Sadownicy chcą zatrudnić pracowników z Indii
Pracodawcy-sadownicy twierdzą, że nie mogą znaleźć sezonowych pracowników w kraju więc chcą ich sprowadzić z Indii wyczarterowanymi samolotami. Polacy za pracę na roli żądają po 6-12 zł za godzinę netto, a te stawki plantatorzy kapitaliści uważają za "wygórowane".
Rząd dawno wprowadził możliwość trzymiesięcznego zatrudniania robotników z Ukrainy w rolnictwie ale Ukraińcy nie chcą pracować w polskich warunkach. Teraz ministerstwo przygotowuje rozporządzenie pozwalające na trzymiesięczną pracę wszystkim cudzoziemcom bez konieczności uzyskiwania zezwoleń. Ma szansę wejść w życie w czerwcu.
Sadownicy korporatywni już szukają pracowników. Na przykład, Janusz Glinicki, prezes firmy Sadpol w Wierzbicy k. Serocka w najbliższych tygodniach chce sprowadzić ok. 1 tys. pracowników z Indii. Ten mówi, że "koszt sprowadzenia jednego Hindusa wyniesie mnie ok. 500 zł. - ale opłaci się...".
Resort pracy zamierza podpisać deklarację państwową z Indiami. Wytypowane w Indiach instytucje przysyłałyby listy kandydatów do pracy w Polsce. Dzięki temu Hindusów mogliby zatrudniać również drobni kapitaliści-plantatorzy.
Sytuacja rolnictwa i calego zycia spolecznego ulega w Indiach stalemu pogorszeniu, w wyniku narastajacych procesów globalizacji handlu. Narasta fala samobójstw chlopów, którzy nie sa w stanie konkurowac na rynku i splacac swoich dlugów. Od czasu do czasu rolnicy buntują i wielu rolników zostalo zabitych przez policje podczas demonstracji.
Oprócz problemy z globalizacją handlu, samowystarczalnosc rolnictwa w Indiach zostala powaznie zagrozona przez import biotechnologii przez korporacje takie jak MONSANTO (wslawiona wyprodukowaniem srodka wyniszczajacego roslinnosc zwanego "Agent Orange", rozpylanego podczas wojny w Wietnamie przez amerykanów).
MONSANTO wprowadzilo modyfikowane genetycznie ziarna, z których wyrastaja wieksze, ale sterylne rosliny, co powoduje ze rolnicy sa zmuszeni do ponownego kupowania ziaren do nastepnego zasiewu. Ci rolnicy, którzy nie decyduja sie na uzytkowanie tych ziaren, równiez sa zagrozeni, gdyz pylki modyfikowanych genetycznie roslin przenosza sie na sasiednie pola i infekuja naturalne gatunki, co moze doprowadzic do nie dajacych sie przewidziec zmian genetycznych, których skutkiem moze byc sterylnosc naturalnych odmian roslin.
Ponadto, wprowadzane sa patenty na istniejace ziarna (celuje w tym korporacja CARGILL), powodujac ze rolnicy musza zdobywac licenje na uzywanie ziaren znanych ich przodkom od tysiacleci.
W ten sposób, technologia genetycza wraz z rozszerzonym prawem o "wlasnosci intelektualnej" (która jakoby mialoby byc "odkryte" przez CARGILL ziarno) moze spowodowac calkowita zaleznosc rolników od dostaw ziarna z zagranicznych firm i zagrozic dalszemu istnieniu naturalnych gatunków roslin uprawnych.
Znaczna czesc rolników, nie bedac w stanie podolac finansowo kosztom ziarna, wyprzedaje swoje ziemie bogatym inwestorom, staczajac sie nieuchronnie i nieodwolalnie w biede.





