Blogi periodyczne mogą być zaliczone do prasy

Blog

Gazeta Prawna dziś opublikowała wywiad z radcą prawnym Ireneuszem Matusiakiem n.t. blogów internetowych i prawa prasy.

● Czy blog internetowy jest zawsze formą prasy?

– Blog może stanowić przykład prasy i przepisy prawa prasowego będą miały odpowiednio zastosowanie zarówno do twórcy materiału prasowego, czyli blogera, jak i treści jego publikacji. Nie oznacza to, że prawo prasowe stosuje się do blogu i blogera w całości. Istnieją elementy, które uniemożliwiają bezpośrednie odniesienie się do przepisów prawa prasowego.

● Jakie to elementy?

– Niektóre blogi z uwagi na ich zawartość zaliczane są do form twórczości literackiej i nie będą uważane za prasę. W takiej sytuacji bloger nie będzie posiadał statusu dziennikarza.

● A co z blogami poszczególnych tytułów prasowych?

– Ani wśród prawników, ani w orzecznictwie sądów nie budzi wątpliwości, że w przypadku gdy blog ukazuje się periodycznie, może być zaliczony do prasy i w konsekwencji może podlegać rejestracji w sądzie. Obowiązek odrębnej rejestracji nie dotyczy przypadków, gdy blog związany jest z konkretnym tytułem prasowym.

● Kto więc ostatecznie decyduje, co jest prasą, a co nią nie jest?

– Status prasy uzyskują periodyczne publikacje, ukazujące się nie rzadziej niż raz w roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem i bieżącą datą. W praktyce to sąd decyduje o tym, czy publikacja zostaje objęta definicją prasy – bądź to w postępowaniu związanym z rejestracją tytułów (orzecznictwo nie jest jednolite), w postępowaniu cywilnym w przypadku zarzutów naruszenia m.in. dóbr osobistych czy prawa autorskiego, bądź nawet w postępowaniu karnym.

● Projekt nowelizacji prawa prasowego wprowadza obowiązek rejestracji w sądzie publikacji elektronicznych noszących ustawowe cechy prasy. Czy jest to dobre rozwiązanie?

– Tak. Jest to właściwe potraktowanie problemu. Rejestrowanie prasy internetowej pomoże w dochodzeniu przez osoby trzecie swoich praw, jak również umożliwi identyfikację osób, które dopuściły się naruszeń dóbr osobistych.

● Jak dzisiaj można walczyć z anonimowym blogerem szalejącym w internecie?

– System prawa polskiego zawiera materialne podstawy do obrony przed takimi naruszeniami. Kwestią natomiast dyskusyjną jest to, czy są to wystarczające instrumenty do walki z tymi naruszeniami.

Osoba, której dobra osobiste zostały naruszone przez blogera, jest w szczególnie trudnej sytuacji, gdyż w zasadzie to na niej spoczywa obowiązek wskazania danych osobowych sprawcy naruszenia. Bez nich nie zostanie wszczęte postępowanie przed sądem cywilnym ani karnym. Nieoznaczenie danych pozwanego blogera, który korzysta z pseudonimu, stanowi brak formalny pozwu.

● Jak wyglądają szanse na ewentualne uruchomienie postępowania karnego w takich przypadkach?

– Postępowanie w przypadku zniesławienia jest prywatnoskargowe, co oznacza, iż to oskarżyciel prywatny jest zobowiązany do wskazania danych oskarżonego w akcie oskarżenia. Oczywiście może zdarzyć się, iż w przypadku zniesławienia prokurator wystąpi z aktem oskarżenia. Jeżeli nie są znane dane osoby dopuszczającej się zniesławienia – w trybie art. 488 k.p.k. policja na żądanie pokrzywdzonego powinna zabezpieczyć dowody. Niekiedy sąd sam zobowiązuje policję do dokonania działań umożliwiających identyfikację oskarżonego. Jednak policja nie zawsze ma możliwości, a przede wszystkim chęć zajmowania się takimi sprawami.

Źródło: Gazeta Prawna
Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/330803,nie_kazdy_blog_jest_prasa.ht...

rejestracja prasy i internetu

Rejestracja tytułów prasowych jest reliktem stanu wojennego. Ustawa, na podstawie której sądy do dziś skazują wydawców prasy internetowej pochodzi z roku 1984 i była skierowana przeciwko wydawcom publikującym poza zasięgiem cenzury. Stąd i adekwatne represje przewidziane w ustawie.
W roku 1984 oczywiście nie było internetu, ale pojawiały się już pierwsze komputery (ZX Spectrum, Commodore..) które budziły uzasadniony niepokój władzy ludowej, że będą służyć rozpowszechnianiu niesłusznych informacji. Stąd ustawa 'prawo prasowe' z 1984 r. rozciągała definicję prasy na nowe, nieznane w chwili jej uchwalania sposoby przekazywania informacji.
Rejestrowanie jest formą koncesjonowania prasy (sąd może zarejestrować lub nie, może też w dowolnej chwili wykreślić tytuł z rejestru delegalizując tym samym proces wydawania.
Warto pamiętać, ze Konstytucja z 1997 roku wręcz zabrania nie tylko cenzury prewencyjnej, ale także koncesjonowania prasy. Ale to zupełnie nie przeszkadza sądom skazywać wydawców nawet internetowych samizdatów.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.