Sąd za faszystowską przesyłkę
Do wrocławskiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko Bartoszowi J., który próbował wysłać do Niemiec 300 płyt z faszystowską muzyką. Za propagowanie treści faszystowskich i nawoływanie do nienawiści na tle rasowym grozi mu do 3 lata więzienia.
Wrocławscy śledczy ustalili, że Bartosz J., mieszkaniec Opola, dostał paczki z amerykańskiej wytwórni Final Stand Records. Bartosz J. ma 31 lat. Skończył prawo, pochodzi z prawniczej rodziny. Jak ustaliła prokuratura, od dawna interesuje się ruchami neofaszystowskimi. Regularnie uczestniczy w neonazistowskich zlotach, bywał w Niemczech na obchodach rocznicy urodzin Rudolfa Hessa. Redagował czasopismo, dla którego przeprowadzał też wywiady z muzykami sceny narodowej i przywódcami skrajnie faszystowskich organizacji , takich jak Krew i Honor.
Płyty, które dostał ze Stanów Zjednoczonych, powielił w dwóch firmach fonograficznych - we Wrocławiu i Warszawie. Łącznie 6 tysięcy nagrań kapel Blood&Honour, Legion 88 , Jungstorm, Kommando Freisler, Das III Reich czy Blue Eyed Devils.





