Wysysk polskich pracowników u podwykonawców Marks & Spencer w Walii
Według raportu organizacji związkowej Unite, polscy pracownicy masarni Dawn Pac w Llanelli w południowej Walii dostarczającej produkty mięsne sieci sklepów Marks & Spencer są zatrudniani według zasady „zero gwarantowanych godzin” i są karani mniejszą ilością zleceń w przypadku odmowy korzystania z firmowych środków transportu.
Brak gwarancji dotyczących godzin pracy oznacza w praktyce, że w niektóre dni zmiana trwa tylko kilka godzin, czasem jedną godzinę. Zdarzało się, że pracownicy byli pozostawieni bez możliwości powrotu do miejsca zamieszkania, gdyż busy firmowe kursowały tylko w normalnych godzinach zakończenia zmiany. Ci, którzy postanowili nie korzystać z autobusów firmowych (opłacanej z ich pensji), byli karani zmniejszeniem liczby godzin zatrudnienia.
Pracownicy otrzymują 5,52 Funtów na godzinę, a koszta transportu wynoszą 7 Funtów dziennie. Pracownicy są sprowadzani do Walii przez agencję CSA Recruitment za około 250 Funtów. O warunkach umowy „zero gwarantowanych godzin” dowiadują się dopiero na miejscu.
Przedsiębiorstwo Dawn Pac skorzystało z inwestycji w wysokości 7,4 miliona funtów z budżetu Hrabstwa Carmarthenshire na budowę dróg dojazdowych i doprowadzenie mediów: wody, elektryczności, gazu i kanalizacji. Uzasadnieniem wydawania publicznych pieniędzy na prywatną inwestycję miało być tworzenie dobrej jakości nowych miejsc pracy.





