Protesty przeciwko poprawkom konstytucyjnym Chaveza

Świat | Protesty

Dziesiątki tysięcy Wenezuelczyków demonstrowało na ulicach Caracas przeciwko zmianom konstytucyjnym, które znoszą kadencyjność urzędu prezydenta. Podobna poprawka została odrzucona już w referendum w 2007 roku.

Chavez, który właśnie przeprowadza kampanię promocyjną zmian w konstytucji w biednych dzielnicach Caracas, powiedział, że gdyby zorganizował demonstrację poparcia dla poprawek, byłaby ona "100 razy większa niż protest opozycji". Jeśli przegra, Chavez nie wykluczył, że spróbuje przeprowadzić referendum po raz kolejny.

Wenezuela dotknięta została przez światowy kryzys gospodarczy, szczególnie dotyczy to spadku cen ropy na rynkach międzynarodowych, co może spowodować cięcia w wydatkach socjalnych rządu, dzięki którym utrzymuje wysokie poparcie społeczne. Chavez zaprzeczył jakoby planował znieść prywatną własność środków produkcji i podkreślił, że rząd kontynuuje współpracę z zagranicznymi koncernami naftowymi.

Źródło: Al Jazeera

Widać, że Chavez bierze

Widać, że Chavez bierze nauki od UE - stwierdził, że będzie przeprowadzał referenda tak długo, aż wreszcie zmęczeni wyborcy podejmą "jedynie słuszną" decyzję.

Nie zgadzam sie z Chavezem ,

Nie zgadzam sie z Chavezem , ale bądźcie uczciwi i napiszcie kto organizuje owe demonstracje

Będę uczciwy i powiem -

Będę uczciwy i powiem - nie wiem. Bo to że organizuje je "opozycja i studenci" jak podają media, nic tak naprawdę nie mówi. To jednak kto organizuje te demonstracje w żaden sposób nie ma wpływu na ocenę poprawek proponowanych przez Chaveza. ten facet tak jawnie przebiera nogami żeby dożywotnio pełnić rolę prezydenta, że trudno to ukryć i sam zniechęca wobec siebie wiele osób. No ale on nie krył nigdy, że głównie chodzi mu o władzę. Może to zdobywac jako członek zbuntowanych żołnierzy za pomocą zamachu stanu, może też ją zdobywać za kasę z ropy i za pomocą przekupywania ludzi za nią pod sztandarem "socjalizmu", a tak naprawdę kapitalizmu z "ludzką" twarzą.

Chavez to zwykły komuch,

Chavez to zwykły komuch, który dorwał się do władzy i chce ją za wszelką cenę zachować do końca życia. Podobnie jak Castro i spółka.

Kiedyś mu kibicowałem,ale

Kiedyś mu kibicowałem,ale chyba muszę ci przyznać rację...Dodam jeszcze,że wyrażnie skręca w prawo...

gdyby był komuchem

to znaczy komunistą nie było by źle może spróbował by znacjonalizować przemysł wenezuelski ale na to raczej szans niema. Jest on raczej postępowym nacjonalista w stylu Nasera używającym rewolucyjnej i socjalistycznej retoryki. Na pewno odegrał postępowa role ale to nie będzie trwać wiecznie. kryzys Wenezuela odczuje jak każde kapitalistyczne państwo a wtedy Chavez stanie się raczej przeszkodą niż pomocą dla rewolucji i socjalizmu, tylko organizacja robotników i chłopów wenezuelskich najlepiej w rewolucyjną partie może dać szansę na zmianę systemu. Z reszta nie wystarczy rewolucja w Wenezueli nie będzie ona miała szans jeżeli nie zrewolucjonizuje się cała Ameryka łacińska

= rewolucyjną partie

= rewolucyjną partie =

Niezły oksymoron.

Co jeszcze zaproponujesz? Trybunał "Rewolucyjny" dla pracowników nacjonalizowanych przedsiębiorstw, którzy odrzucą "ojcowską" rękę państwa i będą chcieli sami wziąć sprawy w swoje ręce, bez oglądania się na zdanie "rewolucyjnych" politruków i biurokratów?

rewolucyjne partie znamy z historii i terazniejszosci

tylko libertarianie i pseudoanarchole tego nie wiedzą

Piłem do partii w znaczeniu

Piłem do partii w znaczeniu organizacji dążącej do objęcia władzy w państwie. Taka organizacja z samej swojej natury nie może być rewolucyjna. Oczywiście jeśli przez "rewolucję" rozumiemy działania służące rozproszeniu władzy w społeczeństwie, do poziomu pojedynczych ludzi.

Natomiast jeśli jakieś stowarzyszenie przyjęło nazwę "partii XYZ", ale chce realizować właśnie ten cel i nie pcha się na ministerialno-parlamentarne stolce, to mogę się zgodzić, że taka "partia" zasługuje na miano rewolucyjnej.

PS. Czerwono-czarny, Machno, anarchokomunisto, czy jak tam chcesz, żeby Cię nazywać: potrafisz napisać chociaż jeden, nieobraźliwy post? Twoje wypowiedzi aż kipią elitaryzmem i pogardą dla inaczej myślących. Słaba to IMHO reklama dla anarchizmu.

lepszy komuch niż faszysta

Taka szczenazeria jak ty ośmiesza polski @

Hmmm a co to, źle że

Hmmm a co to, źle że skręca w prawo. Jaka jest różnica między prawicowym a lewicowym autokratą??? Dla mnie żadna, tak samo jak różnica między komunizmem a faszyzmem.

no tak niema żadnej różnicy

no tak niema żadnej różnicy miedzy Chavezem a np Stroessnerem czy Pinochetem. Należy krytykować Chaveza i niema co mieć do niego złudzeń rewolucje mogą zrobić jedynie wenezuelskie masy na czele z klasą robotniczą a nie jednostka wybrana na prezydenta, ale pieprzenie że nie ważne kto szadzi to bzdura a takie myślenie zgubiło choćby Niemcy w 1933 r.

prowokacja czy głupota

naprawde takie idiotyzmy gadasz

a dla ciebie jest między

a dla ciebie jest między nimi jakaś różnica??? jaka?

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.