politycy jak tresowane małpy
Brzmi jak wers punkowej kapeli, ale takie skojarzenie wywołała we mnie informacja, że politycy koalicji każdego dnia rano otrzymują z kancelarii premiera notatkę jasno precyzującą stanowisko w danej sprawie. O tym, że do polityki przenikneli specjaliści o d PR wiedziałem wcześniej, ale żeby do tego stopnia sprowadzać rolę posłów do powielania słów podanych im przez zarząd?
Argumentują to, że nie mogą mieć włąsnej opinii na każdym temat - moim zdaniem bzdura.
Dawno nie słyszałem w mainstreamowej telewizji równie "pro-anarchistycznej" wiadomości. Wiem jednocześnie że ludzie i tak dalej będą im ślepo wierzyli, ale warte odnotowania w newsach C.I.A. jest upublicznienie informacji o tych notatkach.





