Pielęgniarki protestują przeciwko gorszemu traktowaniu niż lekarze

Kraj | Prawa pracownika

Dorota Gardias z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych ostro skrytykowała dziś w TVN24 dyrekcje szpitali ulegające żądaniom płacowym lekarzy, a pomijające w negocjacjach pielęgniarki.

- Lekarz nie może zarabiać dziesięć razy więcej niż pielęgniarka. Zachowuje się nieprzyzwoicie, gdy proponuje mu się 10 tys. miesięcznie z sześcioma dyżurami, a on tego nie przyjmuje. Będzie miał za dyżur więcej niż pielęgniarka za cały miesiąc - mówiła Gardias w TVN24. W wielu szpitalach pielęgniarki będą zarabiać 8 zł na godzinę, a lekarze - 70. Jak podkreśliła, pielęgniarki rozumieją oczekiwania lekarzy, ale nie mogą być przez dyrekcje szpitali i ministerstwo traktowane gorzej. - Apetyty rosną w miarę jedzenia. I rozumiem to: i lekarz nie zarabia tyle, co w Europie, i pielęgniarka. Winą nie obarczam lekarzy, tylko polityków i dyrektorów - powiedziała szefowa OZZPiP. Przepraszam wszystkich pacjentów, ale jeśli lekarz będzie zarabiał dziesięć razy więcej niż pielęgniarka, to będą strajki - dodała.

Żenada. Zamiast wytrwale

Żenada. Zamiast wytrwale walczyć o swoje pielęgniarki buntują się przeciwko temu, że lekarzom udaje się wywalczyć podwyżki. :/

żenadą to są propozycje

żenadą to są propozycje pielęgniarek. średnia krajowa na dzień dobry, w ciągu pięciu lat 1,5 średniej krajowej. lekarze już dawno ocipieli. stawki jak na zachodzie, plany prywatyzacji a za co ja mam sie leczyć? za moje 1000 miesięcznie albo moja sąsiadka za 500 zł emerytury. walcie się białe kitle

Ludzie mają prawo domagać

Ludzie mają prawo domagać się godziwego zarobku, jeśli masz za mało to zbierz się z tobie podobnymi i też protestuj, a nie marudź.

Ad 1 post: pielęgniarki buntują się przeciwko temu, że cały budżet na podwyżki jaki mają dyrektorzy jest przeznaczany dla lekarzy, a o nich nikt nie pamięta już.

Gdyby się twardo domagały

Gdyby się twardo domagały swego, to by o nich nie zapomniano. Ale strajków lekarzy nie poparły. Teraz dopiero wielkie halo gdy ci coś zyskują. To jest właśnie żenująca motywacja.

A jak pielęgniarki

A jak pielęgniarki strajkowały to lekarze je poparli? Bo jakoś sobie przypomnieć nie mogę. One od lat walczą i ciągle dostają głównie obietnice.

Były wysuwane propozycje ze

Były wysuwane propozycje ze strony lekarzy. Co więcej, pierwszy poważny strajk w opiece zdrowotnej przeprowadzili lekarze anestezjolodzy. Jeśli pamiętasz żadnego wsparcia ze strony pielęgniarek wtedy nie dostali.
Zaznaczam - uważam, że pielęgniarki mają prawo i powinny domagać się podwyżek. Natomiast żałosna jest dla mnie ta argumentacja, że "lekarze dostają". Dostają, bo wytrwale protestują od roku a teraz zmieniające się prawo dało im mocny argument w negocjacjach.
Inna sprawa, że z tą wysokością zarobków lekarzy nie jest tak różowo jak to się podaje. Wiele umów to nie etaty tylko kontrakty, czyli od otrzymywanej kwoty należy odjąć podatek, zus. Trzeba też zostawić sobie rezerwę za czas urlopu bo wtedy pieniędzy się nie dostaje żadnych. O wszelkich dodatkach można zapomnieć.

Pielęgniarkom z tego co

Pielęgniarkom z tego co czytam nie tyle chodzi o to, że lekarze dostają, ale że one nie dostają, choć też walczą od lat, czasem obrywając od glin, jak we Wrocławiu w 2002 roku. Więc jak to jest, one od jakichś siedmiu czy ośmiu lat mają obiecaną podwyżkę, a nie dostają jej, a tymczasem lekarze dostają, to można się wkurzyć.

Ty chyba zauważasz tylko

Ty chyba zauważasz tylko to, co chcesz zauważyć. Ale może spróbuj - przeczytaj tylko ten króciótki artykuł pod którym piszemy te komentarze. Jeśli nie zauważasz tam wypowiedzi szefowej związku pielęgniarek, wypowiadającej się krytycznie pod adresem walczących o realne podwyżki lekarzy, to naprawdę: nie ma sensu z Tobą polemizować.

No to chyba czytamy dwa

No to chyba czytamy dwa różne teksty:
"Jak podkreśliła, pielęgniarki rozumieją oczekiwania lekarzy, ale nie mogą być przez dyrekcje szpitali i ministerstwo traktowane gorzej (...)Winą nie obarczam lekarzy, tylko polityków i dyrektorów - powiedziała szefowa OZZPiP."

Ty czytasz tylko mniejszy

Ty czytasz tylko mniejszy fragment tekstu, co potwierdza tezę, że zauważasz tylko to, co chcesz zauważyć.

"- Lekarz nie może zarabiać dziesięć razy więcej niż pielęgniarka. Zachowuje się nieprzyzwoicie, gdy proponuje mu się 10 tys. miesięcznie z sześcioma dyżurami, a on tego nie przyjmuje. Będzie miał za dyżur więcej niż pielęgniarka za cały miesiąc - mówiła Gardias w TVN24. W wielu szpitalach pielęgniarki będą zarabiać 8 zł na godzinę, a lekarze - 70.(...)Przepraszam wszystkich pacjentów, ale jeśli lekarz będzie zarabiał dziesięć razy więcej niż pielęgniarka, to będą strajki - dodała."

Wyraźnie chyba widać (oczywiście jeśli chce się patrzeć obiektywnie), że myślą przewodnią jest tu, iż lekarze zarabiać mają "za dużo".

Bo trzeba znać jakieś

Bo trzeba znać jakieś granice. Nie można przeznaczyć całego budżetu na podwyżki lekarzy, bo co z innymi pracownikami? Oczywiście najlepiej jakby wszyscy zarabiali maksymalnie dużo, ale trzeba patrzeć na realia.

No i widzisz, poczytałeś i

No i widzisz, poczytałeś i zmieniasz śpiewkę. :)
OK, teraz przyłączasz się do pani Gardias, podkreślającej (co było do udowodnienia ;) że lekarze mają zarabiać "za dużo". Tyle że rzeczywistość nie przedstawia się tak jak Ci podają w mediach. Tak jak pisałem: wiele z tych umów to kontrakty, czyli od podawanych kwot (nie są najczęściej tak wysokie jak podaje np. Gazeta Wyborcza) musisz odjąć jeszcze zus i podatek. Nie masz żadnych dodatków w stylu wysług, trzynastki itp. Nie masz płatnego urlopu. Co więcej Twoje chorobowe jest żałosne, podobnie przyszła emerytura (gdyż podstawowa stawka zusowska jest naliczana od 60% średniej krajowej tak więc pozostaje Ci się doubezpieczyć lub odkładać kasę na starość). Kolejna sprawa - po przeliczeniu na godziny te pieniądze nie są wypłacane za pracę na jednym etacie! Chodzi tu o zaakceptowanie klauzuli opt-out, czyli o zgodę na pracę powyżej 48 godzin tygodniowo! Jeśli po uwzględnieniu tego wszystkiego nadal będziesz uważał, że są to wielkie kokosy i będziesz postulował obcięcie tych (mitycznych często) podwyżek lekarzom to cóż... konsekwentnie postuluj może także obcięcie wypłat górnikom bo dostają sporo więcej niż pielęgniarki, nauczyciele i - wyobraź sobie - nadal wielu lekarzy w Polsce.

Z tymi niebotycznymi

Z tymi niebotycznymi zarobkami górników też powtarzasz mity medialne.
Co do tego co piszesz, pewnie wielu lekarzy tak pracuje, jak napisałeś, ale jaki to jest procent? Możesz podać jakieś źródło danych?

Ale ten konflikt pielęgniarki-lekarze jest szkodliwy dla obu stron, dlatego ja jestem przeciwnikiem związków zawodowych opartych na jednym zawodzie, wolę jednolite związki branżowe w którym np. w szpitalu byliby zrzeszeni wszyscy pracownicy. Dzięki temu występowaliby jako jedna siła, a nie tak jak jest teraz że idzie kakofonia do opinii publicznej.

Lekarze poza szpitalem dorabiają

Lekarze poza szpitalem dorabiają i biorąc po 50 zł (to i tak tanio) za porade wiele nie muszą się napracowac by mieli na podstawowe potrzeby. Pielęgniarka nie ma szans dorobić. W 20min nie zarobi 50zł!!! Lekarze bardzo żadko popierali postulaty pielęgniarek mówiąc, żeby same sobie wywalczyły.Kolega który to pisze albo ma bogatych rodziców , albo nie wie co to praca, albo ma gorączke i majaczy. Ja pracuje w szpitalu jako pielęgniarz i widze jak ta współpraca między grupami zawodowymi wygląda....
Lekarze strajków pielęgniarek też nie popierają choć są wyjątki. Wtedy gdy związki zawodowe lekarzy są w mniejszości w stosunku do związkóów pozostały grup zawodowych. Wtedy wiedzą , że są uzaleznieni od "personelu niższego".

To co robią lekarze poza

To co robią lekarze poza pracą na etacie to ich prywatna sprawa. Mogą odpoczywać lub mogą pracować. Nikt nikomu nie broni zatrudnić się na drugi czy część drugiego etatu.

Popieram

I bardzo dobrze ! Pielęgniarki odwalają w szpitalach masę roboty szkoda tylko że niewielu to docenia , wiem coś o tym bo właśnie odbywam zastępczą służbę w szpitalu , lekarze walą w ch_ja niemiłosiernie ale do pielęgniarek nie ma się co czepiać naprawdę te kobiety ciężko pracują , więc zanim zaczniecie wieszać psy to zastanówcie się kto się wami będzie opiekował gdy nie daj Bóg traficie na oddział szpitalny. Lekarz przyjdzie na obchód ze 2 razy dziennie coś tam niby porobi , a pielęgniarka zapiernicza jak beteerek i to za w sumie śmieszne pieniądze
.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.