Jezuici molestowali Eskimosów
Zakon Jezuitów wypłaci 50 mln dolarów odszkodowania w związku ze skargą 110 Eskimosów w sprawie molestowania seksualnego.
Skandal ujrzał światło dzienne dwa lata temu, kiedy "Times" opublikował artykuł o jezuicie Josephie Lundowskim, podejrzanym o molestowanie w latach 1968-75 prawie wszystkich chłopców z dwóch eskimoskich wiosek na wyspie Św. Michała. Ofiary księdza - obecnie 40- i 50-latkowie – do dziś nie otrząsnęły się z tamtych przeżyć. Wielu z nich ma depresję, napady agresji, to alkoholicy i niedoszli samobójcy. Za zmarnowane życie obwiniają księdza Lundowskiego.
Śledztwo wykazało, że przełożeni kierowali duchownych zamieszanych w pedofilskie afery do miejsc oddalonych od świata, aby nie szkodzili wizerunkowi zakonu. Sam zakon zaś twierdzi, że owe misje na terenach zamieszkałych przez Eskimosów były ogromnym wyróżnieniem dla najbardziej gorliwych kapłanów.
Jezuici zaprzeczyli oskarżeniom o molestowanie, a mimo tego zgodzili się zapłacić gigantyczne odszkodowanie. Sprawa została załatwiona zaskakująco szybko, adwokaci obu stron porozumieli się przy pomocy poczty elektronicznej.
"Wypłacimy powodom 50 mln dolarów w zamian za wycofanie wszelkich skarg i roszczeń wobec członków zakonu jezuitów" - oznajmił adwokat zakonu, Richard K. Hansen.





