Szanghajska policja rozpędziła protest
Policja w Szanghaju rozpędziła demonstrację ponad dwustu osób, protestujących przeciwko nieprawdziwym doniesieniom prasowym. Wzburzenie ponad dwustu mieszkańców Szanghaju wywołał artykuł, zamieszczony w oficjalnej gazecie na temat rzekomej skuteczności działań władz w załatwianiu skarg obywateli. Jak podano w artykule, w istniejących w Szanghaju 80 biurach, zajmujących się sprawami mieszkańców, "zasadniczo odpowiedziano" na wszystkie wniesione przez nich skargi. Według gazety, takich skarg było w zeszłym roku ponad milion.
Informacja o takiej kompetencji i skuteczności władz wywołała wzburzenie ludzi, czekających na reakcję oficjalnych czynników na ich petycje, dotyczące przede wszystkim spraw mieszkaniowych, pracy czy kwestii prawnych.
Demonstranci zgromadzili się w środę przed redakcją dziennika "Wyzwolenie", żądając wyjaśnień. Interweniowała policja, wywożąc demonstrantów do pobliskiej szkoły, gdzie po wielu godzinach oczekiwania przesłuchano ich i wypuszczono. Trzy osoby, które następnego dnia w jednym z biur, załatwiających problemy mieszkańców złożyły skargę w sprawie potraktowania uczestników protestu, nie wróciły do domu i zostały prawdopodobnie aresztowane.





