Niemieccy neonaziści: oddajcie nam Gdańsk
Gdańsk, Wrocław i Kaliningrad powinny natychmiast wrócić do Niemiec. Takie żądania w wywiadzie wyemitowanym w telewizji publicznej ARD postawił szef niemieckich neonazistów, Udo Voigt. "To skrajny magines niemieckiej polityki. Nie należy na to zwracać uwagi" - uważa Sławomir Nowak, szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska.
"Koenigsberg (Kaliningrad), Danzig (Gdańsk) i Breslau (Wrocław) są, według nas, miastami niemieckimi i żądamy sprawowania nad nimi władzy" - grzmiał Voigt w niemieckiej telewizji. Zażądał też natychmiastowego zwrotu przez Polskę Pomorza i Śląska. Dla niego to też prastare niemieckie ziemie.
Voigt wie też lepiej od historyków, ilu Żydów zginęło w nazistowskich komorach gazowych. Ocenia tę liczbę na 340 tysięcy. I według niego, tylko za tyle ofiar Niemcy powinny płacić odszkodowania.
Sebastian Edathy z lewicowej partii SPD od razu zapowiedział, że zrobi wszystko, by za te słowa neonazistowska partia została zdelegalizowana. Takie wypowiedzi podważają europejski ład i porządek - uznał.
"Prezydent Lech Wałęsa nazwałby to oszołomstwem politycznym. To zupełny margines niemieckiej polityki. Takie wypowiedzi trzeba pomijać milczeniem" - komentował w TVN24 szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.





