Czy Ziętek grozi Indymediom sądem?

Kraj

Dzisiaj na serwisie Indymedia.pl pojawiła się prowokacja: nieznany autor napisał, że Bogusław Ziętek, lider Sierpnia 80 i Polskiej Partii Pracy w wywiadzie w gazecie "Dziennik Zachodni" powiedział, że anarchiści mu przeszkadzają. Ziętek, w reakcji na ten tekst, w liście do redakcji Indymediów napisał o "odpowiedzialności karnej" IMC.

Ziętek napisał do redakcji:

Proszę o podanie danych autora tego kłamliwego niusa lub informacji pozwalających na jego identyfikację, wobec, którego podejmę kroki prawne, ponieważ treść tego niusa jest kłamstwem i pomówieniem a celem takich publikacji jest szkalowanie mojego dobrego imienia i organizacji,
które reprezentuję.

Jedna osoba z redakcji napisała:

Nie znamy niestety autora tego newsa. na indymediach każdy może zamieszczaæ swoje teksty - działamy na zasadzie otwartego publikowania. dla bezpieczeństwa użytkowników nie zapisujemy też numerów IP użytkowników, trudno więc nam go będzie zidentyfikować.

przykro nam bardzo jeśli ktoś wykorzystał nasz portal do zamieszczenia nieprawdziwych i szkalujących pana dobre imię informacji. jesli pan sobie tego życzy - ukryjemy ten tekst. zapraszamy również do opublikowania przez pana sprostowania. może pan to zrobiæ samodzielnie, klikając na napis "publikuj" w prawym górnym rogu strony...

Ale wyraźnie Ziętek nie rozumiał:

Nie rozumiemy się. Nie mam nic przeciwko wolnosci słowa. jestem zdecydowanym jej zwolennikiem. Przypominam natomiast, że odpowiedzialność karna ciąży nie tylko na tym kto jest autorm nieprawdziwej informacji ale również na tym, kto te nieprawdziwe informacjê rozpowszechnia. Pani propozycja zamieszczenia sprostowania do informacj, która jest całkowicie nieprawdziwa a jej treść wyraźnie ma na celu wyłącznie szkalowanie, jest zupełnie niewystarczająca. Nie mam zamiaru do każdej tego typu informacji zamieszczaæ sprostowań. Mam natomiast zamiar podjąc dzialania, które tego typu praktyki wyeliminują.
z wyrazami szacunku
Bogusław Ziętek

[źródło: lista redakcyjna IMC]

Portał CIA także dostał

Portał CIA także dostał ten artykuł, ale ponieważ wszystkie teksty tu są moderowane, nie opublikowaliśmy go. W archiwium "DZ" nie był takiego tekstu.

Ale stanowisko Ziętka jest nie do akceptowania.

Kurwa skandal!

Kurwa skandal!

Uchylanie się od

Uchylanie się od opublikowania sprostowania grozi odpowiedzialnością karną (jest to przestępstwo z art. 46 prawa prasowego). Redakcja jawnie zaoferowała publikację sprostowania.

sojuznicy dla ppp

samoobrona i liga chcą zaostrzyć prawo prasowe - może oni pomogą ci pozwać do sądu imc

Ja pierdole co za jebany

Ja pierdole co za jebany chuj z niego!!!!!!!

PPP to piękny twór:

PPP to piękny twór: stworzyli go prawicowcy z KPN, odwołuje się do tradycji pracowniczych, a masy związkowe mają tam tylko jedno do powiedzenia - Ziętek! Ziętek! Ziętek! karierowicz za wszelką cenę...

celem takich publikacji jest "szkalowanie jego dobrego imienia"? daj spoko! zachowuje sie jak gwiazdor

mam zamiar podjąc dzialania, które tego typu związkowca wyeliminuja.

prawo prasowe

Sprostowania i odpowiedzi.
Art. 31.
Na wniosek zainteresowanej osoby fizycznej, prawnej lub innej jednostki organizacyjnej redaktor naczelny redakcji właściwego dziennika lub czasopisma jest obowiązany opublikować bezpłatnie:
1. rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie wiadomości nieprawdziwej lub nieścisłej,
2. rzeczową odpowiedź na stwierdzenie zagrażające dobrom osobistym
Art. 32.
1. Sprostowanie lub odpowiedź należy opublikować w:
1. dzienniku - w ciągu 7 dni od dnia otrzymania sprostowania lub odpowiedzi,
2. czasopiśmie - w najbliższym lub jednym z dwóch następujących po nim przygotowywanych do druku numerów,
3. innym niż dziennik przekazie za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu - w najbliższym analogicznym przekazie, nie później jednak niż w ciągu 14 dni od dnia otrzymania sprostowania lub odpowiedzi.

Ziętek sobie może!!!

Czytałem ten artykuł wczoraj. Baaardzo dokładnie. Zauważyłem coś dziwnego. Albo autor przeoczył pewną literówkę albo specjalnie zagrał.
Artykuł bowiem ani w jednym miejscu nie mówi o Bogusławie ZIĘTKU ale o... Bogusławie ZIETKU! (bez "ę") a zatem - wydaje mi się - że Ziętek może sobie potupać nóżką. Nigdy nie było też wymienionej z nazwy PPP czy S 80. Ów zmyślony artykuł opowiadał o jakimś tam Bogusławie ZIETKU który razem ze swoją jakąs tam organizacją nie chce już współpracować z anarchistami. Jedyny kto moze wnieść sprawę do sądu to Dziennik Zachodni (bo ta nazwa sie pojawiła) ale ten pewnie będzie rad z darmowej reklamy:-D

sorry, zluzujcie

nie wiem co jest takiego pociesznego w tej historii. pan ziętek zdaje się w końcu zrozumiał, jak działają niemoderowane serwisy i nie wnosi dalszych roszczeń wobec indymediów. ktoś ewidentnie robi mu koło pupy robiąc jednocześnie kolo pupy redakcji imc-pl. dziś znowu ukazał się na indymediach tekst podpisany jako "bogusław ziętek", nie będący jednakowoż jego autorstwa. ot takie ubeckie metody konfliktowania środowisk. no żenada po prostu

politycy nie mają coś

politycy nie mają coś lepszego do zrobienia niż grozić pozwem sądowym

g.

nie ma nic pociesznego w tej historii
są trolli i vandale, którzy nie potrafią normalnie dyskutować z jednej strony, a z drugiej strony, polityk, który grozi imc procesem

masz rację - metody ubeckie - i to może nawet być ktoś z prawicy lub z słuzb który to napisał - nie wiadomo

ale moim zdaniu warto komentować reakcję Ziętka tak jak tu zwykłe krytykujemy polityków, których chcą pozwać mediów czy zamknąc strone

A najśmieszniejsze, że

A najśmieszniejsze, że wszyscy jak dzieci reagują zgodnie z oczekiwaniem prowokatorów. Ziętek się wścieka, a CIA podchwytuje i rodmuchuje sprawę.
Wiadomo, że plotka ma to do siebie, że pozostaje w głowach niezależnie od sprostowań. Wiadomo jednak też, że w tę historię z Dziennikiem Zachodnim nikt na dłuższą metę nie uwierzy bo zostanie sprostowana. Potrzebny jest więc bardziej długofalowy efekt. Jak go osiągnąć? Propkatorzy nie muszą nawet kiwnąć palcem. Z pomocą przychodzą sami zainteresowani. Autorka CIA stwarza fakt medialny pod tytułem: "Ziętek ma wąty do indymediów, a my anarchiści mamy go gdzieś". Brawo. Cel został osiągnięty wspólnymi siłami manipulowanych i manipulatorów. Rekord bije tytuł niusa na CIA. Sam Springer by się nie powstydził...

CIA nie dała się

CIA nie dała się wmanewrować w prowokację, bo mimo że oba "newsy" otrzymaliśmy, to ich nie opublikowaliśmy.

Jednak sprawa newsów to jedno, a sprawa języka Ziętka w "dyskusji" z Indymediami to drugie. Facet wyssał sobie z palca paragrafy i zaczął nimi straszyć. Do tej pory specjalizowała się w tym prawica. Np. Kowalewski, który znacznie większe ma powody do oburzania się, zareagował znacznie spokojniej, a Ziętek dał się podpuścić jak dzieciak, a nie poważny polityk. W newsie na CIA nie ma żadnych manipulacji. Tak po prostu takie są fakty w przeciwieństwie do manipulacji zaserwowanych przez anonimowego publikatora. I dla mnie ten język jest bardziej niebezpieczny niż sama prowokacja, bo kto wie co się będzie działo jak Ziętek dojdzie do władzy.

wielki szatan

Autorka CIA (ja) nic nie stwarzyła lecz przedrukowała list Ziętka do IMC. Ale jak każdy, który próbuje usprawiedliwić działność polityków, "kaczka dziwaczka" nie widze nic w jego zachowaniu złego a probuje znaleźć winę w mediach. Sam Wierzejski by się nie powstydził...

pewnie szatan namowil zietka

pewnie szatan namowil zietka do pisania skarg

xavier,

facet nie wyssał sobie z palca zadnych paragrafów - o żadnych w swoich mailach nie wspomina. nie wspomniał też, ani razu, że poda indymedia do sądu. groził jedynie podjęciem enigmatycznych "działań", i to w mailu na priva, nie wiedząc, że zostanie on przeforwadowany na publiczną listę. przeprosił następnie za to, tłumacząc, że pisał w stanie wzburzenia. każdemu chyba wolno się zdenerwować?
owszem - oburzanie się na otwarty portal za to, ze "puścił" newsa jest głupie - na imc-pl newsy same się wszak puszczają ;), ale może wynikac z nieznajomości zasad publikacji po prostu. niefajne jest też jednak publikowanie na CIA tekstu pod sensacyjnym tytułem "czy ziętek pozwie...", bo to przypomina szukanie afer w stylu FAKA czy superdepresu. jakby nie można było - jak już ktoś bardzo chciał - po prostu zreferowac sprawy, bez chwytliwych nagłówków i podpuszczania do kwiecistych komentarzy w stylu "ale z niego chuj" i "hurra! hurra! będziemy zwalczać ziętka" i w ogóle to niech zyje nowa wojna: zwiazki kontra anarchiści

Nie było w tym nic

Nie było w tym nic enigmatycznego, cytuję: "Przypominam natomiast, że odpowiedzialność karna ciąży nie tylko na tym kto jest autorm nieprawdziwej informacji ale również na tym, kto te nieprawdziwe informacjê rozpowszechnia."

Dla mnie to jest jasna i czytelna groźba. Nie widzę też żadnej sensacyjności w tytule, który po prostu zadaje pytanie i ma ku temu podstawy. A jeśli ktoś nie zna zasad publikowania na IMC wcale go to nie zwalnia z 1) zapoznania się z zasadami przed pisaniem takich gróźb 2) Groźby nie miały podstaw prawnych jak na mój gust, więc wypadałoby też poznać prawo prasowe 3) Nie powinno się stosować gróźb przed wyjaśnieniem sprawy jak sądzę

Poza tym nie wiem o czym piszesz związki kontra anarchiści (wielu anarchistów jest związkowcami, więc to trochę fałszywa dychotomia). Jako anarchosyndykalista jestem przeciwnikiem politycznym Ziętka (choć nie osobistym, bo nawet faceta nie znam osobiście, więc nie mam na jego punkcie paranoi), który jest jednym z tych, którzy po raz setny w historii próbują wciągać pracowników w politykę partyjną za pomocą PPP. Więc istnieje odwieczny konflikt anarchiści vs biurokracja związkowa, lub anarchiści vs. demokracja przedstawicielska. Nic w tym niezwykłego.

spokojnie

Facet sie zdenerwował, chyba nikt nie lubi, jeśli ktoś się za niego podaje. Też uważam, że obie strony w tym przypadku są wmanewrowane

oj dana dana, nie ma szatana, a świat realny jest poznawalny

Kaczka dziwaczka okresliła zaledwie dzialanie obydwu stron (Ziętka i CIA) jako współdziałanie na korzyść prowokatorów, stawiając je na tym samym poziomie. Nie wiadomo co jest bardziej "złe" - całkiem bezrefleksyjna reakcja Ziętka czy za mało refleksyjna CIA. Gdyby Ziętek faktycznie zagroził sądem, to oczywiście trzeba by było o tym napisać. A tak? Zakładając, że nic z tego nie będzie, tworzy się sensacyjny znak zapytania i rozdumuchuje prowokację.

oh yeah, tylko niech ten

oh yeah, tylko niech ten odwieczny konflikt nie odbywa się na cudzych plecach i cudzym kosztem i napożywce z cudzej prowokacji.

Nie rozumiem w jakim sensie

Nie rozumiem w jakim sensie na cudzych plecach. Bo o ile ja wiem to na cudzych plecach i za cudzą kasę na razie kręcą swoje polityczne lody biurokracji z Sierpnia i PPP. Za czyje pieniądze jest wydawana Trybuna Robotnicza? Z kieszeni prywatnej Ziętka i Zalegi? Czy w Sierpniu było referendum w sprawie przeznaczania kasy Sierpnia na polityczną agitację partyjną? Przepraszam bardzo, ale to nie anarchiści kosztem robotników robią sobie publicity.

Jak już napisałem prowokacja to jedno. A grożenie to druga sprawa.

inni szatani

Kaczka dodaje: jak chcecie robić antysystemowe medium, to dobrze by było się nieco uodpornić na sposób działania systemu. Bo Wy chyba w ogole nie zwracacie uwagi na logikę tej całej akcji, a to jest tylko zwykła, typowa dzisiejsza afera-prowokacja obliczona na zarządzanie emocjami. Rozpoznawanie sytuacji w kategoriach politycznych jest w typ wypadku najczystszą naiwnością, praktycznym błędem. Wyobrażacie sobie co będzie jak się zdarzy coś poważnego, skoro przy takim czymś "strony sporu" z upodobaniem pobrzękują szabelkami? Wszyscy natychmiast zainwestują całą energię w zwalczanie siebie nawzajem.

wygląda na to, że

wygląda na to, że indymedia bronią polityków

a jeśli jakiś polityk z prawicy zrobiłby coś takiego?

to jest typowy podwójny standard, i ten podwójny standard prędzej czy później zakończy się jakimś nieprzyjemnym fiaskiem

Zgadzam się z Xavierem -

Zgadzam się z Xavierem - jest to jawna groźba wobec redakcji, bez jakiegokolwiek kamuflażu. Warto wiedzieć, z kim się robi interesy :/

kd, z mojej perspektywy

kd, z mojej perspektywy Ziętek nie jest kontestatorem systemu. Jest po prostu jego częścią, który chce kapitalizmu z ludzką, "socjalną", twarzą. Z tej perspektywy jest systemowi na rękę nawet. Jak przyjdzie czas na korektę "socjalną" w kapitalizmie, to PPP będzie jak znalazł.

Nie róbmy już z niego męczennika, jak próbowano zrobić sztuczną "agentutralną" aferę ze śmierci Podrzyckiego.

niestety czesto trzeba cos

niestety czesto trzeba cos wyolbrzymic zeby dotarlo to do swiadomosci

naiwność???

naiwność??? a może ciągotki do tego by "po godzinach" pracy na CIA zatrudnić się w FAKCIE albo SUPEREXPRESIE zgadzam się z "g.". Prowadząc niezależny serwis informacyjny warto poświęcić trochę czasu na odrobinę refleksji. Zamiast stawiać na szybkość przekazu (ten elementarny składnik dzisiejszego medialnego bagienka) można dać sobie trochę na wstrzymanie i zająć się sprawą trochę rzetelnie np. prócz umieszczania listu pana Ziętka do IMC, może jakiś meil do niego by spróbować na spokojnie wyjaśnić całe to zamieszanie. Byłoby to coś więcej niż typowo odwieczne krytykowanie polityków tak dla samego krytykowania. Z głupiego dowcipu jakiegoś prowokatora zrobiła się mała aferka, a patrząc po ilości komentarzy do tej wiadomości na CIA, chcąc nie chcąc też się w nią doskonale wpisało

do white

??? indymedia bronią polityków? gdzie i kiedy? kolejny tani bełkot... szkoda że nie wszyscy potrafią czytać ze zrozumieniem. jesli uważasz, że można kłamać na temat jakichkolwiek polityków (bo są akurat z lewa lub z prawa), podszywac sie za nich i wkrecać ich w prowokacje, anarchistom natomiast wkręcać nie wypada, sam masz podwójne standardy. czy ziętek w systemie, czy nie i jakie lody kręci nie ma tu nic do rzeczy! poczuł się urażony, nie skumał (bądź nie chciał przyjąć) wyjaśnień, pogroził, pomyśłał i przeprosił. koniec tematu.
po prostu nie robi się zbędnych sensacji, zwłaszcza kiedy nie wiadomo komu jest to na na rękę.

Xavier

Może i tak, ale mniejsza o Ziętka. Mowiąc o systemie nie mowię o Ziętku, tylko o Was. Podłączanie tej historii pod wieczny konflikt centralizmu partyjnego i idei anarchosyndykalistycznych W TAKIEJ SYTUACJI, tylko wtórne nadawanie sensu politycznego sztucznie wytworzonym emocjom. Jest to niezbezpieczne poddawanie się logice systemu. W ten sposób jednym pstryknięciem klawiatury jakiś prowok może wywołać spór polityczny.
Z jednej strony mówisz, że nie masz paranoi, a cały czas schodzisz na temat Ziętka w ogóle, tak jakby to akurat w tym momencie było najważniejsze. Chodzi po prostu o to, że takich (jawnych) przeciwników należałoby raczej atakować przy innych, lepszych okazjach, przede wszystkim wybranych przez siebie, a nie przez przeciwników ukrytych.

Najważniejsze dla mnie jest

Najważniejsze dla mnie jest rozdzielenie dwóch spraw: samej prowokacji i reakcji na nią Ziętka. Nie wiem dlaczego CIA dostaje się za tę prowokację po głowie, skoro nie zamieściła obu tekstów. Zamieściła natomiast informację o pogróżkach Ziętka w stosunku do IMC. Każdy ma swój rozum i może sobie z nich wyciągnąć własne wnioski. Gdyby Ziętek sam zareagował na tę prowokację tak jak należało, czyli spokojnie, to nie byłoby sprawy, bo tekst pewnie by zaraz zniknął z IMC, a tak sam wywołał burzę tymi groźbami.

Dla mnie osobiście to jest pryszcz. Ważniejsze pytanie jest, dlaczego to zdaniem niektórych CIA nie miała prawa o tym informować i w czym to jest podobne do Faktu. Jeśli jeden z czołowych polityków lewicy pozaparlamentarnej wysyła takie treści w których są groźby do redakcji IMC, to wydaje się że należy potraktować je poważnie. Poza tym news odwoływał się do faktycznego zdarzenia, w dodatku w tytule był znak zapytania, a nie wykrzyknik, co o ile wiem w języku polskim ma określone znaczenie.

Oby tak dalej! Kawal dobrej roboty!

Redakcja Indymediów pisze więcej na CIA niż w swoim serwisie!

CIA ma prawo informować,

CIA ma prawo informować, tyle że fajnie byłoby aby wczesniej informacja była porzadnie sprawdzana. nikt nie skontaktował się z ziętkiem, ani z wolontariuszami imc-pl, po prostu wklejono pod prowokacyjnym tytułem fragmenty czyjejś korespondencji (olewajac fakt, że jej autor nie zdawał sobie sprawy, ze będzie publicznie dostępna) i bez aktualizacji tematu.
znam znaczenie znaku zapytania, zauważ jednak ze ten sposób ozdabiania tytułów jest ulubioną praktyką brukowców (mogą wówczas wywinąc się od odpowiedzialności twierdząc, że "tylko pytali") i polityków w brudnych kampaniach (vide lepper, który też "tylko pytał" kiedyś w sejmie i był potem za to ciągany po sądach). jak by powstał news na indymediach np. pod tytułem "czy xavier współpracuje z policją?", to zapewniam, ze nawet jesli w jego treści brakowałoby potwierdzenia że wspołpracuje, to i tak smród wokól ciebie by pozostał, a sam też byłbyś niespecjalnie zadowlony z pojawienia się takiej publikacji.

więc - podsumowując - nie mam zastrzeżeń co do faktu informowania, tylko do stylu.

Oj, bron boze aby nie pojawily sie jakies klopotliwe watki!

Zietek potrafi doskonale zarzadzac emocjami lewicowych naiwniakow.

>Dlaczego CIA nie miała prawa o tym informować?
Dlaczego oni go bronia? Chyba uważają, że nikt nie ma prawa krytykowac lewicowych polityków. Niedobrze sie robi w srodowisku - pewnie bo to jedna klika te wszystkie dupolizy.

Przepraszam, ale lista IMC

Do g.: Przepraszam, ale lista IMC JEST publicznie dostępna. To nie jest prywatna korespondencja pani g. z panem z.

Poza tym pod tym tytułem był mejl od Ziętka w którym czarno na białym grozi IMC, więc były podstawy do takiego a nie innego tytułu. Przepraszam, ale w moim przekonaniu to ty teraz robisz jakiś sztuczny dym wokół tej sprawy, którego do końca nie rozumiem.

etyka kiedy jest to wygodna

Bo indymedia nie narusza zasad etyki dziennikarskiej, he he. Wszystko tam można opublikować i nikt tego nie sprawdzi. Pewnie są wiadomości nieprawdziwe lub nieścisłe na indymediach i na CIA. Nie wiem czy ktoś sprawdził ta informację w artykule "Żenada na masie krytycznej".

Przepraszam, jaki ma być

Przepraszam, jaki ma być styl artykułów na indymediach?

echhh ten podwojny standard

echhh ten podwojny standard moralny

Solidarność naszą bronią!

DO INDYMEDIÓW: Czy dla was nie ma żadnego znaczenia, że jest ktoś, co staje w waszej obronie??? A jeśli następny raz będzie inaczej i złoży pozew?

polityk nas rozdzielił

nie wiem dlaczego ludzi chcą rozdmuchać niepotrzebny konflikt między anarchistami. zastanówcie się - chyba nie jesteście wrogami.
niestety tu uważam, że g. i kd. reagowali zgodnie z oczekiwaniem prowokatorów. autorka słusznie krytykuje reakcję ziętka, nie widzę w tym nic złego. dlaczego autorka miała spokojnie wyjaśnić całe to zamieszanie skoro sami tego nie robicie tu?

tyle ważnych spraw wokół a chcecie się pokłócić o pierdołe.
wcale mi niepotrzebny ten cyrk.

Zgadzam się. Prowokacja

Zgadzam się. Prowokacja która najwyraźniej miała skłócić anarchistów z Ziętkiem (hmm a może raczej Ziętka z anarchistami) zadziałała w ten sposób że skłóciła anarchistów. jak zwykle jesteśmy bojowi, radykalni i stajemy w pierwszym szeregu do walki... ze sobą nawzajem...
A politycy, nieważne czy parlamentarni czy pozaparlamentarni, cieszą się z grzecznej zabawy anarcho-idiotów.

do 2007-07-04 00:58 i nast.

przepraszam, ale ja się nie czuję z nikim skłócona, ani nie wierzę, żebym mogła w tym wypadku reagować z czyimkolwiek oczekiwaniem. Staram się tylko zwrócić uwagę na pewne rzeczy. Żaden prowokator nie jest takim geniuszem (ni diabłem), żeby przewidział skutek na tyle kroków do przodu, by chcieć wywołac tą prowokacją konflikt między samymi anarchistami. I proszę nie powielać moich sformułowań ("reagować zgodnie z oczekiwaniem" oraz "rozdmuchać").

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.