Zarzuty wobec anarchistów a zarzuty wobec neonazistów

Blog

W 2005 r. odbyła się demonstracja podczas szczytu Rady Europy. Demonstranci nikogo nie pobili. 11 osób zostało aresztowanych. Im postawiono zarzuty, m.in. o "naruszenie nietykalności cielesnej policjanta". W czasie aresztu demonstracja już była zakonczona a demonstranci szli w kierunek metro.

W 2008 r. policja aresztowała 23 osób w Słupsku. Wielu z nich spało kiedy policja przyszła do mieszkania. Im postawiono różnych zarzuty, m.in "naruszenie nietykalności cielesnej policjanta".

Wczoraj Marsz Tolerancji przeszedł ulicami Krakowa. Ok. 400 homofobów demonstrowało, w kierunku Marszu Tolerancji rzuciło kamienie, petardy i jajka. Homofoby skandowali "Zrobimy z wami to co Hitler z Żydami" oraz "Śmierć pedałom". Po demonstracjach policja zatrzymała w sumie sześć osób. Jedna z osób zatrzymanych odpowie za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, dwie inne za próbę rozproszenia legalnego zgromadzenia.

Właśnie tak pracuje policja.

tylko pytanie o co chodzi

czy o to żeby dla prawicowych chuliganów aparat represji był równie nieugięty jak wobec anarchistów, czy na odwrót dla obu grup był jednakowo łagodny?

O to chodzi, żebyś

O to chodzi, żebyś pomyślał nad tym faktem i zastanowił się czemu tak jest.

mogę się zastanawiać

dlaczego tak jest, ale chyba ważne jest by zadawać sobie pytanie i zastanawiać się też nad tym jak ma być:-)

no brawo

tylko że FAQ jakoś nie wyjaśnia jakiej reakcji władz oczekują anarchiści - zarówno wobec siebie jak i swoich politycznych oponentów. Czy chodzi o to żeby narzekać na to że samemu jest się ostro represjonowanym (to może być też przejaw że jest się w swoich działaniach wywrotowych choć trochę skutecznym skoro władza sięga po mocniejsze represje) i narzekać że inni nie są represjonowanie. Bo chyba taki sposób myślenia wypływa dość często z umieszczanych informacji (niekoniecznie akurat z tej) tyczących się albo to manifestacji które spotykają kontrmanifestacje, albo manifestacji różnej maści prawicowych-konserwatywnych-faszyzujących grupek. I wówczas pada hasło "policja broni faszystów" itp. i osobiście mam wrażenie jakby jedna strona domagała się od tego złego systemu z którym walczy jakiejś reakcji/represji wobec swoich oponentów, zupełnie przymykając wówczas oczy na głoszone przez siebie anarchistyczne/anty systemowe hasła. A takie zachowanie uważam za warte do przemyślenia i rozważenia czego się właściwie chce na teraz... a podesłany link do FAQ absolutnie nie daje tu żadnych odpowiedzi

Wcale nie chodzi o represje

Wcale nie chodzi o represje wobec oponentów, chodzi o niesprawiedliwe traktowanie.

Ale faq to jedna z prób

Ale faq to jedna z prób odpowiedzi na pytanie "jak ma być" :)
To co autorka napisała jak myślę to nie jest kwestia tego "co anarchiści oczekują od władz" tylko zwrócenie uwagi na sprzeczność między tym co te władze mówią i co robią. Pamiętaj że zwolennicy tzw demokracji parlamentarnej (czyli obecnie też te władze) opowiadają się za zwalczaniem totalitaryzmu itp a jak widzisz zwalczają wolnościowców o wiele bardziej (anarchizm od obecnego systemu różni się tym że jest bardziej demokratyczny) To m.in w takich przypadkach ujawnia się hipokryzja tej "demokracji". Twierdzą że bronią demokracji a represje skierowane są bardziej przeciwko radykalnym demokratom. Ciekawe nie? A co do demonstracji to co masz na myśli mówiąc o "narzekaniu"? Ja złudzeń nie mam niemniej dla wielu ludzi jest to zaskoczenie że atakowane są pokojowe demonstarcje i ludzie dostają po nich zarzuty o "napaść na policjantów" a jakichś gnojków rzucających kamieniami w ludzi z marszów równości oskarża się o "zakłócanie demonstracji" albo wcale - i warto te róznice pokazać na konkretnych przykładach

mnie aż ciarki

przeszły jak to przeczytałem. Anarchizm ma się sprowadzać do bycia "bardziej demokratyczny" niż obecny system a anarchiści to tacy radykalni demokraci, to chyba dość mocne uproszczenie bardzo różnorodnej i złożonej doktryny społeczno-politycznej, ja tu czuję ostrą kapitulacje na linii walki o język i braku wyobraźni w nazwaniu pewnych koncepcji(każdemu kto szanuje wolność jednostki słowo demokracja musi kojarzyć się ze zniewoleniem). Sprowadzenie anarchizmu z całym jego dorobkiem i różnorodnością do miana "radykalnej demokracji" brrry :-) już więcej sympatii mam do badaczy i oponentów którzy anarchizm nazywają utopią (no bo faktycznie na dzień dzisiejszy nie jest zrealizowana, można co najwyżej podreślać że jest to "utopia realizowana" pernamętnie każdego dnia:-). Jasne że rozumiem o co autorce chodziło tylko, że chciałem zwrócić uwagę na to, że często brakuje w omawianiu podobnych sytuacji jakiejś refleksji nad tym czego anarchiści wobec tego oczekują na dziś kiedy muszą działać w ramach kontestowanego przez nich porządku. Tego, że władza będzie równie surowo traktować wszystkich, a może równie łagodnie, albo zniesie ochronę demonstracji i pozwoli zaantagonizowanym grupą wzajemnie się pozałatwiać itp. itd. No bo jasne zwrócenie uwagi na "nierówne traktowanie" jest OK

Nie napisałem że anarchizm

Nie napisałem że anarchizm sprowadza się do bycia bardziej demokratycznym. Niemniej jednak JEST bardziej demokratyczny (i rozszerza to też na ekonomię) co jest istotne tutaj jeśli chodzi o "demokratyczne" władze i patrząc pod tym kątem anarchiści SĄ radykalnymi demokratami. Nie każdemu kto szanuje wolność jednostki słowo demokracja musi kojarzyć się ze zniewoleniem. Właściwie to jestem pewien że większości ludzi szanujących wolność jednostki słowo demokracja nie kojarzy się zniewoleniem> A tak poza tym to w końcu stąd właśnie anarchizm się wziął, demokracja i państwo są sprzeczne ze sobą, bo albo ten "demos" rządzi się sam, albo ktoś nim rządzi jak w państwie. Kapitulacja byłaby wtedy gdyby od tego anarchiści zaczęli odchodzić... no i istnieją różne pomysły jak to ma wyglądać (to jest ta różnorodność)

Gdyby policja (lub służba

Gdyby policja (lub służba która by przejęła kompetencje policji) była finansowana regionalnie przez ludzi zamieszkałych w danym mieście/ dzielnicy z pewnością dbała by o nic. Przecież od tego czy obroni tych ludzi zależała by dalsza praca danego funkcjonariusza. Tymczasem kiedy policje finansują anonimowi "podatnicy" w gruncie rzeczy szefem jest państwo na którego pożytek działa policja. Tymczasem nie zawsze to co jest dobre dla pańśtwa jest dobre dla społeczeństwa.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <ul> <ol> <li> <blockquote> <small>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.