Władza szuka haków ... i donosicieli
Wojewoda mazowiecki Jacek Sasin chce złamać strajk pielęgniarek. Wczoraj ogłosił, że białe miasteczko jest nielegalne, a przedwczoraj uruchomił "telefon alarmowy", który ma zbierać dowody o niedbalstwie pracowników służby zdrowia.
- Chcemy rejestrować lekarzy, którzy odmawiają udzielenia pomocy chorym - wyjaśnia Sasin. - Mamy sygnały, że strajkujący lekarze odsyłają chorych z kwitkiem. Jeśli skarga się potwierdzi, poskarżę się na lekarza prokuraturze.
Zgodnie z art. 160 kodeksu karnego odmowa udzielenia pomocy, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie pacjenta, jest karalna.
Ale wojewoda idzie dalej. - Dla nas nieudzielenie pomocy, to też odesłanie pacjenta z bolącym zębem lub brzuchem - mówi Grzegorz Ćwiek z biura prasowego wojewody.





