Marketing związkowy: biurokracja walczy o nowych płatników składek
Biurokratyczne związki zawodowe walczą o nowych płatników składek za pomocą różnych marketingowych chwytów. Biurokraci Sierpnia 80 wśród nowych i starych członków rozlosują Fiata Punto. To nie pierwsza taka akcja Sierpnia. Np. w 1999 roku z okazji rocznicy rejestracji związku, rozlosowano 13 samochodów Fiat UNO. Sierpień zasłynął też z rozdawania "alkoholowych" paczek świątecznych, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony innych związków.
O ile rozdawanie Fiatów jest specjalnością Sierpnia 80, to paczki świąteczne są jedną z wielu form marketingu związkowego w ogóle. Oczywiście każdy biurokrata związkowy będzie twierdził, że najbardziej chodzi o ideę, o "obronę praw", a nie tworzenie biernej masy i wyciąganie składek na biurokrację.
- Każdy radzi sobie, jak może - mówi na przykład wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski i przyznaje w gazecie.pl, że na kopalniach między poszczególnymi związkami trwa ostra rywalizacja o każdą duszę. Jest tak jak podczas wyborów parlamentarnych czy prezydenckich.
Dominik Kolorz z Solidarności podobnie widzi tę działalność: - Jeżeli my damy paczkę za 50 zł, a inny związek za 100 zł, to rachunek jest prosty: tam będzie lepsza kawa i czekolada, więc parę osób się z tego tytułu przeniesie. Nie ma to wiele wspólnego z przekonaniami czy ideologią. Czasami zwykły socjal zwycięża.
Wiadomo, że przy politycznych targach z rządem w ramach komisji trójstronnej, czy dogadywaniu się z kapitalistami, największą rolę gra "liczba dusz w związku", a szkodzi "nadmierny radykalizm". To, czy ten związek cokolwiek poza tworzeniem masy członkowskiej jeszcze robi ma drugorzędne znaczenie. A jeśli robi trochę "zamieszania", to głównie po to, żeby trochę wyróżnić się od innych i przypomnieć, że "walczy o prawa". Dlatego wiele mniejszych związków jest trochę bardziej radykalna niż OPZZ i Solidarność. Ma to jedynie cel marketingowy, tak jak wyżej wspomniane paczki.





