Sprawa neonazistowskiego pikniku
Do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach trafił projekt umorzenia śledztwa w sprawie neofaszystowskiej imprezy, która miała miejsce w 2004 r. w Zabrzu - w zebranym przez prokuraturę rejonową materiale nie dopatrzono się bowiem propagowania treści faszystowskich. W listopadzie ubiegłego roku "Dziennik" ujawnił skandaliczny film z imprezy neofaszystów. Kilkanaście młodych osób bawiło się na tle flag: polskiej i faszystowskiej, wznosiło nazistowskie okrzyki i paliło pochodnie w kształcie swastyki. Podczas imprezy puszczano też neonazistowską muzykę. Impreza odbywała się na działce Pawła Schmidta, w ostatnich wyborach samorządowych startującego z listy PiS w Zabrzu. Udział w imprezie także wzięli udział działacze Młodzieży Wszechpolskiej i LPR.
- Choć materiał jednoznacznie wskazuje na zainteresowanie uczestników imprezy treściami faszystowskimi, nie dopatrzyliśmy się by podczas imprezy, która odbywała się na zamkniętym terenie i w gronie znających się osób, doszło do publicznego propagowania tych treści - powiedziała szefowa prowadzącej śledztwo w tej sprawie zabrzańskiej prokuratury rejonowej, Alina Skoczyńska. - To była impreza zamknięta i nikt z zewnątrz nie mógł słyszeć i widzieć, tego, co tam się działo. A wyrażanie takich, czy innych poglądów nie jest karalne.





