem fascynacji niektórych anarchistów i radykalnych działaczy socjalistycznych PPP. Przecież to jest najnormalniejsza w świecie socjaldemokracja, która nic nie ma do zaproponowania radykalnej lewicy (poza odciskaniem swoich czterech liter w parlamencie i laniem wody z mównicy sejmowej). Oczywiście, powie ktoś, ale zaangażowali się w KPiORP. Uważam, że było (i wciąż jeszcze jest) im to potrzebne strategicznie, potrzebowali Komitetu na tym etapie rozwoju - pomogło im to dotrzeć do działaczy w różnych częściach kraju ze swojej bazy na śląsku, rozszerzyć wpływy, a pomoc pracownikom miała tutaj drugorzędne znaczenie. Natomiast ci którzy pracowali w KPiORP, często znakomici i oddani działacze z różnych organizacji, pracowali tak naprawdę w tym celu - aby zbudować zaplecze najsilniejszego podmiotu w KPiORP, czyli Sierpnia/PPP.

Teraz PPP prawdopodobnie znacznie zmniejszy zaangażowanie w Komitet, bo nie da się równie poświęcać dwóm tak angażującym zadaniom jak pomoc represjonowanym pracownikom i robota przedwyborcza. A dalsze istnienie KPiORP wisi na włosku. Tzn. PPP nie zlikwiduje go raczej, bo potrzebuje ludzi w terenie, którzy w razie czego zrobią jakiś szum, przyjdą na demonstrację i może dzięki temu podbiją 1 czy 2 proc. w wyborach. Ale uwaga kierownictwa PPP jest zwrócona już zupełnie gdzie indziej.

KPiORPu już nie ma od czasu

KPiORPu już nie ma od czasu jak z luźnej koalicji powołanej do wspierania walk pracowniczych stał sie nie wiadomo czym. Nagle komitet pracowniczy zaczął się zajmować feminizmem, aborcją, walką z Giertychem itp. Na sprawy pracownicze nie było natomiast pomysłu. Wszelkie kampanie kończyły się na kilku spektakularnych demonstracjach za którymi nic nie szło. Z Komitetu zystąpił Ogólnopolski Związek bezrobotnych, a CK-LA, OZZ IP czy MS są już w nim tylko teoretycznie. Czyli pozostała PPP z przystawkami.

Kongres Porozumienia lewicy to wyraz nowej strategii PPP, czyli wejścia w sojusz z SLD tak aby odbyło się to jak najdelikatniej. PPP nie rozmawia więc z SLD, ale jego przystawkami typu ROG. Możliwy jest scenariusz wedle którego SLD postanowi dokonać "zwrotu na lewo" i wtedy Demokratów.pl zastąpi PPP.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.