Bezrobocie wzrośnie o 20-25 mln osób

Świat | Gospodarka

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) przewiduje, że z powodu globalnego kryzysu finansowego i gospodarczego liczba bezrobotnych na świecie wzrośnie o 20-25 mln do 2010 roku - powiedział w poniedziałek sekretarz generalny OECD Angel Gurria.

8-10 mln bezrobotnych przybędzie w krajach OECD - przewiduje organizacja, do której należy 30 krajów, w większości wysoko rozwiniętych. Gurria dodał, że szczególnie dotknięty zostanie sektor budowlany, ponieważ jego działalność "została wstrzymana w gwałtowny sposób", zwłaszcza w Hiszpanii i Irlandii. Strefa OECD "w czwartym kwartale jest w recesji" i pozostanie w niej "przez co najmniej dwa pierwsze kwartały 2009 roku, a wiele krajów przez większość 2009 roku" - powiedział Gurria.

Międzynarodowe Biuro Pracy (MBP) przewidywało w końcu października, że kryzys finansowy doprowadzi do zwiększenia liczby bezrobotnych, która w końcu 2009 roku może osiągnąć historyczny rekord 210 mln.

Przecież kapitalizm to

Przecież kapitalizm to idealny system, a tu nagle okazuje się że w przyszłym roku ma być światowy historyczny rekord bezrobocia (a są to dane raczej zaniżone), to jak to jest?

A uważasz, że socjalizm

A uważasz, że socjalizm jest lepszym systemem??? Bo ja z dwojga złego wole kapitalizm.

Proponuje abys zorganizowal

Proponuje abys zorganizowal demonstracje pod takim haslem.

zależy co rozumiesz przez

zależy co rozumiesz przez pojęcie socjalizm.

Nie wiem jak ty ale ja

Nie wiem jak ty ale ja rozumiem teorie spoleczna zmierzajaca do stworzenia ustroju opartego na spolecznej "wlasnosci" srodkow produkcji i "sprawiedliwej" redystrybucji dobr.
Popraw mnie jesli sie myle.

Hmmm, a co ty uwazasz za

Hmmm, a co ty uwazasz za kapitalizm.
Moim zdaniem lepiej dla firmy, pacowników, pracodawców i całej gospodarki jest, jak nie zarzadzaja jej z natury bucowaci politycy, tylko cała własnosć znajduje się w prywatnych rękach. Socjalizmem dla mnie są takie rzeczy, jak "darmowa" opieka medyczna, i tak finansowana z podadków, "bezpłatne" szkolnictwo wyższe, wywindowane do niebotycznych rozmiarów podatki, które dzilę "mądre głowy". Uważam, że człowiek jest na tyle rozumna istotą, że sam może sobie zadbac o odłożenie kasy na starcze lata i nie musi mu w tej zbiórce pomagać państwo w postaci ZUSu.

Likwidacja panstwa bez

Likwidacja panstwa bez likwidacji wolnego rynku z jego kultem mamony i maksymalizacji zyskow kosztem czlowieka to powrot do okrutnej tyranii.

Ani wy,ani wy nie macie

Ani wy,ani wy nie macie bezrobotnym wiele do zaproponowania. Kapiszony znów będą roić ,że wszystkiemu winne za wysokie podatki, komuniści,że za niskie. Żadne z tych rozwiązań nie gwarantuje,że wszyscy będą mieć pracę,a co ważniejsze,że będzie to system stabilny i dobry dla najgorzej wynagradzanych. Istnieje pojęcie płacy gwarantowanej i to jest dobry pomysł. Każdy człowiek winien partycypować w rozwoju cywilizacji,niezależnie od tego czy ma czy nie ma pracy. Kapitaliści uważają,że niemoralne jest utrzymywanie nierobów. Tylko,że to wy,kapiszony, uczyniliście ich bezrobotnymi. Komuniści zaś przypominają sobie o bezrobotnych przy okazji i wszysto co im proponują to zatrudnienie "na siłę",oraz obiecanki-cacanki jak to będzie fajnie po rewolucji. Czas by bezrobotni uzyskali własny głos i stworzyli silny ruch społeczny o zupełnie nowej jakości. Marzy mi się coś takiego,ale to praca na dziesiątki lat....jako bezrobotny mam po dziurki w nosie i was i was.

"Likwidacja panstwa bez

"Likwidacja panstwa bez likwidacji wolnego rynku z jego kultem mamony i maksymalizacji zyskow kosztem czlowieka to powrot do okrutnej tyranii."

Wolny rynek to w skrócie wymiana dóbr oparta na dobrowolnych relacjach ,więc nie da się go zlikwidować. Z kultem mamony i zyskiem też przesadzasz bo bez wynalazku "pieniądza" byśmy żyli nadal w lepiankach a co do zysku to każdy się nim kieruje , tyle że w zależności od sytuacji inaczej się to nazywa.

To prawda, że pieniądz

To prawda, że pieniądz niezwykle ułatwił wymianę, która jest niezbędna do rozwoju. Niemniej jednak abstrakcyjny charakter pieniądza (zwłaszcza tego generowanego sztucznie, w celu generowania długów) sprzyja kumulacji bogactwa u jednych i biedy u innych.

Jest wiele sposobów zachowania tego, co dobre w wymianie i wyeliminowania negatywnych aspektów pieniądza - np. ujemnie oprocentowana waluta, która traci na wartości, gdy się jej nie puszcza w obieg. To świetna recepta na dzisiejszy kryzys, gdzie zapaść jest napędzana przez skłonność ludzi do oszczędzania pieniędzy.

Gdyby istniała zachęta w postaci ujemnego oprocentowania do wprowadzania pieniądza w ruch - gospodarka nie miałaby takich problemów.

Przypomina mi to słynne

Przypomina mi to słynne zdanie eisenhowera - kupujcie na boga,kupujcie cokolwiek ! Niech zgadnę, sam wpadłeś na ten porażający pomysł walki z bezrobociem czy zainspirował cię berlusconi ? Nie jest to ani możliwe do zadekretowania,ani skuteczne,ani respektujące ludzką wolność,ani w ogóle trzymające się kupy. Jestem zszokowany,bo takie pomysły na walkę z biedą do tej pory były wyłącznie produktem liberalnych desperatów.

"To prawda, że pieniądz

"To prawda, że pieniądz niezwykle ułatwił wymianę, która jest niezbędna do rozwoju. Niemniej jednak abstrakcyjny charakter pieniądza (zwłaszcza tego generowanego sztucznie, w celu generowania długów) sprzyja kumulacji bogactwa u jednych i biedy u innych."

Ale to już jest skutek państwowego interwencjonizmu , więc nie wiem co ma to wspólnego z wolnym rynkiem ???


"Jest wiele sposobów zachowania tego, co dobre w wymianie i wyeliminowania negatywnych aspektów pieniądza - np. ujemnie oprocentowana waluta, która traci na wartości, gdy się jej nie puszcza w obieg."

Chcesz karać ludzi za to że są przezorni i w czasie kryzysu powstrzymują się od wydawania pieniędzy ???


To świetna recepta na dzisiejszy kryzys, gdzie zapaść jest napędzana przez skłonność ludzi do oszczędzania pieniędzy.

Eh widać że jesteś pod wpływem Keynesizmu , obecny kryzys jest tylko skutkiem wcześniejszego boomu napompowanego przez FED polityką łatwego pieniądza. Akcją wyzwala reakcję i nie pozostaje nic innego jak ten kryzys przeczekać , bo inaczej się go tylko przedłuży.


Gdyby istniała zachęta w postaci ujemnego oprocentowania do wprowadzania pieniądza w ruch - gospodarka nie miałaby takich problemów.

A tak anarchiści tępią rozbuchany konsumpcjonizm a z drugiej strony popierają takie pomysły , schizofrenia ???

Możliwość kumulowania

Możliwość kumulowania bogactwa nie jest sama w sobie związana z państwowym interwencjonizmem. Jej źródłem jest wymienialność pieniądza na wszystkie inne towary.

Jak już pisałem, pompowanie sztucznego pieniądza jest nieodłączne od konsumpcyjnego kapitalizmu. Nie można sobie wyobrazić konsumpcjonizmu na taką skalę i tak wielkich zysków bez produkcji sztucznego pieniądza i sztucznego zadłużenia.

Anarchiści tępią konsumpcjonizm, ale nie tępią wymiany. Cała rzecz w tym, do kogo trafia nadwyżka wartości wygenerowanej podczas wymiany. Pisałem o tym tutaj: https://cia.media.pl/wymiana_i_wspolpraca_ku_wyzwoleniu_relacji_spoleczny...

Możliwość kumulowania

Możliwość kumulowania bogactwa nie jest sama w sobie związana z państwowym interwencjonizmem. Jej źródłem jest wymienialność pieniądza na wszystkie inne towary.

Ale pieniądz jest tylko pośrednikiem wymiany niczym więcej , realne bogactwo bierze się tylko z produkcji dóbr i usług - z tego co jesteśmy w stanie zaoferować innym.

Anarchiści tępią konsumpcjonizm, ale nie tępią wymiany. Cała rzecz w tym, do kogo trafia nadwyżka wartości wygenerowanej podczas wymiany.

Ale wymiana rynkowa nie jest grą o sumie zerowej , korzyści odnoszą obie strony. No chyba że wszystko dzieje za pośrednictwem państwa , wtedy faktycznie dzeje się jak opisałeś.

Ale wy pomijacie

kwestię władzy, abstrahujecie od wymiaru politycznego. Cały pic polega na tym, że wymiana handlowa na szerszą, niekontrolowaną skalę nie może nie skumulować władzy, pośrednio przyczynić się wytwarzania się trwałych ośrodków władzy na modłę mniej lub bardziej autorytarną. Tu jest pies pogrzebany. Nie tylko polityka wymusza chore relacje władzy, ale przede wszystkim sam "rynek" je tworzy, o ile nie jest poddany kontroli społecznej.

Bo w rzeczywistości bez-państwowej

nie będzie przecież istniała żadna nadrzędna instancja która zabroni jakiejś grupie (np. kapitałowej) założyć sobie państwa na jakimś terenie. Taki paradoks z dziedziny pt "utopijność libertarianizmu".

Proszę wybaczyć ale

Proszę wybaczyć ale @socjalizm jest jednak bardziej utopijny skoro zakłada że da się stworzyć system w którym wszyscy będą mieć po równo.

Różnice majątkowe są naturalne , ale bez państwa były by pewnie o wiele niższe niż to jest obecnie.

Nie wiem, czy konieczne jest

Nie wiem, czy konieczne jest żeby wszyscy mieli idealnie po równo. Chodzi o to, żeby każdy miał zapewnione podstawowe potrzeby (mieszkanie, jedzenie, zdrowie, edukacja). Pozostałe rzeczy nie muszą już być rozdzielone po równo.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.