Policja Hut: Nie istnieje coś takiego jak darmowa pizza
Warszawscy policjanci zatrzymali w Pizzy Hut na ul. Puławskiej mieszkańca Płocka Rafała D. Mężczyzna zamówił pizzę wraz z dodatkami - sałatkami i napojami. Gdys kończył konsumować, a rachunek za posiłek wyniósł 61,70 zł, zrozbrajającą szczerością stwierdził, że nie ma przy sobie ani grosza. Obsługa wezwała wtedy policjantów!
Rafał D. kilkanaście dni temu został zatrzymany także w góralskiej restauracji Karpielówka na Ursynowie. Przeciwko Rafałowi D. policjanci skierowali wtedy wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego. Rozprawę przerwano na dzień, policjanci wypuścili go do domu. Następnego dnie mężczyzna nie przyszedł jednak do sądu. Tymczasem sąd grodzki skazał go na 30 dni aresztu i nakazał uregulować rachunek. Rafał D. zamiast trafił za kratki i przejść na więzienny wikt (stawka dzienna wynosi 4,50 zł) zaczął się ukrywać przed organami ścigania.
Rafał D. został odwieziony do aresztu, będzie tam przebywał 30 dni.





