PPS promuje Giertycha, czyli Polak Polakowi bratem
Pod wpływem informacji o zacieśnieniu współpracy przed eurowyborami i wejściu osób z kierownictwa Młodych Socjalistów do władz Polskiej Partii Socjalistycznej, zacząłem przeglądać nową stronę PPS. Ku mojemu zaciekawieniu w ramach działu publicystycznego wśród tekstów znalazłem produkt umysłu Macieja Giertycha (tak, tego słynnego "obalacza" teorii Darwina, którą podważać ma jakoby smok wawelski, działacza LPR i ojca Tego Giertycha, poza tym członka w latach 1986-1989 Rady Konsultacyjnej przy Wojciechu Jaruzelskim). Tekst nosi tytuł "PRL to też Polska" - przedruk z prawicowego pisemka Opoka. PRL nie była taka zła, wszak "władza coraz bardziej się polonizowała", a jak wiadomo Polak Polakowi oka nie wykole - "Polacy nie za bardzo chcieli represjonować Polaków za działalność opozycyjną". Jest to wyraźne odniesienie do lansowanej na prawicy bredni, że za stalinizm odpowiedzialni są niemal wyłącznie Żydzi i Rosjanie, natomiast później jak do władzy "powrócili" Polacy z Gomułką na czele, było lepiej.
Jak widać zaplecze intelektualne dzisiejszego PPS jest tak wąskie, że musi sięgać po "najwybitniejsze" umysły skrajnej, nacjonalistycznej prawicy. Ciekawe czy następnym krokiem przed eurowyborami będzie zacieśnienie współpracy z LPR-em. Widać na polskiej lewicy partyjnej współpraca ze skrajną prawicą kwitnie nadal w najlepsze.





